Wpływ na zdrowie ma taki sam jak sery czy jogurty. To także jest produkt przetwórstwa mlecznego. Tak, tak odżywki białkowe powstają w mleczarniach... A polega to na tym, że.... podczas produkcji twarogów zostaje produkt niegdyś opadowy czyli serwatka. Serwatka jest płynem składającym się z około 15% białka, a reszta to cukry mleczne. Z takiej serwatki pozbywa się laktozy która jest ciężko strawna i zostaje proszek o zawartości białka od 70 do nawet 90% w zależności od metody otrzymywania. Odżywki białkowe są łatwostrawne, dlatego zalecane są małym dzieciom uczulonym na pokarm matki (tak mleko zastępcze to odżywki białkowe, tyle że są to hydrolizaty najdroższe rodzaje odżywek, ponieważ są one już wstępnie strawione enzymatycznie) oraz rekonwalescentom po operacjach ponieważ szybko wspomagają regenerację mięśni. Dodatkowo działają immunostymulująco. Ogólnie odżywki białkowe mają same pozytywne cechy póki stanowią uzupełnienie diety, a nie jej podstawę (choć w niektórych stanach klinicznych stanowią jedyne źródło żywienia). Nie należy kupować najtańszych odżywek ponieważ pełne są one sztucznych dodatków. Właśnie ze względu na narzekania konsumentów pojawiły się już odżywki pozbawione sztucznych słodzików, a słodzone stewią lub ksylitolem. Ze smakowych najbardziej naturalne są czekoladowe ponieważ smak im nadaje kakao. Reszta to wiadomo sztuczne aromaty, ale jak osiągnąć smak ciastek z kremem w produkcie mlecznym? Smakowe produkty mleczne przecież także zawierają sztuczne aromaty. Zawsze wyjściem jest kupienie odżywki naturalnej, bez żadnych dodatków i samemu zmieszanie jej z kakaem lub np. z owocami i zmiksowanie razem w blenderze. Ogólnie śmiech mnie ogarnia jak słyszę, że są to sztuczne produkty. Są tak samo sztuczne produkty, jak ten naturalny spożywany kefirek. Ja polecam firmę Scitec Nutrition. Mają kilka wersji swych białek, dla niektórych mogą być za słodkie, ale jest też wersja niskosłodzona bez aspartamu.