Dziś jest najbliższym mi człowiekiem, a jutro zachowuje sie jak obcy. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziś jest najbliższym mi człowiekiem, a jutro zachowuje sie jak obcy.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Dziś jest najbliższym mi człowiekiem, a jutro zachowuje sie jak obcy.

Mam problem ze swoim mężczyzną. A może to nie jest problem. Sama już nie wiem. Fakt to trudny związek, widzimy się tylko kilka dni w miesiącu. Pracujemy i mieszkamy daleko od siebie. Jednak nie w tym jest problem.
Jest bardzo radosnym człowiekiem, jednak potrafi być bardzo wredny. No właśnie, raz jest mi bliższy niż ktokolwiek i kiedykolwiek na świecie. Jest wspaniały, czuły i po prostu niesamowity, ale już za chwilę potrafi ranić. Kiedy się tak zachowuje, zwykle staje w osłupieniu i nie wiem co mam zrobić, oczy napełniają się łzami. Nie poznaje go, tak jakby to był ktoś zupełnie inny. Za jakiś czas znowu zachowuje się tak jakby nic się nie stało. Gdy jesteśmy daleko od siebie potrafię go ochrzanić, jednak gdy jest blisko jestem bezradna. Kilka razy mówiłam mu o tym, przedstawiałam mu konkretne sytuacje. Widział, że jest mi z tym źle. Odpowiedział mi, że jest cholerykiem (to wiem doskonale) i że po mamie ma dobre serce, a po ojcu paskudny charakter. Jednak najczęściej nie chce słuchać tego co mam mu do powiedzenia, nie znosi krytyki. A ja już mam dosyć tych wahań. Jak jest taki dla mnie paskudny to wydaje mi się, że go nienawidzę, a wystarczy, że się uśmiechnie, już cała moja złość gdzieś znika.
Czy można coś z takim facetem zrobić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dziś jest najbliższym mi człowiekiem, a jutro zachowuje sie jak obcy.

Może pomoc psychologa?

3

Odp: Dziś jest najbliższym mi człowiekiem, a jutro zachowuje sie jak obcy.

Wiesz co ciężko żyć z takim człowiekiem. Co z tego, że da Ci trochę ciepła skoro nie lubi sprzeciwu? Co jeśli stanie się tyranem i będziesz kobietą na posyłki? Jesteś wartościową osobą i lepiej by było zastanowić się nad tą relacją i poszukać kogoś spokojniejszego i będącego bliżej. Nie szkoda Ci nerwów? Pomyśl wink

4 Ostatnio edytowany przez Lancacter (2014-09-24 16:36:08)

Odp: Dziś jest najbliższym mi człowiekiem, a jutro zachowuje sie jak obcy.

No dla mnie usprawiedliwienie jest super: mial ciezkie dziecinstwo wiec od czasu do czasu wyzywa od szmat. Poza tym przeciez widzisz jakie ma dobre serce. Do rany przyloz. Co tam, przeciez to tylko raz w miesiacu tak sie zachowuje. To, ze trudno okreslic kiedy akurat nastapi ten dzien to przeciez nie powod bys zyla w napieciu. Przeciez jestes do niego przykuta.
Teraz pozwala sobie 'tylko' na tyle bo wie, ze po setnym razie juz sie do tego przyzwyczaisz. Wtedy byc moze trzeba bedzie podniesc poprzeczke i zapodac Tobie oslupienie juz wiekszego kalibru. Bo trudne dziecinstwo mial oczywiscie.
Proponuje nie zachowywac sie jak osoba niestanowcza. Psycholog to dobra rada, tym bardziej ze przyda sie rowniez Tobie. Jestes w takim ukladzie bo go akceptujesz. Pozwalasz przekraczac mu swoje granice, a kiedy to robi przyjmujesz to tylko ze lzami w oczach. I nic poza tym.

5

Odp: Dziś jest najbliższym mi człowiekiem, a jutro zachowuje sie jak obcy.

Pytanie dlaczego godzisz się na takie traktowanie? On teraz testuje Ciebie, sprawdzając na ile sobie może pozwolić, a Ty nie gniewaj się, ale jesz mu z ręki. Z nim nic nie zrobisz. Wszystkie kobiety, wobec których stosowano przemoc psychiczną i potem fizyczną, też tłumaczyły, prosiły... Często to przynosi odwrotny skutek, bo słabość kobiety wzbudza wściekłość w zaburzonym delikwencie. Ale zawsze można usprawiedliwić... bo trudne dzieciństwo, bo poprzednia partnerka zdradzała, bo pracę stracił... No biedny misiu, a taki wrażliwy jest z niego chłopiec...
Jedyna rada to uciekaj...

6

Odp: Dziś jest najbliższym mi człowiekiem, a jutro zachowuje sie jak obcy.
spanishguitar napisał/a:

Pytanie dlaczego godzisz się na takie traktowanie? On teraz testuje Ciebie, sprawdzając na ile sobie może pozwolić, a Ty nie gniewaj się, ale jesz mu z ręki. Z nim nic nie zrobisz. Wszystkie kobiety, wobec których stosowano przemoc psychiczną i potem fizyczną, też tłumaczyły, prosiły... Często to przynosi odwrotny skutek, bo słabość kobiety wzbudza wściekłość w zaburzonym delikwencie. Ale zawsze można usprawiedliwić... bo trudne dzieciństwo, bo poprzednia partnerka zdradzała, bo pracę stracił... No biedny misiu, a taki wrażliwy jest z niego chłopiec...
Jedyna rada to uciekaj...

Dokładnie!
Byłam w podobnym związku, zakończyłam go kiedy poczułam, że doszłam do ściany i dłużej już nie jestem w stanie znosić tego jak mnie traktuje.
To psychofag i wiesz dlaczego wybrał właśnie Ciebie?
poniżej cytat:
[...]musisz być empatyczna, nadmiernie tolerancyjna, idealnie dla psychofaga gdy masz zaburzony wzorzec wyniesiony z domu rodzinnego, braki w poczuciu własnej wartości. Powinnaś być opiekuńcza, mieć wysokie morale, zadatki na perfekcjonistkę, powinnaś mieć problemy z mówieniem ?nie?, dobrze gdybyś miała ugruntowaną pozycję społeczną, optymistka[..]

poszukaj w necie i uciekaj najdalej jak się da

7 Ostatnio edytowany przez kokoss (2014-09-25 01:40:52)

Odp: Dziś jest najbliższym mi człowiekiem, a jutro zachowuje sie jak obcy.

Tak, uciekaj! Ten związek nie idzie w dobrym kierunku, jesteś już przez tego faceta omamiona.

Trudne dzieciństwo NIE JEST usprawiedliwieniem.
Poczytaj posty kobiet, które były w związkach z psychofagami. Poczytaj od czego się zaczynało, a na czym kończyło.
Historie są różne, ale mają wiele wspólnego. Sama się przekonasz, jeśli zechcesz zmierzyć się z prawdą.

Wiele z nas odważyło się zawalczyć o lepsze życie i uciec z klatki tyrana w białych rękawiczkach.
I jestem pewna, że żadna tego nie żałuje wink

8

Odp: Dziś jest najbliższym mi człowiekiem, a jutro zachowuje sie jak obcy.
kokoss napisał/a:

Tak, uciekaj! Ten związek nie idzie w dobrym kierunku, jesteś już przez tego faceta omamiona.

Trudne dzieciństwo NIE JEST usprawiedliwieniem.
Poczytaj posty kobiet, które były w związkach z psychofagami. Poczytaj od czego się zaczynało, a na czym kończyło.
Historie są różne, ale mają wiele wspólnego. Sama się przekonasz, jeśli zechcesz zmierzyć się z prawdą.

Wiele z nas odważyło się zawalczyć o lepsze życie i uciec z klatki tyrana w białych rękawiczkach.
I jestem pewna, że żadna tego nie żałuje wink

W tym wszystkim jest najgorsze to, że ja zdaje sobie sprawę, że jestem w dziwnym, można powiedzieć wręcz toksycznym, związku. Nie dość, że na odległość, to jeszcze z cholerykiem.
Tylko jak to skończyć?
Jak się "odkochać"?
Próbowałam już i to nie jeden raz!
Któregoś razu: Nie odzywałam się przez kilka tygodni, on też. Jednak w końcu zadzwonił, nie odebrałam. Prosił smsami, aby odebrać. W końcu odebrałam i ostro, oschle powiedziałam mu, że ma się ode mnie odczepić, że już mam dość. Przyjął to spokojnie, przeprosił i się rozłączył. Za trzy godziny zadzwonił ponownie. Napisałam mu tylko sms: nie chcę już z tobą rozmawiać. Następnego dnia wziął urlop i przyjechał do mnie. Powiedziałam mu co o tym wszystkim myślę, byłam zła i konsekwentna... do czasu. Jak mnie przytulił wszystko nie miało znaczenia, był tylko on!
Jak to ktoś kiedyś kolokwialnie powiedział, przepraszam za wyrażenie: "miłość jest gorsza niż sraczka"

Mam przekichane. Boje się i nie umie się z tego związku wyrwać.
Mam kilku fajnych kolegów, ale każdego porównuje do niego i nikt z nim nie ma szans.
Faktycznie mnie chyba omotał.

9

Odp: Dziś jest najbliższym mi człowiekiem, a jutro zachowuje sie jak obcy.

Dobrze, że chociaż zdajesz sobie sprawę, to już dużo.

Plusem jest to, że to związek na odległość, łatwiej będzie Ci się z niego wyrwać, niż gdybyście mieszkali razem.
Jeżeli chcesz to zakończyć, musisz znaleźć w sobie siłę, musisz być konsekwentna w działaniu.
Jeżeli przez kilka tygodni nie było między Wami kontaktu, a później pogodziliście się, bo Cię przytulił, to wiesz doskonale, że ten "chwyt" wykorzysta też następnym razem. Wie, że na Ciebie działa. On Tobą manipuluje - daje Ci przeżyć złość, a gdy już emocje opadną i zaczynasz sobie układać życie, nagle się pojawia i drąży dopóki Cię "nie ujarzmi". To błędne koło.

Wiesz, wiele kobiet, w tym ja, zanim podjęło decyzję o odejściu, musiało sięgnąć kompletnego dna. Brzmi to strasznie, prawda?
Już kilka razy uciekałaś od niego, czas to zrobić naprawdę.

Jeśli będziesz wątpić, pisz tutaj, pomożemy Ci wytrwać w tym postanowieniu smile

10

Odp: Dziś jest najbliższym mi człowiekiem, a jutro zachowuje sie jak obcy.
TALPIKO napisał/a:

Mam przekichane. Boje się i nie umie się z tego związku wyrwać.
Mam kilku fajnych kolegów, ale każdego porównuje do niego i nikt z nim nie ma szans.
Faktycznie mnie chyba omotał.

Od Ciebie i tylko od Ciebie zależy, kiedy to skończysz. To jest prostsze niż Ci się wydaje, płacz ile chcesz w poduszkę, wyj do księżyca i przypominaj sobie tylko to co złe a pewnie było tego dużo. Każdego kolegę porównujesz do niego???? Nikt z nim nie ma szans??? I co jest w nim tak cudownego???? To, że Cie rani??? Nie szanuje? Poniża???
Otrząśnij się i przestań sobie wmawiać, że to jakaś wielka miłość z Twojej strony, bo to nie miłość ale uzależnienie. Jeśli trzeba szukaj terapeuty. Masz szczęście, bo nie jest to małżeństwo, nie macie dzieci. Wystarczy zmienić numer telefonu i kiedy ewentualnie przyjedzie wywalić go za drzwi. Proste??? Działaj kobieto! Chyba, że chcesz sobie spaprać zycie......

11

Odp: Dziś jest najbliższym mi człowiekiem, a jutro zachowuje sie jak obcy.

Dzięki! Dodaliście mi odwagi... Jutro będzie 2 tygodnie jak nie rozmawiałam z nim. Telefon zmieniłam, nawet sieć.
Tylko co będzie jak przyjedzie, czy dam radę? Czy dam radę powiedzieć mu: idź i nie wracaj...

12

Odp: Dziś jest najbliższym mi człowiekiem, a jutro zachowuje sie jak obcy.

Dasz radę!! smile

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziś jest najbliższym mi człowiekiem, a jutro zachowuje sie jak obcy.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024