marios34
zacznę od tego że raz już sie rozstaliśmy co było totalna glupotą wrócić znowu do siebie. rozstanie dlatego,że zwyczajnie sie nie dogadywaliśmy. on mnie chciał ograniczać z różnymi rzeczami a to dlatego że jest type zadrosnika wielkiego. nikt nie lubi być ograniczany a ja w szczególności. moje wyjścia np z dziewczynami na dwa piwka do pubu konczyly sie wielką kłótnią, wyjście do resturacji tez kłotnia. i wiele innych podobnych sytuacji, na imprezy żadne sama nie chodziłam przeważnie wraclaam o normalnych porach do polnocy bylam w domu.
więc rozstaliśmy się ja zaczełam nowe życie w nowym mieście, poszlam na studia, dostalam nową prace. on po pół roku przyjechał błagać o sznase bo mega mnie kocha itp... nie bede sie tu rozpisywala za wiele, teraz jesteśmy razem.
jego wielka wada to zazdrtośc która niszczy wiele między nami. poza tym jest super facetem. wie co lubię i często to robimy, jest takim facetem jakiego zawsze chcialam, jednak jak przyjdą kłótnie które wynikją z zazdrości jest okropny
drze się, czasem wyzwie a kto to może wytrzymać... jak szłam na studia w wieku 26 lat bo w koncu wiedzialam co chcę robić to powiedzial to mnie że nie wie czy to jest dobry pomysł, myslalam że się poplaczę ze złości ! byłam taka szczęśliwa że sie dostalam! pożniej oczywiście powiedział że był zazdrosny bo myślał że kogoś tam poznam... najgorsze jest to że nie dawalam mu powodów do zazdrości. jestem nornalna jestem z kimś nie ogladam sie za nikim innym, staram sie być fair, jestem fair a on nadal zazdrosny. wiem że jestem atrakcyjna ale szczerze z niewieloma facetami sie umawiałam więc nie wiem skad ta jego zazrość...
ehhh wygadalam sie w każdym razie jestem bardzo zła. od czasu kłótni znowu nie wiem czy chce z nim układać swoją przyszlość.
mam tyle planów w glowie, koncze studia za rok, chce znaleźć dobrą pracę, dostałam awans, mega duzo robie dla siebie i dla kariery. a on mi tak jakby odbiera radość życia i tego wszystkiego a przecież powinno być inaczej...
jest mi przykro. chcialam sie troche wygadać.
ps. nalaje sobie lampkę winka 