Z tą krytyką bywa różnie.
Uważam, że każdy ma prawo do własnej oceny. Jeżeli mi się coś nie podoba, to dlaczego miałabym kłamać?
Jak przeczytam nudną książkę, to nie powstrzymam się, żeby nie stwierdzić, iż straciłam czas, ale jak jakaś mnie wciągnie, to będę piać o niej z zachwytu. To naturalne.
Subiektywne opinie odbiorcy są bardzo ważne, bo właśnie odbiorca decyduje o popularności.
Gdy się dyskutuje o sztuce w większym gronie i chce, żeby liczono się z naszą opinią warto mieć argumenty. Jeżeli nie doczytam książki, to mogę tylko powiedzieć, że nie przeczytałam, bo mnie nudziła, jednak jeśli przeczytam wyrobię sobie zdanie dlaczego.
Co do krytyków, bo widzę, że wzbudzają emocje, to ich opinie nie zawsze się pokrywają z sukcesem danego dzieła.
Oceniają (skoro zaczęłam o książkach, to pozostanę przy ich przykładzie), publikację pod kątem technicznym, estetycznym, merytorycznym itd... Krytyk czyta wiele książek i porównuje. Bez wiedzy z danej dziedziny nic mądrego nie wymyśli i szybko się skompromituje. Musi wiedzieć wszystko o gatunku, na temat którego wystawia opinię. Znać kultowe dzieła gatunku, budowę, uznanych autorów itd...
Nie należy mylić zdania poszczególnego odbiorcy ze zdaniem krytyka.
Za przykład podam sukienkę. Będzie piękna suknia, na której widok kobiety się zachwycają. Każda chciałaby taką mieć. Gdy suknię obejrzy krawcowa może uznać, że to niedopracowana szmata. Od podszewki wcale nie jest taka piękna. Wewnątrz strzępi się materiał, ścieg nierówny, wykończenie niechlujne. Ale nie każdy jest krawcem, żeby dostrzec takie rzeczy.
Krawcowa uzasadni swoje zdanie i może nim obrzydzić kobietom kieckę.
Tak samo może zniechęcić czytelników do książki krytyk literacki. Dlatego bardzo ważne są opinie zwykłych ludzi.
Gdybyśmy polegali tylko na zdaniach krytyków, to dziewięćdziesiąt procent sztuki pozostałaby bez odbiorców. Co gorsza, nudzilibyśmy się sromotnie przy wielkich dziełach uznanych, stworzonych według standardów na piękno.
Osobiście rzadko się sugeruję opinią krytyków. Jeżeli już, to tylko po to, żeby sprawdzić czy ich zdanie pokrywa się z moim.
Nie muszę być specem w dziedzinie, żeby mieć prawo do wypowiedzi na jej temat.
Człowiek ma jakiś tam gust i nim się kieruje w wyrażaniu zdania.