Rok temu zaczęłam studia. Poznałam tam dziewczynę, z którą szybko się zaprzyjaźniłam. Byłyśmy nierozłączne, rozumiałyśmy się bez słów. Razem przeżywałyśmy radości i smutki, doskonale się pocieszałyśmy i bardzo kochałyśmy. Jedna za drugą wskoczyłaby w ogień. Niestety od niedawna coś zaczęło się psuć. Rozmawiałyśmy ze sobą, ale każda rozmowa kończyła się na niczym, bo ona twierdzi że wszystko jest ok. Straciłam zaufanie do Magdy, ponieważ zaczęła mnie olewać, przestała mnie rozumieć i o wszystko się czepia. Przed każdym spotkaniem z nią boli mnie brzuch, czasami czuję że jej nienawidzę. Niedobrze mi się robi kiedy na nią patrzę.
Nie bez powodu Wasze relacje zaczęły się psuć. Może warto porozmawiać szczerze o tym, co Was tak bardzo poróżniło?
3 2009-10-07 22:39:47 Ostatnio edytowany przez yvette (2009-10-07 22:48:54)
to sie nazywa toksyczna przyjaciolka. niby wszystko jest ok np. powie ci komplement ale w taki sposob ze najpierw sie ucieszysz a potem doszukasz sie czegos nieprzyjemnego w tym co powiedziala. Brzuch nie boli cie bez powodu to jest twoja intuicja powinnas jej zaufac Pozdrawiam
Zgadzam się z adey, najzwyczajniej w świecie intuicja ci podpowiada, że to nie jest godna zaufania osoba. Jeśli rozmowy nie pomagają , to niestety powinnaś ograniczyć z nią kontakt. Taka znajomość jest jak trucizna, tym bardziej że przez nią jesteś w stresie.
A jak będzie się czepiała znowu, tym razem o to że ją olewasz to powiedz jej prawdę dlaczego tak jest. Jeśli jej zależy to będzie chociaż starała sie zmienić.
skoro masz takie odczucia, to nie ma mowy tu o przyjaźni
do przyjaciółki nie czuje się nienawiści, nie mówi się o niej takich rzeczy itd.
może to była po prostu próba przyjaźni, której nie przeszłyście?
szkoda twoich nerwów i zdrowia na coś takiego, porozmawiaj o tym z ,,przyjaciółką,, a napewno będzie lepiej
może jest w tym coś głębszego, zdarzyło się coś, co popsuło wasze relacje, ot tak one się nie psują
w kontakcie z prawdziwym przyjacielem
skoro masz takie odczucia, to nie ma mowy tu o przyjaźni
do przyjaciółki nie czuje się nienawiści, nie mówi się o niej takich rzeczy itd.
może to była po prostu próba przyjaźni, której nie przeszłyście?
szkoda twoich nerwów i zdrowia na coś takiego, porozmawiaj o tym z ,,przyjaciółką,, a napewno będzie lepiej
może jest w tym coś głębszego, zdarzyło się coś, co popsuło wasze relacje, ot tak one się nie psują
w kontakcie z prawdziwym przyjacielem
Zgadzam się z Niki
Może poprostu to tylko dobra kolerzanka
Przyjaciół poznaje się w biedzie, wtedy gdy ich potrzebujesz.
Przyjaźnią nie jest stan zafascynowania osobą, chodzenie na wspólne zakupy, siedzenie obok siebie na wykładach...
Jeśli ona jest rzeczywiście Twoją przyjaciółką to będzie przy tobie mimo wszystko.