Witam,
pierwszy raz jest wgl na jakim kolwiek forum, moja historia jest tak dluga ze nie mam pojecia od czego zaczac.
Zaczelo to sie jakies 6lat temu gdy moja pierwsza milosc zostawiala mnie zeby sie wyszumiec. To bylo dla mnie cos strasznego jak ktos kto mnie kochal mogl mnie zostawic, zwlaszcza ze z nim bylo zwiazane wszystko co pierwszy raz w zyciu robilam lacznie z sexem.
Po rozstaniu czylam sie okropnie, bez zycia. Po jakims czasie pozbieralam sie i ja zaczelam korzystac z zycia pelna para impreza za impreza przyjaciolki nie zalowalam sobie niczego jezdzilam na wycieczki poprostu idelane zycie. W miedzy czasie poznalam pewnego chlopaka tzn znalam go wczesniej, spedzajac wakacje u babci gdzies tam go widywalam. Jest starszy ode mnie 11 lat gdy zlapalam z nim lepszy kontakt mialam 17 mloda szalona imprezowiczka. Po jakims czasie zobaczylam ze on cos do mnie czuje i jak gowniara wykorzystywalam go na kazdym kroku, tam gdzie chcialam jechac jechalam co chcialam to miala. A co najlepsze nic mnie z nim nie laczylo, nie bylo zadnych zblizen itp. Jego milosc do mnie byla widoczna na kazdym kroku. Wolalam bawic sie nim niz wiazac wkoncu byl 11 lat starszy.
Po burzliwych imprezach, poznalam teraz obecnego narzeczonego jest 3lata starszy i to byla BIG LOVE. Kontakt z T. sie urwal bo nowa milosc szalona milosc, bylam wstanie zrobic wszystko dla W. jetsem z nim juz teraz 5lat, raz bylo lepiej raz gorzej jak to w kazdym zwiazku.
No i teraz nagle poawil sie w moim zyciu znowu T. nawet nie wiem jak to sie stało i od kiedy zaczelo ale trwa miejwiecej 6-7miesiecy.
T. przez ten czas mial rowniez dziewczyne, nawet zostala narzeczona. Gdy zaczelismy ze soba sms;owac rozmawiac przez tel nikt sie nie spodziewal ze sie skonczy to czym wiecej . Rozmowy trwaly nawet po 3godz, rozmawialismy tylko wtedy gdy byl w pracy bo innej mozliwosci nie bylo. Rozmaowy trwaly nawet do 4 rano. byly o niczy potem pare razy sie na kawie spotkalismy. on caly czas oszukiwwal swoja narzeczona a ja swojego W. T. bedac nawet na wakacjach z narzeczona robil wszystko by skontaktowac sie ze mna. Nigdy w zyciu nikt nie pisal mi takich sms'ow jak on. Ja czulam milosc jego w taki sposob ze nie da sie tego opisac.
Spotkania nad rzeka gdzie nikt nic nie wiedzial ukrywanie sie. Jakis czas temu on zerwal zareczyny, a ja zostalam z mega dylematem. To co teraz jest miedzy mna a W. nie mozna nazwac zwiazkiem, mijamy sie, nawet nie kochamy sie od ponad miesiaca.
T. jest delikatny czuly i wiem ze mnie kocha ale to co przezylam z W, nie jestem w stanie zappomniec. To wszystko jest tak dziwne i chore, spotkania z T sa mega mile, jest dla mnie idalny kochany ale mozna powiedziec tez ze tak samo bylo z W na pocztaku.
Sama nie wiem co mam zrobic mnie juz to wszystko przerasta z jednej str T. ktory zostawil narzeczona dla mnie i tak naprawde sama zaczelam cos czuc do niego, nawet tesknic za nim jak sie nie spotykamy,a zdrugiej str W. ktory jest teraz wobec mnie obojetny ale w jakis sposob mnie kocha. Nigdy nie spodziewalam sie ze kiedykolwiek ja bede w takiej sytuacji.
To jest takie streszczenie calej sytuacji najwazniejsze watki moze ktos cos mi poradzi jestescie tu kobitki bezstronne. Wiec licze na wasz pomoc ![]()
Pozdrawiam