Hej dziewczyny,zbliża się weekend, jak zawsze wtedy mam złe samopoczucie bo muszę wyszukać sobie zajęć żeby nie być samej w domu z moją babcią.Czy któraś z was też tak ma? jak jeszcze spotykałam się z "były" to jakoś czas leciał,nie czułam się sama pomimo że, on często był zajęty czymś innym ale sama świadomość że "jest" była ważna.Wstaję rano piję kawę i myślę że mogłabym pracować na okrągło żeby nie być sama.Chciałabym mieć kumpelę,móc pójść razem na spacer,zakupy.Ciągle myślę żeby ktoś zadzwonił i zapytał czy nie mam ochoty na zwykły spacerek po osiedlu? Jest ktoś chętny?
Temat: Spacer po Lublinie.
Zobacz podobne tematy :
Odp: Spacer po Lublinie.
A jakie osiedle?, ja na spacery to zawsze chętna;p