dlaczego kobiety wolą draniów??? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » dlaczego kobiety wolą draniów???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1 Ostatnio edytowany przez maskotek00 (2014-11-24 21:38:23)

Temat: dlaczego kobiety wolą draniów???

czy może ktoś mi powiedzieć co jest nie tak? tak z boku patrząc ?

Nie lubię samotności, dlatego chciałabym sie postarać o to, by samej nie być. Potrzebuje kogoś, silnego ramienia, tego, ze w domu ktoś czeka.

ale do jasnej ciasnej... wielu osobom bliskim doradzam w kwestiach związku, doradzam, i to trafnie. ALe sama w swoim życiu popełniam takie błędy, że to życiowa porażka.

Chcę się związać, mam dwóch fajnych kandydatów, ale gdy jeden z nich, zaczyna sie do mnie kleić, za każdym razem jak się widzimy, to mówię mu" tylko o seks ci chodzi", chce gdzieś wyjść z nim na kolację, a nie tylko film i seks... nasze spotkania ograniczają się tylko w sumie do tego. znam go 4 mies. , nie poznałam jego znajomych,  z uczuć, które on do mnie czuje to na pewno pożądanie, wiem, że mu się podobam, a jak coś nie wychodzi to słyszę, że ja mu szansy nie daje.

no dziś się pokłóciliśmy. powiedziałam, że może wykasować mój nr, bo ja juz wykasowałam jego.. nie wiem dlaczego tak postępuje.
mieliśmy jechać na kolację, ale po drodze zawrócił i pojechał z 50 km dalej do pracy, coś tam załatwiał, czas leciał... no odechciało mi się wszystkiego. potem w samochodzie jak wracaliśmy milczałam. powiedziałam, że praca jest dla niego ważniejsza od tego, że ze mną się umówił. ( wcześniej się go pytałam, czy ma dzi,s coś ważnego do roboty, powiedział, że nie, że ma dzień wolny) no i odpowiedział, że tak, że praca jest dla niego najważniejsza, bo sie w niej spełnia. zabolało mnie to... a gdzie ja  w tym jego świecie??

a drugi to miano "przyjaciela", dobry kontakt, widzimy się jak możemy, ale na randki z nim nie chodzę. zachowuje dystans do niego. chociaż wiem, że on mnie kocha, zrobiłby dla mnie wszystko. tez mogłabym go pokochać, ale głównym powodem dla którego nie daje mu szansy, jest to, że on ma 24 lata, jest młodszy ode mnie. ja mam 30. ale wiem, że jeśli tylko zachcę, to będę z nim.
Mój rozum wie, że byłoby to dla mnie coś wspaniałego. że on doceni mnie jako osobę, a nie tylko dodatek do łózka. Ale nie wiem jak się przełamać.
Moze cały czas myślę o tym pierwszym. Dlaczego kobiety wolą draniów!!!!a osobiście to ja już sama do siebie nie mam siły.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: dlaczego kobiety wolą draniów???
maskotek00 napisał/a:

a drugi to miano "przyjaciela", dobry kontakt, widzimy się jak możemy, ale na randki z nim nie chodzę. zachowuje dystans do niego. chociaż wiem, że on mnie kocha, zrobiłby dla mnie wszystko. tez mogłabym go pokochać, ale głównym powodem dla którego nie daje mu szansy, jest to, że on ma 24 lata, jest młodszy ode mnie. ja mam 30. ale wiem, że jeśli tylko zachcę, to będę z nim.
Mój rozum wie, że byłoby to dla mnie coś wspaniałego. że on doceni mnie jako osobę, a nie tylko dodatek do łózka. Ale nie wiem jak się przełamać.

Utnij to w końcu..!!!

3

Odp: dlaczego kobiety wolą draniów???

ale, że co... dać sobie szansę na to, że z młodszym może coś wyjść?

4

Odp: dlaczego kobiety wolą draniów???

chcesz dac szanse młodszemu ale się boisz. drugi związek nie daje Ci tego czego szukasz. zaryzykuj więc i daj szanse drugiemu związkowi.

5

Odp: dlaczego kobiety wolą draniów???

nie wiem, ten pierwszy ma to coś, ta opiekuńczość, ton głosu, ten uśmiech,ale z tego względu, że mieszka w innym mieście, dobra pracę, dużo kasy, obawiam się, że powoduje to, że czuję się jakby się mną zabawiał tylko. prawi mi komplementy zawsze, tęskni,   chociaż ciężko mi w jego dobre intencje uwierzyć, bo może mieć każdą. stad te kłótnie, bo nie chce być skrzywdzona, czuć się jak dziw**, spędzać każdy wieczór tak samo.

może ta jego majętność stawia mi ten mur pełen kompleksów. Nie wiem już sama. co do niego, to lubię, jak facet ma swoje zdanie, charakter, takiego, co trochę "rządzi". on właśnie taki jest.
mur kompleksów, tak:
-zawsze świetnie ubrany, pachnący
-wybiera drogie produkty do jedzenia( gdy robimy razem zakupy)
-gdy nawet proponuje gdzieś wyjść, to nie jest zwykłe piwo, tylko droga knajpa, restauracja
-pije tylko najdroższe alkohole,
- zawsze oddzwania jak dzwonię. ( rozłącza mnie i dzwoni)
a ja? co ja mogę mu zaproponować smile czasem mi się wydaje, że mnie nie stać na takie rozrywki które on proponuje.
Mam zawsze jego na koszty naciągać. trochę mi głupio nawet  mnie wozi, tam i z powrotem, nie pozwalając mi jeździć autobusami.

mam taki bałagan w głowie. Zawsze mówi mi , że tylko ze mną się spotyka, zawsze jest szczery ze mną do bólu.. . Że nie daje mu szansy, bo nawet nie odpisuję od razu na smsy. ( wiem, tak robię, w ciągu dnia praca mnie tak absorbuje), że nie mówię mu co robię w ciągu dnia jak się nie widzimy.( w sumie nic nie robię ciekawego czym mogłabym sie mu pochwalić)

No dziś to ewidentnie pokazałam, że to koniec. chociaż wiem, że pomimo tego, że zależało mi by coś wyszło, sama doprowadziłam, że tak się stało. dlaczego ja to robię, dlaczego mu nie wierzę, sama coś w głowie sobie wymyślam, kładę kłody sobie pod nogi. Ale jak mam się pozbyć tego muru.. jak z tym walczyć. Czy ktoś tak miał? czy jest to skazane na niepowodzenie>?????



a ten młodszy? wydaje mi się, że może i by się udało. ale ciężko mi wkraczać w ten związek tak od razu, bo z pierwszym nie udaje mi się a moje serce coś czuje. Wiem, że ten młodszy to marzenie każdej kobiety pragnącej gorącej, szczerej, lojalnej miłości. i powinnam biec do niego od razu, jak najszybciej. ale nie potrafię okłamywać siebie z uczuciami, ani jego oszukiwać.
tylko dziwi mnie to, że wciąż na mnie czeka. nic jemu nigdy nie obiecywałam. 6 lat różnicy. dla mnie to dużo. nie byłam nigdy w takim tez układzie.

sory, że wylewam swoje żale, ale nie mam komu się wygadać. poza tym jak piszę tu, a potem czytam to co napisałam, powoduje, że łatwiej mi jest zobaczyć problem z tej drugiej strony.

6

Odp: dlaczego kobiety wolą draniów???

Jakbyś ty jeszcze sama wiedziała czego tak naprawdę chcesz. Zdecyduj się, czy chcesz mieć faceta, dla którego liczy się przede wszystkim praca i kasa, czy takiego, co świata poza Tobą nie widzi i jego uczucia są szczere. Jak żaden Ci nie pasuje, to szukaj kogoś innego. Moim zdaniem relacja, w której obecnie tkwisz jest pozbawiona sensu.

Odp: dlaczego kobiety wolą draniów???

A jaki jakiekolwiek zwiazek ma byc? Zalozmy ze autorko wejdziesz w zwiazek z mlodszym. Co wtedy skoro wczesniej niejako "za jego plecami" ciagnelas sex z innym? Dla mnie to typowy przyklad traktowania siebie i innych jak rzeczy.

8

Odp: dlaczego kobiety wolą draniów???
maniek_z_maniek napisał/a:

A jaki jakiekolwiek zwiazek ma byc? Zalozmy ze autorko wejdziesz w zwiazek z mlodszym. Co wtedy skoro wczesniej niejako "za jego plecami" ciagnelas sex z innym? Dla mnie to typowy przyklad traktowania siebie i innych jak rzeczy.

Niestety, Maniek ma rację.
Jesteś potencjalną forumowiczką portali typu "Stara miłość nie rdzewieje".
Pociąga Cię zamożny i bezpośredni mężczyzna, lecz na obecną chwilę, z powodu mało zrozumiałych kompleksów, nie widzisz w nim partnera. Na partnera potrzebujesz przeciętnego mężczyznę (nie mówię o atrakcyjności fizycznej) godnego zaufania, który zapewni w związku stabilizację i oparcie.
Gdy je otrzymasz od tego drugiego, owa stabilizacja po jakimś czasie okaże się nudna, przewidywalna i tak w ogóle "to ja go chyba nigdy nie kochałam". I to będzie prawda.
Odnowisz kontakty z byłym lub zareagujesz na pierwszą próbę nawiązania kontaktu przez niego.
Dalszy ciąg, jak w każdej tego typu sytuacji.

Może więc najpierw zastanów się, czego Ty naprawdę chcesz.
Ile ze swego "ja" jesteś w stanie poświęcić na rzecz przyszłego partnera, a jak wiele jego suwerenności tolerować.
I najważniejsze - czy fakt, że ktoś Cię kocha (czyli ten drugi) wystarczy, bys była z nim szczęśliwa? Nie sądzę.

9

Odp: dlaczego kobiety wolą draniów???
maskotek00 napisał/a:

ale, że co... dać sobie szansę na to, że z młodszym może coś wyjść?

Utnij znaczy utnij...tracisz czas tego młodego i tyle, a po zapoznaniu się z resztą wpisów...burdel w głowie to Ty masz niewąski.

10

Odp: dlaczego kobiety wolą draniów???

Daj spokoj narazie obu, przemysl czego oczekujesz od zycia i faceta. Uporzadkuj swoje mysli i oczekiwania i dopiero bierz sie za zwiazek.

11

Odp: dlaczego kobiety wolą draniów???
WitchQueen napisał/a:

Jakbyś ty jeszcze sama wiedziała czego tak naprawdę chcesz. Zdecyduj się, czy chcesz mieć faceta, dla którego liczy się przede wszystkim praca i kasa, czy takiego, co świata poza Tobą nie widzi i jego uczucia są szczere. Jak żaden Ci nie pasuje, to szukaj kogoś innego. Moim zdaniem relacja, w której obecnie tkwisz jest pozbawiona sensu.

w sumie, jeśli by mu zależało na czymś ze mną, poważniejszym, to chyba pozmieniałby swoje priorytety, lub starłby się to zrobić. Nie wymagam, że rzuci wszystko od razu.
Byłabym w stanie jeszcze walczyć z moimi kompleksami ( finansowymi:) no ale, jeśli dochodzi do sytuacji, że jadę z nim na kolację, do restauracji, a on w miedzy czasie załatwia sprawy biznesowe.. które nie trwają 5 minut, tylko z godzinę...oraz wytłumaczenie z jego strony "no wybacz, ale to było ważne".
gdzie zanim się zdecydowałam na wspólne wyjście, pytałam go z 10 razy, czy ma wolny czas, "tak, mam dziś wolny dzień". 
Nie mówiąc , że jak już jechaliśmy to zamiast rozmawiać ze mną, wykonywał z setki rozmów telefonicznych po drodze, a   na koniec podjechał ze mną gdzieś i kupił sobie samochód. 
Nie chce być jakąś zapchaj dziurą w jego bardzo zajętym życiu. On się chyba nie zmieni. Nawet nie mam jak z tym walczyć.

maniek_z_maniek napisał/a:

A jaki jakiekolwiek zwiazek ma byc? Zalozmy ze autorko wejdziesz w zwiazek z mlodszym. Co wtedy skoro wczesniej niejako "za jego plecami" ciagnelas sex z innym? Dla mnie to typowy przyklad traktowania siebie i innych jak rzeczy.

ten młodszy.. znam go już jakiś czas i zawsze miał do mnie słabość. To jest taki przyjaciel od serca bardziej. Wie, że się z kimś spotykam, nie mówię mu za dużo, gdyż jestem świadoma jego uczuć do mnie i nie chce go ranić. ale on pisze mi smsy, że on cały czas czeka za mną, a gdy wyżalam się mu z problemów, to mówi, że z nim byłabym szczęśliwa, byłabym jego księżniczka, nosiłby mnie na rękach.
on dobrze wie, że mi się z tym pierwszym nie uda, i tylko na to czeka. a wtedy to ma już drogę wolną do mnie. Tkwię chyba w takim trójkącie.

assassin napisał/a:
maskotek00 napisał/a:

ale, że co... dać sobie szansę na to, że z młodszym może coś wyjść?

Utnij znaczy utnij...tracisz czas tego młodego i tyle, a po zapoznaniu się z resztą wpisów...burdel w głowie to Ty masz niewąski.

Ja tracę czas na młodego? nie, on traci czas na mnie. nie dawałam i nie daje mu żadnych powodów, obietnic, oznak. To taki typ człowieka, że się uparł i jak wół nie chce zrezygnować. Potrafi wysyłać kwiaty, piękne smsy, które potrafią dziewczynie zawrócić w głowie,a  ostatnio wymyślił, że zabiera mnie na wycieczkę.  Nie myślałam nigdy w życiu, że tacy uparci są faceci.

Excop napisał/a:

Jesteś potencjalną forumowiczką portali typu "Stara miłość nie rdzewieje".
Pociąga Cię zamożny i bezpośredni mężczyzna, lecz na obecną chwilę, z powodu mało zrozumiałych kompleksów, nie widzisz w nim partnera. Na partnera potrzebujesz przeciętnego mężczyznę (nie mówię o atrakcyjności fizycznej) godnego zaufania, który zapewni w związku stabilizację i oparcie.
Gdy je otrzymasz od tego drugiego, owa stabilizacja po jakimś czasie okaże się nudna, przewidywalna i tak w ogóle "to ja go chyba nigdy nie kochałam". I to będzie prawda.
Odnowisz kontakty z byłym lub zareagujesz na pierwszą próbę nawiązania kontaktu przez niego.
Dalszy ciąg, jak w każdej tego typu sytuacji.

Może więc najpierw zastanów się, czego Ty naprawdę chcesz.
Ile ze swego "ja" jesteś w stanie poświęcić na rzecz przyszłego partnera, a jak wiele jego suwerenności tolerować.
I najważniejsze - czy fakt, że ktoś Cię kocha (czyli ten drugi) wystarczy, bys była z nim szczęśliwa? Nie sądzę.

tak, nie kocham tego drugiego, tylko mi imponuje ze tak walczy o swoje. chociaż nie jest to w porządku z jego strony, że tak postępuje, skoro wie, że się z kimś spotykam.
ten scenariusz który opisałeś, chyba masz rację.
Wiem, że popełniłam błąd taki, że temu pierwszemu powiedziałam o tym drugim, bo jestem szczera i nie chce ukrywać niczego. ( pytał, kto do mnie tak pisze) Wie, że mam niespełnionego adoratora. Czasem się mnie pyta czy adorator jeszcze się do mnie odzywa.  Zawsze się zastanawiam, gdy siedząc z nim, wychodzę np. do łazienki, lub kapać się,  nie sprawdza mi telefonu, czyta mi smsy, którym nie kasuje. bo w sumie nie mam nic na sumieniu. z pewnością stąd takie jego ochłodzenie w naszych stosunkach. Najwidoczniej przestał mi ufać i traktować mnie tylko jako "opcje".

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » dlaczego kobiety wolą draniów???

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024