Dziewczyna ma sporo młodszą siostrę. Mogło się zdarzyć, że pojawienie się na tym świecie siostry zdetronizowało pierworodną królewnę. Przynajmniej we własnym odczuciu. Jak to się odbiło na relacji z ojcem możemy - uwaga trudne słowo - pospekulować. Dotąd z nikim nie musiała konkurować, czy zwyczajnie zabiegać o uwagę ojca - najważniejszego mężczyzny w jej życiu. Nagle sytuacja się zmieniła. Jeśli tak było, to jest duże prawdopodobieństwo, że wypracowała sobie cały wachlarz zachowań, przy użyciu których częściowo przynajmniej odzyskiwała utraconą wcześniej pozycję. To mogło doprowadzać do spięć, bo dorośli nie lubią, kiedy się nimi manipuluje. Wystarczyło trochę więcej stresu w życiu ojca, jakiegoś napięcia, niekoniecznie związanego z sytuacją w domu (choroba brata, problemy z pracą, pieniędzmi, etc) by czara się przelała i stary córce odpłacił za "chimery" z nawiązką. A potem to już poszło. Szczególnie, jeśli tata należy do facetów skrywających jakiś generalny żal do kobiet.
Nie zrozum mnie źle ? tak jesteśmy skonstruowani, że wypracowujemy sobie mechanizmy kompensacyjne, które nie czynią z nas ludzi podłych, tylko trochę upośledzonych.
Wracając?
Wchodząc w dorosłe życie dziewczyna (tak jak każdy człowiek) doświadcza wiele niepokojów, stresu związanego z obawami o przyszłość, zdrowie, pieniądze, pozycję społeczną, szczęście, samoocenę, etc. Nowy związek z mężczyzną to całkowita zmiana jej sytuacji, zmienia się wszystko ? to już ułożone i cała masa nowych rzeczy. Mechanizmy obronne z pewnością się nasilają. Ale to nadal nie znaczy, że jest podła i manipuluje. To oznacza, że się broni.
Podobnie, kiedy ojca w rodzinie zabraknie, bo sobie odejdzie. Dziewczyna, oczko w głowie tatusia traci na znaczeniu, tylko od wielkiego dzwonu tatuś się pojawia, raczy uwagą i szalonymi prezentami. Łatwo takiej dziewczynie pobłądzić.
Jako młody chłopak słono dostałem tym mechanizmem po dupie, nie rozumiejąc kompletnie nic z tego co się działo. Słyszałem okropne i nieprawdziwe rzeczy (od ?mam raka? do ?ojciec mnie zgwałcił?).
Zwrot, że psycholog dał jej popalić jest już wyraźnym sygnałem jej zagubienia (czy jak kto woli manipulacji), bo przy założeniu, że to normalny psycholog, jest to nieprawdopodne. Sugestia z psychiatrą wskazuje, że dziewczynie trzeba pomóc z emocjami (chemicznie), zanim zacznie w ogóle jakąkolwiek terapię.
Tyle, że zdalnie to możemy se tu co najwyżej miło pogdybać 
Jeśli nie masz do niej cierpliwości, to brnąc w to dalej wyrobicie sobie paskudny układ (tak jak w mojej sugestii dot. jej ojca). Mówię, to bo bywają także spokojni faceci, którzy w takie sytuacje wchodzą jak w masło i wszystko się układa ? dziewczyna czuje się bezpiecznie, bo facet ignoruje większość jej huśtawek, bo jest dla niej oparciem a nie koniem na biegunach.
Jeśli masz dobre układy ze swoimi rodzicami, spróbuj ich zapytać o zdanie. Powiedz im, co Cię niepokoi a potem ich wysłuchaj.
Powodzenia.