Postawić wszystko na jedną kartę... [PRACA] - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Postawić wszystko na jedną kartę... [PRACA]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Postawić wszystko na jedną kartę... [PRACA]

Zazwyczaj schemat robienia szumnej kariery wygląda podobnie - doradza się, żeby zacząć od czegokolwiek, zdobyć kwalifikacje, doświadczenie i powoli piąć się w górę, cały czas mając zabezpieczenie finansowe w postaci pracy dalekiej od marzeń, ale jednak przynoszącej jakieś dochody. A czy znacie przykłady osób, którym udało się do czegoś (coś - pojęcie względne, każdemu zależy na czymś innym) dojść mocno ryzykownym sposobem, stawiając wszystko na jedną kartę?

Do tematu zainspirowała mnie znajoma, ponad 20 lat starsza ode mnie. Wyjechała (jako 19-latka) z małego miasta do Warszawy, mając pod pachą kota, a w kieszeni 500 zł. Mówi, że było ciężko (szczegółów wolałabym nie zdradzać), ale teraz... ma własną (sporą) firmę, duży dom na przedmieściach, samochody, czas na rozwijanie pasji, robi to, co lubi. Tutaj się udało, osiągnęła to, co chciała.

A Wy jak się zapatrujecie na podobne pomysły? Co powiedziałybyście np. mężowi, który ma niesatysfakcjonującą go pracę, gdyby powiedział, że rzuca ją, bo ma genialny pomysł na książkę i jest przekonany, że za rok stanie się bestsellerem? Co, gdybyście wpadły na ryzykowny pomysł jakiejś działalności? Rzucać pracę i do dzieła, czy powoli, powoli, ale starego stanowiska trzymać się za wszelką cenę? Co bardziej popłaca? Ile osób może odnieść sukces, rzucając wszystko?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Postawić wszystko na jedną kartę... [PRACA]

Postawić na jedną kartę, jeśli oznacza to realizowanie marzeń - jak najbardziej. Ale zawsze trzeba mieć zaplecze finansowe, jakiś bufor, odłożone kilka, kilkanaście tysięcy "w razie czego". Bo pomysł może nie wypalić, można zwyczajnie splajtować i co wtedy? Dobrze jest zacząć własną działalność pracując na etacie. Głównie z powodu składek. A jeśli widzę, że mój pomysł na biznes się sprawdza, zarabiam i zabiera mi to coraz więcej czasu, to rzucam etat. Ale nie wcześniej i nie najpierw, bo może się to skończyć długami.

3

Odp: Postawić wszystko na jedną kartę... [PRACA]

Ja jestem raczej bojaźliwa w tych kwestiach i myślę, że w moim życiu zawsze bym czegoś żałowała, myślała ?co by było gdyby?.
Przed podjęciem decyzji wolę wszystko dokładnie przemyśleć i wypróbować, chociaż niestety nie zawsze można to zrobić.

4

Odp: Postawić wszystko na jedną kartę... [PRACA]

Jak się ma głowę na karku, to dorobić można się wszędzie i wcale do Warszawy wyjeżdżać nie trzeba wink Inna sprawa, że pod wpływem skrajności, presji, jak wyjazd do obcego miasta z 500 zł w ręku, człowiek może dokonać wiele więcej. Stawianie wszystkiego na jedną kartę to jednak brak odpowiedzialności, takie rezolutne "a nuż się uda". Jeśli się nie uda dla faceta pozostanie favela, a dla kobiety życie z prostytucji, jeśli ciało ma w miarę atrakcyjne.

5

Odp: Postawić wszystko na jedną kartę... [PRACA]

świat uznaje tylko ... zwycięzców
mnóstwo się pisze mówi o tych, co wygrali
nikt albo z rzadka zwraca uwagę na całe rzesze ... przegranych
stawiając wszystko na jedna kartę, warto mieć świadomość a co ... jak się nie uda?

6

Odp: Postawić wszystko na jedną kartę... [PRACA]
Matt87 napisał/a:

Jeśli się nie uda dla faceta pozostanie favela, a dla kobiety życie z prostytucji, jeśli ciało ma w miarę atrakcyjne.

Nie dramatyzuj. Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście, nawet z tej najgorszej, kiedy jest się bez grosza. Grunt to planować i przewidywać. I mieć jakikolwiek bufor finansowy.

7

Odp: Postawić wszystko na jedną kartę... [PRACA]
Emilia napisał/a:
Matt87 napisał/a:

Jeśli się nie uda dla faceta pozostanie favela, a dla kobiety życie z prostytucji, jeśli ciało ma w miarę atrakcyjne.

Nie dramatyzuj. Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście, nawet z tej najgorszej, kiedy jest się bez grosza. Grunt to planować i przewidywać. I mieć jakikolwiek bufor finansowy.

Mowa była tutaj o postawieniu wszystkiego na jedną kartę. Wokół wielkich metropolii istnieje mnóstwo dzielnic biedy złożonych właśnie z ludzi, którzy postąpili w taki sposób. Z minimalną ilością środków, z wielkimi nadziejami..

8

Odp: Postawić wszystko na jedną kartę... [PRACA]

Uważam, że łatwiej jest stawiać wszystko na jedną kartę, jak się jest samemu i ma się tylko tego kota smile Choć z drugiej strony ten mąż, czy żona to takie bufory właśnie o ile wspierają i kibicują.

Przykład taki trochę zbyt duży i daleki, ale weźmy taką Madonnę - ani to ładne, ani utalentowane, ale dziewczyna miała i ma głowę do biznesu, dzięki temu jest nadal rozpoznawalną wszędzie, międzynarodową gwiazdą. Sądzę, że takim ludziom własnie się udaje, co mają cel i łeb na karku.

9

Odp: Postawić wszystko na jedną kartę... [PRACA]

Przede wszystkim osoba, ktora stawia wszystko na jedna karte musi byc osoba stapajaca twardo po ziemi.
Wiem jak to brzmi, bo niby sie wyklucza.
Ale to musi byc czlowiek, ktory nie bedzie panikowal, nie bedzie rozpaczal.
Czlowiek, ktory dokladnie wie jaka moze byc cena za to co chce zrobic.

Ja postawilam wszystko na jedna karte, zaplacilam cene za to i koniec koncow wyszlam z tego wygrana.
Ale ani przez moment nie bylo we mnie zwatpienia, nawet w ciezkich chwilach.
Przede wszystkim jednak bylam wtedy dopiero co pelnoletnia i nie mialam majatku, ktory moglabym stracic przez swoje decyzje.

10

Odp: Postawić wszystko na jedną kartę... [PRACA]
Eileen napisał/a:

Zazwyczaj schemat robienia szumnej kariery wygląda podobnie - doradza się, żeby zacząć od czegokolwiek, zdobyć kwalifikacje, doświadczenie i powoli piąć się w górę, cały czas mając zabezpieczenie finansowe w postaci pracy dalekiej od marzeń, ale jednak przynoszącej jakieś dochody. A czy znacie przykłady osób, którym udało się do czegoś (coś - pojęcie względne, każdemu zależy na czymś innym) dojść mocno ryzykownym sposobem, stawiając wszystko na jedną kartę?

Do tematu zainspirowała mnie znajoma, ponad 20 lat starsza ode mnie. Wyjechała (jako 19-latka) z małego miasta do Warszawy, mając pod pachą kota, a w kieszeni 500 zł. Mówi, że było ciężko (szczegółów wolałabym nie zdradzać), ale teraz... ma własną (sporą) firmę, duży dom na przedmieściach, samochody, czas na rozwijanie pasji, robi to, co lubi. Tutaj się udało, osiągnęła to, co chciała.

A Wy jak się zapatrujecie na podobne pomysły? Co powiedziałybyście np. mężowi, który ma niesatysfakcjonującą go pracę, gdyby powiedział, że rzuca ją, bo ma genialny pomysł na książkę i jest przekonany, że za rok stanie się bestsellerem? Co, gdybyście wpadły na ryzykowny pomysł jakiejś działalności? Rzucać pracę i do dzieła, czy powoli, powoli, ale starego stanowiska trzymać się za wszelką cenę? Co bardziej popłaca? Ile osób może odnieść sukces, rzucając wszystko?

Charakter.
Jestemy rozni.
Ja nie wyobrazam sobie innej mozliwosci jak tylko "gleboka woda" i "rzucic wszystko na jedna szale", ale nie kazdy jest taki sam smile
hmmm zycie jest tylko jedno (chyba ze moje podejrzenia co do reinkarnacji sie sprawdza wink ) wiec robmy to co sprawia iz jestemy szczesliwi smile
Gdybym kurczowo trzymala sie "bezpiecznego rozwiazania", nie bylabym z moim obecnym mezem, a kiedy mowie o nim, jestem nieustannie na granicy orgazmu w kazdej postaci... a wiec "balansowanie na granicy" i ryzyko poplaca smile

Uwierz mi: zyj tak jak podpowiada Ci ten slodki glos w srodku smile

.

11

Odp: Postawić wszystko na jedną kartę... [PRACA]

ja np. mężowi odradziłabym rzucanie pracy, aby pisać książkę. Przecież można pisać po pracy wink
Trzeba mieć głowę na karku i jeśli się docenia to co się ma, nie powinno się pozwolić, aby to zniknęło przez jedną złą decyzje...
ale też podkreślam, że spełnianie marzeń i osiąganie celu są bardzo ważne w życiu i z tego też nie wolno rezygnować.

12 Ostatnio edytowany przez ChloeIllusion (2015-01-17 19:28:37)

Odp: Postawić wszystko na jedną kartę... [PRACA]

Jak miałam pomysł, co oprócz pracy mogłabym robić, to założyłam firmę i w wolnym czasie się nią zajmuję. A przed założeniem tez testowałam przez rok, czy to ma sens i robiłam to samo na jednorazowe umowy. Książka tez czeka na napisanie, fakt czasu mało, ale po trochu dam radę, nie trzeba od razu pracy zostawiać, zresztą wcale bym nie chciała.

Jak się nie ma nic do stracenia i faktycznie jedyny majątek to 500 zł i kot można rzucać, ale inaczej się traci 500 zł, a inaczej 500 tysięcy. Jak powiedziała pewna polityk "jak się spada z wysoka, to bardzo boli tyłek"... Dojscie do czegos w zyciu zobowiązuje nawet we własnej głowie, mało kto zniesie spadek standardu w razie niepowodzenia np. z klasy sredniej do absolutnego minimum egzystencji. Można nowe pomysły realizować po pracy, na urlopie itp., a póżniej podjąc decyzję, przy czym zostajemy, albo wcale nie podejmować.

13

Odp: Postawić wszystko na jedną kartę... [PRACA]

ja mialam 19 lat postawilam wszystko na jedną kartę, wyjechalam z niedużą kwotą do innego kraju. było mega ciężko, udalo sie.

pozniej rzuciam wszystko i stwierdzilam że otworzę sklep. zainwestowalam pieniążki długo odkladane... zbankrutowalam, znalazlam zwyklą pracę dośc dobrze platną. odbijam sie od dna i w maju rzucam pracę i bedę szukala tej wymarzonej, co zajmie mi trochę więc musze być na to gotowa finansowo aby znowu wszyskitego nie stracić smile

Moim zdanie zdecyowanie warto postawić wszystko na jedną karte!
zaznalam wiele, i bogactwa i biedy, ale ryzykuje cały czas, lepiej ryzykować niż siedzieć w jednym miejscu cale życie, w jednej pracy, której nawet nie lubimy i za ktorą dostajemy marne wynagrodzenie.

14

Odp: Postawić wszystko na jedną kartę... [PRACA]

Mówią, że "kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana" coś w tym jest. Zgodzę sie z opinią, że wszystko jednak zależy od charakteru. Czasami nie mamy wyboru i musimy postawić wszystko na jedną kartę. Moim zdaniem wszystko zależy od tego w jakim punkcie się znajdujemy.

15

Odp: Postawić wszystko na jedną kartę... [PRACA]

Przykładem może być mój brat: skończył licencjat, zapisał się na angielski, kupił bilet i zaczął od... łapania kaczek na farmie... Obecnie po 7 czy 8 latach ma swoje dobrze prosperujące przedsiebiorstwo, kilka domów, samochodów. Wciąż się rozwija. Nie planuje powrotu do PL.
Jest to osoba pracowita, uparta, realizuje założone sobie plany. I pewnie dlatego mu się "udało" (zapracował sobie na to).

16 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-01-18 23:30:32)

Odp: Postawić wszystko na jedną kartę... [PRACA]

Za to osoba którą znam zaczęła inaczej mając 30 lat i brak środków znalazła w Polsce pracę w niemieckiej firmie potem wyjechała do Niemiec w delegację(do pracy w tej samej firmie ).
Było trudno jej tam wytrzymać sama się więc zwolniła potem wymyśliła iż pozna kogoś wpływowego no i  poznała 80 letniego bogatego Niemca szefa rady miasta pracowała jako opiekunka nad jego żoną. Po roku żona zmarła ona się w nim zakochała potem wróciła do tej samej firmy miała fory bo oni znali jej męża i bali się go.  W końcu to wpływowy szef rady miasta. Po latach stopniowo zatrudniła całą swoją rodzinę w tej firmie a teraz planuje razem z nim założyć inną chyba konkurencyjną firmę do tej. Da się da się big_smile Szkoda że nam nie jest tak łatwo hmm
Swoją drogą znacie jakąś Bogatą kobietę która dorobiła się swojego bogactwa sama ciężką pracą ? Ja znałem jedynie modelkę ale też nie były to kokosy bo za bardzo nie znała się na branży w którą zainwestowała. Za wzór businesswomen biorę amerykankę Oprah Winfrey. Urodziła się w biednej rodzinie wszem zaczynała jako aktorka ale sama wypracowała z czego wiem swoja fortunę i zainwestowała ją w stację telewizją.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Postawić wszystko na jedną kartę... [PRACA]

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024