Co się ze mną stało? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Co się ze mną stało?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: Co się ze mną stało?

Cześć.

Długo się zbierałem do napisania tego posta, ale w końcu muszę to zrobić. Może ktoś z was będzie mi w stanie pomóc dobrą radą bądź solidnym wstrząsem. Już sam nie wiem, co się ze mną dzieje.

Krótka historia mojego smutnego życia:

Mam już prawie 21 lat, i nigdy w życiu nie byłem w żadnym poważnym związku. Bardzo brakuje mi bliskości drugiej osoby , podkreślę KOBIECEJ.
Jeszcze kiedyś miałem duże powodzenie u kobiet. Koleżanki mamy, babcie , dziewczyny z piaskownicy zawsze komentowały moją nietypową urodę. ( mam ciemną karnację , podobno przypominam Włocha chociaż ja myślę , że bliżej mi do Rumuna... )
Do czasów gimnazjum nigdy nie narzekałem na brak zainteresowania z strony płci przeciwnej. Spotykałem się z dziewczynami prawie codziennie. Bardzo łatwo mi wszystko przychodziło, mogłem gadać z dziewczynami dzień i noc, a pomysłów na dalsze prowadzenie konwersacji było jeszcze mnóstwo.To co teraz napiszę, może być istotne w moim problemie. Jestem pewny, że przez taki wybór jaki miałem, stałem się bardzo wybredny jeżeli chodzi o kobiety. Podobają mi się tylko bardzo szczupłe dziewczyny. Może temu, że sam nie ważę więcej niż 60kg przy 175cm wzrostu...

Minęły czasy gimnazjum i wybrałem się do LO. Tutaj zaczęły się dla mnie wielkie WIELKI schody. Liceum do którego uczęszczałem liczyło może 70osób. W porównaniu z gimnazjum ok.300 os była to wielka różnica. Już na początku 1 klasy czułem się bardzo samotny. Ciągle czekałem na swoją pierwszą miłość... Ale nic się nie działo. Tak mijały lata.. dokładnie aż 3! Większość wolnego czasu spędzałem przed komputerem grając w gry. Nie ukrywam, że byłem i dalej jestem podłamany, że nie mogę sobie nikogo w życiu znaleźć. Mija już 5 lat, a ja dalej jestem sam.. Nie trafiłem na nikogo, kogo bym mógł kochać, i jednocześnie być kochanym. Co piątek wychodzę z paczką znajomych do klubu. I za każdym razem, wracam sam. Nie poznaje nowych osób, ciągle siedzę w tym samym punkcie. Bardzo mi to przeszkadza, teraz wszędzie widać obściskujące się pary. A ja mogę przytulić się jedynie do poduszki. Jak wiadomo, razem z miłością przychodzi sex. Nie wypowiem się, nie próbowałem. Jestem prawiczkiem...
Co prawda było kilka okazji, ale wszystkie zaprzepaściłem. Nie chciałem kochać się z dziewczynami które ledwo co poznałem, na dodatek nie były w moim typie. Nie jestem gościem który idzie do klubu z myślą ( Arr.. Czuję , że dziś będę ruchał )


Sam zastanawiałem się, czym to wszystko może być spowodowane. Dużo czytałem w internecie, chciałem poprawić swój wizerunek. Myślałem, że to jakoś mi pomoże. Wydaję bardzo dużo kasy na ciuchy. W szczególności te najmodniejsze w sezonie. Mam swój styl, i tego się trzymam. Czasami jak się odpierdolę do klubu, to ziomki się śmieją że wyglądam jak 1000 baksów... Ale oni mają dziewczyny, a ja nie. Nie jestem brudny, dbam o higienę. Nie jestem też biedny... Stać mnie na dobrą whisky.

Dużo pisania, ciężko jest mi to wszystko ładnie opisać. Z góry przepraszam za moją składnie.. Wiem , że jest okropna hmm

To co sam zauważyłem, i może wam pomóc w rozstrzygnięciu mojego problemu :

-Ciuchy , kasa , mój image budują we mnie dużą pewność siebie. Ale jeżeli już mam wyjść w ciuchach po "domu" na miasto, czuję się bardzo niedowartościowany, słaby , i niezauważalny przez innych.

-Widzę, że zwracam często na siebie uwagę kobiet. Ale w zwykłych okolicznościach jak spotkanie w sklepie czy na ulicy strasznie mnie blokuje. Patrzę na nią, i na tym się kończy. Odwracam wzrok i idę dalej.  ( mam jakąś chorą manię, że z dziewczyną mogę pogadać tylko w Klubie, bądź jeżeli są ze mną kumple )

Nie mam pojęcia jak zareagujecie na to co wyżej napisałem. Jedno jest pewne, ja już nie wytrzymuje. Straciłem ostatnio motywację dosłownie do wszystkiego. Zawalam pracę, studia, rodzinę i wszystkie obowiązki. Jestem pewny, że jest to spowodowane moją samotnością i bezradnością..

Bardzo proszę o pomoc.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co się ze mną stało?

Robisz sie sfrustrowany a to znaczy ze triche na sile zaczynasz szukac dziewczyny-bo kumple maja bo prawiczek...ale to dobrze. Frustracja zmusi cie do dzialania. W koncu kogos znajdziesz nie nastawiaj sie na milosc zycia tylko na kolejne doswiadczenie co ma byc to będzie. Trudno zaczepic kobiete na ulicy, jesli chodzisz do klubow to moze faktycznie w koncu tam jakas poderwij, ale pamietaj na luzie wez jej telefon, jesli sie rozmyslisz to nie musisz nawet do niej dzwonic. Wydaje mi sie ze jestes troszke niesmialy ale pamietaj im wiecej nawet malych doswiadczen tym smielszy bedziesz i nauczysz sie tege. A bycie prawikiem w tym wieku to zaden wstyd. Wstydem jest skakac z kwiatka na kwiatek. Pozdrawiam i i sorki za błędy pisze z telefonu :-P

3

Odp: Co się ze mną stało?

Cały czas piszesz o atrakcyjności wizualnej, a co masz atrakcyjnego w swoim wnętrzu? Czy masz jakieś zainteresowania i pasje oprócz "grania w gry"?

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Co się ze mną stało?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024