randomnick napisał/a:Nasze relacje są generalnie dobre...niby mówi mi, że mnie kocha, że się zaangażowała, ale z drugiej strony nie chce nazywac tego oficjalnym zwiazkiem, a czasem mam wrazenie ze az tyle do mnie nie czuje.
Wiec ciezko powiedziec, ale ciezko mi uwierzyc, zeby seks byl niemozliwy przez brak uczuc, ktore tutaj sa, nawet jesli nie jakies bardzo duze.
Ależ jest jak najbardziej możliwy i bez uczuć. Jakbyście byli kilka la starsi i jej zależałoby na poważnym stałym związku , małżeństwie etc, to by z Tobą chętnie seks uprawiała. Udając orgazmy i wmawiając Ci, że jest super, tak że by Ci zajęło sporo czasu za nim byś się zorientował, że coś jest "nie halo"...Pewnie najwcześniej kilka miesięcy po ślubie.
No ale jesteście bardzo młodzi,a jej najwyraźniej średnio zależy na związku z Tobą, co dodatkowo potwierdza, to co napisałeś, że nie chce nazywać tego oficjalnym związkiem. Choć na pewno jakąś sympatię do Ciebie przecież czuje.
Kobiece pożądanie jest dużo bardziej skomplikowane niż męskie. Męskie zależy od bodźców wzrokowych głównie.
A z kobiecym to różnie bywa. Różne kobiety reagują na inne bodźce. Niektóre podobnie jak mężczyźni potrafią czerpać przyjemność z kimś nawet nieznajomym, tylko na bazie atrakcyjności fizycznej. Ale to jest zdecydowana mniejszość.
Większość potrzebuje jakiegoś stopnia poczucia bezpieczeństwa,zaufania i poczucia bliskości z partnerem. Albo przynajmniej intensywnych emocji:zauroczenia, zakochania,bardzo dużego pociągu związanego z atrakcyjnością fizyczną partnera.
Ja wiem,że to trudno mężczyznom zrozumieć kobiece pożądanie. Ono idzie bardzo z głowy. Brak akceptacji faceta przeradza się w niemożność odczuwania przyjemności. I może być z nim wszystko w porządku, ale jak on nie do końca pasuje, to jest jakaś blokada.
Jak by się chciało ruszyć do przodu na wstecznym.
Ona nie planuje dłuższego związku z Tobą, więc wolała zwalić winę na Ciebie i na razie zawiesić ten temat.
Przede wszystkim się nie przejmuj i nie stresuj na przyszłość.
To nie jest tak, że Tobie nie wychodzi, tylko z NIĄ Tobie nie wychodzi. Jak spotkasz taką, której będzie zależeć na Tobie i będzie ona chciała się na Ciebie otworzyć , to się szybko dotrzecie. Choć sam początek z nowym partnerem zwykle jest daleki od ideału.
Ja by Ci radziła,że byście na razie temat seksu zawiesili i po prostu spotykali się przez jakiś czas na jej zasadach. Albo się do Ciebie przywiąże w którymś momencie i sama poczuje, że coś by chciała bliższego, albo się rozjedziecie i każdy pójdzie w swoją stronę.
To chyba jedyne co możesz zrobić w tej sytuacji.