czy może ktoś mi powiedzieć co jest nie tak? tak z boku patrząc ?
Nie lubię samotności, dlatego chciałabym sie postarać o to, by samej nie być. Potrzebuje kogoś, silnego ramienia, tego, ze w domu ktoś czeka.
ale do jasnej ciasnej... wielu osobom bliskim doradzam w kwestiach związku, doradzam, i to trafnie. ALe sama w swoim życiu popełniam takie błędy, że to życiowa porażka.
Chcę się związać, mam dwóch fajnych kandydatów, ale gdy jeden z nich, zaczyna sie do mnie kleić, za każdym razem jak się widzimy, to mówię mu" tylko o seks ci chodzi", chce gdzieś wyjść z nim na kolację, a nie tylko film i seks... nasze spotkania ograniczają się tylko w sumie do tego. znam go 4 mies. , nie poznałam jego znajomych, z uczuć, które on do mnie czuje to na pewno pożądanie, wiem, że mu się podobam, a jak coś nie wychodzi to słyszę, że ja mu szansy nie daje.
no dziś się pokłóciliśmy. powiedziałam, że może wykasować mój nr, bo ja juz wykasowałam jego.. nie wiem dlaczego tak postępuje.
mieliśmy jechać na kolację, ale po drodze zawrócił i pojechał z 50 km dalej do pracy, coś tam załatwiał, czas leciał... no odechciało mi się wszystkiego. potem w samochodzie jak wracaliśmy milczałam. powiedziałam, że praca jest dla niego ważniejsza od tego, że ze mną się umówił. ( wcześniej się go pytałam, czy ma dzi,s coś ważnego do roboty, powiedział, że nie, że ma dzień wolny) no i odpowiedział, że tak, że praca jest dla niego najważniejsza, bo sie w niej spełnia. zabolało mnie to... a gdzie ja w tym jego świecie??
a drugi to miano "przyjaciela", dobry kontakt, widzimy się jak możemy, ale na randki z nim nie chodzę. zachowuje dystans do niego. chociaż wiem, że on mnie kocha, zrobiłby dla mnie wszystko. tez mogłabym go pokochać, ale głównym powodem dla którego nie daje mu szansy, jest to, że on ma 24 lata, jest młodszy ode mnie. ja mam 30. ale wiem, że jeśli tylko zachcę, to będę z nim.
Mój rozum wie, że byłoby to dla mnie coś wspaniałego. że on doceni mnie jako osobę, a nie tylko dodatek do łózka. Ale nie wiem jak się przełamać.
Moze cały czas myślę o tym pierwszym. Dlaczego kobiety wolą draniów!!!!a osobiście to ja już sama do siebie nie mam siły.