Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

Temat: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

Przepraszam wszystkie Panie że piszę na waszym forum, jednak uczucia faceta po rozstaniu z ukochaną są podobne jak wielu tutaj kobiet. Na pewno zostanę skrytykowany przez wielu z Was za moje postępowanie ale co tam...... Należy mi sie bo jestem największym idiota na świecie. Moja historia jest nastepująca. Mam w tej chwili 43 lata, przystojny, wykształcony, inteligentny, dobra praca, pensja 3-krotna średnia krajowa. Żona, którą poznałem ponad 20 lat temu, jedno dziecko w wieku gimnazjalnym, dom z kawałkiem trawnika i duży kredyt hipoteczny. Wydawałoby sie ze bajka. Kobieta z która mieszkam od ponad 20 lat była moim ideałem, lecz jak to bywa z ideałami (których nie ma) zdradziła mnie ze swoim kolega ze studiów czego nie potrafiłem wybaczyć, zamknąłem sie w sobie, przestałem okazywać jej zainteresowanie ale nie odszedłem. Żyliśmy dalej tak obok siebie wychowując nasze dziecko. Myślałem ze tak umrę lecz spotkałem na swojej drodze ją .... Emilie. To były niesamowite 3 lata mojego życia, uczucie którego nawet nie podejmuje sie opisać, miłość która była tak odczuwalna i wielka. Dla Emilii zrobiłem tak wiele zwariowanych rzeczy, i zrobiłbym jeszcze więcej. Wspólne wyjazdy nad morze, nocleg na płazy, kilkudniowy wypad w Bieszczady, noce nad jeziorem na pomoście, kolacje w porcie, kawa i wiele innych wspaniałych chwil. Wszystko to kojarzy mi sie tylko z Emilią i zawsze kojarzyć sie będzie. Tak minęły 3 lata, w międzyczasie ona rozstała sie ze swoim ,,toksycznym,, mężem i zrozumiałem, ze rozpoczyna nowy etap życia. Ja Idiota nie określiłem sie nigdy ze chciałbym z nią byc w stałym związku a wręcz przeciwnie poprosiłem ja o czas aż syn wyorośnie z wieku gimnazjalnego. Naprawdę chciałem byc z Emilią choć z drugiej strony bałem sie związku z nią... To głupie, byłem w niej zakochany po uszy, było mi tak dobrze a z drugiej strony sie jej bałem. Równie Często jak okazywała mi miłość dawała mi tez dowody, ze w jej życiu sa inni mężczyźni. Dzień po jej rozwodzie kiedy chciałem uczcić z nią ten dzień wybrała spotkanie i kawę z lodami z innym facetem, co przez przypadek miałem okazje zobaczyć. Postanowiłem postawić wszystko na jedna kartę wiedząc ze to będzie prawdopodobnie koniec naszego związku. Zabrałem jej telefon i przez cała noc odkryłem to co przypuszczałem. Jej smsy, korespondencja na Whatsapie nie pozostawiły złudzeń. W tym samym czasie flirtowała z kilkoma innymi facetami. Poczułem sie zdradzony i oszukany..... Dalej sprawy potoczyły sie na tyle złe, ze wstydzę sie siebie samego dziś. Złośliwość z mojej strony sięgnęła zenitu. Chciałem o niej zapomnieć, ale ciagle była i jest w mej pamięci. Teraz już wiem ze nigdy mi nie wybaczy mych słów i czynów. Nawet nie wiem czy chciałbym żeby mi wybaczyła, przynajmniej mam pewność ze nie mam u niej już żadnych szans. To boli.... I trudno zapomnieć te chwile spędzone z Emilią. Tak mocno ją kochałem a nie potrafiłem sie określić jednoznacznie. Dziś żałuje tego, bo mam wrażenie ze oczekiwała tego ode mnie. Teraz płacze bo jej nie ma, bo nie chce ze mną mieć nic wspólnego. To była (jest ciagle !!!) moja najwieksza miłość i wiem ze już nigdy nie pokocham nikogo tak jak Emily..... Właściwie to nie oczekuje niczego od forumowiczów, mam świadomość zła które uczyniłem i szans które nie wykorzystałem ...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

Nie masz wrażenia że troche za duży jesteś na słowa "nigdy zawsze" ? Sam wiesz że życie potrafi nieźle zaskakiwać i tak kategoryczne stawianie sprawy najczęściej sie wcale nie sprawdza. Co do czytania smsów itp to masz co chciałeś , nie masz wrażenia że to jest jakieś skrajne poniżenie dla faceta szperać komuś w komórce ? Szukajcie a znajdziecie jak mawiają. Jeśli mogę radzić to sprawa jest jak sam pewnie wiesz skończona, jak mi kończyły się związki to czasem sie nawet cieszyłem bo przychodził czas dla mnie , dla moich pasji w których mogłem się zatracać. Na pewno masz jakieś niespełnione marzenia z dzeicinstwa/młodości więc oddaj się temu a o niej chyba trzeba bedzie zapomnieć. Pozdrawiam smile

3

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

Moja ex tez miala na imie ale ja wole by nigdy sie nie odezwała bo nie chce a taka hustawke co miałeś to mi sie nie marzy. Nie chce kontaktu wogole. Wiem ze bede sie meczyl. Niby miałeś szanse ale miałeś obawy co rozumiem. Zapytaj moze raz jeszcze i moze sie uda.

4

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

Ale chwila..
Wciąż oficjalnie jesteś z żoną, która nie wie o Emilii i chciałbyś teraz jednak być z Emilią? A co z żoną?

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie
Warszawa72 napisał/a:

Przepraszam wszystkie Panie że piszę na waszym forum, jednak uczucia faceta po rozstaniu z ukochaną są podobne jak wielu tutaj kobiet. Na pewno zostanę skrytykowany przez wielu z Was za moje postępowanie ale co tam...... Należy mi sie bo jestem największym idiota na świecie. Moja historia jest nastepująca. Mam w tej chwili 43 lata, przystojny, wykształcony, inteligentny, dobra praca, pensja 3-krotna średnia krajowa. Żona, którą poznałem ponad 20 lat temu, jedno dziecko w wieku gimnazjalnym, dom z kawałkiem trawnika i duży kredyt hipoteczny. Wydawałoby sie ze bajka. Kobieta z która mieszkam od ponad 20 lat była moim ideałem, lecz jak to bywa z ideałami (których nie ma) zdradziła mnie ze swoim kolega ze studiów czego nie potrafiłem wybaczyć, zamknąłem sie w sobie, przestałem okazywać jej zainteresowanie ale nie odszedłem. Żyliśmy dalej tak obok siebie wychowując nasze dziecko. Myślałem ze tak umrę lecz spotkałem na swojej drodze ją .... Emilie. To były niesamowite 3 lata mojego życia, uczucie którego nawet nie podejmuje sie opisać, miłość która była tak odczuwalna i wielka. Dla Emilii zrobiłem tak wiele zwariowanych rzeczy, i zrobiłbym jeszcze więcej. Wspólne wyjazdy nad morze, nocleg na płazy, kilkudniowy wypad w Bieszczady, noce nad jeziorem na pomoście, kolacje w porcie, kawa i wiele innych wspaniałych chwil. Wszystko to kojarzy mi sie tylko z Emilią i zawsze kojarzyć sie będzie. Tak minęły 3 lata, w międzyczasie ona rozstała sie ze swoim ,,toksycznym,, mężem i zrozumiałem, ze rozpoczyna nowy etap życia. Ja Idiota nie określiłem sie nigdy ze chciałbym z nią byc w stałym związku a wręcz przeciwnie poprosiłem ja o czas aż syn wyorośnie z wieku gimnazjalnego. Naprawdę chciałem byc z Emilią choć z drugiej strony bałem sie związku z nią... To głupie, byłem w niej zakochany po uszy, było mi tak dobrze a z drugiej strony sie jej bałem. Równie Często jak okazywała mi miłość dawała mi tez dowody, ze w jej życiu sa inni mężczyźni. Dzień po jej rozwodzie kiedy chciałem uczcić z nią ten dzień wybrała spotkanie i kawę z lodami z innym facetem, co przez przypadek miałem okazje zobaczyć. Postanowiłem postawić wszystko na jedna kartę wiedząc ze to będzie prawdopodobnie koniec naszego związku. Zabrałem jej telefon i przez cała noc odkryłem to co przypuszczałem. Jej smsy, korespondencja na Whatsapie nie pozostawiły złudzeń. W tym samym czasie flirtowała z kilkoma innymi facetami. Poczułem sie zdradzony i oszukany..... Dalej sprawy potoczyły sie na tyle złe, ze wstydzę sie siebie samego dziś. Złośliwość z mojej strony sięgnęła zenitu. Chciałem o niej zapomnieć, ale ciagle była i jest w mej pamięci. Teraz już wiem ze nigdy mi nie wybaczy mych słów i czynów. Nawet nie wiem czy chciałbym żeby mi wybaczyła, przynajmniej mam pewność ze nie mam u niej już żadnych szans. To boli.... I trudno zapomnieć te chwile spędzone z Emilią. Tak mocno ją kochałem a nie potrafiłem sie określić jednoznacznie. Dziś żałuje tego, bo mam wrażenie ze oczekiwała tego ode mnie. Teraz płacze bo jej nie ma, bo nie chce ze mną mieć nic wspólnego. To była (jest ciagle !!!) moja najwieksza miłość i wiem ze już nigdy nie pokocham nikogo tak jak Emily..... Właściwie to nie oczekuje niczego od forumowiczów, mam świadomość zła które uczyniłem i szans które nie wykorzystałem ...

Moim zdaniem podjales decyzje a Emilia, coz ona nie byla az tak zakochana. To co bylo bylo tak piekne ale bylo tez powierzchownoscia. To wyuczone zachowania, ale mozesz sobie tam wierzyc w co chcesz. Dla tej kobiety liczyl sie egzystencjalizm i co by bylo jakby sie z Nia zwiazal, kiedy po opadnieciu fajerwerkow flirtowala by z innymi. Pomimo milosci jest jeszcze logiczne myslenie, ktore powinno Ci pokazac, ze zycie z taka kobieta zniszczylo by Cie.

6

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

Jak ie wybaczyłeś to trzeba było od razu to jej powiedzieć a nie potem mścić się.Żenada tak to jest mścić się, nic to nie daje a potem zło wraca jak bumerang.

7

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie
Paweło napisał/a:

Jak ie wybaczyłeś to trzeba było od razu to jej powiedzieć a nie potem mścić się.Żenada tak to jest mścić się, nic to nie daje a potem zło wraca jak bumerang.

Racja, ale tyle goryczy przez tak wiele miesięcy się zebrało, że w końcu się wylała i zbyt wiele zostało powiedziane. Taka huśtawka uczuć, która mnie przerosła. Raz wielkie uczucie z jej strony, innym razem dawanie mi do zrozumienia że nie jestem jej jedynym. Tak jakby chciała wzbudzać we mnie zazdrość myśląc ze w ten sposób będę ja bardziej kochał. Dodam również że jeszcze do niedawna oboje byliśmy w związkach małżeńskich. Przynajmniej teraz mam jedną pewność co dalej, wiem że nigdy nie będziemy już razem.

8 Ostatnio edytowany przez Warszawa72 (2015-03-24 18:30:11)

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie
GosiaSrosia napisał/a:

Ale chwila..
Wciąż oficjalnie jesteś z żoną, która nie wie o Emilii i chciałbyś teraz jednak być z Emilią? A co z żoną?

Żona nadal żyje swoim życiem a ja swoim, jakby obok siebie. Tymbardziej, że nNiedawno powiedziałem jej że jej nie kocham i nie jest dla mnie najważniejszą kobietą. W domu ,,piekło". Przez te ostatnie 3 lata ziemia dla mnie kręciła sie na innej orbicie. Byłem oczarowany tą kobietą, delikatna, wrażliwa, kochająca, zadbana i taka kobieca ...... Okazało się na koniec że jej nie poznałem do końca albo tak dobrze potrafiła się kamuflować. Okazało się że w tym samym czasie prowadziła równolegle kilka innych wątków i utrzymywała relacje wykraczające daleko poza koleżeństwo z kilkoma facetami. Niezrozumiałe to dla mnie. Jak można tak postępować ? Dla przyjemności jedynie ?

9

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

"Jak można tak postępować ? Dla przyjemności jedynie ?" -  a co w tym dziwnego? Lubi babka facetów, lubi jak ją adorują i bierze co najlepsze. I ma rację! jak widać was nie można inaczej traktować. Tak ma kilku, żadnego nie kocha więc żaden jej nie skrzywdzi a wszyscy latają jak psy i tęsknią i marzą o księżniczce. Szkoda, że żony tak nie kochałeś. Może gdybyś miał dla niej takie uczucie nie zdradziłaby ciebie i miałbyś miłość w domu. Ale jak się ma w domu to się olewa zazwyczaj. Zawsze gwiazda z zewnątrz, którą widzisz na randkach i seks wypadach od święta błyszczy mocniej. I ona jak widać też nie miała skrupułów męża zdradzać. I tu ci nie przeszkadzało to jakoś. Nie cierpię takich jak ty. Nie wybaczyłeś żonie to po co głowę zawracałeś? Trzeba się było rozwieść a nie mamić, że może wybaczyłeś i tkwić w tym bagienku. Tchórz jesteś, nawet jak swoją "miłość" poznałeś nie umiałeś się rozwieść (ach tak, ukochana przecież mężatka była, a tacy jak ty nie lubią w ciemno, trzeba najpierw chwycić pewną gałąź zanim się puści aktualną).
Trafiłeś na "wyjątkową" kobietę - mąż i fura kochanków, no ideał. Walcz o nią, bo przecież jak to mówią lepiej jeść torta z kolegami niż salceson samemu. Smacznego smile

10

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie
Araquelle napisał/a:

"Jak można tak postępować ? Dla przyjemności jedynie ?" -  a co w tym dziwnego? Lubi babka facetów, lubi jak ją adorują i bierze co najlepsze. I ma rację! jak widać was nie można inaczej traktować. Tak ma kilku, żadnego nie kocha więc żaden jej nie skrzywdzi a wszyscy latają jak psy i tęsknią i marzą o księżniczce. Szkoda, że żony tak nie kochałeś. Może gdybyś miał dla niej takie uczucie nie zdradziłaby ciebie i miałbyś miłość w domu. Ale jak się ma w domu to się olewa zazwyczaj. Zawsze gwiazda z zewnątrz, którą widzisz na randkach i seks wypadach od święta błyszczy mocniej. I ona jak widać też nie miała skrupułów męża zdradzać. I tu ci nie przeszkadzało to jakoś. Nie cierpię takich jak ty. Nie wybaczyłeś żonie to po co głowę zawracałeś? Trzeba się było rozwieść a nie mamić, że może wybaczyłeś i tkwić w tym bagienku. Tchórz jesteś, nawet jak swoją "miłość" poznałeś nie umiałeś się rozwieść (ach tak, ukochana przecież mężatka była, a tacy jak ty nie lubią w ciemno, trzeba najpierw chwycić pewną gałąź zanim się puści aktualną).
Trafiłeś na "wyjątkową" kobietę - mąż i fura kochanków, no ideał. Walcz o nią, bo przecież jak to mówią lepiej jeść torta z kolegami niż salceson samemu. Smacznego smile

Dziękuję ci Araquella za twoje słowa. Nie moge się zgodzić z większością tego co napisałaś, ale masz oczywiście prawo tak myśleć i osądzać. Jestem przygotowany na krytykę mojego postępowania i zachowania.

11

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

jestem a właściwie byłem w podobnej sytuacji, bo już mi opadły różowe okulary i teraz wiem że Jagódka nie sprawdziłaby się jako kobieta na resztę życia o czym byłem przekonany przez wiele lat.
Rozumiem twoją rozpacz i żal ale to z czasem minie, na pewno!  no chyba ze wpadniesz na głupi pomysł "zawalczenia" o nią albo w jakiś inny sposób będziesz próbował ją odzyskać, wtedy się z niej nigdy nie wyleczysz..
a na świecie jest na prawdę dużo wartościowych kobiet, i to niekoniecznie salcesonów
tylko daj sobie trochę czasu

12

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie
SimplyBlack napisał/a:

jestem a właściwie byłem w podobnej sytuacji, bo już mi opadły różowe okulary i teraz wiem że Jagódka nie sprawdziłaby się jako kobieta na resztę życia o czym byłem przekonany przez wiele lat.
Rozumiem twoją rozpacz i żal ale to z czasem minie, na pewno!  no chyba ze wpadniesz na głupi pomysł "zawalczenia" o nią albo w jakiś inny sposób będziesz próbował ją odzyskać, wtedy się z niej nigdy nie wyleczysz..
a na świecie jest na prawdę dużo wartościowych kobiet, i to niekoniecznie salcesonów
tylko daj sobie trochę czasu

Pewnie masz racje, czas goi rany, ale ja nie szukam nowych doznań i nowych kobiet. Czasami myślę sobie ze lepiej byłoby może gdyby to wszystko i całe te 3 lata nigdy sie nie wydarzyły. Z jednej strony niesamowity czas, który odwrócił wszystko w mym życiu do góry nogami a z drugiej strony pozostał smutek i żal. Za to "moja miłość" szybko znalazła pocieszenie w ramionach innego i wiele innych "przyjemności" na które "mąż Tyran" jej nie pozwalał. Nie ukrywam również że ciągle za nią tęsknię i na jedno jej skinienie zrobiłbym wszystko i wybaczył ...

13

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

Ja myślę, ze by zaczynac drugie, trzeba skończyć pierwsze. Emilia .. Nie byłeś ok, skoro była i jest zona i w tej materii Emilia mogła czuć się wolna. smile

14

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

Ja myślę, ze by zaczynac drugie, trzeba skończyć pierwsze. Emilia .. Nie byłeś ok, skoro była i jest zona i w tej materii Emilia mogła czuć się wolna. smile

15

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

Tak, jesteś idiotą, bo ciągnie Cię do puszczalskiej baby, czyli mówiąc wprost i bez eufemizmów, ciągnie Cię do zwykłej dziwki. Sam na własne zyczenie chcesz podłożyć łeb pod topór- jesteś więc idiotą. Dobrze, że potrafisz być przynajmniej samokrytyczny.
Powodzenia. z takimi priorytetami w zyciu i za taką debilną życiową mądrością, na pewno daleko zajdziesz- aż strach się bać.

16

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

Warszawiaku...
Dziwisz się tej kobiecie? byłeś z nią 3 lata jak dobrze zrozumiałam. Co zrobiłeś w tym czasie by udowodnić jej, że jest dla Ciebie ważna? Czy wtedy zastanowiłeś się nad swoim życiem? Skoro jestes nieszczęśliwy w związku, dlaczego go ciągniesz? Bo dziecko małe? Bo poczekasz aż ono dorośnie?

Gdzieś już to słyszałam. A to nie tak. Żyjesz sobie obok żony, która Ciebie kiedyś zdradziła. I co... Sądziłeś, że Twój plan kochanka przyjmie tak po prostu? Może uznała, że nie chce być tą drugą? Pomyślałeś o tym, że może doszła do wniosku, że czekając na Ciebie (ile lat?) może jedynie stracić kawałek swojego życia? Bo Ty wydałeś się być niezdecydowany a może wygodny?

Skoro była taka dobra, ciepła, wrażliwa i kochana, nie przeszło Tobie przez myśl, że była zaangażowana? Czekała na Twój ruch a Ty... Chciałeś mieć dwie pieczenie... Nie da się tak.

Wiem co znaczy żyć z kimś kto jest tyranem. I wiem jak trudno jest wyzwolić się spod skrzydeł takiego potwora. I wiem jak docenia się ciepło płynące od kogoś innego.

Zachowujesz się jak mój były kochanek. Mówił tak jak Ty... A gdy po części udało mi się wyrwać ze szponów byłego, wycofał się. Ja nie szukam nikogo by go ktoś zastąpił. Nie każda kochanka to puszczalska baba.

Myślę, że ją zawiodłeś - swoim niezdecydowaniem. Skąd Twoje obawy by być z nią? Ta osoba mając męża tyrana przeszła wiele w życiu. Podejrzewam, że opowiadała Tobie o tym. I co z tym zrobiłeś? Nic...

Proponuję, żebyś zaczął teraz od siebie. Zrób porządek ze swoim życiem. Rozwiedź się. Tego przynajmniej sie nie bój.

17

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

Myślę, że ta twoja kobieta to bardzo cwana lisica. Kiedy Cię potrzebowała to dawała Ci miłość, a w pozostałych chwilach przyprawiała ci rogi. Żal mi ciebie bo chyba naprawdę ją kochałeś. Rozstania bywają bolesne szczególnie kiedy człowiek zawiedzie się na ukochanej połówce. Na pewno dasz rade o niej zapomnieć, sprawiasz wrażenie miłego faceta, a jesli chcesz pogadać odezwij sie na mojego maila, też jestem z Warszawy.....

18 Ostatnio edytowany przez Czarna200 (2015-04-03 17:56:44)

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

Po pierwsze , rozwód , po drugie nie możesz mieszkać z żona oboje nawzajem sie krzywdzicie . Możesz spróbować jeszcze raz porozmawiać z Emilią a jesli sie nie uda musisz zapomnieć . Sam spójrz na to : zona cie zdradza , ty ja zdradzasz i kochanka cie zdradza . chyba za bardzo zapędziliście się w te zdrady , czasem zło do nas wraca chociaż wcale cie nie krytykuje to twoje życie ja tylko wyrażam swoje zdanie . Może warto spróbować od nowa wszystko poukładać jednak z dala od jednej jak i drugiej kobiety .

19 Ostatnio edytowany przez Warszawa72 (2015-04-06 14:59:01)

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie
julkaxx napisał/a:

Tak, jesteś idiotą, bo ciągnie Cię do puszczalskiej baby, czyli mówiąc wprost i bez eufemizmów, ciągnie Cię do zwykłej dziwki. Sam na własne zyczenie chcesz podłożyć łeb pod topór- jesteś więc idiotą. Dobrze, że potrafisz być przynajmniej samokrytyczny.
Powodzenia. z takimi priorytetami w zyciu i za taką debilną życiową mądrością, na pewno daleko zajdziesz- aż strach się bać.

Nie wolno Ci pisać o Emily w takich słowach. Mozesz krytykowac, ale nie obrażaj, prosze. Po prostu wszystkich nas to przerosło ....

20

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie
Warszawa72 napisał/a:
julkaxx napisał/a:

Tak, jesteś idiotą, bo ciągnie Cię do puszczalskiej baby, czyli mówiąc wprost i bez eufemizmów, ciągnie Cię do zwykłej dziwki. Sam na własne zyczenie chcesz podłożyć łeb pod topór- jesteś więc idiotą. Dobrze, że potrafisz być przynajmniej samokrytyczny.
Powodzenia. z takimi priorytetami w zyciu i za taką debilną życiową mądrością, na pewno daleko zajdziesz- aż strach się bać.

Nie wolno Ci pisać o Emily w takich słowach. Mozesz krytykowac, ale nie obrażaj, prosze. Po prostu wszystkich nas to przerosło ....

A kto tu obraża? Jeżeli Pani daje d..y na lewo i prawo a przy tym ma męża to jak ją nazwać? Puszczalska to bardzo delikatnie. Jak ktoś kradnie nazwanie go złodziejem też będzie obrazą? Uczciwy inaczej?
Nie rozumiem takich jak ty - zamiast z piedestału wykopać puszczalską i przestać się nad sobą roztkliwiać to pielęgnujesz i wciąż idealizujesz i upiększasz obraz zdzirska. Szkoda, że nie miałeś tyle wyrozumiałości i miłości dla żony jak cię zdradziła. Za nią tak nie tęskniłeś, nie zabierałeś na romantyczne wypady. Po prostu otrzep się wreszcie. Rozwiedź z żona bo nic do kobiety nie masz i zacznij żyć z czystą kartą. Nawet do Emilki uderzaj potem, może cię wciągnie na listę ruch..., przepraszam, ukochanych. W końcu nie przeszkadza ci to zupełnie.

21

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

Araquelle, ja też  to przeczytałam i pokiwałam tylko głową z politowaniem, nawet się nie odezwałam, bo autor wątku rzeczywiście do najmądrzejszych nie należy. Głupota jest potężną siłą i podobno nie boli. Śmieszny facet i tyle.

22

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

Drogie Panie: Araquella i Juliaxx, poziom dyskusji jaki prezentujecie nie pozwala mi się zniżać do Was..... Pozdrawiam i życzę lepszego samopoczucia na przyszłość. Jeśli o mnie chodzi dobrze sobie daję rade bez waszych mądrych myśli. Pewnie nigdy tego nie zrozumiecie bo nigdy nie kochałyście tak jak ja i wielu do mnie podobnych na tym forum. Jednocześnie też nikt nigdy nie obdarzyl was tak wielka miłością jak mnie moja partnerka Emily. Tak wiec dziekuję za wasze mądre rady "spod budki z piwem"
Zachowajcie je dla siebie .... Pozdrawiam

23 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2015-04-07 23:30:45)

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

"Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie"
nie tylko.
Jesteś zdradzaczem.

Dlaczego jesteś "idiotą" ?
dlatego, ze dalej kochasz Emilię pomimo tego, że Ciebie zdradziła ?

Przecież to było do przewidzenia.
Sam ją nauczyłeś że można zdradzać, przez kilka lat romansu z Tobą nauczyła się jak oszukiwać męża, pewnie rozwód wywalczyła bez orzeczenia o swojej winie.

Oczekiwałeś, że będzie zdradzać z Tobą ale nie Ciebie ?
Chyba to miałeś na myśli pisząc o sobie "Jestem idiotą".

24

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie
Warszawa72 napisał/a:

Drogie Panie: Araquella i Juliaxx, poziom dyskusji jaki prezentujecie nie pozwala mi się zniżać do Was..... Pozdrawiam i życzę lepszego samopoczucia na przyszłość. Jeśli o mnie chodzi dobrze sobie daję rade bez waszych mądrych myśli. Pewnie nigdy tego nie zrozumiecie bo nigdy nie kochałyście tak jak ja i wielu do mnie podobnych na tym forum. Jednocześnie też nikt nigdy nie obdarzyl was tak wielka miłością jak mnie moja partnerka Emily. Tak wiec dziekuję za wasze mądre rady "spod budki z piwem"
Zachowajcie je dla siebie .... Pozdrawiam

Ojej, Pan z Warszawy się oburzył. Mój poziom  i moje rady są z pięć poziomów niżej niż to, co On sobą reprezentuje. A co Pan reprezentuje?
1. kunktatorstwo na maxa - nie rozwiódł się z żoną, która go zdradziła bo strach przed życiem go napadł i do tej pory nie puścił,
2. oszustwo na maxa - zapewne żonie wybaczył i ona uwierzyła, ze da się to małżeństwo uratować oraz zaczął romans z inną kobietą,
3. tchórzostwo - nawet dla miłości swojego życia nie był w stanie opuścić tej skorupy, którą stało się jego małżeństwo,
4. głupota, życie w iluzji oraz totalny brak decyzyjności - waliła go "miłość życia" po rogach a on zamiast wziąć się w garść, zrobić porządek w swoim zakłamanym życiu to dalej snuje marzenia jak 17-latek.
Może i są agresywne moje komentarze ale nie mogę jak czytam co napisałeś! A ta twoja kochanica tak wielką miłością cię obdarzyła, że zostało jej i na Zdzicha i na Rycha. Faktycznie, ogromna miłość.
A moja rada żeby wreszcie otrzepać się i zrobić porządek w życiu, rozwieść się, zapomnieć o babie preferującej, żeby cię nie urazić moim językiem budko-piwnym, poliamoryzm to faktycznie sam rynsztok.
Jestem agresywna bo ty w jakimś zaklętym kręgu jesteś! Siedzisz z Jej imieniem na ustach, jak ktoś nazwie ją puszczalską od razu toczysz pianę, i tylko Emily, Emily, Emily! Życie ucieka, nie masz 20 lat. Otrząśnij się wreszcie!
A teraz coś miłego. Już znikam stąd, nie będziesz musiał czytać moich plugawych słów.
Ps. A argumenty typu ciebie nikt nie kochał ani ty nikogo to sam majstersztik. Gdzie mnie patologii budko-piwnej z nimi dyskutować. Pewnie sam profesor tak celnie postawił mi ripostę.

25

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

Nie rozumię dlaczego u niektórych ludzi na tym forum tak wiele złośliwości. W swojej historii zamierzałem opowiedzieć najcudowniejsze 3 lata mojego życia z Emily u boku a jednocześnie pokazać moje wątpliwości, rozterki i błędy które popełniliśmy. Pisząc słowa "Jestem idiotą ..." cChciałem powiedzieć że popełniłem wielki błąd nie mając odwagi zaproponować mojej partnerce związku na resztę życia i podjąć odważnych decyzji. Pomijam fakt, że często targały mną wątpliwości, które być może byly efektem mojego niezdecydowania. Takie życie. Może należało po prostu więcej rozmawiać ze sobą. Faktem jest natomiast że Kochałem Ją i nadal Kocham całym sercem oraz że bardzo mi jej brakuje .... Czy to jest powód do obrażania mnie i mojej partnerki ??????

26 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-04-09 13:40:50)

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

Powodem jest dawanie dupy na lewo i prawo.  Czujesz się fajnie jak pomyślisz, że z jednej strony jeździła z Tobą w różne miejsca (pewnie Ty to sponsorowałeś), a zaraz po powrocie zapinał ją Zdzichu, na drugi dzień Rychu, a na trzeci Heniek? No sorry. Ale masz rację. Jesteś idiotą.

27 Ostatnio edytowany przez bullet (2015-04-09 15:56:14)

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie
M?rtainn napisał/a:

...z jednej strony jeździła z Tobą w różne miejsca (pewnie Ty to sponsorowałeś), a zaraz po powrocie zapinał ją Zdzichu, na drugi dzień Rychu, a na trzeci Heniek?...

No ale wg autora to nie jest puszczalstwo Pany bo ją obraża więc jakby to nazwać ? Wielosponsorstwo ? Cżęstodawajstwo ?
Zawsze się zastanawiałem czy są na tym świecie istoty, które gó.no zawinięte w sreberko nazwą trufelkiem. No proszę, jest okaz.

28

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie
Warszawa72 napisał/a:

Nie rozumię dlaczego u niektórych ludzi na tym forum tak wiele złośliwości. W swojej historii zamierzałem opowiedzieć najcudowniejsze 3 lata mojego życia z Emily u boku a jednocześnie pokazać moje wątpliwości, rozterki i błędy które popełniliśmy. Pisząc słowa "Jestem idiotą ..." cChciałem powiedzieć że popełniłem wielki błąd nie mając odwagi zaproponować mojej partnerce związku na resztę życia i podjąć odważnych decyzji. Pomijam fakt, że często targały mną wątpliwości, które być może byly efektem mojego niezdecydowania. Takie życie. Może należało po prostu więcej rozmawiać ze sobą. Faktem jest natomiast że Kochałem Ją i nadal Kocham całym sercem oraz że bardzo mi jej brakuje .... Czy to jest powód do obrażania mnie i mojej partnerki ??????

dlaczego uważasz że Cie obraziłam ??

sam napisałeś tak o sobie, a ja staram się zrozumieć co Cie skłoniło do takiego stwierdzenia o sobie.

Wybacz, ale czytając opis wyczynów Twojej kochanki, brak zaproponowania jej małżeństwa jest raczej przejawem zdrowego rozsądku z Twojej strony.
Myslisz, że gdyby była Twoją żoną nie szukałaby po-ciskaczy ?
Niby co by sie zmieniło,?
jaki miałbys wpływ na jej zachowanie ?

Nie ulegaj iluzji.
Zaczynając romans z Tobą, przekroczyła rubikon.
A może Ty nie byłeś pierwszy dla którego to zrobiła...

Tak, czy tak, w czasie 3 letniego  romansu z Tobą nabrala ogłady jak realizowac swoje marzenia, z czasem te tylko (?) erotyczne.
Znudziła się 3 letnim związkiem i potrzebowała nowych bodźców.
Poprzednie malzeństwo nic dla niej nie znaczyło, małzeństwo z Tobą doprowadziłoby do tego samego fiinału.

Dalej uważam, ze naiwnością z Twojej strony było oczekiwać wierności od wyszkolonej zdradzaczki.
Zresztą, obje jesteście z grupy podwyższonego ryzyka.
Lepiej skup sie na sobie, na tym co masz ze sobą zrobić, żeby Tobie tez można było znowu zaufać.

29

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

Ciekawa jestem jak sie potoczyły wasze losy. Czy nadal jestes z zona, czy nadal kochasz Emilie. Niekrytykuje postepowania Twojej drugiej milosci. Po trzech latach nie potrafiles sie okreslic. Czekales az Twoje dziecko dorosnie. Zyles wedlug planu. Zycie to nie bajka, nie zawsze konczy sie happy endem i tak jak tego chcemy. Jednak dostales pewna lekcje... Tylko Ci ktorzy ryzykuja pija szampana.

30 Ostatnio edytowany przez Wszystkojedno (2018-07-11 14:27:08)

Odp: Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

Wow, czemu od razu ją od dziwki wyzywacie?
Nie byli na wyłączność, mogła robić co chce. On z żoną może sypiać, a ona z innymi już nie? Z resztą, co to za wyliczanie z iloma facetami spała, jakby to miało znaczenie?
Może po prostu szukała kogoś kto będzie na poważnie, trzeba potestować, porozglądać się, poflirtować.. może chciała tylko przyjemności, jezu. Niby co ją ograniczało, kogo oszukiwała?
Autor mógł się szybciej określić, ale teraz już się nie dowie jak by było.

Edit. oh.. odkopane

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jestem idiotą ..... I wciąż kocham Emilie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024