Witam, zamierzam udać się na gastroskopię z NFZ'u , ale teraz nasuwam mi się pytanie, czy mogę w szpitalu zapłacić za znieczulenie ogólne do tego badania ? bo z tego co słyszałam to znieczulają tylko miejscowo , co nie bardzo mi się uśmiecha, bo od dziecka mam problemy z całym przewodem pokarmowym i każdą gastroskopię miałam robioną w ogólnym znieczuleniu
proszę o poradę. Z góry dziękuję
.
Generalnie u osób które czują się bardzo źle lub bardzo się boją jest taka możliwość, ja jednak zastanowiłabym się czy warto, znieczulenie ogólne nie jest takie sobie bez znaczenia, niesie za sobą wiele powikłań i nie wiem czy nie lepiej się jednak przemęczyć, gastroskopia nie jest przyjemnym badaniem, ale nie jest też aż tak straszna by nie można było przez to przejść świadomie.
Za odpowiednią cenę zrobią Ci wszystko, ale przygotuj się na koszt w wysokości kilku tysięcy złotych.
I na krzywe spojrzenia również.
Nie koniecznie musi to być płatne, są wskazania medyczne do robienia gastroskopi w znieczuleniu ogólnym, np u osób z nerwicą, ale warto się dobrze zastanowić, jest cała sterta zaleceń przed znieczuleniem ogólny, cała sterta powikłań i cała sterta badań i papierów do anestezjologa. Po co? To nie boli. Chociaż mogę to zrozumieć, ludzie różnie reagują, dla niektórych pobieranie krwi to już dramat.
Nie koniecznie musi to być płatne, są wskazania medyczne do robienia gastroskopi w znieczuleniu ogólnym, np u osób z nerwicą, ale warto się dobrze zastanowić, jest cała sterta zaleceń przed znieczuleniem ogólny, cała sterta powikłań i cała sterta badań i papierów do anestezjologa. Po co? To nie boli. Chociaż mogę to zrozumieć, ludzie różnie reagują, dla niektórych pobieranie krwi to już dramat.
Ja mam nerwicę, a lekarz nawet nie chciał słyszeć o znieczuleniu ogólnym.
Powiedział, że za duże ryzyko i że nie opłaca się dla tych paru minut.
Bo jak wiemy wszystko zależy od widzimisię lekarza, ja również uważam że nie ma co ryzykować i da się to przeżyć.
Bo jak wiemy wszystko zależy od widzimisię lekarza, ja również uważam że nie ma co ryzykować i da się to przeżyć.
Da się. Szybko połknęłam rurkę, badanie trwało ok. 3 minut.
Było nieprzyjemnie (odruch wymiotny), ale nie bolało i przynajmniej szybka diagnoza i leczenie.
Cierpiałam ponad rok, zanim mi zdiagnozowano refluks.
8 2015-02-21 20:03:40 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-02-21 20:04:03)
Dlatego uważam że jeśli coś boli to takie badanie i diagnoza są jak wybawienie, bo przynajmniej można się leczyć, ja również długo cierpiałam z powodu refluksu (tylko ja mam ten przełykowy) i wrzodów, nie mogłam jeść, od kwasu ciężko mi się oddychało i ogólnie to badanie przy tym co znosiłam to pikuś.
Porównałabym gastroskopię do punkcji zatok, też nie boli, po prostu jest to nie przyjemne kiedy ktoś wkłada nam coś do ciała (dziwnie to zabrzmiało
no zależy co wkłada ;P)