witam. mam pytanie czy znacie przypadki w których sad powierzył dziecko matce alkocholiczcce lub matce chorej psychicznie ???
Chory psychicznie to pojęcie względne .Zależy czy zdiagnozowana czy się leczy ?Napisz coś więcej.
chora psychicznie ale leczy sie i zazywa leki i jezdzi co miesiac do lekarza
4 2012-01-21 13:39:39 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2012-01-21 14:21:26)
Marzenko, żaden Sąd nie zabierze matce dziecka tylko dlatego,że jest chora psychicznie bo to by bylo opieranie sie na stereotypach,zabiera sie dziecko jeżeli matka za wzgledu na chorobe nalóg) nie jest w stanie zajmować się dzieckiem. Sedzia nie jest lekarzem i nie jest w stanie ocenić Twojego stanu zdrowia, za duże ryzyko, Mysle, że w Twoim przypadku potrzebna bedzie opinia lekarza bo tylko lekarz psychiatra może opiniować na temat Twojego stanu zdrowia.
Postaraj sie o zaświadczenie lekarskie o obecnym stanie zdrowia Sąd może też powołać własnych biegłych. Jeżeli lekarz psychiatra podpisze się pod tym ,że jestes w stanie sprawować opiekę, Sąd weźmie to pod uwagę bez takiej opini to dla sędziego za duże ryzyko.
Skoro masz rentę to masz orzeczenie o niepelnosprawnosci czyli Twoja choroba nie jest epizodem,w tej chorobie są długie okresy remisji,dlatego myslę, że tu decydująca będzie opinia lekarza psychiatry.
Inna sprawa to ograniczanie Tobie wizyt u dziecka,to okropne, byc może rodzina mąża demonizuje Twoj obraz w oczach dziecka, te kontakty też musisz uregulować w Sadzie.
Bardzo wspołczuję, walcz o dziecko.
Ze wzgledu na ciężka sytuacje matki pod względem prawnym prosze o nieusuwanie artykulu.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6830386,Ojciec_schizofrenik_odzyskal_syna.html
dziekuje ci bardzo za slowa otuchy!!! tak bardzo bym chciala zeby sad mi przyznal dziecko. takie zaswaidczenie o stanie zdrowia mam sobie wlasnie od lekarza wziasc. zasatnawiam sie czy czasem nie udac sie do jakis innych psychiatrów zeby miec zaswiadczenia moze od kilku??? jak myslicie
Im więcej paperków na Twoja korzysc tym lepiej, walcz o powolanie biegłych, odwoluj sie w razie czego, jeżeli chory facet dostal opieke nad dzieckiem to juz wszystko jest mozliwe.
Zostałaś wyrzucona z domu , nie wolno Ci sie widywać z dzieckiem,mozesz walczyć o uznanie winy meża, nie daj sie.
tym bardzie bedzie jego wina rozpadu bo ma nowa kobiete z ktora jest od momentu gdy bylam ostatni raz w szpitalu
tak wogole to dziekuje za artykul a zansz jakies jeszzce inne przypadki??
Znieraj na niego dowody, świadków,bo sprawa ma ewidentnie drugie dno,mozna sie rozwiesć z osoba chora psychicznie ale tu trudno mowić o Twojej winie,potrzebujesz mocnych papierów od psychiatry, bo Sąd to dowody, opinie, swiadkowie.
tak wlasnie mam kilka swiadkow odnosnie jego imprezowania i to ze ma rzeczywiscie ta laske
Akurat orzeczenie o winie nijak sie ma do sprawowania opieki ale w przyszlości możesz mieć alimenty na siebie.
Do sprawowania opieki potrzebujesz mocnych papierow, opini biegłych, walcz o taka opinie.
slyszalam ze jesli sad orzeknie jego wine to mam wieksze sznase odzyskac dizecko czy to prawda
13 2012-01-21 16:01:17 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2012-01-21 16:11:46)
No nie wiem,to chyba zależy dlaczego go uznali winnym, raczej skup sie na zdobywaniu zaswiadczeń,opiniach psychiaty zawsze możesz wystepować o powolanie bieglych,którzy Cię zbadają, odwoływac sie, tam sprawa sie rozbiła o Rzecznika Praw Obywatelskich, prasę,po to by powolać biegłego,dobrze gdyby byl ktos kto ci pomoże w opiece nad dzieckien, czeka Cie cięzka walka ale nie poddawaj sie.
ciekawe jak ci biegli zaopiniuja w sumie to nie jestem agresywna osoba i uwazam ze nie zrobilabym krzywdy memu dziecku
Nie wien, nie jestem psychiatra, Sedzia tez nie, więc nie wymagaj od Sadu,że da Ci dziecko bez opini, ważne bys miala sznsę na biegłych, o to walcz.
Jak to uważasz, że nie zrobiłabyś krzywdy swojemu dziecku? Znaczy jesteś tego pewna czy nie? Skoro masz problem z alkoholem i leczysz się psychiatrycznie to wątpie, że są powierzy ci dziecko
ALKOCHOLIZM TO JEDNA BAJKA , A CHOROBA ZUPEŁNIE CO INNEGO .Choroba nie jest zależna od ciebie nie masz na nią wpływu .O jakiej chorobie piszesz to ważne .
nie jestem alkoholiczka tylko jestem chora na schizofrenie a z ciekawosci sie pytam czy znacie jakies przypadki gdzie matka jest alkoholiczka lub chora psychicznie. jestem tego pewna ze nie zrobilabym krzywdy dziecku memu
Schizofrenia jest z tego co wiem do opanowania .Bierzesz leki. Nie mart się bądz dobrej myśli .Alkocholiczkom sąd najczęściej zabiera prawa do dzieci i raczej słusznie to robi .Ale taka choroba jak twoja nie jest gorsza od cukrzycy czy epilepsji.To nie ważne czy choroba psychiczna czy ,,fizyczna,,.Cukrzycy tracą przytomność czy to powód by odbierać im dzieci ?Myślę że to sprawa szczęścia jak trafisz w sądzie na debili to przegrasz a jak trafisz na normalnych ,myślących ludzi będzie ok. Jestem zdrowa ale mogę się poślizgnąć na ulicy walnąć łbem o asfalt a w tym czasie dziecko może zrobić sobie kszywdę .Złe rzeczy zdażają się i chorym i zdrowym.Powodzenia.
a wiec dziewczyny jak znacie jakies podobne przypadki w ktorych sad przyznal opieke matce to piszcie
Widac, ze nie macie pojecia a tej chorobie i wypowiadacie sie nie znajac szcegolow po 1 jaka to schizofrenia po drugie nie zawsze leki pomagaja po trzecie jesli bedziesz miala reemisji czy nie bedziesz zagrazac swoim stanem dziecku jesli bym opiniowal Twoj przypadek to napewno bym nie powierzyl Tobie opieki nad dzieckiem lub podaj jakies szczegoly twojej choroby
Widac, ze nie macie pojecia a tej chorobie i wypowiadacie sie nie znajac szcegolow po 1 jaka to schizofrenia po drugie nie zawsze leki pomagaja po trzecie jesli bedziesz miala reemisji czy nie bedziesz zagrazac swoim stanem dziecku jesli bym opiniowal Twoj przypadek to napewno bym nie powierzyl Tobie opieki nad dzieckiem lub podaj jakies szczegoly twojej choroby
schizofrenia paranoidalna . mi leki pomagaja jestem ogolnie w dobrym nastroju , nie jestem i nigdy nie bylam w stosunku do mego dziecka osoba agresywna. pobieram rente socjalna i mieszkam u rodziców a niedlugo wybieram sie do pracy. dlaczego tak mowisz?? skoro alkoholiczkom przyznaja to czemu maja mi nie przyznac. uwazam ze moja choroba to byl taki epizod bo jak narazie choroba nie powraca
znam taki przypadek gdy zdrowy maz odebral chorej matce na schizofrenie dziecko a pozniej ona sie odwolala od wyroku i odzyskala go mimo choroby .jednak jest to mozliwe tylko trzeba trafic na jakichs normalnych ludzi w sadzie
Hej, mysle ze moge ci sprobowac jakos pomoc, bo sporo przeszlam majac podobne problemy. Przede wszystkim ty jestes matka i masz prawo wychowywac swoje dziecko i nie daj sobie wmowic ze jest inaczej. Dziecko najbardziej potrzebuje kochajacej je mamy. Jak matka kocha dziecko to nie zrobi mu krzywdy. Na poczatek powinnas zalozyc w sadzie sprawe o kontakty twoje z dzieckiem ale w obecnosci kuratora przyznanego przez sad. Kurator bedzie waznym swiadkiem tych widzen z ktorym sad sie liczy i opiera sie tez na jego raportach. (popros przy tym o rozlozenie kosztow wizyt kuratora na was oboje, lub zwolnienie z kosztow) Zostana w raportach zanotowane istotne fakty ktore zawaza na tym z kim dziecko bedzie mieszkac. Kuratorka bedzie obserwowac przebieg kontaktu, ciebie, dziecko, jego ojca i wasze podejscie do dziecka. Pozna ciebie i twoje zachowanie, zobaczy na wlasne oczy czy jestes spokojna, troskliwa i czy zalezy ci na dziecku i czy stawiasz je na 1 miejscu. Tak samo bedzie obserwowac jego ojca. Zawsze kuratorka jest po stronie dobra dziecka ale wiem ze bardziej przychylna jest matce jesli widzi ze dziecko bedzie szczesliwsze bedac przy mamie. Najwazniejsza jest wiez matki z dzieckiem, tak zeby dziecko chcialo z toba mieszkac bardziej niz z ojcem. Kurator zauwazy na pewno ze gdy przychodzisz do dziecka to ono sie cieszy, ze przynosisz mu zawsze cos, np zabawke czy ubranko, cos slodkiego, ze bawicie sie razem, umiesz mu zorganizowac ciekawie czas, np interesujaca zabawa czy czytaniem fajnej ksiazeczki, ze przytula sie do ciebie i wszystko napisze w raporcie. Zachowuj sie jak odpowiedzialna, powazna osoba ktorej mozna zaufac bo taka wlasnie masz byc spostrzegana jako matka. Prawdopodobnie przed rozwodem bedziesz miec wizyte kuratora sadowego i przeprowadzi on wywiad. Zapyta np. o twoje wyksztalcenie, chorobe i jej objawy w razie nawrotu, obejrzy mieszkanie, pokoj dla dziecka, zapyta o dochod itp, ogolnie zrobi rozeznanie czy warunki materialno bytowe sa odpowiednie. Mozliwe ze bedziecie oboje skierowani na konsultacje do RODK, jesli nie to sama o to zawnioskuj. Ja bardzo pozytywnie wspominam te badania, sa prawdziwa ocena danej sytuacji i tam powiesz jak wygladalo malzenstwo i czemu sie rozpadlo przedstawiajac wersje ze swojej strony. Psycholodzy tam maja doswiadczenie i potrafia prawidlowo zdiagnozowac dany problem. Staraj sie nigdy nie okazywac emocji, czyli nie placz, nie rozpaczaj, nie uzalaj sie nad soba, musisz okazac ze panujesz nad swym zachowaniem. Mow ze bardzo tesknisz i czekasz na to ze oddadza ci dziecko. Badz dobrej mysli.
Przed rozprawa rozwodowa, jak juz troche raportow wplynie do sadu, koniecznie zloz podanie o to zeby dziecko znowu mieszkalo z toba a jego ojcu ustalono widzenia u ciebie przy kuratorze, jak bedziecie po rozwodzie. Zawnioskuj takze przy tym o przydzielenie dziecku na stale kuratora spolecznego ktory bedzie przychodzil do ciebie i ocenial sytuacje bytowa dziecka czyli sprawdzal czy wszystko w porzadku, uzasadniajac ze to dla dobra dziecka, ze wzgledu na twoja chorobe. Pamietaj ze dziecko moga ci zabrac tylko gdy bedziesz sie nim nieprawidlowo opiekowac czy je zaniedbywac, albo nie bedziesz mogla sie nim zajmowac z powodu zlego stanu zdrowia. Matki z choroba psychiczna takze samotnie wychowuja dzieci, ty nie jestes wyjatkiem, tylko maja troche bardziej skomplikowana sytuacje, dostaja czesto kuratorow, ale maja oni pomagac i sa tez po to zeby dziecko moglo byc przy tobie i nikt sie nie czepial choroby i nie mogl zabrac bezprawnie i bezpowodu tak jak twoj maz i jego panienka ktora dziecka nie pokocha bo jest obca mu osoba. Przygotuj sie na to ze ludzie moga byc czasem uprzedzeni do osob chorych psychicznie ale to swiadczy tylko o ich zlej kulturze i braku zrozumienia dla innych. Dlatego nie pozwol sie dyskryminowac i nie okazuj ze czujesz sie kims gorszym. Masz takie same prawa jak wszyscy. Na pewno sie wszystko dobrze ulozy tak jak powinno.
pozdrawiam
RARA bardzo ci dziekuje za wiele porad. nie wiedzialam o tym iz moge w pozwie rozwodowym zawnioskowac dla dziecka kuratora hmm jesli byloby wtedy przy mnie juz na 100%
musze popytac mojego adwokata o to
Witam ja jestem chora na padaczke lekoodporną i mam organiczne zaburzenia osobowości i upośledzenie umysłowe w stopniu lekkim mój mąż ma schizofrenie paranoidalną tą historie pisze wam na forum z życia kiedy byłam w 7 miesiącu ciąży to do domu mojch drzwi zapukał kurator sądowy pod pretekstem że pszetszymujemy nieletnie dzieci potem w 8 miesiącu miałam pierwszą sprawe w sądzie o palenie papierosów w ciąży jak byłam na bloku porodowym rodzić synka to do domu zapukała pracownica socjalna i sprawdzała czy są akcesoria dla synka potem jak wruciłam ze szpitala to GOPS kazał zrobić kojec dla psów potem kazał wydać psy a zostawić jednego a co wam powiem psy mieli my tylko 4 i to na podwurku a najpierw kazali nam zlikwidować dalmatynke ktura była z nami 14 lat jak dostali my becikowe to kazali nam kupić nową pralkę i lodówkę jak to wykonali my to kazali nam w 3 dni pomalować pokuj za 3 dni pokuj był źle pomalowany w tydzień kazali na jaśniejszy pszemalować potem odnawiać łazienkę jak czegoś nie wykonali my to grozili nam odbiorem synka teraz synek ma 1 i 3 miesiące my mamy kuratora asystentkę rodziny i opiekunke raz na tydzień dzielnicowy jest opiekunki codziennie aystentka dwa razy w tygodniu kuratorka raz na miesiąc z gminy pomocy nawed jedzenia nie dostajemy głowa do góry na pewno tak żle jak u mnie nie będze życze powodzenia