Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?

Witam panie
Mam spory problem, bardzo proszę o pomoc.
Jest taka dziewczyna w mojej klasie, która podoba mi się od dawna. Chodzimy do tej samej klasy od podstawówki. Teraz jesteśmy w liceum. W podstawówce kontakt był mały, lecz czasem był. W gimnazjum nic. Prawie wcale nie rozmawialiśmy. I jeszcze się głupio kilka razy w stosunku do niej zachowałem. Raz powiedziała, że jej mama powiedziała, że jestem przystojny, a ja na to nic nie odpowiedziałem. Była też taka sytuacja, że kiedyś zadzwoniła pytając się jak się czuję, bo byłem chory, a ja odpowiedziałem jej,  że to moja sprawa i nie przeprosiłem nawet. Jak totalny cham i prostak.
Teraz w liceum, zacząłem z nią pisać przez Facebook.Dałem jej na mikołaja srebrny naszyjnik i na gwiazdkę podjechałem pod jej dom i dałem jej dużego pluszaka. Niestety zawaliłem, bo chyba dałem zbyt szybko, zbyt dużą ilość komplementów i powiedziała "sorki, ale jesteśmy znajomymi".   Te punkty w cytacie, to jest to co mi odpowiadała, gdy ją zapraszałem na kawę, na którą zresztą, przed świętami mówiła, że bardzo chętnie pójdzie. Ostatni punkt to odpowiedź, jak zaprosiłem ją na noc filmową do kina. Cytuję tą rozmowę

"to może jednak byśmy poszli tylko we dwoje ? 

nie lubię chodzić we dwoje ;c
czemu?

no tak jakoś. źle się czuje ;c
oj, starałbym się ze wszystkich sił żebyś się źle nie czuła

ahahaha ;d Kamil przestan.
dlaczego?

weź..

dziwnie gadasz facet xd

boje sie ;d
hahahhaa, czego?
nie ma się czego bać

lol ale tam bd za dużo smierdzacych ludzi -.-

weźmy ludzi z naszej całej klasy i bd git
hahahh, kogo? czemu?
nie?..

taaak ;d

inaczej nie ide xd
ja Cię zapraszam, a Ty szantażujesz     

ej no ale nawet mnie matka nie puści tak samej z Tb. uwierz.

wiesz jaka jest. a jak tatuś usłyszy to juz wgl... ;c
chmmm, mogłaby moja matka po Ciebie przyjechać. Poza tym Twoi rodzice mnie znają i mają numery telefonów.

ej no nie da rady.. ;c
da, da, mogę Ci też jeszcze jakieś notatki napisać
wydaje mi się, że nie chcesz po prostu

jakie notatki .? xd
hah, na następną historię np.

Jezu nawet mi nic nie mow..
co?

weź ja mam wolne.
to jesteśmy umówieni na piątek? 
nie masz się czego bać, ja tylko tak wyglądam

ej no weź przestań.

Jezu Kamil.. no zrozum ;c
że nie chcesz?

ze nie chce iść gdzieś w nocy tak 'malą grupą' zawsze chodzę większą.
achh? Takie życie                                      1. Dużo nauki                                                 2. Wisła                                                         3. Zakupy                                                      4. Urodziny                                         5.Nie chce Ci się, lub się czegoś boisz..                                                               Nawet nie ma jak Cię przeprosić..

mnie przeprosić .?
tak

za co .?
przez internet?.
to dziwnie

Jezu ale za co Ty chcesz mnie przepraszać .?
za to całe chamskie zachowanie. A najbardziej mi leży na sercu, to jak do mnie kiedyś zadzwoniłaś pytając się jak się czuję, bo byłem chory, a ja odpowiedziałem Ci, że to moja sprawa. Byłem w trakcie mocnej awantury, ale to nie zmienia faktu, że tak nie powinienem. A potem jak ostatni cham, prostak i debil, nie zebrałem w sobie nawet na tyle odwagi by Cię przeprosić. Nie mogę sobie darować tego, że w taki sposób odezwałem się do tak troskliwej, pięknej i mądrej dziewczyny jak Ty.

Kamil.. ja nawet tego nie pamietam  błagam Cię przestań.
no widzisz, ja tam wszystko pamiętam

ale skoro ja nie pamietam to po co Ty xd
bo nie mogę sobie tego darować.

Kamil.. Jezu żyje sie dalej i juz xd
nie, idę na pogorię
może ktoś mi łeb odetnie

głupi jestes.
straty by nie bu
yło

nie pisze z Tb.

trzeba iść coś zrobić (pętla na zdjęciu)
heh
Pamiętam też jak mnie próbowałaś na łyżwach uczyć jeździć

                                        sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad sad
znowu coś zepsułem

ej Kamil.. wszystko super fajnie, ale sorki jesteśmy znajomymi  nie pisz mi ze jestem piękna, ze sie idziesz zabić i takie tam.. to jest śmieszne.
prawdy mi pisać nie zabronisz, a takie gadanie o samobójstwie to u mnie jest częste. Za dużo już chyba wiem o świecie.

ej serio Kamil nie pisz tak bo ja z Tb nie bd pisać wgl ;_;

ogarnij sie.
skłonności depresyjne mam już długo, żebyś nie pomyślała, że napisałem takie coś ze względu na to, żeby zrobić na Tobie wrażenie, czy coś.
ale są one tylko czasami
" ze sie idziesz zabić i takie tam.. to jest śmieszne."  hah,  To miało być śmieszne "
Koniec rozmowy na czacie
Wyświetlone 23:57
BŁAGAM POMOCY, CO ROBIĆ? CZY SĄ JAKIEŚ SZANSE?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?

Desperacja nie jest sexy...

3

Odp: Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?

Nie masz zadnych szans. Od poczatku nie miales, a jeszcze bardziej sie pograzyles ta petla. Wiekszosc dziewczyn po czyms takim by uciekala od Ciebie gdzie piperz rosnie.

4

Odp: Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?
Konrad2306 napisał/a:

Raz powiedziała, że jej mama powiedziała, że jestem przystojny

W takim razie masz jeszcze szanse u jej matki.

5

Odp: Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?

Dobrze, ze nie babcia.

6 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-01-05 03:29:03)

Odp: Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?

to mi wygląda na rozmowe w gimnazjum a nie w LO yikes
a, chłopie, i to nie jest miłość. to zauroczenie. miłość to przychodzi z czasem.
na własnym przykładzie - jestem z facetem pół roku i nie mogę powiedzieć na 100 procent że to miłość bo jeszcze jesteśmy w fazie "motylków"
a co dopiero jak Ty jej prawie nie znasz (nie spędzacie razem czasu itd.)

i żadnych pętli
lasek jest dużo

7

Odp: Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?

znam ją akurat dobrze. Wpadłem na pewien pomysł, mam nadzieję, że się uda.(Upiłem się, kolega zabrał telefon i napisał to dla żartu)

8

Odp: Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?
Konrad2306 napisał/a:

znam ją akurat dobrze. Wpadłem na pewien pomysł, mam nadzieję, że się uda.(Upiłem się, kolega zabrał telefon i napisał to dla żartu)

Tak?
To ile czasu spedziliscie razem?
Ile godzin przegadaliscie?

9

Odp: Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?

nie dużo, ale trochę było, bo jeździliśmy razem busem do szkoły. Sporo informacji też jednak przeszło przez rodziców. W szkole to cały czas była i jest otaczana przez znajomych. A jak czasem nie była to ja miałem pietra, bo nie wiedziałem o czym mógłbym z nią rozmawiać. Najgorsze jest to, że miałem wrażenie, że ona chciała nawiązać bliższy kontakt. A ja nie wiedziałem jak mam w tym pomóc, lub miałem właśnie takie chamskie wpadki.  Znam jej różne hobby, wiem trochę o jej rodzinie, przyjaciołach, filmach i muzyce jaką lubi.

10

Odp: Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?

Jezeli taka wiedza o osobie moze byc podstawa milosci to ja kocham... Wszystkich swoich kumpli, swojego promotora, kumpli swojego faceta, faceta swojej przyjaciolki, znajomych swojego ojca, swojego bylego szefa itd. To NIE jest wielka wiedza o drugiej osobie.
Zrozum, to ZAUROCZENIE. Wiem ze w tym wieku wydaje sie nie wiadomo jaka tragedia, bo sama niedawno mialam tyle lat (chociaz w LO juz bylam jednak twardsza) ale zrozumiesz niedlugo ze nie mozna zauroczenia utozsamiac z miloscia. Im szybciej zrozumiesz tym dla Ciebie lepiej.
Wyobraz sobie - milosc rodzi sie z czasem. Bedac w zwiazku. I poznajac druga osobe kazdego dnia. Troche bardziej niz tylko hobby, muzyka, troche o rodzinie i przyjaciolach...
Odpusc, nie rob z siebie Wertera, bo to nie ma sensu

11

Odp: Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?

Hah, tytuł akurat taki, bo się zmieścił. Wiem o co ci chodzi i to rozumiem. Jeśli chodzi o te pętle itd. To się akurat tak złożyło. Nie chodziło mi o to, że przez nią chcę się zabić. Była to tylko taka forma żartu. Stany depresyjne o których nie wiem nawet po co jej napisałem, nie dotyczą tylko i wyłącznie jej.

12

Odp: Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?

Jeśli chcesz zachować resztki honoru to odpuść. I pamiętaj, że dziewczyn nie kupuje się drogimi prezentami wink

13

Odp: Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?

chłopie, nawet ja, który nie mam doświadczenia i przedwczoraj oficjalnie dostałem tzw "kosza" wiem że w ten sposób nic nie zdziałasz. To że ci się podobała od początku to tylko zauroczenie. Za słabo się znacie jeżeli jesteście po prostu znajomymi z klasy, którzy mało rozmawiają, żeby stwierdzić że ją kochasz lub że ci zależy. Jeżeli kupujesz jej srebrny naszyjnik i zaraz potem jedziesz do niej i dajesz jej pluszaka, wcześniej nawet się nie spotykając chociaż na jakiś spacer, a potem desperacko chcesz ją wyciągnąć do kina i namawiasz ją, pomimo że powiedziała "nie", to wychodzisz w jej oczach na desperata. I jeszcze na dodatek ta pętla. Stary, nawet jeśli w formie żartu, to myślę że żadna dziewczyna nie poleci na faceta, który używa zagrań jakby był ciotą. "tak cię kocham że zabiję się jeśli nie pójdziesz ze mną do kina" - to nie pociąga dziewczyn, nawet jeśli to tylko żart. I wspominanie kilku pojedynczych sytuacji z podstawówki, po tym jak minęło tyle lat też jest bez sensu. Jak widzisz sama nawet tego nie pamiętała. w tej zacytowanej rozmowie nie było ani jednego dobrego zagrania. powtarzam - nawet ja, niemający doświadczenia, wiem że nie tak się to robi.

gdybyś po prostu trochę z nią pogadał (zwyczajnie, tak po prostu, nie o was) i spróbował zaprosić ją na kawę czy coś to nawet jeśli by nie była zainteresowana to i tak na pewno lepiej byś wypadł w jej oczach

14

Odp: Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?

Zadzwoniłem do niej, przeprosiłem za wszystko, powiedziała, że nic się nie stało i żebym się tak nie przejmował. Niestety, ta pętla itp. To nawet nie wiem, po co jej to wysłałem, bo nie chodziło mi o to, że jeśli ze mną nie pójdzie, to coś sobie zrobię. To był wynik moich relacji rodzinnych, które niestety weszły w tą rozmowę, nawet nie wiem po co i kiedy.
Moje pytanie jest takie, kiedy będę mógł znowu zacząć coś próbować i jak to zrobić, żeby nie przesadzić znowu nagle z komplementami, tylko jakoś stopniowo, rozwijać znajomość?

15

Odp: Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?
Lily89 napisał/a:

Desperacja nie jest sexy...

Kamilu Konradzie - to sobie zapamiętaj.


Poza tym dziewczyna myśli racjonalnie - nie będzie się włóczyć po nocy z jakiś kolegą. Poza tym noc filmowa, serio? Długo, nudno i będzie chciało jej się spać i jeszcze pewnie pomyślała, że planujesz się do niej dobierać. Ja bym zaproponowała jeden film o normalnej godzinie...

16

Odp: Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?

i to ciągłe przepraszanie, smuty, smęty......

Odp: Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?

http://www.trbimg.com/img-53bdba38/turbine/la-me-ln-john-wayne-riding-20140709-001/500/500x281

Prawdziwy mężczyzna:

nigdy się nie tłumaczy,
nigdy nie przeprasza,
nigdy nie usprawiedliwia,
nigdy nie prosi.

/z jakiegoś westernu z Johnem Waynem/

18 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-01-06 09:23:09)

Odp: Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?
EXTRA_terrestrial napisał/a:

http://www.trbimg.com/img-53bdba38/turb … 00/500x281

Prawdziwy mężczyzna:

nigdy się nie tłumaczy,
nigdy nie przeprasza,
nigdy nie usprawiedliwia,
nigdy nie prosi.

/z jakiegoś westernu z Johnem Waynem/

Dlatego "prawdziwych mężczyzn" już nie ma, bo powymierali zgorzkniałymi starymi kawalerami. smile

Odp: Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?
Excop napisał/a:

/.../
Dlatego "prawdziwych mężczyzn" już nie ma, bo powymierali zgorzkniałymi starymi kawalerami. smile

I został tylko ten cały metroseksualny shit...

-------

Purple light in the canyons
That's where I long to be
With my three good companions
Just my rifle, pony and me

Gonna hang (gonna hang) my sombrero (my sombrero)
On the limb (on the limb) of a tree (of a tree)
Coming home (coming home) sweetheart darling (sweetheart darling)
Just my rifle, pony and me
Just my rifle, my pony and me

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość od 6 lat do koleżanki. Czy zepsułem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024