Być humanistą - to wstyd? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Być humanistą - to wstyd?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1

Temat: Być humanistą - to wstyd?

Zainspirowana offtopem z innego tematu

adikami napisał/a:
Vian napisał/a:

Adikami, z tego co zauważyłam, to na kasach najczęściej jednak nie pracują doktorzy i profesorowie lingwistyki stosowanej, a raczej osoby z bardzo ubogim wykształceniem, z małych miejscowości, którzy przeprowadzili się do większych miast i muszą od czegoś zacząć, ludzie bardzo młodzi, jeszcze się kształcący albo osoby po różnych perturbacjach życiowych.

I mnie też Ci "humaniści z Biedronki" zgrzytnęli w Twoim poście. tongue

To także. Jednak to nie przypadek że największy odsetek bezrobotnych jest własnie po kierunkach humanistycznych. Niestety, bo humanizm dzisiaj jest bardzo potrzebny.
Sam prowadzę działalność i często chciałbym dać komuś szansę, dlatego nie wiem po co, ale mam nawet psychologa na etacie. A może się kiedyś przyda.
Tak jak napisałem powyżej, nie było moim celem obrazić humanistów. Niestety, dzisiaj studia humanistyczne to najprostsza droga do magistra ( nie wszystkie kierunki) ale również najprostsza droga po zasiłek. Czyli,  często ludzie bez ambicji, abo tacy, którym się nie udało dostać na wartościowy kierunek.

Ja nie znam danych, po jakich kierunkach jest najwięcej bezrobotnych, ale osobiście nie znam klepiącego biedę lingwisty i zawsze wydawało mi się, że inwestowanie w znajomość języków to taka opcja, która praktycznie zawsze się opłaca (no - może za wyjątkiem nauki języków typu quenya ;-) ). To oczywiście tak przykładowo napisałam.

Znam z kolei faceta z 3-ma technicznymi fakultetami, który pracuje jak dziki osioł za 2000 z hakiem, bo nie zna angielskiego ani żadnego języka obcego.

Więc jak to jest z tymi studiami i pracą po nich? Czy faktycznie humaniści są wg Was skazani na zasiłki?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Być humanistą - to wstyd?
Vian napisał/a:

Zainspirowana offtopem z innego tematu

adikami napisał/a:
Vian napisał/a:

Adikami, z tego co zauważyłam, to na kasach najczęściej jednak nie pracują doktorzy i profesorowie lingwistyki stosowanej, a raczej osoby z bardzo ubogim wykształceniem, z małych miejscowości, którzy przeprowadzili się do większych miast i muszą od czegoś zacząć, ludzie bardzo młodzi, jeszcze się kształcący albo osoby po różnych perturbacjach życiowych.

I mnie też Ci "humaniści z Biedronki" zgrzytnęli w Twoim poście. tongue

To także. Jednak to nie przypadek że największy odsetek bezrobotnych jest własnie po kierunkach humanistycznych. Niestety, bo humanizm dzisiaj jest bardzo potrzebny.
Sam prowadzę działalność i często chciałbym dać komuś szansę, dlatego nie wiem po co, ale mam nawet psychologa na etacie. A może się kiedyś przyda.
Tak jak napisałem powyżej, nie było moim celem obrazić humanistów. Niestety, dzisiaj studia humanistyczne to najprostsza droga do magistra ( nie wszystkie kierunki) ale również najprostsza droga po zasiłek. Czyli,  często ludzie bez ambicji, abo tacy, którym się nie udało dostać na wartościowy kierunek.

Ja nie znam danych, po jakich kierunkach jest najwięcej bezrobotnych, ale osobiście nie znam klepiącego biedę lingwisty i zawsze wydawało mi się, że inwestowanie w znajomość języków to taka opcja, która praktycznie zawsze się opłaca (no - może za wyjątkiem nauki języków typu quenya ;-) ). To oczywiście tak przykładowo napisałam.

Znam z kolei faceta z 3-ma technicznymi fakultetami, który pracuje jak dziki osioł za 2000 z hakiem, bo nie zna angielskiego ani żadnego języka obcego.

Więc jak to jest z tymi studiami i pracą po nich? Czy faktycznie humaniści są wg Was skazani na zasiłki?

I jak doczytasz w tamtym wątku, napisałem że dobry lingwista nie będzie głodował. Dla mnie, dzisiaj,  osoba po studiach bez znajomości języka, w minimalnej, komunikatywnej formie, to osoba która ma wyższe niepełne.
Ja te rzeczy rozróżniam. Mam osoby w firmie , które zabezpieczają mnie językowo w niemieckim, francuskim, hiszpańskim i włoskim, z angielskim sobie radzę.
Dla mnie ktoś taki, jak ten twój znajomy to paranoja.
ALE, dzisiaj również każde studia, dla chętnych i chcących mają szeroką ofertę. Dzisiaj dobry inżynier zna angielski na bardzo dobrym poziomie i nie tylko angielski. mogę to potwierdzić tymi, którzy u mnie pracują.

3

Odp: Być humanistą - to wstyd?

Dodam że napisałem również w tamtym off, że być humanistą to nie wstyd, bo humaniści są potrzebni tak samo jak inżynierowie. Ale nie wmówisz mi że ktoś z pierwszej piątki np. Inżynierii z UW, będzie zarabiał na poziomie humanisty mającego ten sam wynik. Nie będzie. Wiem to z doświadczenia. Nie stać mnie było na przyjęcie do pracy ekonomisty z pierwszej dychy UE w Poznaniu. I facet miał rację. Miał wiedzę, umiejętność, świadomość swojej wartości. Mam z nim kontakt. Ale to co wyrabiał na studiach dla dobrego dyplomu, dla mnie było szokiem. Dzisiaj przynosi zyski firmie w której pracuje i zarabia ogromne pieniądze. Podobnie było z  informatykami. Przeciętni się cenili, ale ci naj? Głowę urywa.

4

Odp: Być humanistą - to wstyd?

Adikami - na szybko, bo wychodzę. A dlaczego nie? Dobry filozof to człowiek przede wszystkim bardzo inteligentny, mało to filozofów w polityce choćby? Politycy zarabiają znakomicie. ;-)

5 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-11-03 19:25:17)

Odp: Być humanistą - to wstyd?

http://4.s.dziennik.pl/pliki/5611000/5611601-bezrobotni-wsrod-magistrow-wedlug-900-639.jpg

Dane na 2013 r.

6

Odp: Być humanistą - to wstyd?

Ekonomista  z ogólnego punktu widzenia.

7 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-11-04 18:33:03)

Odp: Być humanistą - to wstyd?

Jestem humanistą. Chociaż ja bym powiedział inaczej, jestem nogą ścisłowcem, bo przecież humanista to taki Da Vinci który w obu dziedzinach się spełniał. Na stan konta nie narzekam.
Natomiast jak już gdzieś pisałem. Nie rozumiem ludzi, którzy idą na politologię, a z politologią nie wiążą przyszłości. Ja licencjat zrobiłem właśnie z politologii bo zawsze się tym interesowałem, nawet chciałem zostać politykiem, działałem w partii, startowałem w wyborach, ale "koledzy" partyjni tak mi obrzydzili politykę, że trzymam się od niej z dala. Takich osób jak ja na kierunku było może z 5-6. Które faktycznie przyszły na ten kierunek chyba tylko po to, żeby zdobyć papier i mieć jakieś tam studia. No i jak nie trudno się domyślić osoby, które przyszły na te studia po coś odnaleźli się w świecie polityki, niektórzy w administracji publicznej, czy różnych służbach (np. policja czy wojsko - dwóch jest oficerami, jeden w wojsku inny w policji). Natomiast reszta wiadomo sprawa. Kasa, zmywak za granicą itd.
Problemem tych kierunków jest to, że ludzie na nie się zapisują, ale nie wiążą w ogóle z kierunkiem przyszłości i nic na studiach nie robią, żeby to się zmieniło.
W sumie jak widziałem ostatnio jakieś statystyki to w czołówce było również prawo. Aż dziw że w tej ich nie ma:)

8

Odp: Być humanistą - to wstyd?

Marcjano, nikt nie mówi że jakiś odsetek humanistów nie zarobi. Jednak zdecydowana większość w zawodzie, nie zarabia. Poza tym, gdzieś doczytałem że aplikujesz jako prawnik. Nie uważam prawa za naukę humanistyczną. Jest ona jej pochodną.

Odp: Być humanistą - to wstyd?

To wszystko zależy od tego, dlaczego się jakiś kierunek wybiera. Jeśli po to, żeby coś studiować, cokolwiek, to marne szanse na sukces. A jeśli po to, żeby realizować swoje zainteresowania, z jakimś planem na życie (który i tak się zmodyfikuje), to te szanse rosną. Nie ma znaczenia, czy to kierunek humanistyczny, medyczny czy techniczny.

10 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-11-05 15:29:25)

Odp: Być humanistą - to wstyd?
adikami napisał/a:

Marcjano, nikt nie mówi że jakiś odsetek humanistów nie zarobi. Jednak zdecydowana większość w zawodzie, nie zarabia. Poza tym, gdzieś doczytałem że aplikujesz jako prawnik. Nie uważam prawa za naukę humanistyczną. Jest ona jej pochodną.

Nie aplikuję i nigdy nie wiązałem przyszłości z zawodem prawnika. Pracuję na uczelni, a dodatkowe zajęcie nie związane w ogóle z moim wykształceniem, a raczej z zainteresowaniami. Tak jak pisałem, większość nie zarabia w zawodzie bo i od początku nawet tego nie planuje. Robią papier aby był. Ale potem ten papier przeszkadza. Tak samo prawo ma opinię trudnego kierunku. A tak nie jest. Byłem na trudniejszych studiach:P Natomiast wśród absolwentów czystego prawa, bardzo mało osób pracuje potem w zawodzie.

11

Odp: Być humanistą - to wstyd?
Marcjano napisał/a:

Nie jest żałosne. Jestem prawnikiem. Znam takie sprawy. Ty nie. To jest różnica. Dla mnie sprawa jest bardzo prosta. Śmieszna wręcz. Wiek nie ma tu do rzeczy. Pierwszy lepszy biegły stwierdzi, że gość ma nierówno pod kopułą. Widziałem dziesiątki takich spraw. A Ty ile? 0? No właśnie. Przez takich ludzi jak Ty ofiary tego nie zgłaszają. Masz gówniane o tym pojecie. Podejrzewam, że to jeszcze Ty jej gadałeś że to nie ma sensu. W sumie się nie dziwię po tych tematach. Tchórz jesteś. A takie sprawy się w 2 rozprawy zakańcza (bo 1 zawsze mediacyjna). Dobry prawnik szybko złamie takiego cwaniaka jak Twój były (mam nadzieję) szwagier.

I tyle, na tym się kończy.

Nie potwierdzam. Dobry prawnik szybko to zakończy.

Marcjano, wklejam twój post z innego wątku, przeglądam różne tematy, chociaż nie we wszystkich biorę udział. Mam wrażenie że tym wpisem sobie zaprzeczasz. no to jak jest? Wiesz, cenię szczerość.
Więc albo jesteś, albo nie jesteś. mogę wkleić wiele innych, ale wybacz, w moich oczach twoja wiarygodność "odrobinę" zmalała.

12

Odp: Być humanistą - to wstyd?

Ok. Jeśli uznany, że osoba która ukończyła prawo jest prawnikiem i np wykłada prawo na uczelni to tak. Jeśli natomiast jako prawnika rozumiemy adwokata to nie jestem.

13

Odp: Być humanistą - to wstyd?

Niestety na moich studiach wkładano nam do główek, że jesteśmy wybrańcami losu, przed nami świetlana przyszłość na rynku pracy, a nasz kierunek jest elitarny. Weryfikacja, dodam, że bolesna, nastąpiła jeszcze zanim odebrałam dyplom. Większości znajomych to samo dotyczyło. Sporo z nich dziś pracuje w szkołach za marne grosze narzekając jednocześnie na rząd (niezależnie od tego, kto akurat rządzi), bliżej nieokreślonych "ich" i ogólną sytuację społeczno-gospodarczą. Poza narzekaniem nie robią nic, by zarabiać więcej. No bo to przecież wymaga wysiłku, a biedny nauczyciel po 18 godzinach jest już przepracowany wink.
Jeśli jesteśmy humanistami, ale poza milionem nieprzydatnych, choć niezwykle interesujących fakultetów nie mamy żadnym umiejętności, to nie dziwmy się, że pracy też nie będzie, albo zapłacą nam mało. Dlatego warto znać języki obce, mieć prawko, skończyć jakąś trudną podyplomówkę i inwestować w różne kursy i szkolenia niekoniecznie związane ze skończonym kierunkiem.
Ja po studiach humanistycznych zajmuję się copywritingiem, marketingiem internetowym i jeszcze kilkoma zajęciami zupełnie innymi niż to, co kończyłam. Działam, rozwijam się i nie narzekam. Mój sukces zależy w głównej mierze od tego, co umiem, a nie od tego co mam na dyplomie.

14

Odp: Być humanistą - to wstyd?

Wstyd to kraść i z dupy spaść smile

15 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-11-19 19:13:34)

Odp: Być humanistą - to wstyd?

nie wiem czy tak przekłada się wykształcenie na pracę jaką się wykonuje
walczyłam z moim synem, żeby poszedł na Politechnikę, nie chciał wybrał Uniwersytet
argumentem moim było to, że inżynier zawsze znajdzie pracę
on twierdził, ze teraz świat jest inny, wybrał po swojemu ... i dobrze zrobił
skończył studia na których miał trochę informatyki, potem Erazmus gdzie właściwie nauczył się języka i wystarczyło, żeby mieć pracę
koledzy, którzy pokończyli Politechnikę nie mieli takich luzów jak mój imprezowicz, czy lepiej zarabiają - nie wiem
odnoszę wrażenie, że w dzisiejszych czasach  nie tylko wykształcenie ma znaczenie

16

Odp: Być humanistą - to wstyd?

Kraść to być zaradnym smile
Wstyd to kończyć coś co nic nie da a najczęściej opiera się na budżetówce.

17

Odp: Być humanistą - to wstyd?
in_ka napisał/a:

w dzisiejszych czasach  nie tylko wykształcenie ma znaczenie

Wykształcenie to nieistotny dodatek.Zwykła obrotność + doświadczenie w różnych branżach.Im więcej tym lepiej.

18

Odp: Być humanistą - to wstyd?
pitagoras napisał/a:

Wykształcenie to nieistotny dodatek.Zwykła obrotność + doświadczenie w różnych branżach.Im więcej tym lepiej.

Już nie przesadzajmy wink
To zależy czego spodziewamy się po pracy. Jeżeli ktoś chce tylko dużo zarabiać, to częściowo się zgodzę.
Jeżeli jednak chce się wykonywać konkretny zawód (bo ma się predyspozycje, bo się lubi etc.), to bez studiów czasem się nie da.
Nie można być lekarzem, prawnikiem itp. bez studiów.

19

Odp: Być humanistą - to wstyd?

W UK nie ma takich zależności jak w Polsce. Na moim uniwersytecie ludzie kończyli iberystykę czy literaturę klasyczną i lądowali jako brokerzy w city. Oczywiście są specjalizacje, jak np. inżynieria, kiedy z założenia będzie się mosty budować a nie pracować w agencji reklamowej, ale to raczej margines.

Ludzie studiują by wykazać się umiejętnością organizacji, inteligencją, logicznym rozumowaniem, które wystarcza do większości zawodów.

20

Odp: Być humanistą - to wstyd?

Obecnie studiuje kierunek inzynierski i nie wiem czy znajde prace po studiach bo to raczej kierunek po ktorym bede szukal pracy w instytucjach panstwowych. Bo moj kierunek jest raczej przyrodniczy niz techniczny wink

A moim zdaniem sudia humanstyczne sa bardziej oblegane bo sa bardziej promowane w mediach czy szkolach srednich do tego tez jest wiecej uczelni humanstycznych i kierunkow do wyboru dlatego i humanistow tak duzo.

21

Odp: Być humanistą - to wstyd?

humanista wie, inżynier umie.Ot, różnica.
Osobna sprawa, że jak się jest doskonałym specjalistą w jakiejkolwiek dziedzinie, to dobrze płatna robota w zawodzie się znajdzie.
Mój ulubiony przykład znajomej, która jest po teatrologii- obiektywnie najbardziej kretyński kierunek jaki sobie można wydumać.A ta skubana niezłą kasę ma i dupę po całym świecie wozi na cudzy koszt.

22 Ostatnio edytowany przez mglisty (2014-11-20 01:05:00)

Odp: Być humanistą - to wstyd?
Marcjano napisał/a:

Jestem humanistą. Chociaż ja bym powiedział inaczej, jestem nogą ścisłowcem, bo przecież humanista to taki Da Vinci który w obu dziedzinach się spełniał.

Da Vinci, to geniusz, inna liga, nie był humanistą w dzisiejszym tego słowa znaczeniu.

krzysiek95 napisał/a:

A moim zdaniem sudia humanstyczne sa bardziej oblegane bo sa bardziej promowane w mediach czy szkolach srednich do tego tez jest wiecej uczelni humanstycznych i kierunkow do wyboru dlatego i humanistow tak duzo.

W mediach w ostatnich latach promuje się kierunki ścisłe. Była, może nadal jest akcja "Dziewczyny na politechnikę". Humanistów jest tak dużo, ponieważ dostać się na uniwerek potrafi każdy idiota, nie licząc kilku kierunków powszechnie uważanych za elitarne. Natomiast wybór politechniki bez znajomości matematyki przynajmniej na poziomie dostatecznym, ale w wersji rozszerzonej jest strzałem w kolano. Wystarczy tylko sprawdzić jak wyglądają wyniki matur z matematyki i wszystko jasne.

23

Odp: Być humanistą - to wstyd?

Tak a propos pracy dla humanisty - sama aktualnie jej poszukuję, więc rano weszłam na znany lokalny portal z ogłoszeniami. Była oferta o takim właśnie tytule, a praca oczywiście w call center na zlecenie za 1100 na rękę smile. Pracodawcom jak widać naprawdę się wydaje, że osoba po kierunku humanistycznym to jełop, który nie jest w stanie ogarnąć niczego ponad wciskanie ludziom kitu przez telefon.

24

Odp: Być humanistą - to wstyd?
mglisty napisał/a:

W mediach w ostatnich latach promuje się kierunki ścisłe. Była, może nadal jest akcja "Dziewczyny na politechnikę". Humanistów jest tak dużo, ponieważ dostać się na uniwerek potrafi każdy idiota, nie licząc kilku kierunków powszechnie uważanych za elitarne. Natomiast wybór politechniki bez znajomości matematyki przynajmniej na poziomie dostatecznym, ale w wersji rozszerzonej jest strzałem w kolano. Wystarczy tylko sprawdzić jak wyglądają wyniki matur z matematyki i wszystko jasne.

Raptem kilka reklam w tv i tyle tylko zauwazylem. A jak chodzliem do liceum to non stop jakies ulotki, konkursy czy cholera wie jeszcze co proponowaly nam uczelnie humanistyczne, tak samo wmawia sie ze po "bezpieczenstwach narodowych i wewnetrznych" ma sie super prace w sluzbach mundurowych albo ze po prawie zawsze jest praca bo tak doradzaja doradcy zawodowi np maturzysta wiem bo bylem u kilku i zaden nie zaproponowal zebym poszedl na studia inz. Szczerze wszyscy u jakich bylem (a bylem u 4) doradzaja medycyne, prawo albo "bezpieczenstwo lub stosunki". Dlatego mnie nie dziwi czemu mlodzi tak ida na te studia.

A na spotkalem sie tez z kierunkami na politechnice po ktorych jest licencjat a sam studuje kierunek inz na uniwersytecie na ktorym sa tez kierunki humanistyczne.

Czy byc humanista to wstyd? A czy byc nauczycielem, prawnikiem, urzednikiem to wstyd?
Ci i ci sa potrzebni w odpowiednich ilosciach bo inzynierowie tez sa bezrobotni i to calkiem dobrzy bo jak jada na zachod to jakos sie odnajduja i maja prace.

Np tacy inzynierowie lesnictwa niby maja tytul inz ale raczej pracy szukaja w instytucjach panstwowych bo zalozyc po tym firme to bedzie trudniej smile

25

Odp: Być humanistą - to wstyd?

Dziś panuje jakieś dziwne przeświadczenie, że urzędnik to krwiopijca zarabiający nie wiadomo jakie pieniądze, będący przeciwko społeczeństwu i wydający idiotyczne decyzje. Generalnie urzędnik to zdaje się być wróg nr 1. Ludzie zapominają (dużo w tym winy mediów), że to nie ta Pani w okienku tworzy przepisy tylko rząd, sejm i ministrowie, a urzędnik ma te przepisy wykonywać. A potem programy pełne płaczu, że człowiek się nie załapał bo miał dochód o 5 zł za duży i jacy to urzędnicy są bez serca. A co ma zrobić urzędnik skoro przepis mówi jasno? Ryzykować swoją pracą i wydać decyzję niezgodnie z prawem? Albo z drugiej strony. Ok. To podnieśmy o te 5 zł, kwota rośnie, ale zaraz się odezwie w kolejce kolejny który teraz też przekroczył o 5 zł i potem kolejny, kolejny i kolejny i tak w kółko Macieju. Poza tym urzędnicy mający kontakt z petentem są najczęściej bardzo słabo opłacani. Ostatnio przeglądałem widełki płacowe urzędników w urzędzie miejskim i szeregowy urzędnik zarabia już teraz mniej niż pracownik marketu. Dlatego w tym kraju niektórzy wstydzą się przyznawać, że są urzędnikami bo zaraz atakuje go zgraja rodaków, że kupę kasy zarabia a nic nie robi. Może i urzędników jest za dużo. Może i dobrym pomysłem jest drastyczne ograniczenie etatów, ale za tym powinna iść naprawdę wysoka podwyżka dla tych dobrych.

26

Odp: Być humanistą - to wstyd?

Jestem po tak zwanych studiach humanistycznych z pracą nigdy nie miałam problemu. Serio. Moje plusy 5 języków obcych. Niekoniecznie biegle. Oraz inne umiejętności. I duży staż... Tzn. praktyki, staże, itp.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Być humanistą - to wstyd?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024