Więc chciałam zacząć od tego że nie wiem co o sobie myśleć. Jednego dnia mam plany ,marzenia ,a drugiego nie chce żyć i uważam się za najbrzydszą osobę na świecie. Mam uraz w psychice od czasu gdy kilka osób wprost powiedziało mi że jestem brzydka. Nie mogę tego znieść. Czuje się jak potwór. Zazdroszcze innym typiarom np. Ze szkoły że mają takie ładne twarze i figury ,a ja potwór twarz trochę taka męska ,wysunięta dolna szczęka jestem ochydna i mam 175 cm wzrostu. Na zdjęciach wychodzenia w miarę ok ,ale rzeczywistość to masakra to tego mam pryszcze i krzywe zęby. Nigdy o sobie tak nie myślałam dopiero wtedy gdy usłyszałam że jestem brzydka. Zasypiam i budze się z tą myślą. Potrzebuje opinii innych ,a czasem nie wiem co myśleć bo w wakacje dużo chłopaków mnie podrywało starszych ode mnie albo z zagranicy ,a gówniarze w moim wieku mają raczej ze mnie bene bo staro wyglądam. Nie mam wymagań nie chce już nawet wyglądać jak Adriana Lima bo to nie realne ,ale chce wyglądać przeciętnie a nie brzydko
Ma ktoś jakieś rady ?
Jeśli masz mozliwośc- idź na terapię. Musisz odbudować swoje poczucie wartości. W żaden sposób nie możesz tak o sobie mysleć, jak do tej pory!!! Musisz zacząć działać jak najszybciej, bo Twoje myślenie o sobie samej zapewne blokuje Cię w wielu dziedzinach zycia. Masz jakies bliskie koleżanki? Spróbuj z nimi miło spędzić czas, zrelaksować się, pójść na jakieś zakupy. Do dzieła!
Popatrz zamiast widziec szklankę do połowy pustą postaraj się widziec ją do połowy pełną, znasz to powiedzonko
?
Tak naprawdę nigdy nie jest tak, że podobamy się wszystkim, każdy ma swoje wady i zalety, swoich zwolenników i przeciwników. Zaobserwowałam, że to wcale nie uroda i figura świadczą o powodzeniu, wiadomo, że wszyscy zwracamy uwagę na ładnych ludzi, choć to pojęcie względne, ale co tak naprawdę przyciąga nas do innych? Ich usposobienie, pozytywna energia, radość życia. Postaraj się spojrzec na siebie bardziej łaskawym okiem, w końcu sama napisałaś, że mężczyźni Cię podrywali, chyba nie bez powodu, dlaczego skupiasz się na jakiś prymitywach, którzy nie wiadomo dlaczego powiedzieli Ci, że jesteś brzydka... Wybacz, ale co to za ludzie, żeby wygłaszac takie opinie, czemu to ma służyc. Da jsobie spokój z zadręczaniem się, tylko wyjdź z uśmiechem na twarzy i powtarzaj sobie, że jesteś piękna
. Najpierw musisz zaakceptowac sama siebie, potem oczekiwac tego od innych.
Akurat podryw ze strony zauważalnie starszych gości/obcokrajowców może świadczyć o wielu rzeczach, ale nie koniecznie o tym, że sama podrywana jest atrakcyjna...
Akurat podryw ze strony zauważalnie starszych gości/obcokrajowców może świadczyć o wielu rzeczach, ale nie koniecznie o tym, że sama podrywana jest atrakcyjna...
To juz sama zainteresowana powinna wiedziec jak odebrac owe "zaloty". Chcialam tylko uswiadomic, ze nie trzeba wygladac jak miss swiata, zeby byc uwazana za atrakcyjna, licza sie tez inne rzeczy, ktore opisalam wczesniej.
A dbasz o siebie? Malujesz się? Układasz włosy? Ćwiczysz? Piszesz że masz pryszcze. A robisz z tym coś, chodzisz do dermatologa? Krzywe zęby da się skorygować aparatem, podejrzewam że problem z wysuniętą dolną szczęką też by się wtedy zmniejszył. Weź się w garść i spróbuj dostrzec swoje atuty, bo na bank jakieś masz ![]()
Napraw w wyglądzie co się da i zajmij się pasjonującym zajęciem. Podniesie ci się poczucie wartości i wtedy szukaj faceta który będzie się patrzył na twoją osobowość.
Może 3 razy usłyszałaś, że jesteś brzydka, bo tak naprawdę ten ktoś zazdrości ci, że jesteś ładna i podobasz się chłopakom? To okropne, zacząć oceniać samego siebie na podstawie tego, co mówią inni. Idź na terapię , uwypuklaj swoje mocne strony i nie daj się takim myślą, bo to te myśli są brzydkie i głupie. Trzeba umieć zaakceptować samą siebie. Wtedy naprawdę będziemy ładne.
Witaj proszę o pomoc ,rade .Jestem w związku juz 20 lat ,zawsze pil ,nie pracowal zdradza ,ale mieszkalam z nim i jego babcia w jej mieszkaniu .To co dzieje się od jakiś 5 lat to to juz jest jakiś koszmar .Maz 4 lata temu odszedl sobie do mlodszej wytrzymala z nim tylko jakiś czas i spakowala jego ciuchy w worki od śmieci i wystawila za drzwi .Wiec sprytny mój maz zadzwonil do babci i kochana babcia kazala swojemu wnusiowi wracać di domu .Nawet nikt się nie zapytal czy ja tego chce .No i zaczelo się :nocne powroty ,pijaństwo sprzedawanie rzeczy z mieszkania ,wynoszenie do lombardu ,wyzwiska pod moim kierunkiem .Jeszcze jak zyla babcia (zmarla we wrześniu 2014r)to razem oplacalysmy wszystkie rachunku i jakoś bylo ,ale teraz wszystko oplocam sama ,a on leży cale dnie w domu i za żadna prace się nie bierze .Ja juz tak dalej nie moge mam 42 lata a czuje się psychicznie jak bym byla juz stara ,pracuje w sklepie zarabiam najniższa krajowa ,mam syna 17 letniego .Rozwiodla bym się juz dawno ,ale się boje ze nie będę muaka gdzie mieszkac ,na stancje mię nie stać .Nie wiem co mam robić ? Boje się wezwać policji jak jest pijany ,bo wiem co będzie później ,jeszcze gorsze awantury .Pewnie sąsiedzi wreszcie wezwa bo hak wraca nocami to robi awantury .