Skrzywdzona przez brak mojego zaufania. :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Skrzywdzona przez brak mojego zaufania. :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Skrzywdzona przez brak mojego zaufania. :(

Witam, mam problem i poszukuję obiektywnej porady. Mam 24 lata.
Mam problem z relacją z przyjaciółką/dziewczyną...już sam nie wiem kim ona dla mnie jest. Utknęliśmy między przyjacielstwem a parą.
Maria, bo tak ma na imię, miała już wcześniej dwóch chłopaków, zaś ona była dla mnie pierwszą dziewczyną.
Znałem Marię 8 lat temu w gimnazjum ale przez pewnej incydent nasza znajomość się urwała, gdyż oboje byliśmy obiektami drwin. Nie widziałem jej 8 lat.
Po pewnym czasie ona do mnie napisała, z wyjaśnieniem tej całej sytuacji z gimnazjum. Umówiliśmy się na spotkanie, jedno, drugie i tak dalej i im się obejrzałem, a ja się chyba w niej zakochałem a ona we mnie. Zrezygnowała z chłopaka z którym była przez prawie 5 lat, ale z którym już nie łączyło jej uczucie.
Wszystko było pięknie, byłem księciem w lśniącej zbroi, ale to minęło, gdy nie chciałem jej pokazać swojego pewnego zdjęcia, którego się wstydziłem. Uznała to za brak zaufania i byliśmy pokłóceni przez pewien czas. Udało mi się ją przeprosić i obiecałem że już tego nie zrobię. Ale zrobiłem. Tym razem zaniedbałem ją, bo chciałem się skupić na sobie i przestałem do niej pisać (mieszka w innym mieście) a jak już pisałem to krótkimi słówkami. Zapytała mnie co mi jest, a ja jej odpowiedziałem że nic takiego, że muszę poukładać myśli. Odrzuciłem jej pomoc sad To był błąd. Uznała to za brak zaufania i zdecydowała się zerwać naszą znajomość. Próbowałem ją przepraszać, ale tylko się pogarszało. Wczoraj zrobiłem błąd, bo w niedzielę była ona w moim mieście i jechała do swojego. Wsiadłem do auta i pojechałem z nią bez zastanowienia, mając nadzieję, że uda mi się coś uratować. Ale nie udało się. Ona zmiażdżyła mnie swoimi odpowiedziami na temat w jaki sposób ją raniłem. Wszystko było prawdą. Robiłem to nie świadomie. Nigdy nie chciałem jej skrzywdzić, chciałem ją kochać, być z nią. Milczałem, nie mogłem nic powiedzieć, bo na wszystko miała odpowiedź, która tylko mnie dobijała. Gdy przyjechaliśmy do jej domu, nic nie mówiłem. Spaliśmy w osobnych łóżkach, rano wstałem powiedziałem, że "przepraszam, zniknę" i wyszedłem. Później zrobiłem coś dziecinnego, co pogrążyło ją w jeszcze większych cierpieniach. Usunąłem zdjęcia z facebooka i ją ze znajomych. Chciałem zniknąć. Ale teraz wiem, że mogłem jeszcze coś zdziałać. Mogłem wieczorem z nią porozmawiać, rano nie wychodzić, nie usuwać ze znajomych... Ona w rozpaczy wysłała mi kilka sms'ów na które nie miałem odpowiedzi...milczałem. Jeden to był mms, ze zdjęciem spalonych obrazów które dla niej narysowałem, bo napisałem w jednym sms'ie, że "chciałem zniknąć i aby nic ci mnie nie przypominało". Byłem głupi... byłem już w swojej miejscowości, ale wiem że płakała...czułem to. Wysłała mi na wieczór nie skończoną książkę o nas. Cierpię z tego powodu, że ją zraniłem. Znajomi mówią odpuść, ale ja nie potrafię. Chciałbym ją odzyskać, ale wiem, po rozmowie z aucie, że nie będzie chciała do mnie wrócić, do człowieka skur***la.

Co powinienem zrobić? Chcę ją odzyskać, ale zraniłem ją za bardzo. Dla mnie zerwała kontakt z byłym chłopakiem, a teraz żałuje bo mogła mieć chociaż kolegę. Jak ona to mówi: "Wszystko mi zabrałeś".

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Skrzywdzona przez brak mojego zaufania. :(

Macie po 24 lata a zachowujecie sie jak dzieci w podstawówce.Hmmm teraz obraziłem uczniów podstawówki a wiec sprostuje to.... wy zachowujecie sie jak dzieci w piaskownicy,dosłownie jak dzieci.Ty zabierasz Jej wiaderko to Ona zabiera Ci łopatke,Ty zabierasz grabki a ona foremki.
Uważam że nie dorośliście jeszcze do tego by z kimś być by stworzyć związek.Kłócicie sie przez zdjęcie którego nie chciałeś pokazać,usunąłeś ja z fb,Ona spaliła Twoje obrazy itd itd.Dziecinada i jeszcze raz dziecinada.
Moja rada
-rozstańcie sie i korzystajcie z uroków dzieciństwa
-wydorośnijcie,opanujcie swoje emocje i porozmawiajcie na poważnie

Zycze powodzenia

3

Odp: Skrzywdzona przez brak mojego zaufania. :(

Fochnęła się dziecinka, bo zdjęcia nie chciałeś pokazać, a Ty jak głupi ją przepraszałeś...
Pytam: za co? ;p
Też czasem nie pokazuję swoich zdjęć. o.O

..ale zamuliłeś ostro z tym mmsem itd., w każdym bądź razie ona bez winy też nie jest.;p

Taka dziecinna para z Was... czas dorosnąć.

4 Ostatnio edytowany przez Adam Makowski (2014-11-25 23:24:45)

Odp: Skrzywdzona przez brak mojego zaufania. :(

Jeśli ktoś jest dzieckiem to Ja. Ona jest dojrzała. Rozumiem co oczekuje. Zdjęcie czy usunięcie z fb, to nie wiele z tego co popłynęło. Ja ani razu jej nie ubliżyłem, ani razu nie wyzwałem, ani razu złego słowa nie powiedziałem. Zawsze z pełnym szacunkiem, ona zaś lała po mnie jak się dało. Twierdzi, że to nie ja byłem osobą z którą się wcześniej spotykała.
Po za tymi zdjęciami i fb, poszło również o to, że na podyplomówce z fizjoterapii, zaczął się przystawiać do niej jeden z wykładowców. Ona stara się to obrócić w żart, zaś Ja nie potrafiłem. Bo jak można się śmiać, z tego że facet 10 lat starszy od niej, zaczyna ją dotykać za ręce, nogi, patrzy jej się w oczy z bardzo bliska i opowiada jej jaka to nie jest, wnioskując tylko z jej budowy ciała. I że ja jestem za bardzo przewrażliwiony, bo jak jej rodzice się z tego śmieją, to czemu ja tak to przyjmuję. Że koloryzuję za bardzo.
Twierdzi ona także, że wszystko co o mnie wie, to sama siłą ze mnie wyciągnęła, gdy to nie całkiem prawda. Mało jej o sobie mówiłem, gdyż wolałem jej słuchać, ale nie było tak, że nie mówiłem jej nic.
Uważa, że nic jej nie dałem od siebie, po za milczeniem potwierdzającym o wszystkim o czym ona mówiła, na mój temat.

Problem jest taki, że bym odpuścił, ale przywiązałem się do niej i ona leczyła moje plecy. Ciągle mam ją w pamięci, sprzed 8 lat, jak i teraz, po spędzonych razem tylu miesiącach.


Jest bardzo inteligentna, przez co zawsze wygrywa w starciu ze mną. Robi mi wodę z mózgu.

Ona nie chce powtórzyć błędu z wcześniejszych doświadczeń, gdzie dawała szanse i nic z tego nie wychodziło. Straciła znajomość z byłym chłopakiem i zawiodła się na mnie, bo to darzyła mnie wielkim uczuciem, ale zawiodła się na mnie, gdy nie chciałem (wg niej), nie potrafiłem (wg mnie), zaangażować się. Zaufać jej, bo nie mówiłem jej o swoich problemach finansowych, czy też o tym co mnie gryzie.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Skrzywdzona przez brak mojego zaufania. :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024