Trochę zakłopotany.... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1 Ostatnio edytowany przez krzysiek23 (2014-11-06 12:04:29)

Temat: Trochę zakłopotany....

Witam.

Od dwóch dni piszę z dziewczyną, którą poznałem na pewnym portalu. Bardzo mi się spodobała więc napisałem do Niej pierwszy, choć wiedziałem że nie tylko ja jedyny do Niej pisze i nawet nie liczyłem na odpowiedź... Ku mojemu zdziwieniu odpisała mi i rozmowa się fajnie potoczyła, już drugi dzień pisaliśmy ze sobą do 3 w nocy, dodam że ona aktualnie jest w Anglii gdzie pracuje. Od samego początku starałem się nie narzucać i nie być zbyt nachalnym.

Wczoraj, a w zasadzie dzisiaj w nocy rozmowa się rozkręciła i pisaliśmy ze sobą tak jak byśmy się znali co najmniej kilka lat. Miała takie same poglądy jak ja i w wielu kwestiach się zgadzaliśmy. Pisaliśmy na różne tematy i na te intymne również. Napisała mi, że jej się podobam i spytała czy nie mam skypa, niestety ale nie mam i potem napisała, że dzisiaj może do mnie zadzwonić jeśli chcę i sobie porozmawiamy.. już wtedy trochę mnie zatkało smile

Spytała mnie co będzie jeśli się spotkamy i zakochamy się w sobie... Wtedy mnie zamurowało i minęło chyba 10 minut zanim jej odpisałem, a napisałem, że na pewno przyśpieszy mi serce i że dawno nie doświadczyłem tego uczucia i nie chciałbym niczego zapeszać. Zapytała mnie czy chciałbym się zakochać, odpisałem że tak i wysłała mi serduszko smile. Może się to Wam wydać trochę śmieszne i dziwne, ale dzisiaj czuję się trochę zmieszany i nie wiem jak mam postąpić... Mam jeden wielki mętlik w głowie. Na końcu się pożegnaliśmy i napisała "dobranoc kotku :*"
Nie jestem przyzwyczajony do takich sytuacji, a szczególnie po tylu latach bycia samemu...

Dodam że mam 23 lata, a Ona 21 i jak wróci do kraju za kilka tygodni to dzieli nas aż albo tylko 100km

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Kareena (2014-11-06 12:20:38)

Odp: Trochę zakłopotany....

Sam przeczytaj, co napisałeś. "Od dwóch dni.."
Moim zdaniem ona albo tobą manipuluje, albo ma straszne parcie na to, żeby z kimś być (nie wiem, jest z tych co nie potrafią być same albo dawno nie miała faceta?)
Pewnie spotkaj się z nią, daj temu szansę, ale podejdź do tego na luzie, nie nastawiaj się na wielką miłość... Nietrudno rozmawiać z kimś wiele godzin, mieć mnóstwo wspólnych tematów i myśleć, że to pokrewna dusza... gdy znacie się od dwóch dni, przez internet, czyli nie znacie się wcale.
Dziewczyna może być manipulantką, która szuka jelenia, może sobie robić żarty, ale może też być fajną dziewczyną, która zbyt szybko robi sobie nadzieje.

3

Odp: Trochę zakłopotany....

Wiem, też mi wydało się to dziwne... zwłaszcza, że nigdy nie miałem szczęścia w tych sprawach. Z natury jestem podejrzliwy i nieufny, ale Ona tak mi zamieszała, że zbieram teraz myśli z podłogi. Trochę skróciłem tą historię i może to wydawać się dosyć chaotyczne , ale jak bym miał się rozpisywać, to wątpię czy ktoś by wytrzymał do końca ;p . Dodam, że ma dosyć odważne zdjęcia, ale z tego jak ze mną pisze wynika, że ma poukładane w głowie.

Spytałem, czy oprócz mnie pisze z kimś jeszcze na tym portalu i odpisała, że piszą do Niej same zboki i od razu ich blokuje, a tak jak ze mną to pisze rzadko kiedy. Wspomniała, że nigdy nie miała szczęścia do facetów i już nie chce być sama...

4

Odp: Trochę zakłopotany....

Mi jedna już w pierwszy dzień podczas rozmowy na gg powiedziała że się we mnie zakochała :] Nie ma co robić z igieł widły, jak spotkacie się na żywo może się okazać zupełnie inną osobą. A to czy jest to miłość czy nie okaże się raczej po dłuższej znajomości dopiero, gdy będziecie często spędzali czas razem. Ja na pewno z takimi deklaracjami o miłości bym jeszcze poczekał bo kobieta to emocjonalna istota, raz kocha a raz się jej coś odwidzi to nienawidzi ;P Dosłownie, mi ta co w pierwszy dzień wyznała miłość, na drugi już pisała smsa że nie chce mnie znać i jestem podły (do tej pory nie wiem z jakiego powodu) ;P Jakoś udało mi się ją naprostować bo chyba wyszło jakieś nieporozumienie i piszemy sobie spokojnie do dzisiaj dalej, już bez takich emocji smile Kupę lat pisuję z różnymi ludźmi, w większości kobietami przez neta i przyzwyczaiłem się przez palce traktować wszystko co piszą. Najważniejsze w takiej znajomości to dążyć do spotkania na żywo, wtedy dopiero zaczyna się prawdziwe poznawanie i można w sumie często zapomnieć o wszystkich deklaracjach pisanych przez neta. Naprawdę nie masz co podchodzić do takich znajomości emocjonalnie bo możesz ciężko się zawieść.

Odp: Trochę zakłopotany....

Jak to czytam to mam wrażenie, że przez internet rozmawiała ze sobą para 15 latków. Jakieś serduszka, cuda wianki. Trochę to śmieszne.
Poza tym wszystko wyjdzie "w praniu" jak się spotkacie. Takie gadki przez internet to trzeba dzielić przed dwa i lać sobie na głowę szklankę lodowatej wody żeby się otrzeźwiać

6

Odp: Trochę zakłopotany....

No jest to śmieszne, ale ja nie deklarowałem, że się zakochałem czy coś. Czasy gówniarza już dawno przeminęły i nie zakochuje się przecież co kilka dni w innej^^  . Nie wierzę we wszystko co Ona pisze, bo jej przecież prawie nie znam... Sprawia za to wrażenie bardzo tajemniczej, tzn sprawiała aż do wczoraj i nagle zadaje mi takie pytanie O.O

Napisałem jej wczoraj, że jeśli się coś szybko zaczyna, to z reguły szybko się kończy no i się zgodziła z tym. Nie robię sobie żadnych nadziei, bo to byłoby co najmniej żałosne z mojej strony, zwłaszcza że już się nauczyłem na błędach z przeszłości i wiem, że takie deklaracje lepiej traktować z dystansem. Jeżeli dziś zadzwoni to się okaże, bo inaczej się pisze, a inaczej rozmawia, a jeszcze inaczej rozmawia się w 4 oczy

7

Odp: Trochę zakłopotany....

Przez telefon jeszcze nic się nie okaże, bo dalej może kręcić Tobą jak tylko chce, a Ty łykasz to jak sztubak. lol
Dwa dni?! Obca osoba z netu!
Padłam lol

8

Odp: Trochę zakłopotany....

Nie żebym coś sugerował, ale sam osobiście nie lubię gdy dziewczyna wydzwania do faceta i to jeszcze na samym początku znajomości :] Narzucające się desperatki to najgorsze na co można trafić.

Trzeba jeszcze uważać na wariatki, dosłownie niektóre kobiety poznane w necie, nawet na spotkaniu na żywo potrafią opowiadać niestworzone historie. Sam bym nigdy nie uwierzył że w necie jest tyle takich ludzi gdybym sam się co chwila na nich nie natykał hmm Nie warto pochopnie się w coś takiego angażować. Ja parę miesięcy temu poznałem taką dziewczynę, nie miała fotki ale znalazłem ją na FB. Umówiliśmy się, spotkaliśmy się na żywo, dosłownie byłem oczarowany jej wyglądem, mój ideał, ruda z piegami, młodziutka, szczupła, zgrabna, ale takie historie jakie opowiadała to się nadawały na thriller sci-fi. Udało mi się pogadać z jej matką i co się okazało, ona troszkę niezrównoważona jest, ma tendencje do fantazjowania, konfabulowania jak to się profesjonalnie nazywa. Nie pierwszy raz wycięła taki numer rodzince. Ona po prostu lubi od czasu do czasu poopowiadać różnym osobom poznanym w necie dziwne rzeczy o sobie i swojej rodzinie :] Nie wiem czy to się do psychiatry już nie nadaje, dla psychologa na pewno :]

9

Odp: Trochę zakłopotany....

na poczatku wszystkie gadki te internetowe wygladaja bajkowo,wydaje nam sie ze spostkalo sie bratnia dusze. A tak naprawde tego sie nie wie,bo nie przebywa sie z ta osoba na codzien ,nie zna sie nawykow,upodoban i wad tej osoby.na tym polega magia internetu. Radze z dystansem podchodzic niz potem ktos ci kubel wody wyleje na glowe

10

Odp: Trochę zakłopotany....

Wczoraj już ją chyba rozszyfrowałem i nie łykam wszystkiego tak jak "Pani" napisała. Wysłała mi link do swojego fcb, a zdjęcia jakie tam zobaczyłem wbiły mnie w fotel, co najmniej jakbym ruszał z miejsca Suprą O.O . Zdjęcia w samej bieliźnie i nie tylko, ogólnie bardzo odważne i wyzywające^^
Tłumaczyła się, że to zdjęcia z sesji zdjęciowych i że dla znajomych ma inne.. Dziwne prawda ?

Chyba domyślam się czym Ona się zajmuje... Widać, że prowadzi bogaty tryb życia, a ja jestem przeciętnym facetem, który nie ma drogiego samochodu i żyję na "wolniejszych obrotach". Zastanawiam się więc czego Ona ode mnie oczekuje, co do wczoraj to nie zadzwoniła, nawet o tym nie wspomniała i ja sam też jej o tym nie przypominałem. Potem zaczęła pisać do mnie kotku, jakieś buziaki serduszka (uje muje dzikie węże).
Zaproponowała spotkanie w grudniu, bo wtedy będzie w kraju, ale mam mieszane odczucia czy się z Nią spotkać czy nie... W sumie nic mnie to nie kosztuje podejdę do tego na luzie.

Ps. Nie znacie mnie więc nie piszcie, że jestem naiwny czy coś z tych rzeczy. Chyba jesteście tu na tym forum po to żeby jakoś doradzić i pomóc człowiekowi ?! Czy się mylę ?

11

Odp: Trochę zakłopotany....

na naiwnego z formy podejscia do tematu nie wygladasz.he. Wiec nie dygaj. Hm masz do tego dystanst i juz gites. Ciekawe ile w tym prawdy co ona o sobie ci opowiada,jedno pewne love forever to z tego i tak nie bedzie

12

Odp: Trochę zakłopotany....
Wątłusz_Pierwszy napisał/a:

Jak to czytam to mam wrażenie, że przez internet rozmawiała ze sobą para 15 latków. Jakieś serduszka, cuda wianki. Trochę to śmieszne.
Poza tym wszystko wyjdzie "w praniu" jak się spotkacie. Takie gadki przez internet to trzeba dzielić przed dwa i lać sobie na głowę szklankę lodowatej wody żeby się otrzeźwiać

Dokładnie. Spodobało mi się to z laniem sobie lodowatej szklanki wody wink Lepiej tego nie można było ująć wink

13

Odp: Trochę zakłopotany....

Kolego przeciez to niepowazne. Zwiazecie sie potem ona gdzies pojedzie np. na szkolenie, i tyle bedziesz mial z wiernosci. Zastanow sie czego oczekujesz od zwiazku i zacznij kierowac sie zasadami, jakimis kryteriami.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024