Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 54 ]

Temat: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Jesteś zmęczona? Czym? Wstawaniem w nocy? Trzeba było dziecka nie robić, jak się chciało wypoczywać! Przecież uśmiech maluszka wynagradza każdą nieprzespaną godzinę...

Nie martw się, nie ma takiej możliwości, żebyś przygniotła niemowlę swoim ciałem, śpiąc z nim w łóżku. Matka ma instynkt, zawsze czuje, że obok jest maleństwo!

No jak to, boisz się, że zaśniesz i nie usłyszysz płaczu dzidziusia? Matka ZAWSZE słyszy swoje dziecko, nieważne, jak bardzo jest zmęczona! Co, nie wiesz, czy to krzyczy twój niemowlak, czy synek sąsiadki?! Coś z tobą nie tak, bo matka ZAWSZE rozpozna głos swojej pociechy!

Nie słuchaj podpowiedzi mamy, babci i doświadczonych koleżanek, niepotrzebnie też radzisz się tych paskudnych konowałów-lekarzy. Rób to, co podpowiada ci instynkt, TO TY wiesz, co jest najlepsze dla twojego dziecka!


Takie i podobne rady? pocieszenia? połajanki? bardzo często można usłyszeć od otoczenia/przeczytać na forach. Czy jest w nich, Waszym zdaniem, ziarnko prawdy? Zawsze słyszałyście płacz Waszych dzieci, nigdy nie zrobiłyście im (niechcący) krzywdy, a każda Wasza decyzja była trafna i nie potrzebowałyście cudzych rad? A mimo zmęczenia i niewyspania chodziłyście promienne i szczęśliwe?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Któregoś pięknego dnia zasnęłam z moją kilkumiesięczną córką w tym samym łóżku i obie padnięte przespałyśmy słodko całą noc. W naiwności swojej opowiedziałam o tym swojej mamie i usłyszałam - "Jak to? To ty spałaś? Jak mogłaś? Przecież ty masz dziecko!" Wychodzi na to, że jak sie ma dziecko to nie wolno spać smile

Od dawna mam gdzieś tego typu teksty, ale jestem  oczywiście wyrodna matką bo;

- nigdy , bez wstępnych oględzin typu sprawdzenie pampersa,nie wiedziałam o co płakały moje dzieci w wieku niemowlęcym, kiedy jeszcze nie umiały mówić, a przecież każda matka wie czy dziecko płacze przez bolący brzuszek czy z samotności, podobno to jakiś inny rodzaj płaczu jest
-kupy moich dzieci śmierdziały i to przyprawiało mnie niejednokrotnie o odruch wymiotny, a przecież podobno śmierdzą tylko kupy cudzych dzieci.

3

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Mi uśmiech i spokój córki wynagradzał i wynagradza wszystko. To prawda. Prawdą jest też to, że w wychowaniu córki słucham siebie. Tylko siebie.

Co do spania. Nie ma takiej opcji. Nawet kobiecie z największym instynktem zdarza się być zmęczonym, więc spanie z maluszkiem (w moim przypadku) odpadało. Chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe.

Jednak faktem jest to, że matki to twarde sztuki.
Nigdy nie posądzałabym się o to, że po godzinie snu (na 24) dam radę funkcjonować i ogarniać inne nie związane z  dzieckiem rzeczy. Było ciężko, ale się udało. smile

4

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!
BabaOsiadła napisał/a:

Nie słuchaj podpowiedzi mamy, babci i doświadczonych koleżanek, niepotrzebnie też radzisz się tych paskudnych konowałów-lekarzy. Rób to, co podpowiada ci instynkt, TO TY wiesz, co jest najlepsze dla twojego dziecka!

Podpowiedzi Mamy słuchałam, bo ona mądrą kobietą była.

BabaOsiadła napisał/a:

A mimo zmęczenia i niewyspania chodziłyście promienne i szczęśliwe?

Promienna - nie zawsze wink , ale szczęśliwa - tak.

Trochę paradoksalnie, ale to mój mąż bywał rozsądniejszy w wielu kwestiach związanych z opieką nad dziećmi.

5

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Jeszcze pamiętam. big_smile

Byłam zmęczona. Byłam zmęczona opiekowaniem się, tym, że chciałam sprostać wtłoczonym nie wiadomo kiedy opiniom o tzw. dobrej matce, żonie i opiekunce ogniska domowego (tak, wiem, głupia byłam do potęgi n-tej tongue), robieniem dobrej miny do złej gry. Nie zawsze słyszałam płacz dziecka/dzieci, zasypiałam podczas usypiania jednego czy drugiego dziecka.

Te opowieści o uśmiechu dziecka są piękne, warto jednak wszystkim przyszłym (ale i obecnym matkom) powtarzać jedno: to tylko część prawdy. Macierzyństwo jest piękne, ale też często wyczerpujące. A kobieta nie jest tylko matką, ale i (a może przede wszystkim smile) człowiekiem. Człowiek zaś nie jest robotem. Człowiek potrzebuje odpoczynku. Toż w kodeksie pracy jest zagwarantowane prawo do odpoczynku. Ba, jest nawet wyraźnie określona jego ilość po określonej ilości godzin pracy. A wychowywanie dziecka JEST pracą.

Na szczęście zmądrzałam. smile

6

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Zgadzam się. Też nie jestem matką idealną.
Usnąć zdarzyło mi się kilka razy ale bez dzieci bo od razu wsadzałam je do łóżeczka, chociaż moje dzieci nie były zbyt mocno potrzebujące. Ale i tak wysługiwałam się często ojcem dzieci. Teraz też, po rozwodzie, musi zabierać dzieci raz na dwa tygodnie do siebie.
Karmiłam oboje tylko butelką/syna bo adoptowany a córkę ponieważ wygodniej-wiedziałam ile zjadała/ i nie żałuję tego. Więź z dziećmi mam, mimo częstych oburzeni w środowisku-co to za matka która nie karmi!!!!
I najważniejsze zawsze musiałam mieć dwie godz dla siebie - to wywalczyłam.
Może nie jestem typową Matką Polką- ale uważam się za szczęśliwą nie tylko kobietę ale i matkę.

7

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Gdyby to wszystko nie zostało tak przejaskrawione, to może bym się z tym zgodziła,  ale podane w formie absurdu niestety nie przejdzie tongue

Ja jestem z twardej gliny zrobiona, miałam kontakt z wieloma dziećmi zanim miałam swoje, pamiętam czasy kiedy pieluchy się prało i prasowało, kiedy mleko do butelki trzeba było każdorazowo gotować, kiedy wózki były wielkimi landarami więc kiedy się urodziło to moje, to była sielanka i luzik.  Kiedyś zresztą o tym pisałam - to był najpiękniejszy czas w moim życiu. Czas płyną tak cudownie wolno, nigdzie się nie musiałam spieszyć, nic nie było ważniejszego...  Tyle, że ja jestem osoba, która bez problemu adaptuje się do każdych warunków.

Słuchałam siebie, ale to nie znaczy, że byłam głucha na lekarzy, rady, czy uwagi innych.

Trudny okres zaczął się dopiero wtedy, kiedy przyszła pora na powrót do pracy...

P.S.I owszem,uważam, że nie da się zagnieść dziecka podczas snu - wystarczy położyć dziecko na wysokości głowy, a samemu zsunąć swoją poduszkę odrobinę niżej - nie ma możliwości przygniecenia dziecka głową big_smile Każda osoba, która spróbuje spać z niemowlęciem szybko zrozumie jakie może to być banalnie proste.  (I owszem, dlatego, że słucham siebie spałam z Młodą w łóżku - bo nie wystraszyły mnie te wszystkie opowiastki o uduszonych dzieciach, bo WIEDZIAŁAM, że ja to potrafię.  wink )

8

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Od razu przypomniała mi się doskonała reklama, w której mama prosi swoją córeczkę o dzień zwolnienia, bo właśnie się rozchorowała. Kojarzycie? wink A mamy przecież zwolnień nie biorą, nie chorują, nie mają urlopu, mamą się jest, a nie bywa.

Kiedy zostałam matką byłam młoda, energiczna, studiowałam, popołudniami dorabiałam, więc siłą rzeczy musiałam być zmęczona. Tak, bywałam zmęczona, czasem bardzo, ale faktem jest także, że młody organizm całkiem nieźle sobie z tym radził, więc ten trudny czas mimo wszystko wspominam bardzo dobrze. Mało tego, nie wiem czy nie był to najpiękniejszy okres mojego życia.

Miałam to szczęście, że nikt się nie wymądrzał, nie radził na siłę, nie próbował przekonywać, że tak czy tak na pewno będzie lepiej, a ja istotnie głównie kierowałam się własnym rozsądkiem i intuicją. Przy czym wcale nie czułam się najmądrzejsza, za to w tamtym czasie nawet nie bardzo miałam na kim polegać.

Z dzieckiem spałam, kiedy w nocy zostawałam sama (mąż był w pracy), bo tak mi było wygodniej i absolutnie nie bałam się, że zrobię mu krzywdę. Nigdy też nie czułam się winna, bo śpię, odpoczywam, wychodzę z domu, aby się zrelaksować. Dziecko w końcu zostawało pod dobrą opieką - zostawało ze swoim tatą. Ba, nie miałam problemu również z tym, aby maluch cały weekend spędził z zapatrzonymi w niego jak w obrazek dziadkami.

BabaOsiadła napisał/a:

No jak to, boisz się, że zaśniesz i nie usłyszysz płaczu dzidziusia? Matka ZAWSZE słyszy swoje dziecko, nieważne, jak bardzo jest zmęczona! Co, nie wiesz, czy to krzyczy twój niemowlak, czy synek sąsiadki?! Coś z tobą nie tak, bo matka ZAWSZE rozpozna głos swojej pociechy!

Niestety nie zawsze. Jesteśmy tylko ludźmi, a nie cyborgami o nadprzyrodzonych zdolnościach i siłach.

Z przykrością też stwierdzam, że dwa razy nawaliłam i zdarzyła nam się nieprzyjemna sytuacja. Raz mały spadł z blatu w kuchni - tego dnia był strasznie marudny, a uspokajał się dopiero wtedy, kiedy był przy mnie i mógł obserwować co robię, a że wówczas nawet nie siedział, to kołderkę położyłam po przekątnej blatu (układał się w literę "L"), a sama krzątałam się przy obiedzie. Chwila, dosłownie sekunda nieuwagi wystarczyła, aby się zsunął. Do dziś nie wiem jak to się stało, do dziś mam z tego powodu wyrzuty sumienia i do dziś na samo wspomnienie robi mi się ciepło. Na szczęście maluch spadł razem z kołderką, a na podłodze była miękka wykładzina - wyszedł z tego bez szwanku. 

Drugi wypadek miał miejsce w domu moich rodziców, w czasie świąt, w obecności kilku yikes dorosłych, odpowiedzialnych osób. Syn już raczkował, więc wykorzystując chwilę naszej nieuwagi dostał się do choinki, pociągnął jedną z bombek i ją zbił. Zbił tak niefortunnie, że kawałek wbił się w policzek. Ślad ma do dzisiaj.
Więcej grzechów nie pamiętam cool

W tamtym czasie wszystko, dosłownie wszystko przyjmowałam naturalnie, więc fakt opieki nad dzieckiem oraz związane z tym trudy i wyrzeczenia również. Być może dlatego nigdy nie czułam się superbohaterką wink.

9

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Jezu...Ja panicznie broniłam się przed spaniem z Małą.
50/50 było strachu o nią, ale i o moją wygodę. Spanie z dzieckiem było dla mnie nieziemsko niewygodne! big_smile

Ja większych wypadków z Młodą (jeszcze) nie miałam.
Zęby całe, a i blizn nie ma żadnych.

10

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Dobre pytanie. Tutaj jest generalnie problem Polskiego społeczeństwa (szczególnie starszego), gdzie kobiety dostają etykietę MATKI POLKI.
Jeśli chodzi o spanie z maluszkami to mam nawet śliczne zdjęcie, które zrobił mi mąż, gdy zasnęłam z dziewczynkami smile. U mnie wstawanie na zwołanie sprawdzało się w 100%, ale to chyba zależy od przyzwyczajenia. Jak wiem, że muszę obudzić np. o rano 8.00 to mogę spać nawet parę godzin, ale wstanę parę minut przed budzikiem. Rady odnośnie kolki i innych "schorzeń" chłonęłam jak gąbka od kobiecej części rodziny. I rozpoznałam dwa różne płacze u dziewczynek: jeść, przytulić się.

11 Ostatnio edytowany przez Natasza13 (2015-01-15 11:16:33)

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

U mnie mama, czy babcia a nawet mój ojciec próbują mnie bardziej odciążyć niż cokolwiek mi gadają. Za to mój mąż jest takiego zdania ze czemu ja jestem zmęczona, albo czemu nie zdarzyłam posprzątać domu jak przecież siedzę całe dnie z małą w domu i powinnam wszystko zrobić...  Najgorsze jest jak w nocy mała zacznie płakać o jedzenie(jest karmiona butelką) to jak tylko mąż się  obudzi to się złości ze jeszcze jej jeść nie dałam. Wcześniej budził się nawet jak mała jadła, że niby głośno połyka i to go budzi.  Ostatnio usypiałam małą tak jak maż idzie spać i ona już  o 5:00 była przez to wyspana i zaczynała gaworzyć, oczywiście budził się i złościł żebym ją uspokoiła, jak przecież się rozpłacze to łatwo ja uspokoić ale jak zacznie gadać to musi się wygadać i nic to nie zmieni.  Cały czas twierdzi że on nie zostanie z małą bo ona jest do mnie tak przywiązana że jak tylko wyjdę to zaczyna płakać, a przecież nie raz jak idziemy do moich rodziców i ja z matką jadę na zakupy to zostają z nią mój ojciec i mąż i wtedy nie płacze za mną bo mój ojciec umie ja zagadać a mąż prawie się nią wtedy nie zajmuje woli dać dziadkowi... Mąż ma u mnie takie wyobrażenie typowej matki że jak jego matka dawniej potrafiła przejść kilka kilometrów ze sklepu do domu z bardzo ciężkimi zakupami, potrafiła zajmować się dziećmi i pracować to ja też nie powinnam mieć problemu z tym żeby samej przynieść sobie drzewa do kominka, wysprzątać cały dom przy małej czy zrobić obiad. (tylko że jego matka w wieku 46 lat ma bardzo ciężkie problemy z rękami...) Ja już się robię samowystarczalna...   
W moim domu wszyscy nie mogę tego zrozumieć że ja nie mogę nigdzie wyjść bo maż nie zaopiekuje się dzieckiem bo on pracuje i jest po pracy zmęczony...     Mój ojciec już zaczyna się z niego śmiać, bo pracują w jednej pracy i przecież jak myśmy byli mali to on pomagał matce, nawet wstawał w nocy do nas chociaż pracował w dwóch robotach i był bardzo zmęczony.
Przez to mogę stwierdzić że nie tylko starsze pokolenie chce żeby kobieta była jak matka polka ale w młodszym też się zdarza.

12 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-01-15 14:48:05)

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!
BabaOsiadła napisał/a:

Jesteś zmęczona? Czym? Wstawaniem w nocy? Trzeba było dziecka nie robić, jak się chciało wypoczywać! Przecież uśmiech maluszka wynagradza każdą nieprzespaną godzinę...

Od czego jest opiekunka?! (Jeżeli kogoś nie stać niech faktycznie sobie dziecka nie robi i potem nie marudzi)

BabaOsiadła napisał/a:

Nie martw się, nie ma takiej możliwości, żebyś przygniotła niemowlę swoim ciałem, śpiąc z nim w łóżku. Matka ma instynkt, zawsze czuje, że obok jest maleństwo!

Nigdy nie spałam z własnym dzieckiem, jak dla mnie to syndrom ,,wujka pedofila'' spać z dzieckiem??? No jak dla mnie to normalne nie jest. Dziecko od niemowlaka powinno być uczone spać we własnym pokoju, samo we własnym łóżeczku. Wtedy wejdzie mu to w krew i nie będzie potem głupiej histerii z powodu ,,potwora za szafą''. Poza tym spanie z rodzicem bardzo szkodliwie wpływa na rozwój i seksualność dziecka. Tylko mu się tym krzywdę robi i sobie.


BabaOsiadła napisał/a:

No jak to, boisz się, że zaśniesz i nie usłyszysz płaczu dzidziusia? Matka ZAWSZE słyszy swoje dziecko, nieważne, jak bardzo jest zmęczona! Co, nie wiesz, czy to krzyczy twój niemowlak, czy synek sąsiadki?! Coś z tobą nie tak, bo matka ZAWSZE rozpozna głos swojej pociechy!

Jeszcze raz pytam od czego jest niania?

BabaOsiadła napisał/a:

Nie słuchaj podpowiedzi mamy, babci i doświadczonych koleżanek, niepotrzebnie też radzisz się tych paskudnych konowałów-lekarzy. Rób to, co podpowiada ci instynkt, TO TY wiesz, co jest najlepsze dla twojego dziecka!

W sumie dzieci to nigdy nie był mój ulubiony temat, żeby wymieniać doświadczenia i poglądy z innymi matkami.  Jeżeli chciałam o coś zapytać, wolałam zapytać profesjonalisty pediatry, czy psychologa, w zależności od problemu.


BabaOsiadła napisał/a:

Takie i podobne rady? pocieszenia? połajanki? bardzo często można usłyszeć od otoczenia/przeczytać na forach. Czy jest w nich, Waszym zdaniem, ziarnko prawdy?

Nigdy tego nie analizowałam i się nie zastanawiałam nad tym.

BabaOsiadła napisał/a:

Zawsze słyszałyście płacz Waszych dzieci, nigdy nie zrobiłyście im (niechcący) krzywdy, a każda Wasza decyzja była trafna i nie potrzebowałyście cudzych rad?

Nigdy nie odważyłabym się sama dziecka wykąpać, podać lek bez uzgodnienia z lekarzem, sama leczyć domowymi sposobami bez pomocy lekarza. Nie nigdy nie podejmowałam decyzji sama, jeżeli coś było nie tak, zazwyczaj wzywałam pediatrę na wizytę domową, na zdrowiu własnych dzieci się nie oszczędza. Tylko opinia lekarza, była w stanie mnie uspokoić ze to zwykła kolka, inne doświadczanej mamie bym nie uwierzyła.

BabaOsiadła napisał/a:

A mimo zmęczenia i niewyspania chodziłyście promienne i szczęśliwe?

Nigdy nie byłam ani zmęczona ani niewyspana. Dziecko ma matkę i ojca to dlaczego niby matka ma być niewyspana i ona się zajmować? Kobiety nie bądźcie głupie...

13

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!
Ludmiłaa napisał/a:

Poza tym spanie z rodzicem bardzo szkodliwie wpływa na rozwój i seksualność dziecka.

A konkretnie w jaki sposób?


Nie posiadaj dzieci jeżeli nie stać cie na nianię...Fajna rada smile ciekawe jak długo przetrwałby gatunek ludzki gdyby od dzisiaj zaczęto ją powszechnie stosować?

14

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!
MamaMamusia napisał/a:

A konkretnie w jaki sposób?

Raz, że to wstyd i dla dziecka i dla rodzica.

Dwa, ja się uwielbiam przytulać, i to mocno mój facet czasem na to narzeka że go uduszę że mu gorąco itd...no ale z facetem to z facetem ale z dzieckiem??? To taka krepująca sytuacja dla obydwu stron i strasznie niezręczna.

Trzy, zależy jakie rodzaje strojów do spania zakładacie. Ja np uwielbiam krótkie przezroczyste, koszulki, takie bardzo bardzo bardzo...nawet jak nic nie jest na rzeczy big_smilebig_smile Ciekawe co by pomyślało dziecko o takiej mamie big_smilebig_smile

Cztery, a jeżeli chce wiedzieć coś więcej na ten temat i obejrzyjcie film ,,Pani z przedszkola''. Czyli seksualność rodziców widziana oczami dziecka, i jej skutki.

15

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!
Ludmiłaa napisał/a:

Dwa, ja się uwielbiam przytulać, i to mocno mój facet czasem na to narzeka że go uduszę że mu gorąco itd...no ale z facetem to z facetem ale z dzieckiem??? To taka krepująca sytuacja dla obydwu stron i strasznie niezręczna.

Chcesz powiedzieć, że dzieci nie należy przytulać? yikes

16

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Tego nie mówię, dziecko możesz przytulić jak dostanie dobrą ocenę pocałować w głowę, powiedzieć jestem z Ciebie dumna, albo nawet gdy dostanie złą ocenę powiedzieć nie martw się poprawisz.  Albo zwyczajnie przytulić.
Ale w łóżku, to tylko z chłopem, inne opcji nie biorę pod uwagę lol

17

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!
Ludmiłaa napisał/a:

Raz, że to wstyd i dla dziecka i dla rodzica.

Wstyd? Dzieci w pierwszych latach swojego życia są aseksualne, nie znają wstydu, nie wiedza co to seks i nie postrzegają w ten sposób rodziców ani nikogo innego. Krzywdę robi sie dzieciom jeśli tą własnie seksualność za szybko zaczyna się w ich rozwój wprowadzać, jeśli uczy sie je wstydu i strachu przed  choćby nagością.
Współżyć przy dziecku nie powinno się to jasne, ale co jest złego i wstydliwego w spaniu razem i przytulaniu sie tego nie rozumiem.

Czy wiesz, że dzieci w wieku wczesnoszkolnym, u których w domach nagość stanowi tabu i jest owiana tajemnicą często wykazuja niezdrowe zainteresowanie narządami rodnymi rówieśników i pobudzenie seksualne?

18

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Zostałam mamą 10 miesięcy temu i dobrze pamiętam jeszcze zmęczenie i nawet je nadal odczuwam. Jestem szczęśliwą mamą, jestem zachwycona moim synkiem ale nie będę kryć, że bywają chwile kiedy mam ochotę walić głową w mur (swoją oczywiście)
Od samego początku spałam z dzieckiem (nawet w szpitalu) i nigdy go nie przygniotłam. Jak pisała któraś z pań wyżej swoją poduchę kładłam niżej a dziecko wyżej i problem z głowy. Uważam, że człowiek to zwierzę stadne a w stadzie śpi się razem bo jest cieplej i milej ;P A tak poważnie, dziecko przez 9 miesięcy jest "zrośnięte" z matką i nagle trafia w ten zimny nieprzychylny świat co jest dla niego niemałym szokiem i ma od razu spać samo bo to jakiś wstyd?
Chyba nie należy się tu opierać na jakimś filmie z kina bo to jaką ktoś ma wizję świata nie ma nic wspólnego z fachową wiedzą.
Oczywiście nie mówię tu o tym żeby spać z 18-letnim dzieckiem w jednym łóżku ale z maluszkiem czemu nie? U niego potrzeba własnej przestrzeni dopiero się wykształci i wtedy przyjdzie czas na własne łóżko.

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!
Ludmiłaa napisał/a:

Tego nie mówię, dziecko możesz przytulić jak dostanie dobrą ocenę pocałować w głowę, powiedzieć jestem z Ciebie dumna, albo nawet gdy dostanie złą ocenę powiedzieć nie martw się poprawisz.  Albo zwyczajnie przytulić.
Ale w łóżku, to tylko z chłopem, inne opcji nie biorę pod uwagę lol

Bo Tobie łóżko tylko z sexem się kojarzy wink NO rzeczywiście jak sypiasz nago to dziecko np w wieku 3 lat mogłoby zapytać co i jak.
Jesteśmy jedynymi ssakami, które nie śpią ze swoim potomstwem. I spanie obok swojego dziecka nigdy w życiu nie kojarzyło mi się z jakąś pedofilią. Musiałabym mieć coś na bani by tak pomyśleć! Ale każdy ma swoje przekonania.

I wg naukowców i lekarzy pediatrów, moja droga, spanie z dzieckiem ( ja np uważam że do roczku, ew 2 lat jest to wystarczający wiek) wpływa właśnie POZYTYWNIE na psychikę dziecka, jego postrzeganie świata oraz śmiałość. Ja spałam ze swoimi rodzicami do 2 roku życia i w życiu ojciec mnie nie tknął ani matka, nie mam w głowie zboczeń i wypaczeń.

Mój synek śpi obok mnie dość często, kiedy płacze, jest niespokojny w swoim łóżeczku.
Dzieci śpiące z rodzicami też szybciej wracają do zdrowia.
Nie uważam by spanie z dziećmi było wypaczeniem. Żaden psycholog tego Ci nie powie.

CO innego uprawianie sexu gdy obok na łóżku śpi dziecko - tak nie powinno być.
Ale zwykłe spanie jest ok.

I mały śpiąc przy mnie ( w odległości około metra - mam duże łóżko) przesypia całą noc smile

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!
kawusia85 napisał/a:

Zostałam mamą 10 miesięcy temu i dobrze pamiętam jeszcze zmęczenie i nawet je nadal odczuwam. Jestem szczęśliwą mamą, jestem zachwycona moim synkiem ale nie będę kryć, że bywają chwile kiedy mam ochotę walić głową w mur (swoją oczywiście)
Od samego początku spałam z dzieckiem (nawet w szpitalu) i nigdy go nie przygniotłam. Jak pisała któraś z pań wyżej swoją poduchę kładłam niżej a dziecko wyżej i problem z głowy. Uważam, że człowiek to zwierzę stadne a w stadzie śpi się razem bo jest cieplej i milej ;P A tak poważnie, dziecko przez 9 miesięcy jest "zrośnięte" z matką i nagle trafia w ten zimny nieprzychylny świat co jest dla niego niemałym szokiem i ma od razu spać samo bo to jakiś wstyd?
Chyba nie należy się tu opierać na jakimś filmie z kina bo to jaką ktoś ma wizję świata nie ma nic wspólnego z fachową wiedzą.
Oczywiście nie mówię tu o tym żeby spać z 18-letnim dzieckiem w jednym łóżku ale z maluszkiem czemu nie? U niego potrzeba własnej przestrzeni dopiero się wykształci i wtedy przyjdzie czas na własne łóżko.

Popieram w 100 % smile

21

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

No nie wiem, śpiąc z dzieckiem  czułabym się bardzo niedowartościowana, niekobieca. Zresztą ja tam nigdy dużego instynktu macierzyńskiego nie posiadałam. A co jeżeli weźmie Was ochota na szybki numerek?! dziecko tylko zepsuje zabawę.
Nie spałam tez z dzieckiem dla własnej wygody, ja się strasznie kręcę, rozpycham, zresztą dziecko  pewnie wstałaby wczesnej ode mnie i mnie budziło, a ja nie lubię jak mnie ktoś budzi, albo wstawało później i ja bym musiała na palcach skakać. Paranoja! Najlepiej, niech każdy śpi w swoim łóżku!

22

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!
Ludmiłaa napisał/a:

No nie wiem, śpiąc z dzieckiem  czułabym się bardzo niedowartościowana, niekobieca. Zresztą ja tam nigdy dużego instynktu macierzyńskiego nie posiadałam. A co jeżeli weźmie Was ochota na szybki numerek?! dziecko tylko zepsuje zabawę.
Nie spałam tez z dzieckiem dla własnej wygody, ja się strasznie kręcę, rozpycham, zresztą dziecko  pewnie wstałaby wczesnej ode mnie i mnie budziło, a ja nie lubię jak mnie ktoś budzi, albo wstawało później i ja bym musiała na palcach skakać. Paranoja! Najlepiej, niech każdy śpi w swoim łóżku!

tak w ogóle powinno się oddac komuś dziecko do póki nie przestanie budzić się w nocy,robić w pieluchę,itd
Przeciez wychowanie dziecka w szczególności niemowlaka to taka mordęga.
Ludmiłaa oszczędź sobie,bo chyba nie masz wcale pojęcia co to jest prawdziwe macierzyństwo.
A i nie oddałabym niemowlaka nawet najlepszej niani.

Ja spałam z dziecmi,było mi po prostu wygodnie.
Nigdy nie przygniotłam,nie przykryłam za bardzo,ogólnie spałąm czujnie,więc każdy ruch dziecka mnie budził.

23

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

prawdziwe macierzyństwo to prawdziwe piekło. Ale panie same siebie karacie, najpierw wzbraniacie się do niani,a potem narzekacie, że jesteście niewyspane. Ja nie wiem po co Wam łatka super, mamy, żony, ani to budujący ani ambitne ani się czym pochwalić.
Nie wiem dlaczego kobiety po porodzie uważają ,,że teraz dziecko jest najważniejsze'' nie rozumiem tego ani nigdy nie chciałam tego zrozumieć, bo to nie byłoby dobre i wygodne dla mnie.

24

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Wiesz nie mam potrzeby zatrudniania niani po to aby sie wyspać.
Napisałaś Ludmiłaa że nie odważyłabyś się sama dziecka wykąpać-przepraszam kto to robił za Ciebie?
Po co Ci były dzieci jak Ty podstawowych rzeczy nie potrafiłaś przy nich zrobić?

25 Ostatnio edytowany przez draceenka (2015-01-15 21:51:57)

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!
Ludmiłaa napisał/a:

prawdziwe macierzyństwo to prawdziwe piekło. Ale panie same siebie karacie, najpierw wzbraniacie się do niani,a potem narzekacie, że jesteście niewyspane. Ja nie wiem po co Wam łatka super, mamy, żony, ani to budujący ani ambitne ani się czym pochwalić.
Nie wiem dlaczego kobiety po porodzie uważają ,,że teraz dziecko jest najważniejsze'' nie rozumiem tego ani nigdy nie chciałam tego zrozumieć, bo to nie byłoby dobre i wygodne dla mnie.

Przepraszam,Ty tak poważnie?


Moja mama ma na imię Ludmiła i tak,jest ,,Matką Polką''
Na szczęście.Dla mnie ;-)

26

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Ludmiło, Twoja matka również się pokarała.
Nie wiem czy masz dzieci czy nie, ale jeśli tak to szczerze im współczuję.

Nie ma to jak rodzić dzieci i oddawać je niańce, żeby móc leżeć i sie lenić. To tak przerażające, że aż śmieszne.

Prawdziwa kobieta udźwignie ciężar macierzyństwa, a nie skuli ogon i podrzuci dziecko obcej babie.

27 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-01-15 22:12:20)

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Moja mama się pokarała? Moja mama nigdy nie bawiła moich dzieci, nigdy jej nie angażowałam do bawienia. Może nawet by chciała ale jednak ja wolałam obcą osobę.

udźwignie ciężar macierzyństwa?! Właśnie ciężar, wiec po co się siłować z czymś co jest silniejsze od nas.

Poza tym nie każda kobieta nadaje się żeby zajmować się dzieckiem.
Dzieci są słodkie ale na krotko. Ja jestem osobą znerwicowana, wiec pewnie dziecko szybko wytraciłoby mnie z równowagi.

To karmienie, przewijanie, nocne darcie, i najgorsze bunt dwulatka, zdecydowanie nie na moje nerwy lol

Ale urodzenie dziecka mnie dowartościowało i uczyniło 100% kobietą. Zdolna do urodzenia zdrowych dzieci.

28

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Nie zrozumiałaś mojego postu nawet w połowie...Cóż.
Rodzić dzieci, żeby się dowartościować? Suuuper.

29

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Ludmiłaaa a co jest na Twoje nerwy?
Powiedz szczerze ile czasu Twoje dzieci spędzały z Tobą a ile z opiekunką i teściami?
Nie zaczęły mówic do niani MAMO?

Bzdury piszesz takie że szkoda gadać

30

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!
Ludmiłaa napisał/a:
MamaMamusia napisał/a:

A konkretnie w jaki sposób?

Raz, że to wstyd i dla dziecka i dla rodzica.

Dwa, ja się uwielbiam przytulać, i to mocno mój facet czasem na to narzeka że go uduszę że mu gorąco itd...no ale z facetem to z facetem ale z dzieckiem??? To taka krepująca sytuacja dla obydwu stron i strasznie niezręczna.

Trzy, zależy jakie rodzaje strojów do spania zakładacie. Ja np uwielbiam krótkie przezroczyste, koszulki, takie bardzo bardzo bardzo...nawet jak nic nie jest na rzeczy big_smilebig_smile Ciekawe co by pomyślało dziecko o takiej mamie big_smilebig_smile

Cztery, a jeżeli chce wiedzieć coś więcej na ten temat i obejrzyjcie film ,,Pani z przedszkola''. Czyli seksualność rodziców widziana oczami dziecka, i jej skutki.

Latem śpię nago,mój mąż także.Córka nie robi z tego kwestii.Często,gdy jesteśmy same śpimy razem.
Kiedy w domu jest mąż idę do córki pogadać z nią przed snem.To świetna chwila by pogadać o całym dniu.Córka nie zaśnie bez naszego gadania.Czasem,gdy jestem bardzo zmęczona zasypiam u niej.
Ty nie rozumiesz tego co oglądasz.Pani z przedszkola to KOMEDIA smile
Szkoda kasy na bilet.Twój facet powinien zaprosić Cię na Maca na hamburgera.

31

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!
lena812 napisał/a:

Napisałaś Ludmiłaa że nie odważyłabyś się sama dziecka wykąpać-przepraszam kto to robił za Ciebie?

Może zatrudniała opiekunkę do kąpieli? A może nikt nie kąpał-czekała aż dzieci same się nauczą.

32 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-01-15 23:04:39)

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Akurat na ,,pani z przedszkola'' byłam bez faceta. Film, jak film ale miał coś w sobie, oprócz  kwestii intymności, większość naszych problemów, ma korzenie w dzieciństwie. Może komediowo przedstawiony, no ale jednak, w niektórych momentach, sama prawda lol
W moim przypadku było też tak, że ja nie chciałam żeby dzieci zbyt się do mnie  przywiązały, nie rozumiem czegoś takiego jak dziecko nie zostanie bez mamy, co 5 minut pyta o mamę, nie zaśnie bez mamy, jak dla mnie to chore i strasznie uciążliwe dla MAMY!
Znam tego małego kilku miesięcznego dzieciaka co się bez przerwy drze jak go ktoś poza rodzicami bierze. Na jego chrzcinach, jego matka nic nie użyła poza mordowaniem się z dzieckiem, bo nie poszedł na ręce do babci do żadnej ciotki, tylko ona albo ojciec.
Coś okropnego, oni byli organizatorami imprezy a cały czas musieli się dzieckiem zajmować.  Ale sama tak nauczyła to niech ma. Jakby od małego spał sam, ona by wychodziła bez niego, znałby dużo szersze grono ludzi problemu by nie było...

Znaczy ja nie dałabym na ręce dziecka, przypadkowej ciotce która pali, babci której trzęsą się ręce, albo jakieś 8 latce, która jak dotąd bawiła tylko własne lalki. Ale jakieś zaufanej osobie jak najbardziej, zostawiłabym nawet na tydzień.

33

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Ludmiła odpowiedz na pytanie które ci wyżej zadałam

34 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-15 23:13:42)

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Ludmiło, zrozum, że nie każda kobieta rodzi dziecko tylko po to, by usatysfakcjonować męża/znajomych. Nie każda kobieta rodzi po to, by się dowartościować. Nie każda kobieta rodzi i na tym kończy się jej rola matki. Nie każda wysługuje się opiekunkami/babciami. Nie każda.

Co się tyczy tematu wątku, każde z zacytowanych zdań słyszałam minimum raz.
Od różnych osób. Ale ja ogólnie będąc w ciąży postanowiłam, że syna wychowujemy wspólnie z mężem, jak będziemy potrzebowali pomocy/rady, to o nią poprosimy, w innym przypadku nawet nie chcę słyszeć pouczeń.

Mój synek spał w swoim łóżeczku do 3-ego miesiąca życia. Potem niestety wystąpiły zaburzenia snu, które trwają pośrednio do tej pory.
Syn po prostu budził się co kilkanaście minut. Nie sposób było go odkładać do łóżeczka tyle razy w nocy, więc braliśmy go do siebie. Po paru miesiącach była poprawa, pobudki z płaczem występowały rzadziej. Na chwilę obecną śpi w naszym łóżku - nam to totalnie nie przeszkadza i nigdy nie przeszkadzało. Ktoś (np. Ludmiła) może napisać, a co z intymnością, seksem, etc. No więc seks mamy, udany, ale niekoniecznie w nocy. Po prostu kochamy się, gdy dziecka z nami nie ma, a są takie momenty w ciągu dnia.
Nigdy nie bałam się, że syna przygniotę. Może dlatego, że mam lekki sen, nawet, gdy jestem bardzo zmęczona. Budzi mnie nawet delikatny ruch synka. Mimo to, wysypiam się w nocy.

Z tym uśmiechem dziecka, to prawda. Przynajmniej w moim przypadku dokładnie tak jest. Choćbym nie wiem jak była zmęczona, wkurzona, załamana - widok mojego dziecka poprawia mi nastrój i dodaje sił.

Rozpoznaję płacz mojego dziecka, już na oddziale po porodzie rozpoznawałam. Z tym słyszeniem płaczu też nie miałam problemu. Raz tylko, ale wtedy spałam w innym pokoju, a mąż z synem.

Wypadków kilka mieliśmy, ale nic (jak do tej pory) poważnego. Syn jest domowym alpinistą, łazi po krzesłach, stołach. Zdarza się, że zleci, ale nigdy nie zrobił sobie krzywdy. I oby nie zrobił.

35

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Ej... nie róbcie z Ludmiły gwiazdy kolejnego wątku... tongue

36

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!
lena812 napisał/a:

Ludmiłaaa a co jest na Twoje nerwy?
Powiedz szczerze ile czasu Twoje dzieci spędzały z Tobą a ile z opiekunką i teściami?
Nie zaczęły mówic do niani MAMO?

Bzdury piszesz takie że szkoda gadać

1. Podobno w podbramkowych bardzo stresowych sytuacjach bardzo dobrze się spisuję, podobno adrenalina i wyzwania są dla mnie sprzyjające. A taka codzienność, normalność mnie przytłacza. Tracę sens, energię, nic mi się nie chce. Jak mam zadania wyzwania, czuję się potrzebna muszę działać, wtedy jestem jak ryba w wodzie.
2. Z teściami to mało bo oni potem wyjechali z kraju. Z opiekunką chyba dużo, chociaż doliczyć szkołę, zajęcia dodatkowe, to nie dużo. A ze mną, no faktycznie trochę mało, ale ja dużo pracowałam i chorowałam. Ja się męczyłam dużo szybciej niż inni. Więc ja nawet nie byłabym w stanie, zrobić tyle co matka polka.  To by mnie zabiło. Także czuje się usprawiedliwiona.
3. Nie, jakoś nie

37 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-15 23:21:52)

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!
Ludmiłaa napisał/a:
lena812 napisał/a:

Ludmiłaaa a co jest na Twoje nerwy?
Powiedz szczerze ile czasu Twoje dzieci spędzały z Tobą a ile z opiekunką i teściami?
Nie zaczęły mówic do niani MAMO?

Bzdury piszesz takie że szkoda gadać

1. Podobno w podbramkowych bardzo stresowych sytuacjach bardzo dobrze się spisuję, podobno adrenalina i wyzwania są dla mnie sprzyjające. A taka codzienność, normalność mnie przytłacza. Tracę sens, energię, nic mi się nie chce. Jak mam zadania wyzwania, czuję się potrzebna muszę działać, wtedy jestem jak ryba w wodzie.
2. Z teściami to mało bo oni potem wyjechali z kraju. Z opiekunką chyba dużo, chociaż doliczyć szkołę, zajęcia dodatkowe, to nie dużo. A ze mną, no faktycznie trochę mało, ale ja dużo pracowałam i chorowałam. Ja się męczyłam dużo szybciej niż inni. Więc ja nawet nie byłabym w stanie, zrobić tyle co matka polka.  To by mnie zabiło. Także czuje się usprawiedliwiona.
3. Nie, jakoś nie

Ja traktuję wychowanie syna jak ogromne wyzwanie.

Ciekawe, czy Twoje dzieci też Cię wtedy usprawiedliwiały.. I czy dzisiaj dalej usprawiedliwiają.
Bo nie uwierzę, że nigdy nie miały pretensji.

38

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Wątpię, ze to pamiętają, kiedy to było, ja ledwie pamiętam. Zresztą krzywda się im nie działa.  do mnie pretensje?  A dlaczego nie do ojca? W końcu to też jego dzieci...
Właśnie w ogóle w tm wątku jest tylko mowa o kobietach, o ich zmęczeniu, macierzyństwie tak jakby ojcowie w ogóle nie istnieli.

39

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Hmm...Był ktoś na forum z takimi samymi poglądami jak Ludmiła.

Mi raz zdarzyło się nie usłyszeć płaczu córki.
To było w szpitalu. Rano urodziłam i usnęłam na tyle mocno, że obudziła mnie laska z sąsiedniego łóżka i powiedziała, że padłam a moje dziecko płacze.
Miałam z tego powodu straszne wyrzuty sumienia.

40 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-15 23:36:58)

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Może dlatego, iż globalnie uważa się, że najważniejsza jest matka.
I nie oszukujmy się (mam nadzieję, że mój mąż mi wybaczy), ale to matka robi najwięcej przy dziecku.

Generalnie.

Choć u mnie jest podział obowiązków. Jak jedno usypia dziecko, to drugie np. chodzi do niego, gdy te się obudzi.
Jedno karmi, drugie przewija.. Itp. robimy wszystko na zmianę. Mamy taką możliwość, ponieważ u nas w firmie mamy nienormowany czas pracy.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Ludmiła, na pewno pamiętają.
Dzieci wiele rzeczy pamiętają, a my sobie nawet nie zdajemy z tego sprawy.
Piszesz, że źle im nie było, ale przyznaj, może to tylko Twój punkt widzenia?
Może zamiast świetnych prezentów i niani, wolałyby więcej czasu spędzać z mamą?
Któż to może wiedzieć.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nataluszku, przecież na dobrą sprawę nic się nie stało smile
Przynajmniej miałaś córeczkę przy sobie.
Ja swojego synka dopiero dostałam potrzymać dobę po porodzie, a pod opiekę 2 doby po.
Za słaba byłam, nadciśnienie i te sprawy. Nawet go nie mogłam na rękach utrzymać.

41

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Cynicznahipo a wiesz co ja bym wolała?... To co kto by wolał nie ma nic do rzeczy, to że coś wolisz/albo chcesz to jedno a to co jest i z czym musisz się zgodzić to drugie. MAMA to chyba osobny człowiek nie? Nie żadna zabawka na zawołanie.

Cynicznahipo a ile ty pamiętasz z czasu jak miałaś dwa lata? Zresztą moja mama cały czas się mną  zajmowała, i średnio to wspominam, czasem brakowało jej cierpliwości krzyczała, czasem oberwałam. Jakbym była cały czas z dziećmi to nie ręczę że sama bym nie przyłożyła. A w ten sposób nigdy nie oberwały, ani nie krzyczałam, mogą tylko pamiętać jak im prezenty dawałam, no to chyba lepiej mieć kilka wspomnień dobrych niż wiele i niedobrych.

42

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Ludmłaa nie tłumacz się

43

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Temat wątku jest jasno określony "Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!".  Bardzo proszę o rozważania na ten właśnie temat i zakończenie, sprzecznego z regulaminem forum,  off topu.

44

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Wracając do tematu, uważam matki za super-mega-bohaterki. Naprawdę.
Aczkolwiek boli mnie, że nie docenia się tatusiów, choć też dużo robią.

45 Ostatnio edytowany przez kawusia85 (2015-01-16 14:05:57)

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Natura tak nas stworzyła, że matka jest nastawiona na wychowanie swojego "młodego" nawet kosztem własnego życia i to całkiem normalne, najzwyklejszy mechanizm utrzymania gatunku. To, że masz inny pogląd na to Ludmiło to trochę dziwne, wygląda na to, że w Twoim życiu liczysz się przede wszystkim Ty. Może Twoje zachowanie wynika z tego że Twoi rodzice nie potrafili okazywać Ci czułości kiedy byłaś dzieckiem? Albo masz jakieś inne złe doświadczenia...
Ale powiem Ci, że życie trwa krótko i jest bardzo przewrotne. Kiedyś Twoje dzieci lub dzieci ich dzieci  mogą stwierdzić, że nie potrzebna im stara babka żeby w domu szczochami nie śmierdziało i oddadzą Cię w ręce osób, które będą miały odpowiednio silne nerwy...

46

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

kawusia85 no to wiadomo. Tylko egoistyczny staruszek wymaga żeby się nim dzieci zajmowały. Ludzi mądrzy i poukładani, planują swoja starość, najmują opiekunkę, albo idą do domu starców. Bo nie chcą być ciężarem dla dzieci, wnuków. Ja sobie nie wyobrażam męczyć sobą swoich bliskich.
Ja się nie poświeciłam i nie wymagam żeby one o zrobiły dla mnie. Nawet nie am prawa. Bo widzicie takie poświecenie matki dla dziecko to też pułapka bo potem jest ten dług wdzięczności i trzeba ago spłacić, a w takim sposób rachunki są wyrównane, nie ma żadnego długu.
kawusia85 tak zupełnie swoja droga, po przeczytaniu twojego wątku ja się dziwię że ty jeszcze zachwalasz macierzyństwo ja po tym co ty przeżywasz z mężem, dzieckiem i teściami wyrzekałabym się takiej rodziny i macierzyństwa i 10 odradziła.

Cynicznahipo a co takiego robią tatusiowe?  za co ich można pochwalić? Nawet przykład z forum, w większości wątków tatusie są do bani. (no nie wiem jak twój mąż) ale większość kobiet tu nie ma przykładnego ojca dla dziecka.
Dlatego ja jeżeli nie byłoby mnie stać z własnej pensji pokryć opiekunkę i utrzymać siebie i dziecko, żyć na dobrym poziomie to nigdy bym się nie zdecydowała. Bo na facetach zdecydowanie nie można polegać.

47

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Cyniczna, wiem, że nic się nie stało. smile
Ale po takim "wybryku" zaczęły się myśli, czy aby napewno dam sobie radę. W głowie swieżo-upieczonej mamy jest tysiące myśli. wink

Ludmiło, przesadzasz.

48

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!
Ludmiłaa napisał/a:

a co takiego robią tatusiowe?  za co ich można pochwalić? Nawet przykład z forum, w większości wątków tatusie są do bani. (no nie wiem jak twój mąż) ale większość kobiet tu nie ma przykładnego ojca dla dziecka.

Mogą robić wszystko (oprócz urodzenia i karmienia piersią wink).
Na forum żalą się te, które mają problemy.
Te, które ich nie mają, nie muszą się tym chwalić. Ale to nie znaczy, że ich nie ma.

Ludmiłaa napisał/a:

Bo na facetach zdecydowanie nie można polegać.

Nie po raz pierwszy napiszę, że współczuję doświadczeń wink

49

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!
Ludmiłaa napisał/a:

Cynicznahipo a co takiego robią tatusiowe?  za co ich można pochwalić? Nawet przykład z forum, w większości wątków tatusie są do bani. (no nie wiem jak twój mąż) ale większość kobiet tu nie ma przykładnego ojca dla dziecka.
Dlatego ja jeżeli nie byłoby mnie stać z własnej pensji pokryć opiekunkę i utrzymać siebie i dziecko, żyć na dobrym poziomie to nigdy bym się nie zdecydowała. Bo na facetach zdecydowanie nie można polegać.

Mój mąż robi wszystko, co ja. Przede wszystkim, od pierwszych dni życia synka go kąpie. Czasem go usypia. Zabiera na spacery, karmi, przewija. To jest nic?

50

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

No cóż Ludmiło, trudności w rodzinie nie oznaczają, że mam się jej wyrzekać(choć nad teściami mogłabym się zastanowić). Rodzina stanowi dla mnie największą wartość w całym moim życiu, mój facet jest trudny owszem ale wzięłam z nim ślub i chcę pracować nad tą relacją bo to nie sprzęt AGD który się popsuł i trzeba kupić nowy i nie będzie sprawy. A dziecko pomimo wszystkich trudności jest największym moim szczęściem i uważam że macierzyństwo to dar, którego niektóre kobiety nie mogą doświadczyć choć bardzo chcą i cieszę się każdą chwilą z moim synkiem mimo, że funkcjonuję tylko dzięki kawie. Macierzyństwo doprowadziło mnie nieraz do rozpaczy i wzniosło na wyżyny szczęścia i nie zamieniłabym tego na żadną pracę na świecie. Wolę po 1000-kroć użerać się z własnym dzieckiem niż obcymi ludźmi w pracy, którzy wycisną człowieka jak cytrynę i wyrzucą kiedy opadnie z sił.

51

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Cynicznahipo i luc no to może wy jesteście wyjątkami pod względem partnerów. Ale panie tu na forum w większości, mają koszmarnych facetów, zresztą nie tylko na forum. Ja sobie swojego faceta bardzo chwalę, ale my nie mamy wspólnych dzieci, a moim zdaniem wspólne dziecko zniszczyłoby naszą relację.
  W większości osób dopóki byli para bez zobowiązań było pięknie i kolorowo jak się pojawiło dziecko, zaczęło brakować kasy pojawił się koszar. Banalne ale prawdziwe.
Tak z ręka na sercu która z Was może powiedzieć że ma porządnego faceta który jest bardzo dobrym ojcem dla Waszych dzieci i zawsze może na nim polegać?!

52

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!
Ludmiłaa napisał/a:

Ale panie tu na forum w większości, mają koszmarnych facetów,

Już przecież pisałam i to proste jest wink
Żalą się te, które mają problemy, a forum po to właśnie m.in. jest.

53

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Jasne, że słyszałam różne dogryzania w stylu: "Jak możesz nie spać z dzieckiem w jednym łóżku?", "Jak możesz wychodzić, gdy masz małe dzieci w domu?" lub "Randka z mężem przy niemowlakach? Chyba żartujesz!". Jednak te komentarze pochodziły od osób, które prawdopodobnie chciały w ten sposób poprawić sobie humor. Ta dojrzała, rozsądna część mojego otoczenia raczej nie zakłada, że matka powinna być idealna. Od teściów i znajomych bardzo często słyszałam, że oni wiedzą jak ciężkie są początki macierzyństwa. Proponowali mi popilnowanie dzieci i namawiali, bym trochę odpoczęła, wyszła gdzieś, zajęła się sobą. Dlatego też uważam, że wytykanie komuś zachowań, które są "nieidealne" jest jedynie plastrem na kompleksy osoby, która te słowa wypowiada. Nikt nie jest cyborgiem.

54

Odp: Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Rzeczywiście matka musi bardzo dużo robić, aby dziecko wyszło na ludzi :-) ale pomoc ojca także jest ważna. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie, gdyby mój mąż nie pomagał mi przy moim synu. No i też jest kwestia taka, że dziecko podobno najlepiej rozwija się wtedy, jeśli dostaje miłość taką samą od obojga rodziców, a zajmowanie się dzieckiem to właśnie taka forma okazywania uczuć

Posty [ 54 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Matka - cyborg, nadczłowiek i superbohaterka!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024