Witam, mam prawie 19 lat obiekt mojego problemu też. Poznalismy sie na wycieczce szkolnej, mimo że miała chłopaka z którym jednak od razu dopomnę była w beznadziejnych relacjach od dawna bawilismy sie razem piliśmy i na koniec pół żartem powiedziała żebym spał z nia skoro na swojej łodzi [ wycieczka na żagle] mamy taki syf. Zgodziłem sie, leżelismy gadalismy w pare osób a ona przytuliłą sie do mnie i tak zasnelismy. Rano uciekłem na swoją łajbę i nie widziałem sie z nia az do powrotu w autobusie, pogadalismy tam w pare osób jakoś luźniej i tyle bez wspominania wczorajszego dnia.
1] Po powrocie do szkoły, po jakimś tygodniu napisałem do niej pisało sie swietnie, potem ona do mnie i ciągneło sie to tak z 3 tygodnie. W międzyczasie zerwała z chłopakiem. Po 3 tygodniach zaprosilem ja na pizze, gadalismy tylko i lekko ją miziałem żeby sprawdzić zainteresowanie następne spotkanie było juz w restauracji i po nim pocałowałem ją, a własciwie to całowalismy sie z godzine na ławce w parku było cudnie ale... widziałem w jej oczach lekki hm strach ?
2] Kolejne spotkanie po jakiś 35 dniach, znowu szalone całowanie podgryzanie warg itp i po tym było bom, przez 1 miesiac sie nie spotykalismy nie pisaliśmy powiedziała że ma wyrzuty sumienia i chce z tamtym skonczyć i wstyd jej że od razu tak sie angażuje z innym. W miedzyczasie pisaliśmy i to jak... dodam że ona jest specyficzną dziewczyną, szalona lubi wypić zboczona lekko ale jednak bardzo delikatna wewnatrz dosłownie porcelana.
3]Po 2 miesiącach pisania pocieszania jej rozmów spotkalismy sie u niej w domu, rozumiecie ? zaprosiła mnie od razu do domu myślałem że to juz duży krok do przodu. Znowu całowanie mizianie przytulanie lizanie piersi,widziałem że jest w raju. Było super przez nastepne 3 4 5 6 7 spotkanie ciągle do przodu coraz lepsze dogadywanie sie odważniejsze zabawy.
4] 3 miesiąc czyli najgorszy, na 8 spotkaniu u niej w domu zrobiłem jej palcówkę i minetke. Wiecie co ? srednio chciałem ale o tym zaraz czemu. Widziałem że sie jej podobało niesamowicie, doszła przytuliła mnie mówiła że kocha. Potem porozmawialismy luźno o pierdołach itp ale ... za tydzien jak sie spotkalismy była już chłodna w międzyczasie pisała mało do mnie wczesniej jak szalona. Po tym spotkaniu mielismy sie widziec dopiero na sylwestrze, i sie spotkalismy.
[END] Najgorszy sylwester w moim życiu, odkąd usiadłem obok niej na sali wiedziałem że cos nie gra. Nie rozmawiala ze mną nie tanczyła tylko sie bawiła z swoimi koleżankami, ja na jej wzór też zacząłem tańczyć z innymi. Wypiłem bardzo dużo żeby zapomnieć i bawiłem sie z innymi i piłem z kolegami, o jakiejś 1 w nocy zasnąłem na fotelu a na do mnie przytuliła sie pijana koleżanka z którą tanczyłem jak porąbany. Pytała czy ma zejsc czy moze lezec obok bo wiedziala ze krecę z inną, było mi głupio ale powiedzialem zeby lezała teraz czemu ? liczyłem że moja druga połówka zrobi mi awanture ale tak nie bylo nie przejeła sie nawet....
Na 2 dzien powiedziala ze jednak mnie nie kocha rozumiecie ? Powiedziała że matura,zerwanie z tamtym i ma dość chce być teraz sama. Dopytywałem sie co źle zrobiłem ale nie powiedziała nic... zresztą nie mogła bo zawsze starałem sie nad to, pisałem pocieszałem ja w trudnych momentach nigdy nic nie odwaliłem. Mineły 3 dni od tej rozmowy, depresji nie mam żadnej. Nie jestem wstydliwym człowiekiem który płacze w poduszke, nie jestem brzydki mam mnóstwo przyjaciół szczerych ale i tak po prostu ją kocham i nie chce odpuścić.
Powiedzcie czy to możliwe żeby po takich przeżyciach, oddaniu swojej intymnosci całowaniu przytulaniu można było stwierdzić że jednak sie do kogos nie pasuje jak widzi sie jego starania i jaki jest dobry? Pisała i mówiła mi o swoich wszystkich sekretach Czy to może strach po poprzednim związku, pytam bo chce sie starać dalej tylko jak ? co mam jej powiedziec jak mi powiedziala ze nie chce zemną być ?