jakiś czas temu na innym kontynencie poznałam wspaniałego faceta, z którym spędziłam 10 dni. Poznaliśmy się pierwszego dnia, po moim przylocie. Choć to tylko 10 dni znajomość była bardzo intensywna, wprost nie mogliśmy się od siebie "odkleić" spotykaliśmy się każdego dnia. spedzalismy romantycznie czas we dwoje a wieczorami z jego znajomymi. po moim wyjeździe pisal ze tęskni, ja również tesknilam i to tak bardzo, ze po 3 dniach postanowiłam leciec z powrotem nic mu nie mowiac. zaraz po moim przylocie, przed hotelem, traf chciał ze się spotkaliśmy. Akurat przejezdzal przy moim hotelu a ja wysiadałam z taxi. był w szoku. cieszyl się niesamowicie. spedzilismy kilkanaście dni razem. widywaliśmy się każdego dnia. zaczelismy rozmawiać o wspólnej przyszłości, ale uprzedzil, ze dopiero zakonczyl związek i potrzebuje kilku tygodni żeby uporzadkowac swoje zycie, zanim oznajmi wszystkim, ze jesteśmy razem (z poprzednia partnerka ma dziecko). on jest starszy. miedzy nami jest 15 lat roznicy. caly czas powtarzal, ze nie wierzy w to, ze ja chce z nim być, ze się nim bawię, ale to nie prawda. Bardzo się starał, żeby czas spędzony z nim utkwil mi na długo w pamięci. robil wszystko, zebym czula, ze mu zależy. Przez ostatnie dni mojego pobytu przedstawial mnie już swoim znajomym , swoim pracownikom jako swoja dziewczynę. pytal o szczegoly z mojego zycia. mowil ze chce wiedzieć o mnie wszystko skoro mamy być razem. Rozmawialiśmy na temat mojej ewentualnej przeprowadzki.. byłabym na to gotowa. ostatniej nocy powiedziałam, ze na lotnisko pojade sama. nie chciałam go fatygować, ponieważ wiem, ze ma dużo obowiazkow. pozegnlismy się w nocy a ja nad ranem miałam lot powrotny do polski. zostawil mi karkę na biurku z napisem; bezpiecznej podrozy, dodał jeszcze ze jeśli ludzie są sobie przeznaczeni to bez względu na wszystko beda razem. po powrocie do polski sprawdzałam telefon/maila z 1000 razy. NIC. zero kontaktu. nic nie napisał. nie zapytal czy dotarlam, jak podróż.. cokolwiek. Ja tez milczałam. po miesiącu postanowiłam napisac. Napisalam, ze tesknie i ze nie mogę przestać nim myslec. Odpisal; ''postaraj się bardziej''co ma na myśli facet, który na wiadomość o treści: "tęsknię za tobą i nie mogę przestać o Tobie myśleć" odpisuje: "postaraj się bardziejoczko.gif " o co mu chodzi? co ja mam zrobić? oboje jesteśmy po przejściach, mamy pewnien bagaż, ale wydawalo mi się, ze z tego naprawdę cos moz być i ze wszystko jest jasne.
To znaczy, że bezsensowne milczenie, mające wymusić na nim kontakt i pokazanie, że mu ''zależy''pokazuje Cię jako bezmyślną manipulantkę na którą szkoda czasu.
jaki to z niego facet skoro Tobie każe się starać, gość nie zasługuje na miano faceta bardziej byłbym skłonny nazwać go po imieniu BYDLE
To facet powinnien zdobywać kobiete nie odwrotnie,to facet powinnien codziennie uwodzić swoją kobiet i to on powinnien się starać.
Świat schodzi na psy,takie bydlaki nie mają już w sobie żadnych wartości. Dobra rada odpuść sobie dziewczyno go jak najszybciej póki naprawde nie pokaże Ci swego oblicza.Znajdziesz sobie mężczyzne który doceni to że jesteś kobietą i umiejętnie to okaże..
miał sobie psuć fun i sprostować, że ma Cię w poważaniu, narażając się na kłótnie z Tobą? Był miły bo czegoś od Ciebie chciał. Podejrzewam, że dostał. Trzeba było po wakacjach poczekać na inicjatywę z jego strony. Niespodzianki są najgorsze. Bo wyszło jak wyszło.
Nie wierz w jego kłamstwa. Nie rób sobie nadziei.
No chyba że jestem w błędzie
Moze masz sie bardziej postarac przestac o nim myslec....
6 2014-09-19 16:47:41 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2014-09-19 16:49:11)
lilly777
Wydaje mi się, że po powrocie do domu powinnaś mu chociaż wysłać SMS typu "Dotarłam szczęśliwie".
natomiast tekst "postaraj się bardziej" w połączeniu z Twoim "nie mogę przestać o tobie myśleć", to chyba tekst na spławienie i ucięcie kontaktu.
giordano74
W kolejnym wątku obciach sobie robisz...