Mojemu chłopakowi niedawno zmarła ciocia, teraz jego wujek został sam razem z teściową w dużym domu. Jego wujek obwinia się za śmierć żony i grozi, że coś może sobie zrobić, dlatego wszyscy się o niego boją. Starają się mu dotrzymywać czas, pilnować go, żeby nie zrobił czegoś głupiego. Mama mojego M. rozmawiała z nim i prawdopodobnie jego wujek zaproponuje mu, żeby z nim zamieszkał wtedy nie będzie czuł się tak samotnie.
Tylko, że mnie to nie pasuje. Rozumiem, że trzeba pomagać, gdy bliscy tego potrzebują, ale czemu M. miałby się poświęcać, a ja razem z nim.
Jesteśmy ze sobą prawie dwa lata, planujemy niedługo się zaręczyć i wziąć ślub. Planujemy własne życie na swoim, a mieszkanie w wielopokoleniowym domu z wujkiem i jego teściową będzie trudne. Ja wole mieć własny kąt, za nasze zarobione pieniądze, gdzie nikt nie będzie nam się wtrącał niż darowane piętro w domu zupełnie obcych osób. Nie wiem, może to trochę egoistyczne z mojej strony, ale moi rodzice też nie należą do młodych osób i pewnie za parę lat będą potrzebowali mojej pomocy, a ja będę się zajmował teściową wujka.
Nie wiem jak mam się zachować w takiej sytuacji, czy mam jednoznacznie dać do zrozumienia mojemu M. że taka opcja nie wchodzi w gre. Chcę go wspierać, chce być z nim, ale boje się tego co może być
Mojemu chłopakowi niedawno zmarła ciocia, teraz jego wujek został sam razem z teściową w dużym domu. Jego wujek obwinia się za śmierć żony i grozi, że coś może sobie zrobić, dlatego wszyscy się o niego boją. Starają się mu dotrzymywać czas, pilnować go, żeby nie zrobił czegoś głupiego. Mama mojego M. rozmawiała z nim i prawdopodobnie jego wujek zaproponuje mu, żeby z nim zamieszkał wtedy nie będzie czuł się tak samotnie.
Tylko, że mnie to nie pasuje. Rozumiem, że trzeba pomagać, gdy bliscy tego potrzebują, ale czemu M. miałby się poświęcać, a ja razem z nim.
Jesteśmy ze sobą prawie dwa lata, planujemy niedługo się zaręczyć i wziąć ślub. Planujemy własne życie na swoim, a mieszkanie w wielopokoleniowym domu z wujkiem i jego teściową będzie trudne. Ja wole mieć własny kąt, za nasze zarobione pieniądze, gdzie nikt nie będzie nam się wtrącał niż darowane piętro w domu zupełnie obcych osób. Nie wiem, może to trochę egoistyczne z mojej strony, ale moi rodzice też nie należą do młodych osób i pewnie za parę lat będą potrzebowali mojej pomocy, a ja będę się zajmował teściową wujka.
Nie wiem jak mam się zachować w takiej sytuacji, czy mam jednoznacznie dać do zrozumienia mojemu M. że taka opcja nie wchodzi w gre. Chcę go wspierać, chce być z nim, ale boje się tego co może być
Moim zdaniem, masz słuszność, że takie rozwiązanie może stanowić spore utrudnienie w rozwoju Waszego związku.
Matka Twojego chłopaka niepotrzebnie chce Was obciążyć odpowiedzialnością za własnego brata, czy szwagra.
Powinnaś z chłopakiem porozmawiać o tym.
Pozdrawiam.
Nigdy w życiu nie zgadzaj się na zamieszkanie z wujkiem bo Was juz nie bedzie , znam przypadek ,zakończył się rozstaniem .Tylko osobne mieszkanie jeżeli chcesz z nim być, a wujka trzeba do psychologa i leczyć a jak ma coś sobie zrobić to i tak nikt Go nie upilnuje.
Autorko, skoro dla ciebie to nie jest dobre wyjście, i wiesz, że będziesz się męczyć, to nie pozostaje ci nic innego, jak poinformować twojego mężczyzne o tym. Sam się przecież nie domyśli ![]()
Ja uważam, że rodzinie trzeba pomagać, bo rodzina jest najważniejsza, ale nie kosztem swojego związku. I tak, jesteś egoistyczna w tym, ale kto by nie był, gdyby chodziło o związek z ukochaną osobą?
Poza tym nie wierzę, że nie ma jakiegoś innego wyjścia z tej sytuacji, może po prostu zamieszkać niedaleko wujka, a nie w tym samym domu? Wtedy też możecie go często odwiedzać, pomagać, a jednocześnie mieć swoje życie.
Malzenstwo powinno mieszkac razem, najlepiej niezaleznie. Problem w tym ze nie jestescie malzenstwem wiec jak to sie mowi na wodzie pisane. Inaczej w tym przypadku podchodzi dziewczyna (planuje przyszlosc) a inaczej chlopak (stara sie rozwiazac bierzace problemy).
Nie wiem, może to trochę egoistyczne z mojej strony, ale moi rodzice też nie należą do młodych osób i pewnie za parę lat będą potrzebowali mojej pomocy, a ja będę się zajmował teściową wujka.
Nie wiem jak mam się zachować w takiej sytuacji, czy mam jednoznacznie dać do zrozumienia mojemu M. że taka opcja nie wchodzi w gre. Chcę go wspierać, chce być z nim, ale boje się tego co może być
Nie zgadzaj się i koniec. To jest naprawdę złe rozwiązanie, musisz porozmawiać ze swoim facetem, jeśli planujecie mieszkać razem. Nie da się żyć z kimś trzecim. Wynikają z tego same konflikty.
Ale weź pod uwagę, że jeśli Twoi rodzice będa potrzebowali pomocy- też nie ma opcji, byscie się do nich wprowadzili..albo oni do was. Mam nadzieje że to rozumiesz.
Rodzinie trzeba pomagać, ale nie swoim kosztem. To jest egoizm, ale zdrowy.