kryzys i wątpliwości, proszę o poradę - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » kryzys i wątpliwości, proszę o poradę

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: kryzys i wątpliwości, proszę o poradę

Witam

Szczerze mówiąc nie mam z kim porozmawiać o moich problemach dlatego zdecydowałam się napisać tutaj. Więc tak mam 21 lat i jestem na trzecim roku studiów. Jestem ponad 6 lat w związku,mój P ma 24 lata,  jesteśmy zaręczeni za niecałe dwa lata ślub, dodam że wszystko mamy już zaplanowane. Od kilku miesięcy w moim związku zaczęło się psuć. Mój P ma nowego kumpla, którego uważa za prawdziwego przyjaciela. Problemy zaczęły się właśnie za jego sprawą, kolega mojego P jest przeciwnikiem ślubu co wpłynęło na mojego P i zaczął mówić mi oraz przy znajomych że w sumie jemu odechciało się ślubu to jest zbędne, dla mnie to bardzo przykre, gdy zwracałam mu uwagę twierdził że żartuje, kiedyś pokłóciliśmy się i znów powiedział że jak taka będę to ślubu nie będzie, wtedy pękłam oddałam pierścionek a on jak nigdy nic tylko przeprosił i obiecał że więcej tak nie powie, no i owszem teraz mu się to nie zdarzyło. Problemy powiększyły się  gdy w wakacje pracowałam, miałam prace gdzie pracowałam 7 dni w tygodniu na trzy zmiany. Widywaliśmy się bardzo rzadko bo albo nie było jak albo mojemu P nie chciało się. On za to przez cały czas spotykał się z tym swoim kumplem, nigdy mu nic nie mówiłam przecież nie jego wina że w pracy byłam. Ale ten jego kolega zmienił u niego priorytety, mój P zaczął nadmiernie pić i polubił gry na maszynach tych co można pieniądze wygrać. Przeszkadza mi to i zwracałam mu uwagę, przez to kłóciliśmy sie bo uważa że tylko czepiam się. Przykre było dowiedzieć się od jego mamy że gdy pracowalam on wieczorami non stop pił a kiedy dzwoniłam nie miał czasu bo niby spać szedł. wybaczyłam mu choć pojawiły się wątpliwości. Potem nawet sprawy łóżkowe podupadły, to on stracił ochotę mimo moich starań. W poprzednią niedzielę nie wytrzymałam powiedziałam że to nie ma sensu. Wystraszył się przeprosił i że poprawi się, będzie bardziej dbał o mnie. Uwierzyłam znów. Wczoraj mieliśmy urodziny bo mamy tego samego dnia, od tygodni prosiłam żeby przyjechał on nie chciał. Potem powiedziałam że zorganizuje urodziny zaprosze znajomych i żeby przyjechał on znów odmówił. Stwierdziłam że skoro go nie będzie zaproszę tylko najbliższe 4 koleżanki i tak zrobiłam, to on nagle powiedział że przyjedzie. Odparłam tylko że będą jednak tylko same dziewczyny i jeśli jemu to nie przeszkadza ma przyjechać to znów odmówił bo źle będzie się czuł. Przykro mi było i cały czas namawialam go żeby przyjechał bo chcę spędzić ten dzien razem i mogę zmienić swoje plany i na nic to mi było bo dalej odmawiał. Mój P jest bardzo zazdrosny dlatego nigdzie bez niego nie wychodziłam przez całe studia, moje kumpele postanowiły zabrac mnie do klubu w końcu są moje urodziny, powiedziałam w poniedziałek to mojemu P choć wiedziałam że nie będzie zadoowolny,  on wkurzył się powiedział że w takim razie on jutro  tzn piątek pojedzie na imprezę a ja mam iśc i się bawić. Zgodziłam sie z trudem bo nie tak chciałam, cały czas mu powtarzałam że chcę z nim spędzić nasze urodziny i było mi okropnie przykro. Wczoraj poszłam do klubu ale wzbudził we mnie takie poczucie winy, jaka ja zła jestem że na pewno idę wyrywać facetów co bardzo to zabolało i resztę wieczoru spędziłam w poczuciu winy. Dzisiaj jak gdyby nigdy nic rozmawia ze mną i cieszy się na jutrzejsza imprezę a mi jest zwyczajnie przykro nie umiem znaleźć dla siebie miejsca, czuję że nasz związek kończy się i nie wiem jak go ratować... doradźcie coś proszę

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: kryzys i wątpliwości, proszę o poradę

Aniu, przede wszystkim nie reagować na dziecinne zachowanie P. Strzela fochy o byle co? Niech strzela, nie przepraszaj, nie zmieniaj specjalnie dla niego planów. Jak coś raz powiesz, to tego się trzymaj. Niech i on wie, że to co powie, powinno być przemyślane. A nie tak, że dzisiaj chce przyjechać, jutro nie chce, pojutrze znowu chce. Ty masz oprócz niego swoje życie. Masz prawo mieć swoje plany. Wyjść z koleżankami. Nie musisz wszystkiego, zawsze podporządkowywać jemu. Poczucie winy? Niby z jakiego powodu? Że nie siedziałaś w swoje urodziny sama w domu, bo księciuniowi nie chciał się przyjechać?
Co do ślubu, to nie spieszyłabym się z tym tak bardzo. Coś mi się wydaje że ten osobnik, nie jest jeszcze gotowy na poważny związek. Taki troche dzieciuch jeszcze z niego.

3

Odp: kryzys i wątpliwości, proszę o poradę

Najbardziej przykuło moją uwagę to, że mimo że mało się widzieliście, to kiedy już znalazła się jakaś chwila to jemu nie chciało się. No co to ma być ? A z kolegą to by chętnie poleciał gdzieś? Starania ok, ale oby na staraniach się nie skończyło. Musisz z nim naprawdę poważnie porozmawiać, skoro ona teraz się tak zachowuje to co będzie po ślubie? Zamknie Cię w złotej klatce i będziesz tylko sprzątała, gotowała a jego życie towarzyskie będzie kwitnąco wyglądało? Ślub chce wziąć z Tobą,a nie z kolega, więc niech się Tobą zainteresuje. Boi się tego,że Cię straci, zależy mu.. ale.. Musisz dać mu do zrozumienia to, żebyście wspólnie popracowali nad Waszym związkiem,bo w przeciwnym razie będziesz miała wielkie ALE co do ślubu i przyszłości. Razem dacie radę! smile

4

Odp: kryzys i wątpliwości, proszę o poradę

To, co mnie dziwi w Twojej historii to to, że masz 21 lat, od ponad 6 lat jesteś w związku. Jesteś tak młodziutką kobietką, w dodatku tak długo w związku i planujesz ślub.

Wiesz, znam życie. Przepraszam, że to powiem ale nie jestem pewna czy warto tak młodo brać ślub. Wierzę, że się kochacie itp., ale faceci z reguły wszyscy są tacy sami... Przestraszy się tego ślubu, będzie kombinował, za długo jesteście razem, za młodzi. Nie miej mi tego za złe, ale ja nie wierzę w takie związki. Historie bywają różne, życie pisze różnorodne scenariusze - oby się Wam udało, ale bądź ostrożniejsza - i z jego zachowaniami i ślubem, bo na mój nos coś jest nie tak.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » kryzys i wątpliwości, proszę o poradę

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024