1,5 roku poznałam faceta,który strasznie wpadł mi w oko.
Problem w tym,ze nie umiem zrozumiec jego zachowania..
Myslalam,ze tez mu sie spodobalam, nawet doszlo do pocalunkow,ale na nastepny dzien uslyszalam,ze on niczego nie szuka.
Ok,trudno.
Ale jak zaczeli sie krecic wokol mnie inni kolesie, to przestal sie odzywac w ogole.
Walnal przyslowiowym fochem.Dziwnie sie zachowywal, wrecz byl zaskoczony,ze latwo znajduje zainteresowanie innych. Przynajmniej tak to dla mnie wygladalo.
niedawno znowu sie odezwal,
strasznie maci mi w glowie,bo zazwyczaj zagaduje tekstami 'ej,piekna' itp itd,
po czym pisze ' mysle,ze jestesmy na stopie kolezenskiej'.
nie rozumiem o co mu sie rozchodzi ?