"Uzależniona od rodziców" - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » "Uzależniona od rodziców"

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: "Uzależniona od rodziców"

Długo zbierałam się z zamiarem opisania gdzieś swojego problemu. Jest złożony, zapewne, gdzieś w dzieciństwie zapoczątkowany. Postaram się napisać w skrócie, żeby nie nudzić, a otrzymać jakaś konstruktywną odpowiedź, bo a nóż nie jestem sama z takim problemem. Mój problem dotyczy mojego związku z rodzicami, nie potrafię samodzielnie żyć mimo pozorów samodzielnego życia, wychowywania syna, prowadzenia gospodarstwa domowego. Każdą decyzję z którą przyjdzie mi się zmierzyć, analizuje pod kątem reakcji moich rodziców, tego jaką decyzję podjęliby oni i czy jeśli to zrobię będzie im z tym dobrze. Gdy coś sobie kupię mam wyrzuty sumienia, że moim rodzicom tego nie kupię, albo że oni sobie nie kupią bo im się nie przelewa. Gotując dobry obiad myślę o tym, że oni takiego nie mają, że żyją skromnie, tak jest z każdą sprawą. Nie przelewa im się, pogubili się w życiu, stracili mieszkanie z powodu długów, teraz wyszli z tego, mają czyste konto, ale ja wciąż się martwię, czasem brakuje im pod koniec miesiąca pieniążków, nam też realia życia w Polsce, i mimo że samej mi się nie przelewa to myślę o tym by ostatnie pieniądze dać im. Dzień w dzień, noc w noc zastanawiam się czy są szczęśliwi. Spędzam z nimi mnóstwo czasu, czasem mam wrażenie, że się narzucam, oni twierdzą że tak nie jest. Jestem uzależniona, wysiadam psychicznie, nie potrafię racjonalnie myśleć, rozwalam swój związek i nawet to nie stanowi bodźca do zmiany. Jestem wykończona.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: "Uzależniona od rodziców"

Moja znajoma miała bardzo podobnie... Główna księgowa, pensja świetna, mąż prawnik, jeszcze lepiej... Jej rodzice żyją z renty mamy i pensji nauczycielskiej taty. Ona każdego dnia zastanawiała się czy czegoś im brakuje... Czasem wozi im zakupy "tak niby przypadkiem", wtedy kupuje naprawdę dużo, wiele produktów... Miała ogromne wyrzuty sumienia, że dobrze Jej się żyje... Wylądowała u psychologa, pomogło. Więc może idź tą drogą?

3

Odp: "Uzależniona od rodziców"

Rozmyślam nad tym krokiem, ale nie potrafię się w sobie zebrać. Krążą myśli, że traktuje rodziców jak problem jeśli zwrócę się do lekarza, że jestem wyrodną córką. Mam brata, jest młodszy, żyje swoim życiem, odkąd ujawnił się, że jest homoseksualny moje problemy jeszcze bardziej się pogłębiły, bo rodzice się załamali, byłam przy nich wspierałam, teraz pogodzili się z sytuacją, a ja czuje się na prawdę fatalnie.

4

Odp: "Uzależniona od rodziców"

Div- czyli nie chcesz pogadać o tym z psychologiem?

5

Odp: "Uzależniona od rodziców"
Divergent napisał/a:

Rozmyślam nad tym krokiem, ale nie potrafię się w sobie zebrać. Krążą myśli, że traktuje rodziców jak problem jeśli zwrócę się do lekarza, że jestem wyrodną córką. Mam brata, jest młodszy, żyje swoim życiem, odkąd ujawnił się, że jest homoseksualny moje problemy jeszcze bardziej się pogłębiły, bo rodzice się załamali, byłam przy nich wspierałam, teraz pogodzili się z sytuacją, a ja czuje się na prawdę fatalnie.

jesli pójdziesz z tym do lekarza, to wierz mi, że bedzie tylko lepiej. i może zamiast "lekarz" pomysl "osoba, która pomoże mi rozwiązać problem"! smile bede trzymac kciuki, warto sie zdobyc na przełamanie lęku i zobaczyć sytuacje z innej perspektywy

6

Odp: "Uzależniona od rodziców"

Jestem w stanie zrozumieć Twoją troskę o rodziców. Tylko także moim zdaniem powinnaś porozmawiać z psychologiem, albo chociaż z mężem o Twoich myślach. Może razem znajdziecie jakieś rozwiązanie.

7

Odp: "Uzależniona od rodziców"

Tylko terapia moze ci pomoc. Bylas najstarsza z rodzenstwa i masz za bardzo rozwiniety instynkt opiekunczy. Musisz sie nauczyc zdrowego egoizmu.

8

Odp: "Uzależniona od rodziców"

Zapisałam się do psychologa, zobaczymy co będzie. Podoba mi się słowo "zdrowy egoizm". Nie chodzi o to że nie chce z nim rozmawiać, ale zawsze problemy rozwiązywałam sama, jak może pomóc mi ktoś kto mnie w ogóle nie zna, ale ... spróbować warto. Chce się lepiej czuć.

9

Odp: "Uzależniona od rodziców"
Divergent napisał/a:

Zapisałam się do psychologa, zobaczymy co będzie. Podoba mi się słowo "zdrowy egoizm". Nie chodzi o to że nie chce z nim rozmawiać, ale zawsze problemy rozwiązywałam sama, jak może pomóc mi ktoś kto mnie w ogóle nie zna, ale ... spróbować warto. Chce się lepiej czuć.

Taka osoba pomaga najlepiej, bo patrzy na Ciebie chłodno i nie jest związana emocjonalnie. TYLKO psycholog w takim stanie, bo ani my, ani Ty sama sobie nie poradzisz, a potrzebny jest ktoś, kto odwróci Twój tok rozumowania.

10

Odp: "Uzależniona od rodziców"

Ja mam taki problem, że rodzice nie chcą mi pozwolić się do końca usamodzielnić i muszę o to walczyć;P Nie to żebym narzekała, bo sytuacja pokazuje, że rodziców mam najukochańszych na świecie, ale muszę powiedzieć pas tej sytuacji. W tym roku skończyłam studia, w czasie których utrzymywali mi rodzice - opłacone mieszkanie oraz kasa na jedzenie/małe wydatki. Do tego w wakacje zawsze chcieli mi odpalić jakąś kaskę na wyjazd, czego zawsze im odmawiałam, bo w końcu kosztowałam ich fortunę w ciągu roku akademickiego;P  teraz zaczęłam staż w którym kasa może najlepsza nie jest, ale przeżyć samodzielnie się da. Mówiłam rodzicom, że po studiach muszę się utrzymywać sama, bo inaczej będę niesamodzielna, z resztą 24 lata to najwyższy czas. Wczoraj wchodzę na konto, a tam +800 zł od mamy. Zadzwoniłam z podziękowaniem i powiedziałam, że odeślę im pieniądze, na co mama, że dostaję tak mało na tym stażu, że boją sie czy sie utrzymam - jakaś masakra. Od razu mówię, że moi rodzice nigdy nie byli nadopiekuńczy, a nawet w drugą stronę - jak mi coś się działo, to wręcz często musiałam radzić sobie sama (za co jestem wdzięczna, bo jakoś sobie w życiu daję radę). Co myslicie o takiej sytuacji?

11

Odp: "Uzależniona od rodziców"

Ja też byłam u psychologa, w końcu się przełamałam, bo wcześniej się wstydziłam. I trochę mi to pomogło, ale niewiele - musisz znaleźć dobrego psychologa. Najlepiej byłoby znaleźć oparcie w mężu/bracie/przyjaciółce i im się wygadać. Potem spróbuj racjonalnie to wziąć - ty pracujesz na siebie, pomagasz od czasu do czasu, nie jesteś ich matką tylko córką. To oni mieli za zadanie cię wychować i opiekować się tobą  przez kilkanaście lat. Teraz mają renty, na które pracowali całe życie - teraz jest czas, że możecie pomagać sobie wzajemnie, zwłaszcza, że ty nie jesteś bogaczką, tylko jesteś na ich poziomie finansowym.

12

Odp: "Uzależniona od rodziców"

Tak macie wszyscy , racje. Pierwsza wizyta nie wiele wniosła w moje myślenie. Rozmawiałam z przyjaciółką, ona twierdzi, że to normalne, że ona też tak ma, a ja wymyślam. Sama nie wiem, mam poczucie, że skoro rodzice wychowali mnie, ja muszę się odwdzięczyć i teraz opiekować się nimi.

13 Ostatnio edytowany przez Endrio (2014-12-13 06:25:02)

Odp: "Uzależniona od rodziców"

Napiszę to, co zawsze piszę w takich sytuacjach: 117-101 exam - testking.net odwiedź psychologa. Nerwicy nie leczy lekarz internista, bo nie jest to choroba typowo somatyczna, lecz psychosomatyczna.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » "Uzależniona od rodziców"

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024