rozstanie z TŻ i jego powrót do byłej - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » rozstanie z TŻ i jego powrót do byłej

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: rozstanie z TŻ i jego powrót do byłej

Kochane , co o tym sądzicie, jak podejsc do tematu
Byłam z facetem 1,5 roku. Nagle ni z tego ni z owego rozstał się ze mną, rzekomo bo mu przeszło parę miesięcy wczesniej. Rzekomo bo ja wyczuwałam drugie dno. Nie pomyliłam się. Pojawiła się na horyzoncie 20 lat młodsza. Bujał się z nią 6 miesięcy, nic mu z tego nie wyszlo - lala zakpiła sobie z niego, nawet nie sypiali ze sobą. Przez ten czas pomimo wszystko, byliśmy w przyjażni. Póki nie wywaliłam mu prawdy...Będąc jeszcze pod urokiem 20 lat młodszej i na jej "zalecenie" zerwał kontakty ze mną. Utrzymywał je sporadycznie ale nazwać tego nie można już było nawet znajomością .
W sierpniu dowiedzialam się przez znajomych, że wrócił do swojej byłej sprzed 25 lat- pierwszej wielkiej miłości . Była dawno temu moją przyjaciółką, własnie w tym okresie.
Są razem, on zakochany , świata nie widzi. Czy ona ma tak samo nie wiem, kiedys miała do za nic, ale ludzie ponoć się zmieniają....
Mimo tego, probowałam jakos naprawić nasze kontakty. Zależy mi na nim jako na przyjacielu.. No..kocham go dalej ale wiem że szans raczej nie mam. On niby chciał poprawy kontaktów, takie miał stanowisko do innych ludzi, ale jakoś nic nie robił w tym kierunku. Wręcz przeciwnie. Zachowywał się jakby dawał mi do zrozumienia że powinnam się odczepic. Jak ktoś ze znajomych dawał mu do zrozumienia ze zachowuje się źle - jedyna odpowiedz - jest OK.
Nie widzi błędów, nie czuje jak ktoś inny może się czuć. Wyciagałam rękę na zgodę, w końcu dałam spokój. Ponieważ "łączyły" nas rozliczenia fin. - po zakonczeniu powiedzialam mu że dobrze, że już się rozliczylismy. Mozemy wreszcie sie ROZSTAC całkowicie. a ja te 1,5 roku uważam za stracone, ponieważ on NIC NIE WNIÓSŁ - jest pustym płytkim człowiekiem
Od tamtej pory nie odzywamy się do siebie. Wiem, że on pyta sie wspolnych znajomych o mnie. Ja - nie. Nie po dźwigam się z doła by znów się przed nim poniżać.
Ale nurtuje mnie jedno ...
Czy to że wrócił do byłej po 25 latach - to faktycznie bo ją kochał / kocha? ( w miedzyczasie mial żone i kilka partnerek) czy tez kocha jej wyobrazenie sprzed lat ? chce wrocic do młodosci ? Wiem , że z tą kobietą nie rozstali sie kiedys w zgodzie. Zdradzała go , była od niego młodsza , zaczeli chodzic ze soba jak ona miała 14 lat a on 20.
Jaki może byc mechanizm tego powrotu ? To przyszlo nagle , jak wspomnienia. Będąc ze mna wspominał o niej owszem ale twierdzil ze nigdy do niej nie wroci
co myslicie ?

Karo

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: rozstanie z TŻ i jego powrót do byłej

Wiesz, tak naprawdę każda z Twoich hipotez jest prawdopodobna.

On mógł ją kochać przez te wszystkie lata, mógł też nie czuć już wiele, ale  wszedł w "bezpieczny" związek sprzed lat po dwóch uczuciowych porażkach (rozstanie z Tobą i z dziewczyną, która go odrzuciła).

Jedyny w miarę klarowny wątek tej historii to Wasze zerwanie i jego dystans do Ciebie. Wątpię, by w przyszłości zechciał zaproponować Ci więcej niż seks-koleżeństwo.

Co by Ci dała wiedza o jego motywach powrotu do byłej?

3

Odp: rozstanie z TŻ i jego powrót do byłej

Myślę, że po tylu latach kazde z nich ma swój bagaż doświadczeń. Może akurat spotkali się teraz w odpowiednim miejscu i czasie- spróbowali i im wyszło. To wszystko.

4

Odp: rozstanie z TŻ i jego powrót do byłej

A bo jestem taka że lubię znać motywy. Poza tym on zmienił się od momentu "zwiazku" z tą młodą . Z człowieka empatycznego, dobrego, przyjaciela, stał się wyrachowanym zimnym egoistycznym sukinkotem. Zawsze twierdzil, że przyjażń jest dla niego najważniejsza. że on wie co znaczy zranić innego człowieka . Ze pomimo iż nasz związek sie rozpadł, wie że takiego przyjaciela jak ja nie bedzie miał.  I nagle zniszczył to co budowliśmy przez te 2 lata. Z człowieka odważnego stał sie tchórzem , w dodatku wygodnickim. Bo jakże fajnie jest wygodnie nic nie robić, nie rozmawiac....Co innego mowil wspolnej naszej przyjaciólce, co innego mnie. Nie widzial, że źle robi, że może mnie jego zachowanie ranic. Mało tego ja wielokrotnie próbowałam z nim na ten temat rozmawiać ale on boi się konfrontacji. Unikał mnie chociaż nie dałam mu do tego powodów... Nigdy nie powiedziałam mu że dalej go kocham. Byłam przyjacielem. Takim od serca. On też ale do czasu
Teraz jakos tak podswiadomie martwie się ze on dostanie kopa i od obecnej... wiem że to głupie. Z drugiej strony taki "kop" by mu się przydał...

A dodatkowo ... też może i durne.... ze 3 miesiace temu polazłam do tarocistki . w zasadzie do 2. I obu wyszlo jednakowo. Ze wroci do byłej ale.... no wlasnie. Ze on i tak będzie ze mną. Bo...... ta kobieta go niefajnie zostawi. Rozkocha i puści w trąbę.  Nie daję jakos wiary w to co obie tarocistki mówily, inna rzecz że wiel rzeczy się sprawdzilo i tych co było i tych co się miały zdarzyc. Wiem że ja teraz muszę od niego odpocząć, nabrać siły, po bolu jaki we mnie jest, po żalu, rozpaczy. Boli mnie to że on tak naprawdę nie chce mnie uważać za przyjaciela.  A poza tym ... głupie myslenie - a może karty sie nie mylą? Wiec z jednej strony odpuszczam go sobie, z drugiej martwię się o niego, z trzeciej szukam motywów jego powrotu by wytłumaczyć sobie jego zachowanie ...

irracjonalne....

5 Ostatnio edytowany przez Excop (2014-10-21 12:48:37)

Odp: rozstanie z TŻ i jego powrót do byłej

Powiem coś, Karolino, co może się Tobie nie spodobać.
Moim zdaniem, to on zachowuje się racjonalnie, a Ty wprost przeciwnie.
On wychodzi z założenia, że po tym, co Was łączyło, na przyjaźń miejsca już nie ma.
Ty go wciąż kochasz. On Ciebie nie, choć pewnie myśli, że na miłość zasługujesz.
Nie może być Twoim przyjacielem, bo chce, abyś znalazła sobie mężczyznę, który będzie godzien Twojej miłości.
On Tobie tego dać nie może, a pozostając blisko Ciebie uniemożliwi poszukiwania właściwego mężczyzny.
Unika kontaktu i stał się zimny.
Dla Twojego dobra, dobrze, że tak się zachowuje.
Im prędzej to zrozumiesz, tym szybciej się od niego uwolnisz.
Nie interesuj się jego obecnym życiem i fenomenem nieskorodowanej pierwszej miłości, bo Ciebie w jego życiu już nie ma.

Pozdrawiam.

6

Odp: rozstanie z TŻ i jego powrót do byłej

Excop, doszłam już częściowo do tego. Nie szukam wiadomości o nim, nie chcę wysłuchiwac jak ktoś o nim rozmawia. Ten człowiek MUSI przestać dla mnie istnieć. Tylko niestety na to potzeba czasu. Musze dojrzeć do  życia BEZ niego. Bo jego w moim życiu już nie ma i ( mimo tarotów) NIE BĘDZIE. a i mnie w jego też - taki jest jego wybór.
To mi się uda , bo juz to przerabiałam. Dawno temu przy kimś innym . Czas zrobił swoje. Niestety te małe "coś" siedzi we mnie w komórkach.. Żyć z tym można ino ciężko ale z czasem przejdzie. Boję się tylko że dzieki tym kilku przypadkom prawie takim samym w moim życiu, stanę sie "zimną suką". Niezdolną do uczuć, bez empatii, wyrachowaną i wredną...

Odp: rozstanie z TŻ i jego powrót do byłej

Na szczescie/nieszczescie ludzie nie sa zerojedynkowi i zastanawiaja sie nad innymi, powodami ich postepowania. Mozna cos zamknac ale czasami nie mozna bez swiadomosci prawdy, wypelnienia potrzeby prawdy. Nie ma powodow zebys stala sie zimna, bo nie musisz przejmowac meskiego sposobu zalatwiania spraw. A co do zrozumienia to na pewno pierwsza czy mlodziencza milosc jest silna, pzoostaje w glowie i moze to byc wyobrazenie ale to juz jest ich sprawa. Taroty, wrozby to jednak niebezpieczna sprawa. Dlaczego uwazasz np. ze to co Cie spotkalo w zyciu ma miec az taki wplyw na Twoj charakter? Czy ludzie pod wlywem przemocy siegaja po przemoc, czy pod wplywem oszustw, staja sie oszustami. Tylko niektorzy. To w sobie trzeba budowac stalosc a nie szukac jej u innych.

Powiem tak, na pewno gdybym spotkal swoje pierwsza milosc cos by mi w sercu zagralo. Nadal ja kocham (tak jak kazda osobe ktora kiedykolwiek pokochalem) ale kocham rowniez swoja obecna zone, dzieci, rodzine i mysle ze pierwsza tez tak samo mysli. Nie ma wiec powrotu nawet do przyjazni bo to by bylo nie fer w stosunku do obecnego partnera w sensie psychicznym nawet bardziej niz innym. Ale na pewno jest to silne i ludzie sie zmieniaja. Z tego co sama piszesz wynika tez ze rowniez jestes takim elementem z przeszlosci. Prawdopodobnie czekalas na niego przez te wszystkie lata. Twoje dazenie wiec nie roznia sie zbytnio od dazen tamtej. Pewnie wtedy jak i dzis sa podobne. Jestescie uwiklani w jakis trojkat uzaleznien czy przeznaczenia.

8

Odp: rozstanie z TŻ i jego powrót do byłej

Widzisz, własnie dlatego chcę zrozumiec... może jak zrozumiem postępowanie innych, będę mogła zmienić swoje, zrozumieć co źle zrobiłam.
Te stanie się zimną - uważam że to bedzie sposob obrony. Mojej psychiki, uczuciowości. Zawsze w zwiazki dawalam z siebie. Starałam się by innym było ze mną dobrze. Byłam współczująca, kochająca, przyjacielska.. Za wszystko brałam na siebie odpowiedzialność ..I za każdym razem dostawałam po tyłku... Uwierz mi, że w tym pzypadku było tak samo i, co najbardziej boli, głowny był strach... Po poprzednim związku bałam się zaangażowac.. Bałam się bólu, śmiesznsci, odrzucenia, kłamstwa. On wiedział o tym, wiedział o mojej traumie, rozumiał ją. Po czym, po roku zrobił to samo. I dalej zachowywał sie tak, że nie brał pod uwagę ani tego co ja czuję, ani jak się czuje. Zakpil ze mnie, z moich uczuć, po prostu mnie zranił. Wczesniej-było mu wygodnie. Miał kobietę, nie musiał się starać. Nie był aż tak zaangażowany. To ja go kochałam. On mnie - nie. Poza tym do pewnego momentu potrafilismy szczerze rozmawiac. Ale już dzien rozstania pokazal, jak on traktuje szczerość. Nie zna jej...

Wiesz, rozumiem że kocha się pierwszą miłosc. Tylko własnie to czy kochasz ją sprzed lat czy po prostu cały czas kochałes... W przypadku mojego byłego wiem że ta jejo pierwsza/obecna partnerka nie kochała go wtedy. Traktowała jak smiecia, worek z pieniedzmi. Pomiatała nim, zdradzała ile mogla. On - świata poza nią nie widzial.

Jesli teraz jest szczesliwy - ja rowniez. Niech wreszcie będzie. Kazdemu nalezy sie szczescie

co do tarotów- w życiu byłam te 2 x. nie biore na powaznie w 100%  tego co słysze. Jest to pewien sposob (dla mnie) na podniesienie własnej wartosci
A uwikłanie? Ja napewno.Czy oni ? nie wiem .....

9

Odp: rozstanie z TŻ i jego powrót do byłej
Karolina70 napisał/a:

Za wszystko brałam na siebie odpowiedzialność ..I za każdym razem dostawałam po tyłku... Uwierz mi, że w tym pzypadku było tak samo

Chciałaś odpowiedzi, oto ona smile Sama sobie odpowiedziałaś.

Wychodzisz prawdopodobnie z błędnego założenia, że jak dasz wszystko z siebie co najlepsze, to druga osoba Ci się odwdzięczy. Błąd. Z dawaniem miłości jest jak z testami na alergię - nie wykąpiesz się cała w alergenie w celu sprawdzenia czy może jesteś uczulona czy nie, bo to samobójstwo. Robi się to powoli, po kropelce i sprawdza reakcje. Tak samo jest z dawaniem - dajesz coś i czekasz, patrzysz obserwujesz, oceniasz i wyciągasz wnioski. W ten sposób można sprawdzić, czy ta druga osoba odwzajemnia nasze dawanie, czy tylko sama zbiera, rzucając raz na jakiś czas ochłapy.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » rozstanie z TŻ i jego powrót do byłej

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024