Cześć wszystkim mam na imię Agnieszka szukam porady ponieważ myślę ze jestem w sytuacji bez wyjścia otóż jestem w prawie 2 letnim zwiazku i mam ze swoim mężczyzna 11 miesięczne dziecko . miedzy nami było różnie ale od roku jest bardzo źle nie potrafimy ze sobą rozmawiac zawsze wszystko kończy się kłótnia nie mamy wspólnych tematow zainteresowań nic nas jakby nie łączyło tylko sex i dziecko moje uczucia przez ten czas powoli wygasają i Zastanawiam się czy jeszcze go kocham i czy jest to facet na cale życie on zastanawia się nad rozstaniem ja tez wiele razy chciałam odejść ale nie potrafię z uwagi na to ze bym musiała zostawić dziecko przy ojcu ponieważ u mnie w domu nie ma warunków na to abym mogła je wzoasc ponieważ moja rodzina mieszka na patologicznej ulicy i tez nie ma miejsca w domu ... A nie wyobrazam sobie życia bez dzidziusia ojciec dziecka zgodził się na to ze będę sobie go odwiedzac kiedy bym tylko chciała ale co z tego. Pomozcie bo czuje ze jestem w tym zwiazku na sile i robię wszystko wbrew sobie i nie jestem szczęśliwa cały czas próbuje zaprzeczyć swoim uczuciom i okłamuje sama siebie ze będzie okej ale juz nie chce walczyć za długo to wszystko trwa ...
Jeśli czujesz, że nie chcesz z nim być, to po prostu się rozstań !
Innego wyjścia nie ma. I nie myśl o tym, że będziesz rzadziej dziecko widzieć, bo wtedy myślisz o sobie. Że Tobie będzie z tym źle, smutno itd. Pomyśl o dziecku. Zastanów się, jak ono będzie się czuć, gdy będzie z Wami mieszkać i przyglądać się Waszym zimnym relacjom. Wtedy dziecko o wiele bardziej zranicie. Przemyśl to i myśl o dziecku ![]()
Mam na imię Iwona ,od samego początku wychowuje synka sama ma 5latek....zawsze radziłam sobie w życiu sama pracowałam w jednym z domów opieki da osób starszych...lecz niedawno dom ten zamknęli a ja straciłam zatrudnienie ,akurat teraz gdy synek rozpoczął naukę w szkole jak 5latek ,i zbliza się ten piękny magiczny czas jakim są Mikołajki, Święta Bożego Narodzenia.Dlatego piszę ,bo może czytają te fora jakieś mamy ,które posiadają rzeczy po swoich dzieciach ,którymi mogły by się z nami podzielić w tym gorszym dla nas okresie życia, nie oczekujemy wiele ale każda pomoc się przyda również paczki żywnościowe 787 026 967