Hej mam mały a może nawet ogromny problem ponieważ moja 8 miesięczna córeczka wszystko wymusza krzykiem a raczej piskiem przy czym strasznie szczypie po twarzy i piersiach. Np. Wsadzę ja do chodzika to chwilę się pobawi i jak tylko zobaczy że ja na chwilę wyjde albo usiąde to zaczyna piszczec, gdy biorę ją na ręce to odpycha się rękoma i wyrywa do chodzika przy czym szczypie. Albo np. Podczas jedzenia gdy chwilę dłużej poczekam aż przełknię to też piszczy bo nie podaje jej kolejnej łyżeczki. Jestem wykończona bo ciągle piszczy a ja ciągle ja biorę a to na ręce a to sadzam do lozeczka i zabawiam zabawkami. Karmiona jest o stałych porach śpi tak samo o stałych porach więc ja już nie wiem co robię źle.
...nie ma dymu bez ognia.Musiałaś popełnić chyba jakiś błąd wychowawczy.Spróbuj ignorować to ![]()
To co robię nie tak?
Moja droga cóż córka zauważyła ze jak tylko za piszczy bierzesz ja na ręce lub zwracasz na nią uwagę. Musisz coś z tym zrobić bo później będzie tylko gorzej nie odejdziesz na krok a poczucie winy będziesz miała stale.
Jeśli posadzisz np na kocu córkę w kuchni żeby cie widziała dasz ulubione grzechotki, i będziesz do niej mówić, żeby cie widziała, słyszała, ale nie bądź na każde skinienie, na krzyk.
Musisz uprzeć się bo to ty rządzisz nie ona tobą, nie reaguj pokrzyczy zauważy że nie działa i przestanie.
Jest taki super poradnik ze sposobami na maluchów gdy maja fochy czy tez wymuszają różne rzeczy i tam są sposoby łatwe jak się nie dać.
tytuły - Język niemowląt autor Tracy Hogg i Melinda Blau....I druga książka Język dwulatka. tych samych autorek.
Pierwsza książka jest o dzieciach od niemowlaka do dwóch lat, a druga od dwóch do późniejszych typu przedszkole.
Jest tam wiele fantastycznych sposobów na dzieci a książkę napisała pielęgniarka i położna Tracy Hogg.
Madzia ![]()
Twoja córeczka, jest nerwowa, i niecierpliwa.
Zauwazyła, ze jak zaczyna piszczeć Ty od razu jestes przy niej.. Zaczęła, wymuszać od Ciebie ciągłej uwagi..
Moja córka ma dwa lata, ale odkąd pamiętam, jak coś chce, czy sie nie cierpliwi przy jedzeniu, czy chce sie ze mna bawić, zaczyna piszczec, grysc, i rzucać sie na podłogę.. ja zawsze biegłam, brałam na rece, przytulałam, dawałam co chciała.. Ale i moja cierpliwość sie wyczerpała.. powiedziałam koniec z tym. Jestes matka i kiedy wiesz ze malej nic nie jest, ze nie ma o co piszczeć, lub szczypać, zostaw ja na chwile, oczywiste z ukrycia obserwując, ona sie chwile po złości i jej przejdzie, ale zrozumie, że nie zawsze jest tak jak mała tego chce..
Przy jedzeniu zrobiłam moze i "drastycznie" ale jak moja mała zaczeła sie rzucać, piszczec i szczypać, zabierałam zupkę czy serek, i mówilam do niej, ze zje kiedy sie uspokoi. Po 10 minutach przynosiłam, a mała jadła ślicznie spokojnie.
Zaś tata mojej małej królewny, przy kazdym takim zachowaniu reagował, ze do tej pory jak przychodzi z pracy, nie moze ubrać spokojnie kapci, nie mówiąc juz o obiedzie, bo mala zaczyna piszczeć i odprawiać cała ta histerie. On ja nosi daje co chce, a mała swoje.. (czasami mu bardzo współczuje, ale sam jej na to pozwolił)
I jest jeszcze duzo takich przykładów ![]()
Madzia, pamiętaj każde dziecko jest inne ![]()
Myślę, że uzyskałaś tu bardzo wiele mądrych rad - po pierwsze musisz przestać ustępować małej na każdym kroku, bo inaczej bardzo szybko wejdzie Ci na głowę (wygląda jakby już to zrobiła) i stracisz nad nią kontrolę. Pokaż jej, że takie zachowanie jest niedopuszczalne. Inaczej z każdym rokiem będzie coraz gorzej i całkowicie stracisz posłuch.
Tak,zwyczajnie ignoruj,jak radzi Superniania 8)
Jak mam jej pokazać że to zachowanie jest nie dopuszczalne. Mam ja zostawić sama albo stać i czekać aż z pisku przejdzie w płacz. Proszę o jakieś metody oduczania takiego wymuszania. Chociaż od pewnego czasu to ciągle piszczy, na ręce ja biorę to się wygina prowadzam ja za rączki to znowu chce na ręce. Myślę sobie może głodna daje jej jeść też to samo. Próbuje położyć spać to jest płacz a pieluche też ma sucha. Próbuje się z nią także bawić ale to na nic. Jest to samo.
Mój chrześniak 14 miesięczny Dominik robi dosłownie to samo, wszystko wymusza piskiem
Ignoruj ja,a jak sie uspokoi porozmawiaj,ze takie zachowanie jest niedopuszczalne,to proste i trudne zarazem,ale dasz rade.
Moja 2 letnia córka teraz też jest na takim etapie że gdy ja jej czegoś za bronie to przeważnie wpada w histerię.Kładzie się na ziemi-czasem nawet na chodniku lub na drodze(gdy ja chcę iść w inną stronę).Nie chcę wchodzić do domu i gdy zatrzaskuje drzwi często ryczy,kładzie się na ziemi lub wali pięściami w drzwi.Przyznam że czasem mam problem jak postępować w takich sytuacjach. Proszę mądre mamy o radę ![]()
Twoje dziecko najprawdopodobniej przechodzi lęk separacyjny i silny skok rozwojowy, co jest typowe w okolicach 8. miesiąca. Piszczenie, wyrywanie się, szczypanie czy niecierpliwość przy jedzeniu nie są „wymuszaniem”, tylko sposobem komunikowania emocji, z którymi nie potrafi sobie jeszcze poradzić. Staraj się reagować spokojnie, mówić do niej zanim podejdziesz („Już idę, słyszę Cię”), przekierowywać szczypanie na zabawkę i wdrażać przewidywalny rytm w sytuacjach takich jak karmienie. Dużo pomoże też bliskość — noszenie, zabawa na podłodze obok Ciebie i ograniczenie chodzika, który może ją frustrować. To bardzo trudny etap, ale minie — nie robisz nic źle.