Nie mam być prawa taka, jaka jestem?? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 107 ]

1 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 14:35:54)

Temat: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Witam wszystkich!

Mam pewien problem i nie wiem co o tym myśleć, co robić. Od dwóch lat jestem w związku.Niedawno usłyszałam od niego, że będzie dla mnie dobry, jeśli ja będę grzeczna. Że muszę zmienić swoje niektóre zachowania. Nie wiem dlaczego tak powiedział. Przecież ja jestem mu wierna, zawsze mam dla niego czas. Gdy przyjeżdża, odkładam swoje sprawy na bok, swoje smutki i jestem całą sobą dla niego, przy nim, z nim. Daję z siebie naprawdę wszystko. Nie zrobiłam mu nic złego, nic, co mogłoby zaboleć. Chcę być kochana i akceptowana taka, jaka jestem.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Nie ma się czym przejmować smile
To on ma problem i czuje się nie pewny, dlatego mówi żebyś była grzeczna..
Jesteś, nie masz nic na sumieniu..
Faceci to dziwny gatunek, nie można brać wszystkiego do siebie co powiedzą wink
Zapytaj go wprost jak Cię to męczy.. o co mu chodzi..??? Może ktoś coś mu powiedział...

Mój facet ciągle powtarza - jak będziesz grzeczna to coś tam.. , a ja się uśmiecham i mówię, że jestem zagrzeczna smile

3

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Mój chłopak codziennie jak rozmawiamy przypomina mi żebym była grzeczna, nie biorę tego do siebie. Po prostu się martwi o mnie, i chce żebym była grzeczna. To raczej miłe smile

4 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 14:36:42)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Dziękuję Vanessa za odpowiedź. Wiem, że nie warto się tym przejmować, ale mimo wszystko jakoś to mnie zabolało. Chciałabym, żeby On był blisko, gdy Go potrzebuję. Jestem w porządku i On dobrze o tym wie. Myślałam, że można kochać bezwarunkowo. Pozdrawiam Cię gorąco smile

5 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 14:37:18)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Mylenne to zależy w jaki sposób i w jakich okolicznościach mówi się takie słowa. Ja poczułam akurat, że to jest warunek. Tak samo jak ze zmianą mojego zachowania. Ja nie robię niczego złego. Nie widzę powodu, żeby się zmieniać. On wiedział od samego początku jaka jestem, nie udawałam nikogo. Byłam sobą. Pozdrawiam serdecznie smile

6

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

No fakt zależy to od okoliczności i w jaki sposób wymawia się te słowa. Jeśli jest pewien Twojej wierności to mówienie czegoś takiego jest nie na miejscu.
Nie rezygnuj z imprez życia towarzyskiego... Tak tylko jak przeczytałam jak napisałaś że nawet na imprezy nie chodzisz, myślę że to błąd. Mój chłopak jest okropnie zazdrosny ale ja nie rezygnuje z takich przyjemności. Też nie powinnaś tego robić, to nic złego że gdzieś skoczysz ze znajomymi smile pozdrawiam również:)

7

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Dla mnie to określenie oznacza zupelnie co innego.....ale to może mój przypadek był jakiś inny...Mój już niedługo były mąz też tak do mnie mówił...na początku wziełam to za troske...zazdrość młodego chłopaka choć jak i w twoim przypadku nie mial powodu...z czasem zamienilo się to w obsesję...ale to tylko mój przypadek.
Wiele zależy od tego w jakich okolicznościach Ci to powiedział, jakim tonem itd......

8

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??
smutna88 napisał/a:

Mylenne to zależy w jaki sposób i w jakich okolicznościach mówi się takie słowa. Ja poczułam akurat, że to jest warunek. Tak samo jak ze zmianą mojego zachowania. Ja nie robię niczego złego. Nie widzę powodu, żeby się zmieniać. On wiedział od samego początku jaka jestem, nie udawałam nikogo. Byłam sobą. Pozdrawiam serdecznie smile

No właśnie....być sobą, swobodnie żyć ...to jest najważniejsze:) nie pozwól by nikt Tobą manipulował.

9 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 14:38:15)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Salomea: niby powiedział to normalnym tonem, ale i tak poczułam, że coś tu nie gra. Być może jestem przewrażliwiona. Ale wydaje mi się, że takie słowa nie są na miejscu. Mi by nawet do głowy nie przyszło powiedzieć coś takiego, nawet w żartach. Może dlatego, że traktuję nasz związek jakoś inaczej. Zależy mi na nim i wiele dla naszego związku poświęciłam. Dziwię się tylko, że On tego nie doceni, tylko mówi tak przykre słowa.

10

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Nie wiem czy powinna Ci radzic po tym co sama przeszłam....wiem tylko, że powinnaś być ostrożna...może nie planuj za szybko tego ślubu...upewnij się najpierw czy warto...i czy będziesz szczęsliwa...

11 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 14:38:44)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Myślę, że Twoje porady są bardzo cenne. Dziękuję.

12

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Nie można lekcewarzyć takich przeczuć...powiem Ci. Ja byłam zamknięta w domu i odizolowana od znajomych, przyjaciół itd. to bylo jedyne "grzeczne" zachowanie dla mojego męża...

13 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 14:39:20)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Zamknęłam się na ludzi. Bałam się, że Go stracę.

14

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Masz dopiero 21 lat... Ja też tyle mam. Nie ryzykuj swoich najlepszych lat na wyjście za mąż za faceta ,który zamknął Ci drogę do poznania życia, ludzi. Może mnie łatwo jest to powiedzieć. Ale ja cholernie bałabym się tego na Twoim miejscu. Przemyśl to...

15

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Broń Boże nie chcę mieszać, ale tak jakoś pomyślałam, że jeśli Tobie mówi o byciu grzeczną to może sam nie jest za święty?
Oby nie, ale często ludzie mierzą innych swoją miarą:((

16 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 14:40:06)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

No właśnie Alex ja sie tego obawiam. Wcześniej było jakoś inaczej.
Nie wiem co się stało. Niewłaściwe słowa, niewłaściwe, raniące mnie żarty... Ktoś kiedyś powiedział, że żartując wypowiadamy głęboko skrywaną prawdę. Może tak rzeczywiście jest?

Pozdrawiam Was smile

17

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Może coś w tym jest. Nie słyszałam jeszcze tego, a teraz się nad tym zastanawiam...
Myślę że sama dobrze wiesz że nie powinnaś pozwolić na zgubienie siebie, to chyba nie świadczy najlepiej o związku, czy mężczyźnie przez/dla którego to się stało. Często świadomie wchodzi się w związek, a nieświadomie zmienia się on w taki jakiego tak naprawdę nie chcemy, tylko wtedy świadomie lub nieświadomie boimy się to zakończyć...

Pozdrawiam smile

18

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

No właśnie... ja nie potrafię podjąć żadnej decyzji. Boję się chyba ich konsekwencji. Nie umiem tego logicznie wytłumaczyć. Chciałabym zacząć żyć tak, jak chcę. Chciałabym wiedzieć, że jestem najważniejsza dla mojego mężczyzny, że walczy o mnie, że mu zależy, że jest w stanie wiele dla mnie zrobić. A to wszystko wychodzi zupełnie odwrotnie. Nie wiem, może to ja popełniłam gdzieś błąd.

19

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Ja widzę to na inny sposób...
Może to tylko Twój lęk przed ślubem, związkiem i tylko pewne sprawy sama sobie wyolbrzymiasz, taki mechanizm obronny przed ,,straceniem wolności", przed zamknięciem sobie tej furtki że zawsze możesz odejść.
Druga sprawa to że jednak długi czas żyjecie osobno, nie zdążyliście sie nawet poznać i ,,dotrzeć" po ślubie będzie tylko gorzej bo moim zdaniem wy się w sumie nie znacie, co to za narzeczeństwo na odległośś, gdy ciebie i jego nie ma jak się nawzajem potrzebujecie??
Potrafie zrozumieć jego strach jeśli jest on daleko i nie wie co robisz gdy go nie ma, pewnie jest zazdrosny, ty pewnie też jesteś o niego zazdrosna, tak samo jak ty masz domysły czy on tam ,,czegoś" nie zrobił, tak samo on może mieć takie domysły.
Ja mojemu mężowi też nie pozwalam wychodzić ani z koleżankami ani nigdzie indziej samemu. No czasem się jakaś sytuacja zdarzy, ale po to jesteśmy razem by być wszędzie razem. Z jakiej racji ja mam siedzieć sama w domu a on ma się świetnie bawić??
Z resztą może alex29 ma rację?? Ale tego już nie wiemy.
Myślę że najważniejsza jest rozmowa, porozmawiaj szczerze może się czegoś dowiesz.

20 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 14:48:34)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Masz rację, ale On nawet nie daje szansy na normalne narzeczeństwo. Ja od początku mówiłam, że nie wyjadę za granicę na dłużej. Nie ukrywałam tego. A On powiedział, że wróci. Tylko ten powrót miał być pół roku temu, ale jak widać nic z tego nie wyszło. Ja rozumiem, że On może się bać, być zazdrosny. Ja mam takie same odczucia. Ale nigdy mi do głowy nie przyszło, żeby stawiać warunki typu "Będę Cię kochać jak Ty będziesz grzeczny".  Nie wydaje mi się też, żeby to był lęk przed ślubem. Pewnie to wszystko wina odległości, ale ja tyle razy prosiłam żeby wrócił. Ale nic to nie skutkowało. Nie wiem jakich mam użyć słów, żeby do niego dotarły. Ostatnio zaczynam myśleć, że to tylko On się liczy w tym związku, a ja niestety nie mam nic do powiedzenia.

21

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

A powiedzcie mi Kochane (bo może to ze mną i z moim poczuciem humoru jest coś nie w porządku) czy słowa wypowiedziane przez faceta do swojej dziewczyny "trzeba sobie wychować żonę" są na miejscu?

22

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Smutna 88 - moim skromnym zdaniem to Twój facet ma zamiar Cię poskromić.  Ja jestem już prawie 7 lat w związku i nie słyszałam od mojego faceta "żebyś była grzeczna". Każdy ma swoje wady a osoba, która pokocha nas, powinna je uszanować.  Może nie podoba mu się coś co robisz, ale powienien z Tobą o tym pogadać, a nie...... Z Twojego pierwszego postu wynika , że narzeczony będzie DLA CIEBIE DOBRY JEŚLI TY BĘDZIESZ GRZECZNA???!!!!  On ma być Twoim mężem, ma Cie wspierać i wogóle a nie stawiać warunki. Ja bym się poważnie zastanowiła na Twoim miejscu dlaczego tak powiedział.  I jeszcze jak gada że żonę trzeba sobie wychować to nie jest fair.  TY nie jestes jego pieskiem.   Dziewczyny wiedzą też , że i faceta trzeba sobie wychować ale nigdy się przecież takich rzeczy nie mówi osobie z którą chce się być. Mam na myśli, że to wychowywanie pojega na dotarciu do siebie, że ty np mówisz nie podoba mi się to, czy tamto i proszę Cie, żebyś tak więcej nie robił, czy coś w tym stylu.   
On Cie chyba nie szanuje, nie szanuje tego że czekasz na niego , że chcesz żeby przyjechał.  A jak jest z Toba mówi Ci takie rzeczy.   Nie wiem, nie chce na nikogo źle pisać, ale jesteś jescze młoda a jak wyjdziesz za mąż za takiego mężczyznę, który się tak zachowuje to później będziesz miała gorzej. Bo wychowywanie może zmierzać niekiedy w kierunku "fizycznym", rozumiesz? jak nie będziesz "grzeczna"  (przy czym to pojęcie może być bardzo WZGLĘDNE)  może Cie skrzywidzić. Zna się takie przypadki gdzie facet bije kobietę.    sad   Tak mi się wydaje. Sorki jak Cię czymś uraziłam.

23 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 14:49:27)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Dziękuję za to, co napisałaś. Kiedyś przez przypadek znalazłam stronę tego forum i postanowiłam napisać.

24

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

A ja wiem,    przepraszam że to napiszę, ale w d***e miałabym takiego gościa. Tym bardziej że chodzicie ze sobą, jeszcze chodzicie.   Jak ja chodziłam z moim chłopakiem, to właśnie byłam dla niego najwazniejsza, wszędzie razem, słuchał co mam do powiedzenia i wogóle czułam się przy nim jak księzniczka. To było piekne. Teraz mieszkamy razem, troche sie zmieniło, raz jest lepiej raz gorzej, czasem sobie cos powiemy, ale i tak czuje że jesteśmy razem.    A u Ciebie nie wiem czy po ślubie nie będzie jeszcze gorzej. Tak dla porównania mój chłapak nie raz miał okazję wyjechać za granicę, nie zrobił tego bo nie chciał mnie zostawiać, jak szliśmy na impreze to zawsze razem nawet piliśmy piwka czy tam winko, ale razem a nie że on tak , a ja nie. Nie chce sie tu chwalić, ani nikogo porównywać. Jesteś jego narzeczoną, on mieszka tam, Ty tutaj, a po ślubie macie ustalone dzie będziecie mieszkać? On tam, Ty tutaj? Dalej?   Zastanów się proszę Cie nad nim i nad Waszym ślubem, bo możesz sie przejechać. Ja nie znam Twojego narzeczonego, nie wiem jaki jest, mówisz , że to dobry człowiek. Dobrze, ale ta dobroć nie wystarczy.    Czy on będzie dobry dla ciebie?   Każdy tak mówi że po ślubie się zmnienia. I tak jest.    Nie chce żebyś się sparzyła.  Wziąść ślub jest łatwo, fajnie, ale czy później też będzie tak fajnie? Widzisz ja sama nie mam ślubu z ojcem mojego dziecka, mimo, że się bardzo kochamy i mieszkamy ze sobą.   Tak się zastanawiam czy Ty znasz swojego narzeczonego?  czemu on nie chce tu juz na stale przyjechać, tylko ciągle Anglia i Anglia?

25 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 14:51:00)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Dlatego się właśnie zastanawiam. Nie wiem co mam robić. Kiedyś byłam pewna. Kochałam, cierpiałam, płakałam - to mnie zmieniło. Zamknęłam się w sobie, w swoich czterech ścianach. Ja też chciałabym się czasem poczuć właśnie jak księżniczka. Ale zadomowiło się w moim sercu przekonanie, że nie mam prawa do tego. Że to jest gdzieś poza światem realnym, tylko w marzeniach. Ile razy mówiłam narzeczonemu, że taki związek nie jest normalny, że chciałabym się czuć kimś wyjatkowym, ważnym, kochanym, dla którego rzuca się tą pracę i... wraca. Obiecał wrócić za pól roku. Już raz obiecywał i nie dotrzymał słowa. Boli mnie to, że wróci wtedy, kiedy on chce, a nie wtedy kiedy ja. Miałam żal do niego. Zawsze jak coś mi nie wychodziło, to była to moja wina. W szkole nie nauczyłam się - to dostałam 1, ale wiedziałam, że to ja popełniłam błąd. A teraz jestem w porządku, nic złego nie zrobiłam. Jego nie wzruszały moje łzy, moje prośby, moje słowa pełne bólu, mój żal, ani krzyk wołania. Nie wzruszały go słowa, że tak bardzo go potrzebuję. Mówił, że rozumie, ale nie zrobił nic, żeby mi pomóc. Bo rozmowa kilka razy w tygodniu nie zastąpi normalnego kontaktu. Ostatnio powiedział, że żałuje, ze nie wrócił do mnie. Ale to znów słowa. On tam jest dalej. A ja jestem tutaj. Nie umiem już wierzyć. Pisze tutaj, bo chcę z siebie wyrzucić to wszystko, co tkwi we mnie. Nie wiem czy zostanę tutaj zrozumiana, ale czuję potrzebę wylania z siebie tego wszystkiego.

26

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Nie wiem czy on Cię kocha.  Z Twoich opisów wynika, że gość jest niezdecydowany. Z resztą Ty do niego wołasz, prosisz się o chwilę dla Siebie.  Warto? Myśle , że on ma Cie gdzies. Nie jesteś dla niego aż tak ważna jak być powinnaś.   A zapytam Cie jeszcze raz, co po ślubie?

27

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Po ślubie ma już nie wyjeżdżać. Tak bynajmniej mówi. Nie wiem co dalej....

28

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

I widzisz jeszcze, obiecuje , nie wraca;  mówi Ci żebyś cieszyła się tym co masz. Chore jest to dla mnie. Szkoda mi Cie bo wiem jak się czujesz, kochasz go ale nie wiesz nic... masz wątpliwości. A nie powinno ich być!!! A co na to Twoi rodzice? nie widzą tego , że między wami tak jest? Ty się nie boisz o swoje życie? nie masz uczucia, że mozesz sobie je zmarnować?
Mi kiedyś ktoś powiedział, że jeśli nawet ma się ten 1 % wątpliwości co do drugiej osoby, to on będzie później tylko wzrastał, nie malał i znikał. A z czasem z tego jednego zrobi się 50%   . Uwierz mi możesz znaleźć sobie kogoś lepszego. Tym bardziej , że jak napisałaś, dużo poświęciłaś dla tego związku.  I co? Docenił to? doceni teraz czy za rok???????????

29 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 14:52:59)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Kiedyś po jakiejś sytuacji wybuchnęłam płaczem. Widziała to moja mama. Opowiedziałam jej o tym. Ona kiedyś zwróciła uwagę mojemu narzeczonemu, że nie powinien się tak zachowywać, bo ja naprawdę to wszystko przeżywam i tak nie traktuje się narzeczonej. On miał później do mnie żal o to. Może i miał powód, ale ja już nie miałam siły udawać, że wszystko jest w porządku, kiedy nie było.  Obawiałam się, że to ja jestem przerważliowiona, że za dużo chcę od życia. Ale teraz mam wrażenie, że to On we mnie wpoił takie przekonanie, że nie mam prawa chcieć więcej, a jedynie być "grzeczną" dziewczynką i wykonywac tylko polecenia.

30

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Dziewczyno,  miał żal o to że mama widziała jak płaczesz? A przez kogo płakałaś? Przez niego przecież!!!!!!!    Obawiam się że on zrobił Ci wode z mózgu, powiedział jak masz żyć.  I Ty się tego trzymasz!!!! WŁAŚNIE , ŻE ZASŁUGUJESZ NA LEPSZE ŻYCIE , NA LEPSZEGO,  NA TO ŻEBY BYĆ KOCHANĄ I SZANOWANA KOBIETĄ, I ŻONĄ PRZEDEWSZYSTKIM. Przejrzyj na oczy!    Kopnij go wiesz gdzie i spadaj od niego nak najszybciej. Tak ja Ci radze.
Nie wiesz co robić? Naprawde nie wiesz?  Hmmmm   szkoda.   Bo widzę że on Cię zniszczy. Już odizolował Cię od znajomych .

smutna88 napisał/a:

Obawiam się, że dla mojego narzeczonego też tak jest. Ja w zasadzie to przemieszczam się między domem, a uczelnią. I jeszcze kościołem. To tyle... Chore to jest. Zamknęłam się na ludzi. Bałam się, że Go stracę. I usłyszałam słowa z Jego ust: "Gdybym się dowiedział, że ktoś u Ciebie był 'na kawie' - więcej byś mnie nie zobaczyła". Nie miał powodów, żeby tak mówić. I dobrze o tym wie. Nie wiem co się dzieje.

UCIEKAJ  JAK NAJSZYBCIEJ OD NIEGO I JESZCZE RAZ PRZECZYTAJ UWAGI DZIEWCZYN NA POCZTKU WĄTKU - MYLENNE , VANESSY , SALOMEY  I MOICH.

31 Ostatnio edytowany przez mylenne (2009-11-02 14:53:01)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Zgadzam się z _TATRĄ_.
Masz prawo być sobą, żyć jak chcesz, i tak byś była szczęśliwa. Nie może być tak że to zawsze Ty się poświęcasz, choćby przykład że na imprezie on pije Ty prowadzisz. To nie jest dobrze, kiedy przed Nim ukrywasz swoje emocje, nie tylko przed Nim ale i przed mamą, to oznacza że robisz to na siłę. Kiedy mam problem od razu mówię o tym mamie, bo chcę żeby wiedziała że nie zawsze wsyztsko mi się układa tak jak chce, ale mimo wszystko jestem szczęśliwa... Jeśli Ty boisz otworzyć się nawet przed mamą to zły znak.
Za ile planowo miałabyś wyjść za niego?

Tak jeszcze dodam to co zawsze mi mówi moja przyjaciółka kiedy mam jakiś dylemat, 'nieważne co zrobisz, najważniejsze jest to żebyś była SZCZĘŚLIWA'...

32 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 14:54:07)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Chyba straciłam poczucie własnej wartości jako kobieta.

33

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Absolutnie nie. To że zwierzasz się mamie,to dobre nie tylko dla Ciebie, a to że mama powiedziała mu kilka słów to dlatego że zależy jej na tym żebyś była szczęśliwa. A on chyba zaczął się bać że straci nad Tobą kontrole... Teraz wiesz że nie jesteś sama, masz mamę z którą zawsze możesz porozmawiać, niech ona Ci pomoże podjąć odpowiednią decyzję.
Swoją wartość odzyskasz, kiedy odzyskasz niezależność, i będziesz sama mogła podejmować decyzje o tym czy gdzieś wyjdziesz, czy może ktoś odwiedzi Ciebie itd.
Pisz na bieżąco o swoich odczuciach, my na pewno Ci odpiszemy pomożemy, a i Tobie będzie lżej! smile

34

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Dziękuję Wam Kochane. Lżej mi trochę jak tutaj mogę wyrzucić to, co we mnie siedzi. Zakorzeniło się we mnie to poczucie, że nie mam prawa oczekiwać więcej, a jedynie być podporządkowana Jemu. On dzwoni, pisze i w ogóle mamy dobry kontakt. Ale te niektóre zachowania, słowa. Nie powinno tak być. Potrafi być czuły, ale potrafi też równie mocno ranić. Nie chce pomyśleć o tym, co by było gdybym zrobiła coś, co by się mu nie spodobało. Wiem, że powinnam zacząć myśleć o sobie, a nie bawić się w siostrę miłosierdzia, bo nie będę szczęśliwa. Nie chcę jego ranić, nigdy nie chciałam i zawsze dawałam z siebie więcej niż to możliwe. Ale może najwyższy czas to zmienić.

35

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Tyrana będziesz miała a nie męża.  I ja zgadzam się z Mylenne - odzyskasz wiarę jak bedziesz sama!!!! Po co Ci  PAN, właściciel taki jak twój narzeczony? On wywiera presję na Tobie, dlatego nie wiesz czy dobrze robisz.   Zastanów się i to mocno nad tym MAŁŻEŃSTWEM.!   
I tez się podpisuje pod tym, żebyś nas informowała jak Twoje postępy wink Trzymajcie się cieplutko dziewuszki ;-)

36

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Związek , narzeczeństwo , małżeństwo to kompromisy, i obustronne dawanie z siebie wszystkiego! Nie tylko z Twojej... Masz właśnie prawo oczekiwać żeby facet traktował jak księżniczkę, ale nie zamykał Cię w swojej klatce. masz prawo się bawić i spotykać, nie tylko z nim, ale z innymi ludzmi też.
Też się trzymajcie smile

37 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 14:56:25)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Wiem, że mam do tego prawo. Ale w tym przypadku obawiam się,  że nie mam nic do powiedzenia sad

38

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Mam więc nadzieje że od tego głupiego poczucia winy się uwolnisz. bo nie masz powodów.  Jakie to 'normalne' że jemu coś wolno a Tobie kategorycznie nie... Dlaczego on miał móc z nią pisać smsy a Ty nie... No nie podoba mi się to.
Trzyyymaj się cieplutko!

39

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Wiesz co, smutna?

On zachowuje się jak Arab.

Ty sie dobrze zastanów nad łączeniem swego zycia z takim mężczyzną...

40

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Ja też mam nadzieję. Jest mi ciężko się odnaleźć, zacząć żyć tak jak powinnam. Wiem, że muszę. Bo to jedyne wyjście z tej sytuacji. To poczucie winy mnie zżera, dusi, paraliżuje. Ale nie potrafię się go pozbyć. Chcę i choć przez chwilę się udaje, później znów wszystko znika. Pozdrawiam gorąco

41

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Smutna88  mnie tez denerwuje to że on Cie tak traktuje, faktycznie jak arab.   Musisz się od niego uwolnić bo będziesz żyła ale nie tak jakbyś tego chciała.  Cieszy mnie fakt , że widzisz co złego się dzieje i zaczynasz to zmieniać.  Powodzonka w uwolnianiu się.   I pisz tutaj bo jestem ciekawa ( a i inni pewnie też) jak ci pójdzie z tym tematem wink

42 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 14:57:41)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Gdy kilka razy się sprzeciwiłam, mówiłam to, co myślałam, choć dla niego to było bolesne, gdy wybuchnęłam płaczem w słuchawkę, gdy miałam trudny czas, potrzebowałam wsparcia z jego strony, obecności - nie otrzymałam nic poza tymi właśnie słowami. Owszem, starał się wspierać, ale nawet jak na odległość to było za mało. Gdy mówiłam o swoich problemach, potrafił przerwać i zacząć inny temat. Gdy zastanawiałam się nad przyszłością dotyczącą mojej pracy w zawodzie, odpowiedział, że będzie mi cięzko znaleźć pracę, bo takich jak ja jest wiele. Ja wiem, że wiele osób ukończyło taki kierunek studiów, ale oczekiwałam wsparcia, ciepłych słów, że mi się na pewno uda, że będzie dobrze. Przepraszam, że to opisuję tutaj. ale jakoś lżej mi na sercu.

43

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

spr poczte wink

44

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

smile

45

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Nie musi się jemu podobać Twoje zachowanie. To Ty masz się czuć dobrze z tym co robisz. I myślę że bez niego będziesz się lepiej czuła.
O zawód nie martw się , ja też najlepiej nie wybrałam, ale staram się być dobrej myśli, jakoś się to ułoży smile

46

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Chyba najgorszy problem tkwi we mnie. Usprawiedliwiam każde jego niewłaściwe zachowanie, słowa. Próbuję siebie obarczać winą za to, mam wyrzuty sumienia, że to wszystko przeze mnie, gdybym ustąpiła, to by do tego nie doszło. Zgubiłam swoje prawdziwe "ja". Nie wiem czemu tak się stało. Może ktoś z Was wie, jak to zmienić?

47

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Poddałaś się jemu. Przez to brakuje Ci pewności siebie,  i stąd wynika to usprawiedliwianie jego, są sytuacje w których to ewidentnie on jest winny , i Ty nie masz powodów do wyrzutów sumienia. Ty musisz to zrozumieć. Wytłumaczyć sobie. Porozmawiać ze sobą jak z idiotką powoli, jeszcze raz, dokładnie, przeanalizować daną sytuację, przypomnieć co i w jaki sposób kto powiedział i wyciągnąć wniosek. Wierz mi to dobry sposób. Powinnaś wtedy zobaczyć kto zachowuje się nie tak jak powinien.

48 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 14:58:58)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Życie to nie bajka, ale chociaż przez chwile ludzie mogą sprawić, żeby tak było. Tylko tego trzeba jeszcze chcieć...

49

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Powinien się chociaż postarać że Twoje życie z nim wyglądało jak bajka. chociaż tyle... powinnaś być dla niego księżniczką. nieładnie. coraz mniej mi się to podoba...
Trzymaj się!!

50 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 14:59:25)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

A mi się to już wcale nie podoba.... Ciężko jest wyjść na prostą, uwierzyć w siebie. Ale nie mogę się poddać.
Miłego wieczorku smile

51

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Nie możesz się poddać! i TO mi się podoba smile Może być ciężko,ale z każdego dołka da się wyjść, i ja Tobie tego życzę.
I nawzajem smile

52

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Kurcze... to wszystko jest trudniejsze niż myślałam...

53

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

a co się dzieje??
Zawsze na początku jest ciężko, ale warto pocierpieć przez jakiś czas, żeby potem mieć otwartą drogę do szczęścia...

54 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 15:00:13)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Jestem na etapie udowadniania samej sobie, że nie jestem bezwartościowa. Staram się wstać na nogi, ale to cholernie trudne.

55

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Poradzisz sobie - tylko miej odwagę walczyc o swoje. Bądź asertywna, naucz sie odmawiać tego, co Ci sie nie podoba. Żyj w zgodzie ze sobą.
Odwagi!
Jeżeli zależy mu na Tobie, to zechce brać Twoje zdanie pod uwagę.

56 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 15:00:34)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Dziękuję za wsparcie. On mówi, że zależy... tylko robi zupełnie coś innego. Już nie potrafię wierzyć w jego słowa. Za dużo było tych pustych, złamanych obietnic.

57

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

A czy to nie Ty powinnaś być dla siebie najważniejsza? Swoje potrzeby, uczucia stawiać na pierwszym miejscu?
Czasem może często potrzeba trochę egoizmu, dla własnego szczęścia. Boisz się że bez niego sobie nie poradzisz? Nieprawda. Jeśli tyle bólu sprawia Ci bycie z nim? to po co to wszystko, po co Twoje poświęcenia? Powinnaś dostawać coś w zamian, w związku ma być jakaś równowaga. Sama zadajesz pytanie czy taki związek ma sens. I odpowiedz sobie na nie. Jeśli odpowiesz negatywnie, to po prostu z tym coś zrób. Nikt nie mówi że będzie łatwo, lepiej być samemu niż być nieszczęśliwym w związku...

58 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 15:00:55)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Mam straszny żal do niego. Czasem czuję taką straszną złość wymieszaną z bezradnością.

59

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Jeśli on nie daje Ci szans na bycie sobą to nie dziwi mnie to że przestajesz kochać. bo kocha się mimo wszystko i za wszystko, a nie po to żeby kogoś zmienić...

60

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

smutna88..pozwolę się wrącić.. rozumiem cię - moj facet to idealny książkowy przykład mężczyzny i wydaje mi się ze u Ciebie jest tak samo.. niedojrzały egoista, dużo mówi mało robi. ja nauczyłam się z tym żyć bo go kocham niemniej takie zachowanie boli i uderza w nas - kobiety które starają się dać z siebie wszystko.. dla mnie to już norma - że mówi jedno a później dalej swoje robi i znów przeprasza i znów robi to samo.. tak jak tu napisała mylenne - Ty musisz być najważniejsza, swoje potrzeby stawiać na pierwszym miejscu..tylko jak to zrobić? mam ten sam problem - rzucam wszystko bo On czegoś potrzebuje, On chce się spotkać, On ... a gdzie ja ? gdzie jest nasze miejsce w związku? nasze jako kobiet które zniosą wszystko? nie za łatwo mają nasi mężczyźni z nami? musimy stać się trochę egoistkami tak jak oni bo inaczej zapomnimy o naszym pięknie, wyjątkowości, delikatności..

61

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Mała ! poradzisz sobie - wierzę w to. tylko naucz sie mówić to co myslisz, wyrażać nawet sprzeczne z jego opinie na różne tematy.. masz prawo być taka jaka jesteś! wkońcu taką Cię pokochał czyż nie? nie pozwól mu ingerować w Ciebie, Twój charakter, zachowanie, wygląd bo wychowa sobie potwora - jeśli podporządkujesz się mu wbrew własnej woli będziesz zgorzkniałą, niedowartościowaną, nieszczęśliwą kobietą i o ile na początku będziesz to znosiła to myślę że kiedyś to w Tobie pęknie..trzymam kciuki!

62 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 15:04:51)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

dziękuję Kochane za wsparcie. Raspberry masz rację, tak to właśnie wszystko wygląda. I dodatku jest 2000 km ode mnie. Muszę zacząć myśleć o sobie. Może wtedy będę lepiej się czuła w tym związku.
Pozdrawiam smile

63

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

jasne, że musisz smile nie ma innego wyjścia:) i wiesz, może ylko ja mam taki dziwny związek,ale kiedy ja odpuszczam i zaczynam mniej się starać o Niego a bardziej o siebie to .... On zaczyna dawać z siebie 200 % smile śmieszne co ? no ale widać takie nasze charaktery smile moze wkoncu się dotrzemy:) i moze ta metoda sprawdzi sie rowniez u Ciebie:) a teraz co ? masczki, peelingi, kremy, siłownia,areobik, solarium, basen, gotowanie, taniec.... jest tyle dziedzin które mogą sprawić byś poczuła się lepsza smile próbuj, działaj i relaksuj się smile
Dziewczyny górą! wink smile:):)

64 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-19 15:11:46)

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Ja czasem mam wrażenie, że jeśli ja odpuszczam, to on tak samo... przestaje się już całkowicie starać. Ale i tak zaczynam teraz myśleć bardziej o sobie. Przynajmniej wewnętrznie może poczuję się lepiej. A jeszcze dochodzi problem tego, że on bardziej chyba uważa, że jego siostry są ok, a ja jestem ta zła. Mam do nich jakiś dystans, nie czuję się dobrze w jego domu. Nie wiem czemu. Nie mam na ogół problemów w komunikacji z ludźmi. Jego siostry niby są miłe dla mnie, ja dla nich też, ale wydaje mi się, że nasze relacje powinny wyglądać inaczej. Mówiłam mu o tym, ale on ciągle uważa, że to ja przesadzam, czepiam się. On nie chce widzieć problemu. Uważa, że to moja wina. Moi rodzice całkowicie inaczej traktują jego. Chciałabym być traktowana przez jego siostry z większą odrobiną kultury. Ale już nie mam zamiaru zmieniać siebie. Chciałam dobrze, próbowałam. Ale nikt nawet nie dał mi szansy. Lepiej od razy winę zwalić na mnie.
Pozdrawiam smile

65

Odp: Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

wiesz...wniosek jest dobry ale źle to interpretujesz:) moim zdaniem powinnaś myśleć w kategoriach takich że nie lepiej winę zwalić na Ciebie. chciałaś dobrze starałaś się tańczyć tak jak Tobie zagrali ale nikt tego nie docenił dlatego musisz myśleć o sobie. ja na początku mojego związku myślałam że to On jest dla mnie, że On jest lepszy, bo On..On On.. błędne myślenie ale jeśli właśnie On stara się "rządzić" i stawiac warunki (z tym się nie sotykaj bo to pedał-zazdrość ok ale ja nie wyzywam jego koleżanek) to doszłam do wniosku że nie. ja nie dyktuję warunków bo jestem zwolenniczką partnerstwa(idziesz z kolegami na piwo nie ma problemu ale nie stwarzaj akcji i fochów jeśli ja teżchce wyjść) i powiem tak kocham Go najbardziej na świecie ale nie pozwolę się ranić! bo takie zachowanie mnie raniło powiedziałam mu o tym. On jest dla mnie wspaniały ale ja też Mu wiele wiele od siebie daję (jak wiele to myślę że każda kobieta jest w stanie sobie wyobrazić bo jesteśmy do siebie podobne..oddajemy się na tacy w zamian otzrymujemy z reguły za mało) także powiedziałam jasno - boję sie rozstania ale nie pozwolę na takie traktowanie, jestem równie ważna w tym związku co Ty, nie pasuje to czas się zastanowić nad tym związkiem... i teraz odpukać w niemalowane stara się smile i jest naprawdę dobrze, czego Tobie również życzę z całego serducha:*

PS jak to ktoś powiedział Kobieta wybaczy wszystko, poza tym że jej nie kochasz.. niech okaże Ci tą miłość bo zasługujesz na nią! jak każda z nas. nie oczekujemy chyba zbyt wiele? też mam rodzinę, rodzeństwo ale jego stawiam ponad bo z nim chciałabymsobie ułożyć przyszłość on musi do tego wkońcu dojrzeć. głowa do góry Mała:) (mam nadzieje że nie uraziłam cię tym stwerdszeniem smile po prostu lubie tak mówić do kobitek bo my to takie małe słodkie istotki jesteśmy;) ) codziennie rano i wieczorem powtarzaj w głębi siebie "jestem najlepsza" czy tam "jestem kimś wyjątkowym, muszę myśleć również o sobie" wkońcu wejdzie w krew:) przecież on też nie będzie szczęsliwy kiedy oddasz mu się cała i będziesz zrzędziła bo nie taka Cię pokochał.

Posty [ 1 do 65 z 107 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Nie mam być prawa taka, jaka jestem??

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024