Witam.
Od wczorajszego poranka mam ogromne problemy z żołądkiem. Co bym nie zjadła, powiem obrazowo, po 10 minutach przelatuje przeze mnie i wychodzi drugą stroną:( Nawet herbaty nie mogę pić.
Codziennie o 20 biorę tabletki antykoncepcyjne. Wczoraj chodziłam do łazienki nawet po herbacie, jednak już wieczorem napiłam się 2 szklanek odgazowanej coli i przez ok 40 minut wszystko było ok. Postanowiłam więc wziąć tabletkę. Niestety, nie minęło 5 minut - łazienka.
Nastawiłam więc sobie budzik specjalnie na 5 rano i - przed upływem 12 godzin wzięłam ponownie tabletkę (założyłam, że tamta się w ogóle nie wchłonęła). Wzięłam i poszłam spać. Obudziłam się po 3 godzinach i niestety znów łazienka. Ale przez ten czas tabletka była w moim organizmie. Czy to znaczy, że nie mam się czym przejmować i skuteczność jest zachowana?
Z góry dziękuję za odpowiedź.