Czy ze mną jest coś nie tak - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy ze mną jest coś nie tak

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

1

Temat: Czy ze mną jest coś nie tak

Witam ,

potrzebuje rady kogoś ze zewnątrz. Małżeństwo 5 lat , początki super , miłość od pierwszwgo wejrzenia jak to mówią , szybki wymarzony pokaźny  ślub , zakup domu pod kredyt - i tutaj zaczynają się schody. Kupiliśmy dom po należących w połowie do rodziny mojej żony , w połowie , resztę po długich negocjacjach udało się kupić na kredyt - dom do całkowitego remontu.  A więc zaczął się remont , pomagali teściowie jak i moi rodzice , podział sił  - na tyle na ile kogo było stać. Od początku zamieszkania razem okazało się że mamy inne piorytety , żona zabawe , wyjazde , ja remont opłacanie rachunków itp. Moja żona zawsze musiała mieć wszystko z   górnej pólki jak nie to przysłowiowo tupała nóżką. Zaczeły się kłótnie  - i mówię Wam nikt wcześniej nie mieszał mnie z błotem tak jak ona - mogła powiedzieć że jestem debil , idiota , gówno , żeby za chwilę przyjść i zapytać się czy w wekkend jedziemy na wycieczkę. Ja że jakąś tam dumę miałem obrażałem się i tak sobie żyliśmy od kłotni do kłotni.  Obraziła się na moja rodzinę - oddzielne święta - nie będę pisał powodów bo są śmieszne. Słyszałem słowa nie jestem Twoja  sprzątaczką , dupodajką , Twoja rodzina jest skreślona. I właśnie zauważyłem że ona szybko nazywała kogos swoim przyjacielem jednak jeśli ów przyjaciel nie zgodził się z moją ex został skreślony w trybie natychmiastowym bez możliwości wytłumaczenia się. Wszystko co dawałem było mało , kupiłeś nie to co mi  się podoba , nic o mnie wiesz , chciała samachód dla sieie - kupiłem ,prezenty - mało , ciaągły kontrol z jej strony - gdzie jedziesz , po co tam jedziedz , o której będziesz - a nie daj boże sie spóznić totalna jazda. Ja w poczuciu winy że kurde chyba mało sie staram , starałem sie żeby było jak najlepiej , gówno - dopóki dawałem kase , robiłem obiatki , ok , jak o coś sam poprosiłem jazda  na maxa w stylu ja już nic od siebie nie dam - miałeś wszystko - zje....łeś. I tak po kilku próbach moja ex złozyła pozew o rozwód , stwierzila ze chce jej zabrać dom , że ona nie miała co jeść , w co się ubrać itp = masakra - wzieła adwokata za 3 tyś i heja. Po tych słowach postanowiłem się wynieść z tego wesołego domku , znalazłem mieszkanie , wyprowadziłem się chociąż chciała żebym mieszkał do sprawy rozwodowej bo ona sobie nie poradzi sama. Przy wyprowdzce usłyszałem tyle nie młych słow że do niczego się nie nadeje , mam dwie lewe ręce itp - masakra , zero uczuć. Ja nie jestem bez winy , przyznaję sie nie jestem facetem który pokazuje  uczucie , trzyma wszystko w sobie ale bez jaj - każdy ma swoje granice. Zerwałem kontakt , ona dzwoni , informuje o o dacie rozprawy ,mówi że możemy gdzieś pojechać na jakiś wyjazd , nie opłaca rachunków na dom - nic się stało w sumie ku..wa.  A ja siedzę i myślę co ja zronbiłem źle , czy tak wygląda małżeństwo , czy jestem takim bez uczuć skurw... sam już nie wiem co mam się rzucić na kolana?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Niezłą trepanację czaszki Ci zrobiła wink

Kłótnie o pierdoły i chore jazdy pominę, bo to objawy i konsekwencje, a nie przyczyna, a źródło tej "sielanki" zdiagnozowałeś sam o tu:

miłość od pierwszwgo wejrzenia jak to mówią , szybki wymarzony pokaźny  ślub

Od początku zamieszkania razem okazało się że mamy inne piorytety , żona zabawe , wyjazde , ja remont opłacanie rachunków itp.

Za szybko to wszystko poszło.. emocje, haj.. kiedy wyście mieli czas się naprawdę poznać?

Zdaje się, że dopiero po ślubie poznałeś swoją wybrankę "od kuchni" wink

3

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Ech mój drogi - co zrobiłeś źle ?? Byłeś za dobry, za uległy i przepraszam ale.... za głupi. Aż chciało by się zacytować słowa piosenki Happysad ZANIM PÓJDĘ - posłuchaj i wyciągnij wnioski. A teraz wrzuć na luz i rozejrzyj się za normalną przedstawicielką płci żeńskiej ( a takie istnieją - wierz mi ). smile

4

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Masz rację poznałem swoją żonę od " kuchni " dopiero póżniej ale i ona poznała mnie również - chyba o to chodzi żeby się docierać , wchodzić w jakieś  kompromisy itp. No chyba że się mylę i nie znam się na małżeństwie , nie potrafię się dzielić z drugą osobą i uznawać jej pasji , jej zachcianek . No ale jeśli jeśli ludzie się kochają to chyba są w stanie zaakceptować i przyjąć jakiś porządek rzeczy - czy liczy się sama spontaniczność - niech się dzieję co che , Ty się liczysz , provident i inne skurwe.. się nie liczą , czy teraz tak właśnie należy postępować z kobietą ? czy Wy macie takie rozsczenia wobec meźczyzn?

5

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Ja wrzuciłem na luz , nie biegam za nią - nie jestem Tym facetem - znam swoją wartość , ale kur.. ,myślałem że to właśnie Ta , na początku było tak fajnie dopókie nie zamieszkaliśmu razem , czyli co na przyszłość nie stawiać się , nie starać się , nie mieszkać razem , być typem zdobądż mnie a może ja po x latach do Ciebie dołącze?

6

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Kiedy się wie że to Ta według Ciebie? Mieszkać razem i się poznawać, pytać, rozmawiać, ustalać wspólne cele, zobaczyć czy się pasuję do siebie a nie ulegać początkowemu stanowi zakochania. Dawać z siebie tyle ile się dostaje, bo jak dajesz za dużo to tak się marnie kończy. Są dziewczyny nieroszczeniowe. Zastanawiam się dlaczego tak przystawałeś na te zachcianki? Prośba o edycję posta, dla nowicjuszy smile

7

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Ponawiam wsłuchanie się w HAPPYSAD a tak poza tym - co oznacza słowo roszczenia ? Zeus80 - uważam, że jesteś wartościowym mężczyzną tylko trafiłeś na niewłaściwą kobietę. Przytoczę Ci przykład mojej znajomej - jak czytam Twojego posta przypomina mi się jej historia. Księżniczka na ziarnku grochu - tak o niej wszyscy mówili. Nigdy nie kryła się z tym do czego jest jej potrzebny facet. Szukała, szukała aż znalazła. On zaharowywał się na dwóch etatach żeby ona mogła mieć super dom, super auto itp itd. Sama nie pracowała bo przecież Pani księżniczka została stworzona do wyższych celów i na każdym kroku krytykowała wszystko tego dzięki któremu to miała. Ale ta historia ma dobre zakończenie - on poznał w pracy normalną kobietę która miała normalne podejście do życia - wniósł pozew o rozwód i Pani księżniczka się zdziwiła. Teraz On ma kochającą żonę, dwójkę dzieci a Ona poluje na kolejnego jelenia. Słuchaj - w związku nie chodzi o to, żeby jedno się starało a drugie krytykowało. Chodzi o szacunek, zaufanie i po prostu wspólne bycie razem na dobre i złe. Nie ma podziału na gorszych i lepszych - jesteśmy My jako całość.
Jesteś teraz zły, rozgoryczony ale to przejdzie. Straciłeś mnóstwo czasu z nieodpowiednią osoba i proszę nie oceniaj według niej wszystkich kobiet smile . Wiem, że Ci to nie pomoże ale postaraj się powoli zapomnieć. Rozwód to nie jest przyjemna rzecz ale w Twoim przypadku jedyna i konieczna.

8

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

czyli co na przyszłość nie stawiać się , nie starać się , nie mieszkać razem , być typem zdobądż mnie a może ja po x latach do Ciebie dołącze?

Nie popadaj w skrajności, bo to daje tylko złudzenie kontroli a tak naprawdę to fasada dla defensywy i strachu.

Wystarczy, że kolejnym razem pozwolisz sytuacji rozwijać się powoli, tak żeby rozum nadążał za sercem.
Zresztą, w waszym wypadku w ogóle trudno mówić o Miłości. Ty uległeś iluzji, a ona chyba ma w ogóle blade pojęcie n/t na czym polega związek poza wymaganiem..

9

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak
Elle88 napisał/a:

...Zresztą, w waszym wypadku w ogóle trudno mówić o Miłości. Ty uległeś iluzji, a ona chyba ma w ogóle blade pojęcie n/t na czym polega związek poza wymaganiem..

Popieram te słowa i współczuję Autorze. Niestety niczego innego od słów poprzedniczek napisać nie mogę, bo niczego nowego nie wniosę.

10

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Dzięki za odpowiedź szanowne kobiety. Ale zastanawia mnie jedno - jak waszym zdaniem powinien zachowywać się facet , ja nie myślę logicznie bo jestem w trakcie rozstania - dlatego wiem że choćby "jeśli nie chcesz mojej zguby krokodyla bla bla " co w w moim przypadku spełnia sie w 100 % , moja żona chciała zwierza który jest z 50 razy większy niz krokodyl. Nosz kur.. ja bym kupił śmiedziela gdybym wiedział  ze moja Pani się nim zajmie ale z doświadczenia wiem że to by była zabawka na miesiąć a pózniej obowiazki na mnie , mamy juz - zn mielismy zwierzęta którymi ja mósiałem się zajmować z powodu kaprysu. Enyway - nieważne - ja bym to przebolał , ale mam do Was pytanie jako że nie wyniosłem pewnych wzorców , co należy do obowiązków męża - bo ja już nie rozumiem , jak się zachowywać żeby nie urazić swojej drugiej połówki. Pozwabić się przysłowiowych "jaj"? Przed małżeństwem chodziłem na siłownie , byłem instruktorem nurkowania - źle. Później jak ponowiłem pasje siłownie , motory , usłyszałem że pewnie dla jakieś młodej dupy się szykuję - nosz kur.. jak Was zrozumieć

11 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-09-21 20:57:43)

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

To Ty miałeś dziewczynkę z serii Barbie Babydoll chyba nie kobietę za żonę: Seria "My little pony" wink
Jak napisałeś o tym zwierzaczku nietanim to mi się z koniem skojarzyło odrazu..całe szczęście, że się nie ugiąłeś na ten kaprys jaśnie księżnej.

Pytasz co robić i jak się zachowywać.. Dużo wskazówek znajdziesz w poszczególnych wątkach, bo ludzie tu przychodzą z różnymi historiami, ale tak naprawdę w co 2giej znajdziesz trochę siebie, jeśli nie całość wink

Przede wszystkim najpierw poznać SIEBIE i SWOJE potrzeby, oczekiwania od związku, potem ustalić granice: te nieprzekraczalne i te bardziej elastyczne.
Bez tego jest hazard i błądzenie dwójki dorosłych dzieciaków we mgle zwanej 'związkiem'  wink

12

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Elle88
Ale ja znam swoje granice i na co mnie stać , dokładnie z tym zwierzakiem miałaś rację.  Ja przeczytałemy dużo wątków i większość to płacz po rozstaniu i bla bla jak ją/jego odzyskać - ja wiem jak odzyskać - nie miałem z tym większości problemów , nie będę ucinał sobie jaj jeśli nie uda mi się odzyskać właśnie Tej. Czytam właśnie forum kryzys.org - i masakra - namaawiają do 100% upodlenia się wobec sakramentu małżeństwa - tylko ja się pytam jakie są granice , jak  to wygląda u współczesnych ludzi którzy zarabiają kasę , nie maja dzieci bo kariera przeszkadza w realizowaniu marzeń. Jak to powinno być w tym " małżeństwie" i jak zachowują sie teraz kobiety bo ja już nic nie wiem

13

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Problem u ciebie polega na tym, że przez swój nieudany związek dokonałeś projekcji z żonki na wszystkie Kobiety świata - to błąd.

Nie ma jednej 'sztancy' na potrzeby i "prowadzenie" wybranej kobiety, to nie koń wink

Wszystko sprowadza się do tego na jakim oboje jesteście stanie świadomości i samoświadomości.
W Twoim wypadku, przykro mi to mówić, ale długa droga przed Tobą..

Coś tam niby wiesz, gdzieś Ci dzwoni w Kościele, ale to jeden wielki chaos przemieszany z paniką i brakiem zaufania do kobiet jako gatunku wink


Twoje pytanie dużo mówi o tez o tym, że szukasz rozwiązań i odpowiedzi na zewnątrz siebie, zamiast w sobie.
Musisz zmienić perspektywę.

14

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Sorry ,

proszę odpowiedz mi bardziej na męski rozum , nie rozumiem.  Czy mam przyznać się do winy i prosic o wybaczenie moją jeszcze nie ex? Czy tak wygląda wsółczesny zwiazek daj albo spierdal..... Ja nie chcę nikogo urazić , poprostu chciałbym się dowiedzieć jak to wyglądu z poziomu jak napisała kolażka nieroszczeniowej "Kobiety" .Bo teraz analizuję ,  stwierdzam , no rzeczywiście nie byłem dość dobry , miałem wszystko a tak mało dałem - ale kur.aa czy napewno tak mało dałem?  Ale czy napewno ? Miała wszystko oprócz przysłowiowej gwiazdki z nieba - co jeszcze można dać - co potrzeba dać żeby utrzymać kobietę przy sobie?

15

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Twoja ostatnia wypowiedź pokazuje, że jesteś w totalnej dupie jeśli chodzi o świadomość tego czego chcesz od związku.  to że napisałeś, że wiesz to pobożne życzenie. Poczytaj swoje wpisy..

Do czego Ty chcesz wracać? I jeszcze ją przepraszać, płaszczyć się.. Piłeś coś?

16

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Nie , nie piłem nic.
To  że jestem w du..pie mozliwe że jestem bo pierwszy raz spotkałem się z taką sytuacją. Ale poprostu nie wiem co robić - masz rację nie wiem co robić , to nie jest moja jakaś tam laska w wieku 20lat - tylko moja żona. Dlatego pytam innych jak to wygląda od "kuchni" ile są w stanie dać od siebie nie oczekując nic w zamian

17 Ostatnio edytowany przez redapples (2014-09-21 21:55:23)

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Zeus, czy Ty wiesz co to znaczy słowo wymagać. Myślałam że ja jestem w czarnej d.. ale chyba można być bardziej. O co Ty jeszcze chcesz prosić? Małżeństwo nie polega na wiecznym obdarowywaniu kogoś prezentami, bo tak to jakoś wygląda, co Ty byś chciał otrzymać, albo może czego byś nie chciał?

18

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Pytasz o transakcje i Spółkę z o.o.  (jak w waszym przypadku) czy Miłość?

Bo jeśli to drugie to dawanie i branie jest czymś naturalnym i z nieco subtelniejszego poziomu niż kasa, prezenty, wkupianie się we wzajemne łaski.
Uczuć i szacunku nie kupisz. Zdaje się, że od pewnego momentu przyjąłeś to jako sposób, a żona nic innego od Ciebie nie chciała.
Tak jakby robiła Ci łaskę że z Tobą jest.

Boję się zapytać jak wyglądało wasze pożycie intymne..Czyżby jego rytm wyznaczany był również przez ilość i częstotliwość prezentów?

19

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Hmm , ale Wy mnie nie rozumiecie , ja wiem co bym musiał dać od siebie , ja o nic prosić nie miał bym prawa

20

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

To ty nic nie zrozumiałeś

21

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

życie intymne hmm , na początku extra super , póżniej , cytuję nie jestem Twoją zapchaj...

22

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Faktycznie: na kolana i błagaj o wybaczenie (tylko nie pytaj za co, bo nie mam aż takiej wyobraźni).

Powodzenia w dalszych rozkminach, bo dla mnie sedno już padło.

23

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Nie wiedziałam że tak się manipuluje facetami, dobry seks, szybki ślub a później spadaj i spełniaj moje zachcianki.

24

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak
redapples napisał/a:

Nie wiedziałam że tak się manipuluje facetami, dobry seks, szybki ślub a później spadaj i spełniaj moje zachcianki.

Zapewniać, że wystarczy dobry seks big_smile TO i bez naciskania na ślub, a sam będzie o niego błagał.
Tylko trzeba być do tego niezłą s... i faktycznie mieć wywalone na zakładanie rodziny i takie tam, byzydury wink

25

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

No krew mnie zalewa jak czytam o tym co piszesz Zeus80 !! Laska pozbawiła Cię pasji, zamiast Cię w niej wspierać i być dumną, że jej facet robi coś z swoim życiem poza pracą, piwem i TV a Ty się jeszcze zastanawiasz czy prosić ją o wybaczenie ????  Słuchaj - powtarzam się ale - bycie razem to wzajemne wsparcie i szacunek. Popatrz na to z innej strony - co by było gdybyś od samego początku postawił na swoim ? Nie rozumiem jak ktoś może zabić pasję w drugiej osobie ?? I Ty sobie na to pozwoliłeś, mało tego skakałeś koło niej i robiłeś to czego chciała - a nie zastanowiło Cie nigdy co ona dawała Tobie w zamian ?? Dopiero jak sprawa się rypła to masz pretensje do całego świata. Mój drogi - jeżeli ktoś w związku cały czas zabiera a nie daj nic w zamian to taka osoba nie jest warta uwagi. Gdyby mi facet powiedział, że mam zrezygnować z swojej pasji to była by krótka piłka - tam są drzwi. Nie poradzę Ci jak postępować w przyszłości bo na to nie ma złotego środka. Spotkałeś na swojej drodze kobietę z którą i tak nigdy nie był byś szczęśliwy i masz nauczkę na przyszłość. Wyciągaj wnioski i cholera nie płaszcz się przed nią bo nie jest tego warta !!! Zacznij żyć swoim życiem, wróć na siłownię, motor, do nurkowania - rób to co dawało Ci przyjemność i nigdy nie pozwól sobie tego odebrać.

26

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak
Elle88 napisał/a:
redapples napisał/a:

Nie wiedziałam że tak się manipuluje facetami, dobry seks, szybki ślub a później spadaj i spełniaj moje zachcianki.

Zapewniać, że wystarczy dobry seks big_smile TO i bez naciskania na ślub, a sam będzie o niego błagał.
Tylko trzeba być do tego niezłą s... i faktycznie mieć wywalone na zakładanie rodziny i takie tam, byzydury wink

Nie przestanie mnie to zaskakiwać że to takie proste. Tak btw. Zeusie kobieta nieroszczeniowa spełnia swoje zachcianki za swoje pieniądze.

27

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

hmm , czyli co żyj własnym życiem  ,dbaj o siebie , naucz się żyć ze sobą - ok to mi nie przeszkadza , powróciłem do swoich pasji ,ba nawet potroiłem te pasje , robię rzeczy na które moja żona nigdy by się nie zgodziła. Wiem że to ją boli , że się nie kajam dlatego temat tego wątku :czy ze mną coś nie tak?

28

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

tak , dokładnie owineła mnie woków palca poprzez sex i zgrywanie wiecznie pokrzywdzonej przez los , a faceci lubią pomagać

29

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak
zeus80 napisał/a:

tak , dokładnie owineła mnie woków palca poprzez sex i zgrywanie wiecznie pokrzywdzonej przez los , a faceci lubią pomagać

Nie do końca. Lubicie pomagać tym, z którymi macie dobry seks - tu pełna zgoda.
Ale pomaganie dla samego pomagania..tu już trzeba statystyki wśród kulawych i impotentów przeprowadzać.

30

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

W tej chwili wszystko z Tobą ok. Poczekaj  - ten stan wk.......a minie smile Pewnie, że Twoja eks będzie się wściekać o to, że jej nie błagasz na kolanach o przebaczenie i wiem, że nieraz będzie Cie kusiło aby tak zrobić ale bądź twardy i nie daj się złamać. Przyzwyczaiłeś ją do tego, że jest najważniejsza i że zawsze będzie tak jak ona chce i to poniekąd jest główną przyczyną Twojej obecnej sytuacji. My kobiety lubimy być rozpieszczane ale w granicach zdrowego rozsądku. Każda zdrowo myśląca kobitka odprawiła by Cię z kwitkiem gdybyś koło niej ciągle skakał i był na każde jej zawołanie. Mój drogi - realizuj swoje pasje, zacznij brać od życia to co najlepsze bo jest ono za krótkie żeby marnować je na takie osoby jak Twoja eks. Wierzę w Ciebie smile . A jak uda Ci się znowu zaufać jakieś kobiecie to załóż post a podpowiemy Ci jak tym razem pokierować znajomością aby była długa i szczęśliwa smile

31

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

kulawy nie jestem , innych problemów nie zdiagnozowano. Ok , czyli podsumowująć , na następne spotkanie w celu odebrania rzeczy kupić koszulke " mam wyjeban.." i olac przyjąć na klatę i jak czytając innych olać księżniczkę?

32

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Dokładnie smile Z pięknym i szczerym uśmiechem na twarzy. To ją dobije bo będzie się spodziewała kalającego się faceta - no bo to przecież Księżniczka. Ech tak swoją drogą to Ci współczuję ale jak już pisałam - wierzę w Ciebie smile Jeszcze będą z Ciebie ludzie smile  Nie daj się i głowa do góry. Koniecznie daj znać jak się sprawa zakończyła no i jaką minę miała Księżniczka smile.

33

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

A co myślicie w kwestii , zachowania się po rozstaniu , zachować się jak porządny facet i pomóc jej do rozwodu w kwestiach finansowych , nie mówię tutaj o widzi mi się ale poprostu w rachunkach , stać mnie na to żeby jej pomóc, jej i sobie przetrwać przynajmniej dopóki jest moją żoną.? Tak poprostu bezinteresownie

34

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Bezinteresownie? O `RLY..

35

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

tak , dokładnie bezinteresownie , w końcu to moja  jeszcze  żona i zobowiązałem się dbać o nią - nie wiem tylko jak to może zostać odebrane. Nie wymagam tutaj fanfarów za takie zachowanie - poprostu mimo wszystko ślubowałem

36

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

srarty taty..przez cały związek kupowałeś jej miłośc i teraz próbujesz zrobić to samo, tlyko mniej wprost
żałosna desperacja
Nic nie dociera do ciebie

37

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Hmmm , przecież pisałem że to nie jest jakas tam pierwsza lepsza , tylko moja jeszcze żona , to nie jest jaiś tam krok do wkupienia się - gdybym chciał się wkupić to wiedziałbym gdzie uderzyć. Poprostu z męskiego punktu widzenia - jeszcze jestes pod moją opieką - tak czy nie

38

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Spokojnie Ona ma adwokata za 3tys. więc sobie poradzi i opiekę sobie zapewni, im szybciej zrozumiesz że pieniędzmi jej nie pomożesz tym lepiej.

39

Odp: Czy ze mną jest coś nie tak

Dzięki za konkretną odpowiedź , tego potrzebowałem

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy ze mną jest coś nie tak

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024