Szurnięty ojciec. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Szurnięty ojciec.

Mój problem jest w moim ojcu i moim facecie. Mój chłopak Daniel pracuje 12 godzin i później jeszcze po pracy dorabia do nocy i ogólnie jest świetnym facetem bo nie dość, że odpowiedzialny, zaradny to jeszcze bardzo pracowity normalnie ideał faceta i kocham go bardzo ale jest jedno "ale"- ojciec alkoholik. Ojciec ma takie fazy, że kilka miesięcy nie pije a potem kilka tygodni pije i jak pije to jest nie do wytrzymania bo musi wszystkich powyzywać i szkoda gadać. Ale ostatnio to przesadził bo mama mi powiedziała, ze ojciec narzekał na mojego faceta i na jego rodzine. Jego słowa brzmiały tak, że Daniel się gów*no narobi a narzeka jak ciota jakaś. I, że Daniela tata to "gnojarz" i mu się robić nie chce bo teściowa mu dom postawiła i nawet sobie sam domu nie potrafił postawić i pieniędzy nie potrafią zaoszczędzić bo wszystko przepie*dolą i jaki ojciec taki syn a ojciec to ciota i gnojarz to i Daniel taki sam jest i powiedział, że mój Daniel to "filozofek" i wielki cwaniaczek i do tego głupek.. I jeszcze gorsze słowa poleciały ale nie pamiętam już, bo ojciec zakazał mamie aby mi nie mówiła tego. Tak sie wkurzyłam na niego bo nie rozumiem jego. Moi teściowe mają dobrą prace bo teściowa pracuje w biurze a teść jest kierownikiem i ogólnie mają kilka aut i wszystko zrobione w domu a u mnie? ojciec pracuje na budowie a mama wogóle, dom nie wykończony, żadnego auta wiem, że pieniądze to nie wszystko ale wydaje mi się, że ojciec jest zazdrosny, że im się lepiej powodzi i dlatego tak nalatuje na nich. Chociaż ich nie zna ale ok. Teść nie pije a mój ojciec mówi, że ludzie są lepsi jak piją, bo Ci co nie piją to takie "filozofki". Mieliśmy mieszkać u mnie bo dom by był dla nas a rodzice by mieszkali obok naszego domu ale co z tego jak ojciec by sie upił to jeszcze by Daniela zaczął wyzywać i by go z domu wyrzucił a ja nie chce takiego życia dla swojego faceta bo sama mam kiepską psychikę. Co myślicie o tej sytuacji? rozumiecie ojca, da się coś wogóle z tym zrobić? Bo ja nie pozwolę, żeby ojciec tak nazywał mojego faceta.!
A i z góry przepraszam za tak ubogie słownictwo ale te wszystkie słowa, to były słowa ojca.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Szurnięty ojciec.

A twoja mama ma coś do powiedzenia? Rozmowa z twoim ojcem chyba nie ma sensu, bo jest przeświadczony o swojej racji, zaślepiony zazdrością. On dobrze wie, że twój Daniel to świetna partia, ale chyba woli, żebyś się babrała w gównie niż miała kontakty z kimś z bogatszej, porządniejszej rodziny bez alkoholu. Taki pies ogrodnika - sam ma źle i Ty nie mozesz miec lepiej. Możesz mu niby powiedzieć, że jego wrzuty na Daniela bardzo Cię bolą, ale po co skoro jak twój tata się upije to znowu zacznie tak mówić. Jak na tę całą sytuację reaguje Daniel?

3

Odp: Szurnięty ojciec.

No tak ma do powiedzenia ale twierdzi, że jeśli ojciec jest pijany to szkoda sie nawet odzywać bo zawsze musi sobie znaleźć jakąś ofiarę..
Nie rozumiem tego, bo zamiast się cieszyć, że jego córka trafiła na porządnego faceta i jest szczęśliwa to mówi tak jakby chciał to rozwalić.
Danielowi nie mówiłam tego co ojciec mówi na niego bo po co? nie chce żeby miał jakąś nienawiść do ojca i wogóle nie chce go smucić bo Daniel jest takim typem, że chce żyć w dobrych relacjach z całą rodziną a jakby się o tym dowiedział to szkoda gadać. Ojciec się do Daniela pierwszy nie odezwie (taki typ człowieka) i Daniel sam zawsze zagaduje to ten jeszcze jakieś wąty ma.

4

Odp: Szurnięty ojciec.

No wiesz, nie ma obowiązku, żeby Daniel z teściem byli w dobrych kontaktach. Ważny też jest alkoholizm, nie ma tato motywacji, żeby zacząć się leczyć? Bo z tego co piszesz to ma ciągi alkoholowe, mój dziadek też tak miał i co kilka miesięcy było piekło, bijatyka w domu i krzyk o wszystko. Dobrze jest póki Twój ojciec wrzuca na Daniela, kiedy tamten nie słyszy, nie atakuje go twarzą w twarz. Ja myślę, że zazdrość, zawiść zwykła, że tamta rodzina ma lepiej i może Twój ojciec odczuwa to w ten sposób, że "gardzisz" swoją rodziną, która nie żyje w takim luksusie. Pewnie sobie myśli, że będziesz teraz zgrywała wielką panienkę, albo coś, bo masz faceta z bogatej rodziny. To podłe zachowanie, ale tak może być. Spróbuj to ignorować, bo tylko to możesz zrobić.

5

Odp: Szurnięty ojciec.

No tak nie ma obowiązku, żeby byli w dobrych kontaktach ale jeśli ojciec będzie miał konflikt z Danielem to i automatycznie ze mną, bo ja go napewno nie zostawię tylko dlatego, że ojciec ma taki kaprys.
Dużo razy wspominałyśmy z mamą o leczeniu ale wtedy się burzył i mówił, że On nie jest alkoholikiem tylko, że czasem lubi się napić i nikt mu nie zabroni, bo po pracy mu się należy. I dawno to cały czas chodził pijany aż się kasa nie skończy a teraz przeszedł na takie coś, że 3 miesiące zero alkoholu a 1-2 tygodnie codziennie nawalony. W sumie lepsze to niż jakby miał codziennie chodzić zachwiany.
No tak dobrze, że chociaż Daniel tego nie słyszy jak teść na niego mówi. Ale ojciec nigdy na niego złego słowa nie powiedział- wręcz przeciwnie więc nie wiem co mu się tak nagle odmieniło. Pewnie to, że nikt u Daniela nie pije i mają lepiej. Głupia zazdrość.
Raczej ojcowi o mnie nie chodzi, że będę sie zgrwać tylko najbardziej nalatywał na tate Daniela.

6

Odp: Szurnięty ojciec.

Absolutnie nie zrywaj z Danilem, bo tato ma taki kaprys, z resztą on ci nawet tego nie powiedział chyba"zerwij", tylko takie zwykłe gadanie. Musisz podejść do tego z dystansem. Najgorsza sprawa jak alkoholik twierdzi, że wcale NIE ma problemu, tylko mu się należy. Byłoby to normalne jakby się napił codziennie jedno lub dwa piwa, albo co jakiś czas coś mocniejszego, ale gdy człowiek chodzi nawalony jak stodoła przez tydzień lub dwa to jest już problem. I jeszcze awantury robi. Takjak mówię, dystansuj się, bo nie zmienisz gburowatego zachowania ojca. Ot takie cebulactwo, no moze troche chamsko to określiłam. Niby nie jest w porządku takie zachowanie, ale serio trzeba się od tego odciąć - kochasz Daniela, jesteś szczęśliwa i przy takim argumencie jakieś docinki pijanego ojca powinny być niczym. Wiem, że trudno, mnie też by było trudno, gdyby mój stary nie lubił mojego chłopaka. Ale musisz sobie sama poradzić, najlepiej nie mów Danielowi o tym.

7

Odp: Szurnięty ojciec.

Nawet jakby mi płacili to bym nie zerwała z Danielem, za żadne skarby!
A no nie powiedział, żebym zerwała. Rozmawiałam z mamą to mi powiedziała, że szkoda się przejmować jego humorkami, bo On tak tylko mówi, bo nie ma z kim się napić, bo jakby Daniel pił to wiadome, że by postawił i ojciec miałby sponsora, bo oczywiste jest, że pijak z pijakiem się zawsze dogada a jeszcze jak ma kase to rarytas, bo ma kto stawiać.
No to właśnie On nie widzi problemu w tym swoim pijaństwie i nawet piwa nie pije tylko codziennie coś mocniejszego wódka czy wino. A jak ja się odezwię coś to zaraz mówi, że sama pije a On nie może? tyle, że pomiędzy nami jest taka różnica, że ja jak wypiję to się nie awanturuję tylko mam humor i ja wypije przy weekendzie kilka piw a On te kilka piw wypije w godzinę.
Tak wiem, że go nie zmienię i teraz może mi przeszła ta złość ale nie panuje nad tym jak coś usłyszę albo się dowiem, bo jestem bardzo wybuchowa i bardzo wszystko biorę do siebie i z tym mam trochę problem.
Danielowi napewno o tym nie powiem.

8 Ostatnio edytowany przez WerkaDe (2014-09-22 14:10:21)

Odp: Szurnięty ojciec.

Dobrze ci mama mówi. Współczuję ci takiego ojca, typowy pies ogrodnika. Na twoim miejscu miałabym nawet wstręt do jakiegokolwiek alkoholu, czy przy weekendzie nawet bym sie nie napiła, ale twoja sprawa ;p Mama ma rację. Dziwne tylko, że twój ojciec sam pije, a tak gardzi wszystkimi, który nie piją to jest dla mnie jakieś chore

9

Odp: Szurnięty ojciec.

Wiem, że dobrze mówi ale ja mam taki charakter a nie inny i ciężko mi z tym.
Czemu miałabyś wstęt do alkoholu? ja piwo lubię i od czasu do czasu się napiję ale nie mam z tym problemu i po alkoholu jestem normalna więc nikomu nie przeszkadza jak się czasem napiję, bo wszystko jest dla ludzi smile
Ja go nie rozumiem wogóle, bo kiedyś po alkoholu mi powiedział, żebym sobie dobrego chłopa znalazła a nie takiego jak On co lubi wypić a za kilka miesięcy już inaczej. Zmienny jak pogoda.

10

Odp: Szurnięty ojciec.

Wiem, że z alko łatwo przesadzić, poza tym mam słabą głowę i po jednym piwie już jestem lekko uwalona ;D Ale to tylko moja sprawa, gdybym miała ojca alkoholika i piła co tydzień nie czułabym się swobodnie na psychice. Pewnie to, co ci powiedział na początku czyli "znajdź se chłopa lepszego ode mnie" to mówił nie na serio, ot takie przekomarzanie. Dopiero jak spełniłaś tę prośbę to się podkurzył, zazdrość w nim wezbrała.

11

Odp: Szurnięty ojciec.

No to faktycznie słaba głowa, bo mi to trzeba tak z 5-6 big_smile kiepskie porównanie to tak samo jakby twój tata przeklinał i jakbyś Ty przeklinała to byś się kiepsko czuła ale każdy jest inny smile
Nie wiem co w nim siedzi ale tą zazdrość widać z daleka

12

Odp: Szurnięty ojciec.

Postaw się w jego sytuacji. Jakbyś była pracownikiem budowy, który się rozpija regularnie i nic wielkiego nie osiągnął, a twoja córka spotyka się z gościem z super postawionej rodziny podczas gdy Ty reprezentujesz sobą to, co reprezentujesz to może się włączyć jakaś zawiść.

Hehe, przeklinanie to akurat tutaj złe porównanie, bo u mnie w domu wszyscy klniemy jak szewcy i nikt nie widzi w tym nic złego, ale to szczegół wink

13

Odp: Szurnięty ojciec.

Staram się postawić i może delikatnie go rozumiem ale ojciec dla swoich dzieci powinien chcieć tego co najlepsze.

No tak wiem, że kiepskie porównanie big_smile ale chodziło mi tylko o to, że jeśli ojciec ma problem z alkoholem to nie znaczy, że i ja mam i muszę rezygnować z wszystkiego tylko dlatego, że ktoś ma do czegoś słabość.

14

Odp: Szurnięty ojciec.

Z alkoholikiem nie da sie normalnie porozmawiać . On i tak będzie wiedzieć swoje choć zapewne w większości przypadków nie będzie mieć racji. Alkoholicy wyzbywają sie uczuć i wypełniają sie jedynie alkoholem i myśleniem wyłącznie o sobie i zaspokojeniu własnej potrzeby, jedynej i najważniejszej. Rozumiem ze skoro nazwałaś ojca alkoholikiem tzn że na prawdę jest on w głębokim nałogu, bo nie wiem czy chodzi jedynie o to że lubi sobie od czasu do czasu wypić więcej czy pije codzień ale w mniejszych ilościach czy może lubi bardzo często do porządku sie upić.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024