Witajcie kochane,
Przejdę do rzeczy i opiszę mój przypadek bo łapie paranoję.
A więc często współżyje z moim chłopakiem podczas okresu.
Jemu to nie przeszkadza, ale prezerwatywa jest w tedy strasznie sucha. No i tak się zaczęło. Było przyjemnie i fajnie aż okazało się po zakończeniu stosunku że prezerwatywa pękła.
To był mój 3. dzień miesiączki. Powiem na dodatek że mam regularne cykle ale za to dość krótkie bo rzadko kiedy trwają 5 dni. Z reguły są to 4 dni.
Oboje spanikowalismy i zaraz po stosunku sięgnęłam po tabletki antykoncepcyjne które przepisał mi miesiąc temu ginekolog ale nie brałam ich ponieważ mój chłopak nie jest przekonany do tego typu antykoncepcji. Po prostu boi się ze w przyszłości mogę mieć problemy w zajście w ciążę.
Na dodatek budowa mojej macicy nie sprzyja rozwojowi ciąży ponieważ "choruję" na macie dwurozna.
Dziewczyny strasznie się boję ale czy jest możliwość zajścia w ciążę w moim przypadku i czy zażycie tej tabletki coś pomoże? Dodam jeszcze ze mój partner zgodził się na dokończenie całego opakowania w tym miesiącu i powiedział że nie możemy się aż tak moćno zamartwiac, bo to nie zdążyło sie pierwszy raz podczas mojego okresu o czym ja nie miałam bladego pojęcia.
Masz bardzo rozsądnego chłopaka. Bardziej dba o twoje zdrowie niż ty sama. Tabletki nie są dobrym rozwiązaniem, mają mnóstwo długofalowych skutków ubocznych, a problem z zajściem w ciążę po odstawieniu to pikuś w porównaniu z resztą. Wiem, bo brałam je przez wiele lat.
Plemniki żyją 72 godziny. Zarodek zagnieżdża się w macicy tydzień po owulacji, która ma miejsce średnio 14 dni przed pierwszym dniem następnego cyklu. Chyba, że masz cykle bardzo krótkie, np. 21 dni, to wtedy byłaby ewentualność ciąży. Niektórzy twierdzą, że tabletki działają od razu, inni - że dopiero od kolejnego cyklu brania. Musisz po prostu poczekać, ale obstawiam, że po krwawieniu z odstawienia możesz mieć problem z dostaniem kolejnej miesiączki - taki skutek uboczny tabsów. Najlepiej postarajcie się o prezerwatywy dobrej jakości, te z górnej półki cenowej, plus jakiś żel poślizgowy, ale taki, który nie uszkodzi gumki.