Witam,
Jakie mogą być powody powściągliwości i zdystansowania faceta?
Właśnie przerabiam taki przypadek. Zupełnie nie wiem czy coś da się z tym zrobić, czy po prostu odpuścić głębszą znajomość z ta osobą?
Chciałabym by Nasze relację się w pozytywny sposób rozwinęły, ale postawił wokół siebie tak solidny mur... z czego zdaje sobie sam sprawę. Obiecał, że się postara wyważyć drzwi i uszczuplić stan cegieł, a podczas spotkania było tak jak jest zazwyczaj.
Może ktoś z Was miał podobnie. Jak zachowywać się w takiej sytuacji by ułatwić otworzenie się tej drugiej osoby?
Chętnych brak... ![]()
Nie rozumiem problemu- napisz cos wiecej....
To znajomy, byly, niezznajomy...?
Laczy was cos?
Czego oczekujesz?
Ważne pytania... z góry przepraszam, że wkradł mi się w tę notę taki chaos, proszę po prostu dopytywać.
W zasadzie to nie wiem w jaką szufladkę relacji mnie upchnął.
Znamy się niecałe dwa lata, ale kontakt był rzadki. Był w związku, który rozpoczął w zasadzie po naszym poznaniu, po dwóch spotkaniach ze mną. Później nie mieliśmy kontaktu nawet pisemnego. W zeszłym roku wiosną się rozstali, wtedy widzieliśmy się też 2x... po czym miał wielki powrót do partnerki. Do listopada też nie mieliśmy kontaktu w zasadzie żadnego, nawet głupiego co słychać.
No i od listopada Nasz kontakt się poprawiał, bo jak sam twierdzi rozstał się definitywnie. Czego ja sama nie jestem pewna, w końcu podobnie było wiosną. I choćby przez tą sytuację nie wiem czego mam oczekiwać, mam obawy, że kiedy ja się w jakiś sposób zaangażuję w relację on powie mi bye, bo znów pojawi się była, bądź jeszcze ktoś. Zresztą to już nawet nie chodzi o to, bo ten dystans przeszkadza mi nawet w zwyczajnej znajomości. Świetnie się rozumiemy i wydaje mi się, ze on tez lubi czas wolny spędzać ze mną, ale przez brak otwartości ja tez się zniechęcam i powoli wycofuję.
Tak jak już pisałam wyżej, obiecał przed spotkaniem, że się postara...natomiast ja nic takiego nie odczułam. Nawet nie pożegnał się ze mną buziakiem, nie okazał żadnej radości z tego spotkania, a dodam że nie widzieliśmy się dłuższy czas. Zupełnie nie okazuje swoich emocji, uczuć.
1 nie jestes kandydatka na partnerke
Nie bierze cie pod uwage, nie patrzy na ciebie w takich kategoriach.
2 jestes kolezanka- przyjaciolka- psiapsiolka- znajoma
3 jestes obecna, kiedy niema kochanej kobiety, albo kiedy jest zle z ta kobieta
Moze pomozesz, dotadzisz, pomozesz mu zrozumiec JA- nie ciebie
4 moze by i pozwolil sobie na wiecej namietnosci z toba- ale nie chce, zebys sobie robila nadziei na bycie jego
Kobieta. Mozesz poczuc sie wykorzystana- a on tego nie chce.
5 jesli ci to odpowiada, mozesz mu zaproponowac seks bez zobowiazan, ale ten seks nie wywola u niego uczuc- musisz sie z tym liczyc.
6 jak sie rozstanie z partnerka, zblizy sie do ciebie, ale bedzie szukal innej, jak znajdzie to straci dla ciebie czas, bo bedzie zajety swoja pania.
Tak wyglada przyjazn kobiety z mezczyzna.
Sa gorsze rzeczy na swiecie, ty decydujesz, czy ci to odpowiads, czy nie.
Dziękuję, masz rację.
Chciałam żeby mnie ktoś w tym utwierdził.