Jak mam go dalej kochać skoro ON nie ma czasu na związek ? :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak mam go dalej kochać skoro ON nie ma czasu na związek ? :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Jak mam go dalej kochać skoro ON nie ma czasu na związek ? :(

Cześć...
Ta historia jest długa ale postaram się ją streścić.
Jestem z moim facetem już 4 lata, na poczatku związku powiedział mi ,że jego ojciec jest alkoholikiem ale mało go jest w domu ponieważ wyjeżdzał czesto za granice do pracy..zkazdej go zwalniali po jakims czasie z powodu tego ze pił alko. Zaakceptowałam to bo nie spodziewałam sie ze to wyglada az tak źle.


Teraz od jakiegos roku nie wyjezdza ale dzieje sie to samo i są rozne akcje..przez co moj chłopak pełni rolę w swoim domu: syna, męża itd..bo wszystko on robi..gotuje, rąbie drewno na zime itd.  Kiedyś o tym nie myślałąm ale od niedawna zaczełam mysleć w ten sposob ,ze co jezeli nic sie z tym nie zmieni ? Ciagle bd siedział i pilnował ojca ? Przeciez on kiedys tez musi się wyprowadzić miec swoja rodzine...Nie moze tak byc wiecznie.

Jego mama to super babka, pracuje jest porządna ,zabawna i miła, bardzo ją lubię. Ale za bardzo wszystko zrzuca na swojego syna przez co on czesto nie był słowny w stosunku do mnie (np: umawialismy sie a on mi nagle pisał,ze nie może bo : albo problem z tatą albo mama mu coś kazała, albo musi siedzieć w domu bo tata jest pijany i mama sie boi ze coś wykobinuje w domu itd). Ja to rozumiem .
Ale po prostu im częściej sie tak dzieje tym mnie bardziej jest przykro ,ze nie mozemy mieć normalnie, ze on sie nie może postawić bo ma taką a nie inną sytuacje , wszystko na jego głowie w tej rodzinie. Gdzie tu jest miejce w tym wszystkim dla mnie ?
W tym roku jeszcze zaczął studia zaoczne, znalazł niedawno pracę...Bardzoo, zadko sie spotykamy. Kiedys tak nie było, spotykalismy sie prawie codziennie.

Generalnie nie wiem jak sie zachować, jak postąpić..poniewaz wiem ze to super chłopak, bardzo dobrze mnie traktuje często jeździlismy na wycieczki, robił mi super prezenty czasem bez okazji..problem dotyczy tylko tego, ze nie czuje się dla niego najważniejsza..zawsze ważniejsze są inne sprawy albo jego rodziny, nauka, hobby albo od niedawna teraz także praca. Czasem wydaje mi się ,że on specjalnie nabiera sobie roznych zajęć, zeby sie ze mna nie spotykać tak często...
Zawsze ja jestem odsuwana na sam koniec..rozmawialismy kiedyś o tym, mówiłam mu ,ze tak czuję ..ale on kiedy są poruszane tego typu tematy przeważnie milczy, ewentualnie przeprasza (co nic nie daje) lub twierdzi ,ze powinnam być bardziej wyrozumiała. Ale ja już nie potrafię.

Ja codziennie płacze przez to ..bo nie wiem co mam zrobić. Bo wiem,ze byliśmy i bylibyśmy nadal super parą, bardzo go kocham...jest bardzo dobry człowiekiem i wiem,ze gdybysmy byli tylko MY we dwoje to było by mi z nim bardzo dobrze. Byłabym szczęśliwa...
Ale przez to ze on ma w charakterze pomagać wszystkim, nie ma czasu dla mnie plus to co juz wczesniej napisalam.

Od 2 tygodni sie nie widzielismy, on tylko do mnie pisze, nie dzwoni nawet... interesuje sie mną , pisze co u niego czasem ale nie wykazuje juz nawet inicjatywy zeby sie ze mna spotkać chocby na chwilke..mieszkamy od siebie 10 minut ! to jest dla mnie nie zrozumiałe . Jego odpowiedz to zawsze -"nie ma czasu, kochanie". Przestałam sie odzywać..naciskać...pisać co u mnie. Nic to nie daje.

Czuje sie rozdarta wewnetrznie i nie wytrzymuje juz tej sytuacji psychicznie. Uznałam,że olewanie tego oraz rozmowa z nim nic nie daje, złościć sie nie moge bo on ma i tak dużo problemów po  za tym jeśli bym się obraziła to by się nie odzywał , poszedł by spać albo by sie zajął jeszcze abrdziej sobą jak zawsze.
Bo on taki jest. Jestem zrezygnowana..to juz nie wyglada jak zwiazek. Czuje ze powinnam to przetrwać a serce mówi zebym zerwała..ale nie potrafie . ;(

Prosze o jakieś wsparcie , jakąś "pomoc" , ocene sytuacji wg was... bo ja juz nei wiem co o tym myśleć. Czy ze mną jest coś nie tak , bo może za wiele wymagam ?!

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Zbyś (2014-12-06 08:54:41)

Odp: Jak mam go dalej kochać skoro ON nie ma czasu na związek ? :(

Dzisiaj Mikołaj ma imieniny i dzieją się różne dziwne rzeczy, pojawiają się prezenty, to czas kiedy w jego imieniu jesteśmy Mikołajami i Śnieżynkami.
Podaruj swojemu chłopakowi prezent (serduszko lub kule śnieżną z napisem kocham cię)
A wieczorem napisz smsa, postaw wszystko na ostrzu noża, jeśli cię kocha  zobaczy co traci, chyba że woli wolność od związku,
(aby wybrał co dla niego jest ważniejsze twoje uczucia czy jego kłopoty życie hobby)

Rodzina jest w naszym życiu najważniejsza tata mama bliscy, czasami nasze życie pisze swój scenariusz, twój facet powinien określić co ceni wtedy będziesz wiedziała jak czuje i  myśli.
(to że twój chłopak pomaga to jest dobroć, ale niektórzy pasożytują na dobroci innych nawet najbliżsi i wykorzystują na maksa, nie mając wyrzutów sumienia, to nie jest  w porządku)                 Kelly Family - I Can't Help Myself

3

Odp: Jak mam go dalej kochać skoro ON nie ma czasu na związek ? :(

10 minut drogi i dwa tygodnie niewidzenia? Jesteś bardzo wyrozumiała. Nie dziwię się, że masz tego dość. Ty myślisz o nim, a on  mało kiedy.

4

Odp: Jak mam go dalej kochać skoro ON nie ma czasu na związek ? :(

Autorko, Twój partner jest bardzo mocno współuzależniony. Widać gołym okiem, że czuje się odpowiedzialny za matkę i dom, stara się trzymać to wszystko w ryzach. Niestety osoby z syndromem DDA często nie potrafią odciąć się od tego, co jest w domu, nie żyją własnym życiem, tylko życiem rodziców. Bardzo możliwe, że Twój partner miał na głowie dom i rodzinę już od dziecka. Ma w głowie zakodowane, że jeśli zajmie się sobą, przestanie mieć kontrolę nad ojcem, który pije, i matką, która przez to cierpi. Zludnie wydaje się mu, że teraz jest lepiej, że nic złego się nie stanie. To typowy objaw osoby współuzależnionej...
Uważam, że jeśli go kochasz, i jeśli on (szczerze) kocha Ciebie, to powinniście porozmawiać na temat terapii dla DDA. Wiem o czym mówię, jeśli Twój chłopak nie podejmie takiego kroku, obawiam się, że jesteście na dobrej drodze ku rozstania. Nie dziwię Ci się, tak związek nie wygląda. I co najgorsze, bez podjętych stanowych kroków, nic zmianie nie ulegnie. On może Cię kochać, nawet bardzo. Ale nie jest w stanie sam przeciąć tej pępowiny. Terapia może pomoc, ale trzeba tego chcieć...

5

Odp: Jak mam go dalej kochać skoro ON nie ma czasu na związek ? :(

Boże... Nie wiem od czego to zależy... Doprawdy nie wiem. Dlaczego my, dzieci alkoholików, czujemy się w obowiązku opiekować uzależnionym rodzicem...

Trudno będzie Tobie dotrzeć do niego. Próbuj jednak. Jeśli zależy Tobie na nim, natychmiast wkładaj buty i biegnij do niego.... Szybciutko! I nie chcę słyszeć żadnego "ale.."

6

Odp: Jak mam go dalej kochać skoro ON nie ma czasu na związek ? :(

Sponiewierana - myślę, że to się odbywa w naszej podświadomości... Ja byłam taka sama, jak partner Autorki, jak przez kalkę. Uważałam, że skoro to moi rodzice, to muszę zajmować się nimi, domem i ich sprawami, bo inaczej wszystko się rozpadnie, a oni sami pozabijają. Tego nie da się wytłumaczyć tak rozsądnie, to jest w naszych głowach tak głęboko utkwione, że nie ma siły, aby samo nas opuściło, a przynajmniej ja w to nie wierzę...

7 Ostatnio edytowany przez kahahy (2014-12-06 13:10:49)

Odp: Jak mam go dalej kochać skoro ON nie ma czasu na związek ? :(

Mila93 - Zgadzam się i zdaje sobie sprawe z tego ze jest współuzależniony, czytałam o tym sporo. Namawiałąm i namawiam go cały czas zeby szedl do psychologa, ze to nic takiego .  W dzisiejszych czasach to jest nawet modne i normalne - pojscie do psychologa to jak pojscie do dentysty. ( na co on odpowiedział ,ze boi się dentysty...)
Rozmwiałam  z nim wiele razy na ten temat lecz on twierdzi, ze na razie nie potrzebuje... Tłumaczyłam mu, ze jesli nie chce tego zrobić dla rodziców to niech zrobi to dla nas, i uratuje nasz związek ponieważ moze ta sytuacja odbić sie w przyszlosci w jego psychice i zrujnować to co budujemy razem. Zgodził się z tym oczywiście ale skończyło się na słowach.
Czasem myśle ,ze ja sie bardziej przejmuję naszym związkiem niż on.

8

Odp: Jak mam go dalej kochać skoro ON nie ma czasu na związek ? :(

kahahy - nie brzmi to najlepiej. Oczywiście, że Ty przejmujesz się tym związkiem bardziej niż on. A wiesz dlaczego? Nie napisałam tego wcześniej, ale rzuciło mi się w oczy to, jak wyglądało życie jego rodziców, mam na myśli ciągłe wyjazdy ojca za granicę. Jako dzieci, przejmujemy pewne postawy z domu. W przypadku rodzin dysfunkcyjnych, te postawy są "skażone". Wydaje mi się, że Twój partner czuje lęk przed bliskością, nie wie jak to do końca funkcjonuje. To dla niego coś nowego, nieznanego. Widział jak jego ojciec żyje z jego matką, i nie mamy wpływu na to, jakie postawy przyjmujemy. Ale możemy je zmienić, wcześniej jednak trzeba je sobie uświadomić i powiedzieć sami przed sobą, że chcemy tego. Twój chłopak bagatelizuje problem.
Uważa, że terapii nie potrzebuje, ok. Też taka byłam, uważałam, że jestem człowiekiem ze stali, skoro umiałam ogarnąć dom, rodziców, studia, itd. Co się okazało? To było tylko złudzenie. Bo może radziłam sobie z domem, uodporniłam się, ale kompletnie nie dawałam sobie rady z własnym życiem... Kiedyś, na jednej z sesji usłyszałam od swojej terapeutki, że właśnie takie osoby, które uważają, że radzą sobie świetnie i nie potrzebują pomocy, najczęściej trafiają na terapię. Jestem tego żywym przykładem.
Z tego, co piszesz, odnoszę wrażenie, że Twoj chłopak nie dorósł emocjonalnie do związku. Dopóki nie przepracuje swojej przeszłości, oraz teraźniejszości, niestety nic z tego nie będzie... Osoby z DDA, pomimo dojrzałego wieku, w środku ciągle mogą czuć się dziećmi. Twój partner woli siedzieć w domu i pilnować mamy, niż poświęcić Ci choćby godzinę dziennie, a mieszkacie tak blisko... Ratunek widzę tylko w terapii. Próbuj cały czas, staraj się z nim rozmawiać. Jeśli to nic nie da, obawiam się, że czeka Was rozstanie.... Wiem, że go kochasz, ale uwierz, że na dłuższą metę nie dasz rady, sama zresztą to już czujesz.

9

Odp: Jak mam go dalej kochać skoro ON nie ma czasu na związek ? :(

Biegnij do niego... Teraz.

Mówię to Tobie ja - wciąż uzależniona od taty, choć Jego już nie ma na świecie.

10

Odp: Jak mam go dalej kochać skoro ON nie ma czasu na związek ? :(

Niech Autorka się stara o niego jeszcze, jeżeli go kocha i on jest dobrym człowiekiem. Ale trzeba pamiętać, że sama nic nie zdziała... Jeśli chłopak nie da jej choć cienia nadziei, że coś ulegnie zmianie, to zamęczą się oboje...

11

Odp: Jak mam go dalej kochać skoro ON nie ma czasu na związek ? :(

miła to jest życie i od ciebie zależy jakie ono będzie każdego dnia i w każdej chwili, to co zrobisz to historia albo nowe istnienie od ciebie zależy jakie będzie

Ps. choćby rodzina była patologiczna, a związek nie przejrzysty Twoja miłość pozostanie na dobre i na złe.

12

Odp: Jak mam go dalej kochać skoro ON nie ma czasu na związek ? :(

Daj sobie spokoj najlepiej jezeli nie czujesz do konca sie szczesliwa to chyba nie ma to sensu ciagnac.

13 Ostatnio edytowany przez kahahy (2014-12-08 22:28:47)

Odp: Jak mam go dalej kochać skoro ON nie ma czasu na związek ? :(

Mila93 - Racja, zgadzam się ,że przykład związku jego rodziców , trwający przez tyle lat na pewno na niego tak zadziałał , sam często mi mówił.."Chciałbym mieć normalna rodzine..taką jak ty masz" .
   A ja okazuje się ,że też jestem współuzależniona wlaśnie przez to ,że jestem z nim i przeżywam to co on ma w domu..a nawet ON sobie nie zdaje do końca z tego sprawy jak bardzo jestem czasem przez to załamana. Ja hurtowo kupuje książki z działu psychologii (np. trudne osowości i rozne inne..)bo już sama gubie sie w swoich myślach. Być może przez to wszystko nie jest do końca świadomy jak trzeba sie zachowywać w niektorych sytuacjach w zwiazku (albo wie, ale utrudnia mu COŚ te dzialania) pomimo 4 lat ,które razem jesteśmy.Tym bardziej ze jeste jego pierwszą poważna partneerką.
Generalnie mężczyźni później dojrzewają, ale uwazam,ze on i tak jest poważny jak na swój wiek.
Dopiero teraz zaczyna sie dorosłe życie dla nas, wcześniej o wielu rzeczach się nie myślało, inaczej sie oceniało różne sytuacje...Teraz patrze na to innymi oczami. Ale widzę jak on się stara i jaki jest w tym wszystkim zagubiony. Postanowiłam,ze dam mu trochę czasu, będę z nim dużo rozmawiać w delikatny sposób i przekonywac go aby poszedł na terapię.   Na razie zaczełam mieć nadzieję na poprawę bo w końcu zaczał wymagać od ojca i matki aby cos zmienili, jego ojciec zaczał chodzic na terapie, do psychiatry..Zobaczymy jak się to dalej potoczy.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak mam go dalej kochać skoro ON nie ma czasu na związek ? :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024