Strach przed studiami - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Strach przed studiami

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: Strach przed studiami

Od października zaczynam studia w obcym mieście, w którym bylem tylko raz złożyć papiery na uczelnię i im bardziej o tym myślę tym bardziej ta sytuacja wydaje mi się bez sensu. Miasto nie jest oddalone od mojego rodzinnego daleko, bo 60 km dodatkowo jest bardzo dobre połączenie bo pociąg jeździ co godzine a podróż trwa 1 godz - 1godz 10 min. Pod presją znajomych, rodziny wybrałem akademik, bo twierdzili że nie poradzę sobie dojeżdżając ( każdy, komu mówiłem o dojeżdżaniu mówił że akademik jest lepszy) ale moim zdaniem mój charakter nie pasuje do akademika, bo jestem spokojny, nie lubie hucznych imprez, wole jakieś jedno czy dwa piwka wieczorem albo gdzieś ze sprawdzonymi znajomymi w kameralnym gronie. Przez właśnie takie nie-imprezowanie byłem tak jakby z boku klasy w liceum. Plan mam dogodny, bo bez żadnych okienek, każda środa wolna dodatkowo w piątki do 11:30. Boje się też opuszczać moje miasto bo tutaj jakby mam swój cały świat, tu wiem gdzie co jest, mam znajomych, rodzinę, tu chodzę na mecze, co jest moim hobby, tu mam jakieś swoje ulubione miejsca, no po prostu cały świat. Boję się że po studiach nigdy już tutaj nie wrócę boję się że 1 października opuszcze je na zawsze. A tam? Tam nie mam nic znam jedynę drogę z dworca na uczelnię. Wszyscy się jarają, że będzie studenckie życie itp., ale mnie nie bawi wymiotowanie dalej niż widzę. Boję się też ogromu nauki, ale to inna sprawa, bo dużo nerwów mnie kosztowało przeżycie liceum, codzienne popołudnia i weekendy z książkami. Czasem wydaję mi się że lepsza byłaby praca, pracowałem nawet w wakacje i było fajnie, przyszedłem zrobiłem swoje poszedłem a po pracy czy tam w dzień wolny mogłem robić co mi się żywnie podobało. Była to bardzo marnie płatna praca, więc ciężko byłoby się z niej utrzymać. Ostatnio coś za dużo o tym myślę i na samą myśl o studiach pogarsza mi się humor. Na początku była radość że się dostałem na to co chciałem ale jak teraz na to spojrzę to masakra, a studia się jeszcze nawet nie zaczęły, to co będzie potem?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Strach przed studiami

Mówisz, że pewnie wolałbyś dojeżdżać. Dojeżdżanie do szkoły/pracy to porażka, naprawdę. Mój chłopak od kilku lat codziennie dojeżdża do innego miasta do pracy (ok. godziny pociągiem) i jest wykończony, kompletnie styrany. Czasu też nie ma, bo mimo, że pracuje 7-15, to wychodzi z domu po 5 a w domu jest przed 17. I co ma z tego życia? No niewiele. To naprawdę wycieńcza człowieka. Więc nie dziwię się, że ludzie sugerowali ci akademik. To opcja o niebo lepsza od chronicznego zmęczenia, szczególnie, że na studiach oprócz zajęć trzeba jeszcze dużo czasu poświęcić na naukę.

W akademiku może nie być tak tragicznie jak ci się wydaje. Nikt ci przecież nie każe się upijać, imprezować itd. Minus akademika to pewnie hałas i konieczność koegzystencji z ludźmi którzy mogą cię wkurzać (ale przez całe życie będziesz spotykał irytujących osobników, więc trzeba się przyzwyczaić). Jeśli jednak w akademiku będzie źle, to możesz przenieść się do wynajętego pokoju w mieszkaniu studenckim. Wbrew pozorom ceny akademików i pokoi są bardzo zbliżone, a w pokoju jednak będziesz miał więcej spokoju.

Mnie zastanawia jedno. Z tego co mówisz wynika, że nie bardzo w ogóle chcesz studiować. Na studia namówili cię rodzice, czy poszedłeś "bo wszyscy idą i tak trzeba"? Wybrałeś kierunek który cię interesuje, czy "cokolwiek, byle był papier"? Sama uległam presji otoczenia, że na studia trzeba iść, skończyłam na kierunku który wcale mnie nie interesował, nie dawałam rady z nauką, codziennie ryczałam i dosłownie trzęsłam się na zajęciach. Zmarnowałam rok, bo po pierwszym semestrze rzuciłam studia. Miałam więcej czasu do namysłu "co ja właściwie chcę w życiu robić" i doszłam do wniosku że na studia (jeszcze) nie zamierzam iść. Bo tak naprawdę nie warto poświęcać zdrowia, czasu i pieniędzy na 3-5 lat horroru. Z doświadczenia wiem, że to musi być przemyślana decyzja.

Jeśli jednak jesteś na kierunku który sam wybrałeś pod kątem swoich zainteresowań i umiejętności, to myślę że musisz po prostu myśleć pozytywnie. Pierwszy rok na studiach jest najcięższy, bo w sumie jeszcze nie wiadomo jak się uczyć, nie zna się profesorów, trzeba się przestawić z systemu nauki licealnej i w ogóle zmienić trochę myślenie. No i dochodzi do tego tęsknota za domem, problemy z innymi studentami i tak się wszystko mnoży. Ale wszystko da się przeskoczyć. Jeśli wybrałeś kierunek który cię interesuje, to znajdź przedmioty które będziesz lubił- uczenie się będzie przyjemnością. Będzie też masa przedmiotów które znienawidzisz- i tu zamiast systemu ocen 3-5 wchodzi system zdane/nie zdane. Czyli nie robimy tragedii z 3, tylko cieszymy się, że jest zdane i do przodu. No i przede wszystkim: systematyczność. Bo na studiach każde kolokwium to taka mała matura. Po każdych zajęciach uporządkuj notatki, poczytaj parę razy to co omawialiście, uzupełnij braki wiedzą z książek- to zajmie ci maksymalnie godzinę dziennie, a przed kolokwium będzie znacznie mniej stresu, bo wystarczy że powtórzysz to, co już wiesz. I naprawdę nie będzie się czego bać (chociaż łatwo mi mówić, sama przecież też trzęsłam portkami wink)

Rozumiem twój strach przed nowym miejscem którego nie znasz. Kiedy się przeniosłam do innego miasta to pierwsze dwa tygodnie codziennie ustalałam sobie trasę na następny dzień i łaziłam z mini mapką i legendą typu "skręć tam, idź prosto, szukaj ulicy XXX". Ale spokojnie, szybko poznasz nowe miasto i wszystko będzie ok. Może znajdziesz nowe zainteresowania, które będziesz mógł rozwijać (bo rozumiem że jesteś kibicem jakiegoś klubu, więc tego się raczej nie przeskoczy), może siłownia albo coś?

Nie nastawiaj się negatywnie, bo studia naprawdę mogą być przygodą. Może spotkasz fajnych ludzi, nie każdy student chleje i rzyga dalej niż widzi wink A akademik to świetne miejsce na poznanie kogoś nowego. No i masz dostęp do notatek, kserówek i giełd od starszych studentów.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Strach przed studiami

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024