Witam, mój ojciec od 15 lat zneca sie psychicznie nad rodziną. W tym momencie w domu rodzinnym została tylko moja mama i młodsza siostra. Ojciec "leczy się"(ale to tylko na papierku) psychiatrycznie. Regularnie znęca się nad mamą i siostrą, grozi(zabije obie, spali dom i siebie), wzbudza lęk, wmawia im winę za jego stan i za to co mu się nie podoba(źle podane kapcie, herbata za zimna, buty nie umyte z błota, NIE INTERESUJECIE SIE MNĄ), zakazuje wychodzienia z domu(w tej chwili mama nie chodzi do pracy-ma być przy nim, nie może bez niego nigdzie wyjść), manipuluje...
Siostra wczoraj po awanturze uciekła z domu, nie ma gdzie mieszkać. Mama razem z nią uciekła, ale rano wróciła do niego(15km na piechotę-bo ona musi-to jej słowa) ZOSTAWIAJAC SIOSTRE!!!.
Kiedy wsponiałam jej o niebieskiej karcie bardzo sie wzburzyła, powiedziała że sobie nie życzy, nie chce, BO CHCE SPOKOJNIE ŻYĆ(hahahah).
Mama chce pomocy tylko w danej chwili kiedy dzieje się krzywda, potem wraca do domu i twierdzi, że to ja jestem nie normalna, bo trzeba wybaczać, i nic takiego się nie dzieje..
Więc CO JA I SIOSTRA TAK NA PRAWDĘ MOŻEMY ZROBIĆ I JAKIE TO PRZYNIESIE EFEKTY? PROSZĘ O POMOC!!!