Witam,
dosyć zabawny tytuł, ale w jakiś sposób prawdziwy
Do sedna spotkałem się z dziewczyną, którą poznałem w klubie była bardzo fajna wizualnie i chwile rozmawialiśmy. Spotkaliśmy się niedawno nasze pierwsze spotkanie i ona jeszcze ładniejsza była za bardzo chyba ![]()
Jej uroda i osobowość totalnie mnie urzekły, dawno żadna kobieta mi się tak nie podobała. Chyba czuje, że mi zależy chyba za szybko idealizacja? Jak sobie poradzić jak czuć się swobodnie komfortowo przy niej, jak być total sobą, teraz mam znów to uczucie by nie spieprzyć....
Mam odwagę się przyznać, że czuje lęk, bo chciałbym, żeby wyszło mam doświadczenie z kobietami i to dosyć chyba spore jak na swój wiek(i nie chodzi o seks) o obycie, ale najwidoczniej musi się taka jedna trafić, która zwala z nóg
Nie chce mieć tysiące kobiet, tylko tą jedną prawdziwą, bardzo odpowiadającą mnie...
Mówiła, że się spotkamy czyli chyba jest zainteresowana? Zastanawiam się czy błędu nie zrobiłem, że ją nie pocałowałem na pierwszym spotkaniu choć jakąś intymność zbudowałem odrobinę dotykiem etc. dodatkowo tematy nam się nie kończył. Całusy w policzek były na przywitanie i na pożegnanie jakoś tak bardzo blisko ust mnie pocałowała to mnie delikatnie zaskoczyło ![]()
Kluczowe jak nie spieprzyć nad czym popracować w jaki sposób zmienić myślenie i na jakie? Ostrzegam myślenie nie ta to inna nie działa, zbyt bardzo wyróżnia się na tle sporo dziewczyn naprawdę...
Potrzebujecie coś jeszcze wiedzieć?