Ja uwielbiam długie kiecki, chociaż i w krótszych chętnie chodzę. Długa oprócz walorów wizualnych niesie mnóstwo przesłań, skojarzeń i tzw. klimatów. Lubię klimaty 
W internecie wyszperałam niedawno Spódnicowy Krąg Kobiet, gdzie uczestniczki chodzą wyłącznie w spódnicach i sukienkach, przeważnie długich, gdyż według nich spódnica ma jakieś walory energetyczne i nadprzyrodzone, dzięki niej kobieta łączy się ze swoją kobiecą energią ; trudno mi streścić całą tę ideologię. Jest to moim zdaniem przerysowane, lecz sympatyczne.
Ja aż tak ortodoksyjna nie jestem, ale podoba mi się pomysł zaprzyjaźnienia się z "kieckami" na co dzień, oswojenia tej części garderoby. Przyznajmy, że w ostatnich czasach spódnica (sukienka) stała się czymś niecodziennym i przegrywa z wygodą spodni. A to takie ładne - nosić sukienkę od niechcenia, jak gdyby nigdy nic 