Postaram się opisać wam to jakoś w skrócie , bo to naprawdę bardzo długa historia .
Jest pewien chłopak który kiedyś zawsze był moim najlepszym przyjacielem , lecz jak to bywa w przyjaźni między chłopakiem i dziewczyną kończy się to przeważnie tym że jedna strona się zakocha .
U nas jest tak że stwierdziliśmy że się kochamy i bardzo nam na sobie zależy.
Problem w tym że moi rodzice go nie akceptują , uważają go za szczyla bez przeszłości .
Jest młodszy ale nie jest szczylem i jestem pewna że nie zrobi mi nic złego.
Mam zakaz na kontaktowanie się z nim ; (( a tak bardzo za sobą tęsknimy .
Co mamy z tym wszystkim zrobić ??
jesli ty nie jesteś szczylką to go przygarnij do siebie i nie bierz pod uwage zdania innych
ty decydujesz o zyciu
chyba ze chcesz znalezc sposob na to by go polubili
tak nie ma w zyciu bo tez mozesz sobie wyobrazic jakiegos chlopaka co go nie trawisz a inni cie zmuszają bys go polubiła
byłoby tylko gorzej
Jak reagują Twoi rodzice? Krzyczą, grożą?
Postaraj się z rodzicami na spokojnie porozmawiać i wytłumaczyć im co czujesz. Wiem że to nie będzie proste (bo byś tak już zrobiła), ale najważniejszym jest, by nie odkrzykiwać się. Może dobrym pomysłem byłoby zrobienie krótkiej przerwy od chłopaka na rzecz kontaktu z rodzicami - wspólnie ugotowany obiad, film? W takim momentach można porozmawiać, bo rodzice są przeważnie zrelaksowani. Zacznij też rozmowę od pierdół. Po prostu rozmawiaj, a po jakimś czasie porozmawiaj o nim. Nie napieraj, jeśli są przeciwni (zawsze jest się przeciwnym za 1 razem), jeśli puszczają im nerwy to odpuść, ale wróć do tej rozmowy za dzień lub dwa.
Wiem że taka przerwa będzie wręcz nieznośna, ale inwestycja tygodnia na rzecz przyszłości nie wydaje się tragiczna.
Ile macie lat, tak swoją drogą? Nie jest przypadkiem tak, że jesteś niepełnoletnia, a on jest starszy od Ciebie o kilka lat?
Ja mam 19 lat on ma 18 .
Myślę że to nie chodzi o to że jest młodszy ode mnie , bo już kiedyś byłam z chłopakiem który był ode mnie młodszy i nie mieli nic przeciwko .
Gdy słyszą o moim misiaku wpadają w jakąś dziwną furię ,grożą że jak zaczne sięz nim spotykać znowu to mnie pakują i wyrzucają z domu mimo tego że on nic złego im nigdy nie zrobił.
Nie był święty ale teraz chłopak się uspokoił i jestem pewna że krzywdy by mi nie zrobił . Zależy mu na mnie widzę to i ma nim też bardzo.
Spotykamy się bez wiedzy moich rodziców ..
Co robić dalej ?
Jeszcze jest jeden problem zbliża się moja studniówka i chcę z nim iść .. Jak wytłumaczyć to rodzicom ?
Do pracy po pieniądze, aby znaleźć Sobie mieszkanie proste (oczywiście jeśli kończysz szkołę). Rodzice z jakiś (jednak) powodów się zrażeni do chłopaka. A może na forum napiszesz? Kiedykolwiek zaproponowałaś Im (rodzicom i chłopakowi) wspólne spotkanie, aby się do Niego przekonali?
Nelkax - a co Twój chłopak porabia w życiu?
Uczy się jeszcze ale już jego tata zapewnił mu pracę
Dla mnie to jest dziwne, że Twoi rodzice tak bardzo są przewrażliwieni na Jego punkcie. Ma On dobrą reputację, czy coś przeskrobał?
9 2015-01-10 17:43:23 Ostatnio edytowany przez luc (2015-01-10 17:44:31)
Jakie są konkretne powody niechęci Twoich rodziców do niego?
Kiedyś jak jeszcze chodził do podstawówki i gimnazjum to bardzo dużo odwalał .
Włóczył się z kolegami i rozrabiał , był bardzo sławny . Wszyscy z naszej okolic go znają i źle kojarzą.
Ale teraz bardzo się zmienił .. jest wariatem ale nie robi złych rzeczy . Myśli już poważniej o życiu i o nas .
Kiedyś jak jeszcze chodził do podstawówki i gimnazjum to bardzo dużo odwalał .
Włóczył się z kolegami i rozrabiał , był bardzo sławny . Wszyscy z naszej okolic go znają i źle kojarzą.
Ale teraz bardzo się zmienił .. jest wariatem ale nie robi złych rzeczy . Myśli już poważniej o życiu i o nas .
Czy się zmienił na trwałe, to się jeszcze okaże. Wybacz, ale rzadko który 18-latek myśli o poważnym związku.
Właściwie to nigdy takiego nie poznałam ![]()
Ja się nie dziwię Twoim rodzicom. Sama nie chciałabym takiego chłopaka dla własnej córki.
Jednakowoż każdy (prawie) na szansę zasługuje. Musi teraz wykazać, że się zmienił: skończyć szkołę, podjąć pracę. A w tym czasie zero wybryków.
Nie oczekuj jednak, że rodzice będą od razu zachwyceni. Dobrą opinię łatwo zszargać, naprawić dużo trudniej.
Sama też święta nie jestem i każdy w życiu popełnia błędy .
Tak jak piszesz że każdy zasługuję na szansę i liczę na to że taką szansę otrzyma od moich rodziców i udowodni im że się zmienił .
Bardzo go Kocham i mi na nim zależy .
Długo się z nim znam wiemy o sobie dosłownie wszystko i nie mogę go stracić .
A jak powiedzieć mamie że chcę iść z nim na studniówkę ?? w jaki sposób ?
.
A jak powiedzieć mamie że chcę iść z nim na studniówkę ?? w jaki sposób ?
Jak Twoja mama zareagowałaby na jego przyjście do Twojego domu?
Jeżeli nie zareagowałaby nerwowo, to chyba dobrym sposobem byłoby aby przyszedł z kwiatkiem i poprosił mamę o zgodę na Wasze wspólne wyjście.
O kurczę chyba by wpadła w jakiś szał gdyby go zobaczyła .. jest pewna że nie mamy ze sobą kontaktu
O kurczę chyba by wpadła w jakiś szał gdyby go zobaczyła .. jest pewna że nie mamy ze sobą kontaktu
Czyli pomysł z kwiatami odpada ![]()
Masz kogoś wśród najbliższych, który podobnie jak Ty, ma o nim dobre zdanie?
Moja przyjaciółka jedynie i jego kumple ; )
A ktoś ze starszych?
No jego kumple są od niego starsi .
Jego rodzice też za nas trzymają kciuki , wiedzą że nam na sobie zależy .
Jeszcze do tego jego i moi rodzice bardzo dobrze się znają , kiedyś bardzo się przyjaźnili .
To jego rodzice mogliby pogadać z Twoimi. Skoro się przyjaźnili to się znają i była między nimi sympatia. Może to dobry pomysł, hm?
Jestem w podobnej sytuacji, choć jestem starsza od Ciebie .
Dziwi mnie takie zachowanie rodziców. Natomiast potraktowałam je jako lekcę życiową.
Z chłopaka nie rezygnuj, spotykajcie się póki co na neutralnym gruncie, nie musicie się spotykać u Ciebie, dajcie czas rodzicom.
A na studniówkę powiedz, że nie masz z kim pójść.
Powodzenia.
Rozumiem Cię, ale musisz myśleć o sobie, nikt nie ma prawa Cię szantażować itd. ![]()
Dziękuje wam wszystkim za pomoc ; *
To trudna sytuacja i nikt z moich przyjaciół nie potrafił mi pomóc.
Podnieśliście mnie na duchu i wierzę że wszystko z czasem się poukłada .
Rodzice zrozumieją że wiele dla siebie znaczymy ; )
Opiszę wam jak to wszystko wyszło ze studniówką .
Na razie w ukryciu spotykam się z moim misiakiem i jest w porządku ; *
To w ukryciu ma w sobie posmak ... dodatkowego napięcia
Korzystaj ![]()
Ostatnio z mamą właśnie coś się zgadało na temat studniówki i powiedziała że czuje że chcę z nim iść.
Powiedziałam że chcę i nie mam nawet z kim innym .
Ona na to oczywiście że nie ma opcji że z nim pójdę i wgl .
Jednak niestety mam już 19 lat to moja decyzja i ja już ją podjęłam idę z nim i będe bawić się mega świetnie .
Czas się postawić ... ![]()
Zrozumie za jakiś czas że się kochamy ; )
Znowu wczoraj wybuchła afera w sprawie studniówki i mojego kontaktu z moim misiakiem .
Rodzice znowu stwierdzili że ich oszukuję i złamałam ich zakaz .
Mam już tego dosyć .
Oni nie popuszczą i ja również . Kochamy się nie wyobrażamy żyć bez siebie . Nie ma takiej opcji . !
Rodzice powiedzieli że dają mi parę dni na zerwanie kontaktu z nim bo inaczej naprawdę mnie wyrzucą ; ( czy naprawdę
mogą to zrobić , skoro nawet to nie ich dom tylko rodziców mojego taty .
Nie rozumiem za bardzo co ta Twoja mamusia z tausiem wyprawiaja.Jak oni moga Ci zabronic?A im tez zabraniali sie pobrac?pzdr.
Masz 19 lat, sama musisz się uczyć i doświadczać własnego życia. Jakkolwiek się rozwinie Wasza relacja - jest to na pewno dobra okazja, do poznania siebie samej, tego czego chcesz od mężczyzny i jak chcesz aby Twoje życie wyglądało.
Nikt Ci nie powie co jest dla Ciebie dobre/złe, bo wiadome jest, że nie posłuchasz..
Ale to nie jest złe, wręcz naturalne. Musisz sama się dowiedzieć na swoich ups and downs. Nie bój się.
"Kocham go lecz nie wolno mi.." - wolno Ci, ale to TY musisz sobie pozwolić na miłość i na to ,żeby tej miłości pozwolić wejść do Twojego życia.
Powodzenia!
Mama może mieć rację. Myślę że powinnaś brać pod uwagę to, że wasze relacje się pogorszą i traktować ten związek bardziej lekko, czyli przyjąć że jednak może się nie udać, bo na tym polega główny konflikt z rodzicami. Oni uważają że istnieje ryzyko, ty uważasz że żadnego ryzyka nie ma.