Zmarnowane lata.... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zmarnowane lata....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

Temat: Zmarnowane lata....

Witajcie!
Mam problem. Pod koniec sierpnia moj "super" mąż po pieciu latach malzenstwa zostawił  mnie niespodziewanie, ot tak z dnia na dzień, odchodząc do innej kobiety- rozwódki z dwójką dzieci, którą znał wówczas 7 dni. Pozostawił mnie z kredytami, domem na utrzymaniu i psem, ktorego tak pragnal. Mimo że nie mamy dzieci, bylismy w miare udanym malzenstwem, przynajmniej tak mi sie zdawalo. Twierdzil, ze wszystkiego sie zrzeka i wyszedł z domu.Na poczatku myslalam, ze zachorowal psychicznie... bo sami przyznacie, ze zachowanie conajmniej szokujace. No ale nic, twierdzil, ze mnie nie kocha, ze zakochal sie w kims innym i ze zaczyna nowe zycie.Nie interesowalo go, ze przeciez nie jestem w stanie sie sama utrzymac, splacac kredytow i utrzymac domu. Na pozegnanie powiedzial mi tak : Nie zasluzylas na to, ale takie jest zycie... brutalne.
Postanowilam wiec sprzedac samochod i wyjechac do pracy za granice. I on widzac ze ja mam nowa alternatywe na zycie nie wytrzymal. I wowczas zaczelo sie... Sukcesywnie buntowany przez kochanke zaczal mnie straszyc, domagac sie pieniedzy itp... Kochanka przysylala mi smsy. Kopali leżacego. Bylam bliska zalamania nerwowego.  Ale wykaraskałam się dzieki rodzinie i przyjaciolom. W koncu wyjechalam zabierajac ze soba psa. Wczoraj dostalam pozew o rozwod bez orzeczenia winy. Napisal, ze wspolnie podjelismy decyzje o rozstaniu i takie tam bzdety, sterta kłamst, ale nie obczernil mnie. Po prostu on chce jak najszybciej sie rozwiesc. Z kochanką jawnie pokazuje się na mieście i nie ukrywa związku z nią. Sponsoruje jej dzieci. Dom nalezy do mnie bo dostalam go w darowiznie czyli podzial majatku nie wchodzi u nas w grę.
CO ZROBIĆ? Zgodzić się na rozwod bez orzekania winy czy udowadniać mu winę? Po konsultacji z prawnikiem wiem, ze bylabym w stanie mu ja udowodnic zbierajac do kupy wszystkie jego "wyczyny". Olać bydlaka czy pokazac mu rowniez, ze wobec niego życie moze byc- cytuję-"brutalne"??? Mam tylko pare dni czasu, aby  odpowiedziec  na pozew i nie wiem co robic. Bija sie na przemian we mnie mysli. Ale pewnie zrozumiec potrafi to ktos, kto podobnie został tak zajebiście skrzywdzony.... Pozdrawiam i czekam na wasze opinie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zmarnowane lata....

Jesli masz na tyle dowodow to rob z orzekaniem o jego winie, ale musisz sie liczyc, ze to  bedzie pranie brudow i potrwa dluzej...
Sporo nerwow bedzie Cie to kosztowalo.
Ale idiota normalnie ja niewiem skad sie tacy biora.
Wspolczuje Ci bo znam uczucie zdrady i tez zostalam zraniona.

3

Odp: Zmarnowane lata....

ja również radzę abyś wzięła rozwód z jego winą. Jeżeli teraz coś z tą kochanką kombinowali, to potem również mogą. Lepiej abyś miała na papierze że to jego wina.

4

Odp: Zmarnowane lata....

walcz!!pokaz mu jak zycie moze byc brutalne!!
pozdrawiam

5

Odp: Zmarnowane lata....

Facet chyba z kosmosu spadł,skąd tacy ludzie się wogóle biorą.Walcz o swoje,jeśli masz na to dowody i na tyle siły.Co do tego drugiego to napewno masz jej na tyle,skoro potrafiłaś stanąć na własne nogi.A on niech sobie wypije to piwo,którego sobie naważył.Co za tupet,aż brak mi słów na takiego człowieka.Pozdrawiam i nie daj się!!!!

6

Odp: Zmarnowane lata....

Popieram opinie dziewczyn.Jeżeli masz w sobie tyle siły i nerwów to walcz.Tym bardziej,ze jesteś w stanie udowodnić Mu winę.
To niewiarygodne,że taki człowiek był kiedyś Ci bliski...przecież to ostatni cham.Nie daj się moja droga.

7

Odp: Zmarnowane lata....

normalnie szok...skad sie tacy kretyni biora...mezczyzni to naprawde nizszy gatunek. Popieram dziewczyny walcz ! nie ch dla niego zycie tez bedzie brutalne...

8

Odp: Zmarnowane lata....

Dzieki za odpowiedzi. No wlasnie moja tragedia polega na tym, ze nigdy bym sie po nim tego nie spodziewala. To straszne zyc z kims tyle lat, ufac mu i pewnego dnia okazuje sie, ze to swinia jest podla, bez skrupulow, bez sumienia. Przez niego musialam zwolnic sie z pracy, ktora tak kochalam, zostawic dom, ktory kosztowal tyle pracy i wyrzeczen, rodzine i przyjaciol, ktorzy daja mi sile. I siedze sama na obczyznie dla kasy, bo za polska nauczycielska pensje nie dalabym rady sama. Uderzyl w najczulsze moje punkty, jeszcze do tego mnie straszyl, ze moja sunie odda do schroniska. Pozbawil mnie prawie wszystkiego co kochalam... w jeden dzien. Rozumiem, ze mozna przestac kogos kochac i chciec odejsc. Ale nalezy to zrobic w godny sposob, szanujac to co bylo kiedys... Bo bylam dobra zona i na takie cos nie zasluzylam. Sama sobie daje w sumie odpowiedz na moje pytanie. To dlaczego mam jeszcze dylemat? Bo taka glupia jestem...kazdy brud ktory wyciagam przeciwko niemu boli mnie,mam wyrzuty sumienia, nawet po tym jak on mnie urzadzil... kto ma miekie serce, musi miec twarda d....daje sobie czas na decyzje do jutra.

9

Odp: Zmarnowane lata....

jejku jak czytam te wszystkie historie to jestem przerażona tym co dzieje się po ślubie, jak ludzie których niby dobrze znamy robią takie potworne rzeczy!!! a co do wątku ja bym też nie odpuściła, dlaczego ma mu się wszystko tak super ułożyć niech wie że spieprzył to co budowaliście przez taki długi okres.

10

Odp: Zmarnowane lata....

Kochan musisz byc silna i pokazac mu gdzie raki zimuja!!! niech nie mysli ze zlamal Cie,ze jestes slaba.jestes niezalezna kobieta i pokaz mu to.
wyobrazam sobie co czujesz tam,daleko od domu,od bliskich...jestem z Toba.

11

Odp: Zmarnowane lata....

mysle ze powinnas walczyc jak okazesz mu slabosc on to w przyszłosci wykorzysta tym bardziej jak bedzie go nakrecac obecna kobieta. masz sprawe wygrana jesli masz wystarczjace dowody, nie daj sie. zalugujesz na szczesci a on na kopa w ... . zycze powodzenia i tzrymaj sie.

12

Odp: Zmarnowane lata....

Sentymenty się już skończyły. Teraz Twój ruch więc bierz jak najwięcej.

13

Odp: Zmarnowane lata....

Popieram wszystkich - walcz.Facet zrobił Ci wielkie świństwo a teraz sobie wije cieplutkie gniazdko z inną panią, która go jeszcze podburza. Będzie to dłużej trwało, ale ja na Twoim miejscu próbowałabym udowodnić jego winę, która przecież jest oczywista.Trzymam kciuki, bądź silna.

14

Odp: Zmarnowane lata....

Lenka80 walcz!!! Udowodnij mu, że faktycznie życie jest brutalne. On się Tobą nie przejmował, więc i Ty nie powinnaś...jeśli masz tyle siły by przejść w sądzie przez to wszystko to udowodnij mu kto jest winny! Niech sobie nie myśli, że krzywdzenie innych może ujść na sucho. On się nie przejmował kiedy zostawiał Cię samą z problemami, także teraz Ty mu pokarz jak to jest. Trzymam kciuki i nie daj się. Pozdrawiam

15 Ostatnio edytowany przez yostynka (2009-10-15 19:39:31)

Odp: Zmarnowane lata....

ja to bym się na nim teraz zemściła!!!! I utrudniłabym mu to jego cudowne "nowe" życie
poczynając od rozwodu z orzeczeniem o jego winie,

Odp: Zmarnowane lata....
supersuckers napisał/a:

walcz!!pokaz mu jak zycie moze byc brutalne!!

nie darowałabym takiego traktowania. należy być nastawionym pokojowo do ludzi, ale nie można ignorować tego, że facet traktuje nas jak bezbronną kobietkę, która się nie obroni i nic nie powie, gdy rzuci jej takie hasła w twarz. bądź silna smile! i nie miej wyrzutów sumienia. dla dupków nie ma litości!!!

17

Odp: Zmarnowane lata....

Dziekuje Kochani za wszystkie rady. Decyzja podjęta, odpowiedz na pozew wysłana! Będzie udowadnianie winy. Mam nadzieję, ze sie uda. Z pełną świadomością wchodzę w to, bo pragnę tej rekompensaty psychicznej. I pragnę również pokazać mu, ze nie można zrujnowac komus zycia bez ponoszenia konsekwencji. Nie umiał odejśc "po ludzku" to teraz mój ruch... Nie wiem skąd we mnie ta siła, codzień odnajduje w sobie jej nowe pokłady...

18

Odp: Zmarnowane lata....

I tak trzymaj smile pisz, jak Ci będzie źle a napewno Ci doradzimy,pocieszymy.

19

Odp: Zmarnowane lata....

Niech psa zabiera i ot cały podział majatku.
Oby tylko ta zemsta nie kosztowała Cie więcej nerwów niz potrzeba.
No spodziewac sie możesz szarpaniny,a kto wie czy nie spotkasz osobiście tej wywłoki?

20

Odp: Zmarnowane lata....

Psa nie oddam mu nigdy. A jaka wywłokę masz na mysli?

21

Odp: Zmarnowane lata....

Jak to jaką,jego kochanicę zrezygnowanaaa miała na myśli big_smile Nie daj się kobieto,walcz o swoje,a psa też mu nie zostawiaj.Hmmm ty masz większe prawo do wszystkiego,to on zawinił.Wywal mu dowody,a doceni jak straci,bo myślę,że on już żałuje,ale prubuje ci dopiec.Myslał,ze cię pogrąży,a ty stanęłaś na własnych nogach.Jesteś silną kobietą i oby tak dalej.Pozdrawiam cieplutko smile

22

Odp: Zmarnowane lata....

Lenka80 dokładnie jego wywłoke mam na mysli))))))))))))))))
A niech się z nia prowadza sam sobie opinie wystawia i na dodatek przed rozwodem...co za kretyn sam Ci dowody do reki podaje))))))))))))))))

23

Odp: Zmarnowane lata....

"Wywłoka" to bardzo ładnie powiedziane o tej kobiecie heheh. On daje mi dowody do ręki, bo nie spodziewa się nawet, że ja stawię opór. Znając go, to całkiem możliwe, że sobie nawet sprawy nie zdaje sprawy, że istnieje cos takiego jak rozwod z orzeczeniem winy. Nawet pozew napisal z bledami ortograficznymi, nieprofesjonalnie, odrecznie.Wywloka napisala, łajdak przepisal. Taka moja pomyłka zza młodu...

24

Odp: Zmarnowane lata....

Tym bardziej nie ma co żałować..pomysl sobie tak..prymitywa wybrał zamiast Ciebie, więc jaki poziom on dziś reprezentuje.Stac Cie na więcej...siegaj teraz wyżej...

25

Odp: Zmarnowane lata....

Lenka80,
trzymam kciuki za Twoją walkę! Oby Ci się udało!

A z doświadczenia mogę Ci podpowiedzieć, żebyś umówiła się z dobrym prawnikiem na reprezentację w sądzie - na wypadek prania brudów i utrudnień z jego strony...

26

Odp: Zmarnowane lata....

A macie jakiś sposób na świadków z amnezją? heh bo nawet moja rzekoma "przyjaciółka" się takowym świadkiem okazała. Potraficie sobie to wyobrazić, że ta wywłoka afiszuje się z moim mężem na fotkach na Naszej Klasie??????? O czymś podobnym nigdy jeszcze nie słyszałam... poziom inteligencji poniżej przeciętnej heh.

27

Odp: Zmarnowane lata....

bądź zimna, opanowana i okrutna. zasługuje na to. Zaskarż go, niech poczuje jakie brutalne może być zycie.

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zmarnowane lata....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024