Witam.Mam mały dylemat.Otóż od dłuższego czasu szukałem sobie partnerki.No i udało mi się i znalazłem.Znamy się tydzień To co napisze może wydawać się głupie dla niektórych,ale ona juz chce zamieszkać ze mną,po tygodniu znajomości. Zawsze marzyłem by mieszkać z dziewczyną,ale to za szybko.Nie wiem co robić.Dodam ze nowa znajoma mieszka u kolezanki nie ma mieszkania i nie wiem czy nie leci na mnie o to by tylko miec dach nad głową.Prosze o pozytywne odpowiedzi bez krytyki
2 2014-11-16 13:03:16 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-11-16 13:14:07)
Po tygodniu? Nie no. Albo desperado, albo chce sie wyrwać od koleżanki.
A co zrobić? Proste, powiedzieć, że nie ten etap znajomości i za wcześnie na takie kroki. Przecież nawet sie nie znacie. Jak Cie oleje to już będzie wiadome na 100% o co chodziło.
Dobrze przeczuwasz. Uciekaj od niej gdzie pieprz rosnie.
Nie dramatyzowałabym. Jeśli dziewczyna musi się wyprowadzić to ekonomicznie byłoby przenieść się do faceta. Zawsze możesz ją przygarnąć na zasadzie współlokatorki
Jej postawa wcale nie jest gorsza od postawy autora, który twierdzi, że znalazł partnerkę, a zna ją tydzień.
no, ale raczej decyzji o wspólnym zamieszkaniu nie podejmuje się po tygodniowej znajomości:-)
no, ale raczej decyzji o wspólnym zamieszkaniu nie podejmuje się po tygodniowej znajomości:-)
Z reguły nie, ale bywają wyjątki - szczególnie wymuszone sytuacją.
Moja koleżanka zamieszkała z moim kolegą tego samego wieczoru, w którym ich ze sobą poznałam. Teraz są małżeństwem z dwójką dzieci
Racjonalnie myśląc - to nie jest rozsądne ![]()
Autorze, jeśli dla Ciebie za wcześnie to oświeć o tym tę dziewczynę. Proste. Twoje mieszkanie, Twoje zasady.
Jak się na to zgodzisz, to już możesz kupować wózek i pieluchy ![]()
Ja na pewno nie pozwoliłabym się wprowadzić do mnie partnerowi po tygodniu znajomości. A co jak po kolejnym tygodniu stwierdzisz, że to jednak nie ta? I co wtedy?
Tez sie zastanawiam nad tym bo sie boje.A jak pojde do pracy i wroce a beda puste sciany albo dziewczyna nasprowadza sobie kolezanek i zrobi impreze.Boje sie.Dzis gdy wychodzilem do pracy to nie wiedzialem czy zostawic jej klucz czy nie i wolalem by poszla do kolezanki widzimy sie wieczorem jak skoncze prace.To wszystko jest dla mnie za szybko
Oczywiscie że nie godzić się na wspólne mieszkanie po tygodniu znajomości. Co o niej wiesz? Moze to naciągaczka, złodziejka. Wykorzysta Twoją naiwność i jej nie zobązyszałbo zrobi Cię tatusiem tak szybko ze się nawet nie ogarniesz. Dziewczyna ma swoj cel bo to nie jest normalne no chyba że ma naście lat ale wątpię bo Ty masz 37. Żadna normalna kobieta nie zaproponuje wspólnego zamiesykania z obcym męzcźyzną po 7 dniach znajomosci.