Nie wiem, czy jest to najwłaściwsze miejsce, ale chciałabym się czymś podzielić.
Banalna sprawa, znalazłam profil swojego męża na erodate.pl.
Nie było to dla mnie zupełnym zaskoczeniem, podejrzewałam o czymś podobnym, a jednak zabolało. No i, tradycyjnie, nie wiem, co mam z tym faktem zrobić. Pierwszym odruchem było odejść, teraz?zastanawiam się, czy aby nie poddaję się zbyt łatwo. Czy taka ?działalność pozalekcyjna? zawsze coś oznacza? Może się tylko bawi, może nie traktuje tego na serio. A może, odwrotnie, nie traktuje na serio naszego związku? Przechodziłyście przez coś takiego? Jak sobie poradziłyście?
2 2015-01-26 08:41:19 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2015-01-26 08:42:00)
Jak jest na erodate to raczej na serio szuka przygody i seksu.
Niestety, ale facet ktory przeglada i jest zarejestrowany na takich portalach szuka kogos lub czegos czego nie ma w domu. Powinnas z Nim porozmawiac czego mu brakuje i czego oczekuje, tylko szczerosc moze cos poradzic, a jak juz powie, znajdzcie zloty srodek bo inaczej rozpadnie sie wszystko.
jesli facet jest zarejestrowany na portalu randkowym to sorry, ale cos nie hallo. Powinnaś z nim jak najszybciej o tym porozmawiać, dlaczego założył sobie tam konto, czego on tam szuka? Rozrywki czy przygód?
Szuka czy nie szuka trudno stwierdzic ale zawsze jest to pokusa a pokusa jak to pokusa drazy i moze w pewnym momencie zadzialac.
Szuka czy nie szuka trudno stwierdzic ale zawsze jest to pokusa a pokusa jak to pokusa drazy i moze w pewnym momencie zadzialac.
no bez powodu się tam nie zarejestrował!
Mój były szef miał konto na portalu randkowym, choć oczywiście żył w szczęśliwym małżeństwie, ma dwójkę dzieci. O tym koncie wiedziałam tylko ja i to przez zwykły przypadek. Choć pisał tam, że szuka przygód, seksu, to wiem, że nie chodziło mu o realne spotkanie. Chciał po prostu hmm... urozmaicić sobie życie, trochę się rozmarzyć z tymi internetowymi kobietami.
Czemu jeszcze wprost mu nie powiedziałaś o tym, co odkryłaś? Na co czekasz? Już myślisz o odejściu, a jeszcze nawet nie zapytałaś po co mu to konto tam potrzebne, czy czegoś mu brak... Oczywiście w żaden sposób go nie bronię. Tylko dzięki rozmowie wszystko staje się jasne, po co domniemywać, ciągle rozmyślać.