Witam wszystkich nie wiem gdzie zamieścić swój temat ale po prostu chciałbym wyrzucić z siebie pewien ciężar, który z przerwami męczy mnie od roku . A więc od początku moim głównym problemem jest nieśmiałość i brak pewności siebie
w ubiegłym roku na studiach poznałem "super" kobietę
razem studiowaliśmy(w tym roku niestety parę razy ją spotkałem i "ból" wrócił patrz niżej) dosyć często się spotykaliśmy itd nagle doszło do 1 sytuacji w, której ona chciała się wycofać => ok nic na siłę zaproponowałem jej żebyśmy spróbowali jeszcze raz na co się zgodziła i po paru dniach zapewniała mnie, że nie wie co jej wtedy odbiło, że nie mogłaby mnie stracić bo jestem dla niej najważniejszą osobą itd itp . Była 1 kobietą, której tak naprawdę potrafiłem zaufać i otworzyć się --> nieśmiałość nagle się skończyła i tak naprawdę czułem się naprawdę szczęśliwy i czułem, że "mogę wszystko". Po paru miesiącach dostaję sms, że to koniec itd --> bez rozmowy w realu, bez wytłumaczenia po prostu bez niczego. Może wydawać się to wam śmieszne, że facet powinien pójść w "tango" z inną kobieta i zapomnieć o byłej a ja po prostu nie potrafię. Chwilami zapominam ale dosyć często wracają wspomnienia i to uczucie gdy dostałem sms, że to koniec wtedy gdy poczułem się jak przysłowiowy "śmieć", którego się wyrzuca bo nie jest nikomu potrzebny, któremu ciężko jest spojrzeć w oczy i powiedzieć, że to koniec(chyba na tyle zasługiwałem?, a może i nie). Czuję, że bardzo się zmieniłem przez tą całą sytuację, a mianowicie nie potrafię zaufać nikomu, czasami czuję się jak "życiowa" sierota i nieudacznik, któremu nigdy nic nie wychodzi . Do tego dochodzi jeszcze "strach" przed podjęciem pracy(czy sobie poradzę, czy zostanę zaakceptowany itd), a wkrótce obchodzę 23 urodziny ![]()
No cóż na dojrzałą kobietę nie trafiłeś. Zrywać przez sms nic nie wyjaśniając. Żenada. Każdy człowiek zasługuję na wyjaśnienie. Zapomnij o niej i idź swoją drogą, jeszcze spotkasz kobietę, która będzie Cię szanować.
Co do pracy, to nie jesteś osamotniony, bo każdy, mniej lub bardziej, stresuje się przed podjęciem nowej pracy. Początki zawsze są trudne, ale po wdrożeniu się we wszystko, poznaniu ludzi, swoich obowiązków człowiek oswaja się się ze wszystkim. Także głowa do góry i powodzenia