Rezygnacja z wymarzonych studiow - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Rezygnacja z wymarzonych studiow

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: Rezygnacja z wymarzonych studiow

Hej
W tym roku dostałam sie na kierunek na który całe zycie chciałam isc. Napisałam dobrze maturę, bo sie do niej ostro przygotowywałam przez ostatni rok. Jest on zgodny z moimi zainteresowaniami, od 10 lat jeżdzę konno, a poszłam na weterynarię zeby w przyszłości leczyć te zwierzęta i miec pieniądze na ich utrzymanie, treningi, zawody itp. Generalnie do tej pory wszystko swietnie. Jednak tuż przed pójściem na studia wpadłam w panikę, nigdy nie lubiłam wyjeżdżać a teraz nagle mam jechac gdzieś na 5 lat. Od kilku lat kie byłam na żadnych wakacjach, chociaż mogłam. Po prostu mam problem z obcymi miejscami. Juz 1 października wiedziałam ze nie chce tam isc. Ludzie mieli ostre ciśnienie na naukę, atmosfera dość nerwowa, no nie odpowiada mi to. W akademiku nie moge spac do około 5 rano, mam ostre nerwobóle. Siedzę przygnębiona, nawet moja współlokatorka ktora znała mnie wcześniej widzi ze cos jest nie tak. Wracam na każdy weekend zeby odespać. W poniedziałki chce mi sie płakać, boli mnie głowa. Zawsze wieczorem sobie myśle ze wolałabym nie żyć niz spędzić tu kolejne 6 lat. Moj pomysł to wziac urlop zdrowotny i sie trochę ogarnąć. Chciałabym wrócić tu za rok. Nawet nie chodzi o tęsknotę za rodzina, bo przez wakacje moja rodzina była 3 msc poza domem i było ok. Tylko jak powiedziec rodzicom ze zawale rok? Wiem, ze sa ze mnie dumni i wszystkim sie chwała, czy może lepiej sie przemęczyć? Jutro w ukryciu przed rodzicami idę do lekarza, będę sie starać o zwolnienie i leki, tylko nie wiem jak to powiedziec najbliższym (rodzinie, chłopakowi itp) juz wszyscy wiedza jak sie czuje, ale każdy mi wręcz zabrania rezygnować...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rezygnacja z wymarzonych studiow

Idź do psychologa, nie poddawaj się. O marzenia warto walczyć.

3

Odp: Rezygnacja z wymarzonych studiow

Ale to byłby tylko jeden rok...pozniej bym tu wróciła

4

Odp: Rezygnacja z wymarzonych studiow

A co niby ten rok Ci da?

5

Odp: Rezygnacja z wymarzonych studiow

Będę miała szanse ogarnąć samą siebie...

6

Odp: Rezygnacja z wymarzonych studiow

A w jaki sposób chcesz się "ogarnąć"? Masz jakiś plan?
Jeśli tak- zacznij go realizować już teraz. Do tego nie trzeba rzucać studiów.

Chyba, że dla Ciebie "ogarnięciem się" będzie roczny odpoczynek w domu. Uwierz, że w takim wypadku to nic nie da i po powrocie będzie to samo.

Ta dziekanka to jak dla mnie ucieczka od problemów. Które, niestety same się nie rozwiążą.

Skoro od początku sobie dużo nawkręcałaś, to w sumie trudno się dziwić, że teraz tak panikujesz.

Jak już Ci pisali- idź do psychologa, zaciśnij zęby i nie rzucaj studiów.

Powodzenia.

7

Odp: Rezygnacja z wymarzonych studiow

Zonku, to Ci nic nie da. Jak zauważyła Bakalia - żeby się "ogarnąć" to trzeba wiedzieć jak. Roczna przerwa to będzie tylko zakopanie problemu na rok. Niby co? Wrócisz po roku i wszystko będzie inaczej? Jakim cudem? Ta sama uczelnia, ten sam program, obca współlokatorka w akademiku...
Studiujesz dopiero miesiąc. Dla wielu osób początki w innym świecie są trudne. Jeśli nie umiesz sobie sama poradzić - szukaj pomocy. Ale studiując.

8

Odp: Rezygnacja z wymarzonych studiow

Zonk, o ile nie zamierzasz iść do psychiatryka na ten rok, zrób, jak radzą pozostałe forumowiczki i studiowanie połącz z terapią. Przecież nie wyleczysz swojej, nie wiem, fobii?, jeśli całkowicie odetniesz się od jej źródła?

Może zresztą zanim podejmiesz ostateczną decyzję, odbądź wizytę u psychologa, zapytaj, jak on/ona widzi Twój problem i czy jest on czymś, co należy oswajać małymi kroczkami, czy możesz po prostu wspomagać się psychoterapią/farmakologią i nie brać urlopu od życia.

9

Odp: Rezygnacja z wymarzonych studiow
Koczilla napisał/a:

Zonk, o ile nie zamierzasz iść do psychiatryka na ten rok, zrób, jak radzą pozostałe forumowiczki i studiowanie połącz z terapią. Przecież nie wyleczysz swojej, nie wiem, fobii?, jeśli całkowicie odetniesz się od jej źródła?

Może zresztą zanim podejmiesz ostateczną decyzję, odbądź wizytę u psychologa, zapytaj, jak on/ona widzi Twój problem i czy jest on czymś, co należy oswajać małymi kroczkami, czy możesz po prostu wspomagać się psychoterapią/farmakologią i nie brać urlopu od życia.

Podpisuję się obydwoma rękoma.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Rezygnacja z wymarzonych studiow

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024