Otóż słyszy się często, że (prawie) każda kobieta pragnie białej sukni, wielu gości, zabawy całą noc... Od wielu moich znajomych zawsze słyszałam jak to kobiety nalegały na ten ślub. Dlaczego wielu mężczyzn unika właśnie ślubu kościelnego? Ja osobiście nie chcę hucznego wesela tych pierdół itd. Chciałabym tylko ślubu cywilnego, a najlepiej żeby byli oprócz nas tylko świadkowie. Czy są tacy mężczyźni, którym wystarczyłby ślub cywilny?
Dla mnie to jest bez roznicy czy to jest slub koscielny czy cywilny, przeciez najwazniejsze jest uczucie i to ze partnerzy sie kochaja wzajemnie, a slub to tylko papierek to potwierdzajacy
Poniekąd podzielam Twoje zdanie. Nigdy nie marzyłam o białej sukni i hucznej imprezie z żenujacymi zabawami (o jakichś fajnych zaręczynach to owszem) cała ta otoczka wesela wzbudza we mnie dreszcz gdyż zamiast przezywać to jakoś we dwoje, para zajmuje sie gośćmi którzy w większośći przyszli się narzreć i upic.
Chciałabym tylko ślubu cywilnego, a najlepiej żeby byli oprócz nas tylko świadkowie. Czy są tacy mężczyźni, którym wystarczyłby ślub cywilny?
Tak są. Ja też bym chciał tak samo jak Ty.