Przeprowadzka czy Rozstanie?? a może jeszcze coś innego.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Przeprowadzka czy Rozstanie?? a może jeszcze coś innego..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Przeprowadzka czy Rozstanie?? a może jeszcze coś innego..

Zacznę od przedstawienia się. Niedawno skończyłem studia, mieszkam sam z mamą która po części utrzymuje(mama pracuje na pół etatu, jest stara, chora i właściwie bez perspektyw na lepsza prace), pracuje za marne pieniądze ale udało mi sie kupić samochód i powoli zacząłem remontować dom który tego remontu już 30 lat temu potrzebował.

Prawie 3 lata temu poznałem ładna młoda dziewczynę, wszedłem na jakis portal randkowy,
, bardziej z nudów i ciekawości, niż z chęci poznania kogos nowego.
Nagle zobaczyłem Ja, napisałem i bum okazało się że jeszcze nigdy z nikim mi sie tak nie rozmawiało. Staralismy się rozwijać te znajomość powoli, później się spotkaliśmy, zaiskrzyło  i niedawno mineło 2 lata jak jestesmy razem. Dzieli nas praktycznie cały kraj przejazd trwa w zależnosci od srodka lokomocji od 10 do 15 h, widujemy się średnio raz na 2 miesiące i zwykle w okresach od 4 do 10 dni.
Nie wiem czy to dużo czy mało ale dla nas za mało.

Ostatnio wyszła z propozycja żebym przeprowadził się do niej, jej siostra sie wyprowadza wiec dostanie cale pietro w jej domu. Wszystko fajnie super propozycja tylko że moja mama ma prawie 60 lat jest stara i schorowana nie ma praktycznie nikogo oprócz mnie, i moja przeprowadzka znaczy dla niej mniej wiecej tyle co błagać obcych ludzi o pomoc oczywiscie pieniądze można wysyłać tylko że miasto w ktorym mieszka moja kochana nie obfituje w miejsca pracy, co jest kolejnym problemem.  Oczywiscie ona również mogła by się do mnie przeprowadzić mam duży dom, ale jak juz wczesniej napisalem do remontu (okolo 150 tys trzeba w niego włożyć), ale Ona nie chce z kilku powodów ma 18 lat, jest bardzo rodzinna i zostaly jej 2 lata szkoły, do tego nienawidzi mojej mamy praktycznie bez powodu( nie wtrąca sie, nie mówiła nigdy nam co mamy robić, gdy ona jest u mnie gotuje nam obiady i kolacje itd.).
Dlatego też nie mogłbym zabrać jej ze sobą, pozatym jakby to wyglądało jakbym wprowadził sie do niej z mamą.

Czuję się odpowiedzialny za mamę, poświęciła dla mnie swoje życie. Miała dobra posade w biurze, a teraz pracuje jako sprzątaczka na pol etatu. Nie moge jej tak poprostu zostawić na pastwę losu np. żeby zamarzła w zimie czy cos podobnego.

Z drugiej strony zwiazku na odległość nie można ciągnąć w nieskończoność, taki związek ma sens kiedy ma się jakiś cel
plan na ten związek. Ja marze o tym żeby zamieszkała ze mną ale to narazie nie możliwe.
Oboje jestesmy juz zmęczeni tym jeżdżeniem i pożegnaniami które są coraz trudniejsze.

Nie wiem co powinienem zrobić... pomóżcie... Bo od kilku dni nie chce mi sie nawet z łóżka wstawać, a moje słońce coraz bardziej na mnie naciska w szczegolności po ostatnim spotkaniu (na stacji na pożegnanie powiedziała mi "jeszcze nigdy taka szczesliwa nie byłam jak teraz ja nie wiem jak ja mam wrocic do rzeczywistosci teraz")

Co powinienem zrobić? przeprowadzić się i zostawić chorą mamę? a może powienienm zmuszać ją żeby to ona przeprowadziła się do mnie? Czy może powinniśmy sie rozstać bo nie ma wyjścia z  tej styuacji?
Rozstać się... bez sensu, kiedy ja ją kocham jak jeszcze nigdy nikogo ona mówi to samo...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przeprowadzka czy Rozstanie?? a może jeszcze coś innego..

no trudna sprawa..
możesz się do niej przeprowadzić, skupić się na sobie, swoim szczęściu, gdyż tak to powinno się odbywać. Kiedyś trzeba zostawić rodziców, obojga czy jednego, i zacząć żyć własnym życiem. Jeżeli kochasz dziewczynę i wiążesz z nią przyszłość, mógłbyś spróbować się do niej przeprowadzić, a mamę odwiedzać co jakiś czas.
Rozumiem, że jest chora, ale w pełni sprawna, by zrobić sobie obiad, zakupy, iść do pracy. Finansowo, tak jak napisałeś, na odległość można pomagać.
wydaje mi się, że im dłużej będziesz roztrząsać w sobie te dylematy,tym bardziej będziesz się jednak skupiać nad tym, by z mamą zostać.
Porozmawiaj z nią, szczerze. powiedz, że chciałbyś zacząć życie u boku osoby którą darzysz uczuciem, stworzyć rodzinę. każdy ma do tego prawo. myślę, że taka rozmowa z matka wiele ci pomoże, jeśli chodzi o Twoją walkę z sumieniem. Jeżeli matka Cie kocha, zrozumie, nie powinna Ci stawiać warunków, że masz z nią zostać, bo ona sobie nie poradzi.

z drugiej strony, Twój związek do tej pory jest na  odległość. widzicie się co jakiś czas. takie mieszkanie razem, pozwoli Wam się bardziej poznać, codziennie na nowo. a czy się ułoży Wam, to sam powinieneś wiedzieć. być może i tak los Wami pokieruje, że albo będziecie razem dalej szczęśliwi, zakochani, albo i zacznie się coś miedzy wami psuć.

3

Odp: Przeprowadzka czy Rozstanie?? a może jeszcze coś innego..

chora to znaczy ze czasami jest w miarę sprawna, ale ma np problem wejść na krzesło powiesic firanki czy umyc okna(cud że jej jeszcze pozwalają tam pracować), problemy z kregosłupem i stawami biodrowymi do tego nadcisnienie spowodowane niewydolnościa serca i nerek(skoki cisnienia do 200 na 110 mimo brania leków), ogolnie jest słabo. Odleglość jest na tyle duża że nie dam rady wrócić gdy się będzie coś działo. Z Mamą już wiele razy o tym rozmawiałem, nie zatrzymuje mnie i nigdy nie zatrzymywała, ale widzę ten smutek w oczach i obawę że sobie nie poradzi.

Czuje sie tak jakbym decydował o szczęściu dziewczyny za szczęscie i zdrowie matki. Każda decyzja jaką podejmę będzie zła i żadna z opcji mnie nie uszczęśliwi... Nawet ta z jej przeprowadzka do mnie bo jeśli ona nie będzie szczęsliwa to ja też nie będę.

Z jednej strony bardzo chciałbym się przeprowadzić i mieć ją blisko, myślałem też już nawet o oświadczynach może w przyszłym roku.
Z drugiej kocham miejsce w którym mieszkam tu mam znajomych prace przyjaciół no i mama.
Do tego ta świadomość tego że albo o ile znajde prace to bedę pracować za najniższa krajową (co nie pozwoli mi na ew pomaganie finansowo mamie) albo bede musiał wyjechać za granice, a wtedy przeprowadzka kompletnie nie ma sensu.

Anka własciwie się już poddała, ostatnio coraz rzadziej rozmawiamy, jeszcze niedawno gadaliśmy po 3-4 h dziennie, a teraz po 15 min - 20 min przy czym wiekszość czasu milczymy albo ona płacze. Naprawde się już pogubiłem chciałbym żeby ktoś za mnie te decyzje podjął, albo chociaz dał mi gwarancje że z mamą będzie wszystko w porządku albo powiedział sory nie możesz jechać bo to sie zle dla niej skonczy.

4

Odp: Przeprowadzka czy Rozstanie?? a może jeszcze coś innego..
Andrzeju napisał/a:

Czuje sie tak jakbym decydował o szczęściu dziewczyny za szczęscie i zdrowie matki. Każda decyzja jaką podejmę będzie zła i żadna z opcji mnie nie uszczęśliwi... Nawet ta z jej przeprowadzka do mnie bo jeśli ona nie będzie szczęsliwa to ja też nie będę.


Do tego ta świadomość tego że albo o ile znajde prace to bedę pracować za najniższa krajową (co nie pozwoli mi na ew pomaganie finansowo mamie) albo bede musiał wyjechać za granice, a wtedy przeprowadzka kompletnie nie ma sensu.

Anka własciwie się już poddała, ostatnio coraz rzadziej rozmawiamy, jeszcze niedawno gadaliśmy po 3-4 h dziennie, a teraz po 15 min - 20 min przy czym wiekszość czasu milczymy albo ona płacze. Naprawde się już pogubiłem chciałbym żeby ktoś za mnie te decyzje podjął, albo chociaz dał mi gwarancje że z mamą będzie wszystko w porządku albo powiedział sory nie możesz jechać bo to sie zle dla niej skonczy.

ale tak sobie właściwie myślę, tez trochę egoistyczne z jej strony, że to Ty masz się poświęcać dla tej miłości. wiem, pisałeś, że się uczy, jeszcze 2 lata przed nią. zawsze można iść na układ, że przeniesie się do innej szkoły, przeprowadzi się tam gdzie Ty aktualnie mieszkasz z mama. no w końcu kocha Cię..
18 lat, to jeszcze ( moim zdaniem) mało jak na podejmowanie tak ważnych decyzji o przeprowadzce do innego miasta, zmianę szkoły, potem praca..może i jej rodzice mają jakiekolwiek obawy. a z drugiej strony, ludzie w tym wieku wyjeżdżają po maturze na studnia, daleko od domu i sobie radzą.

rozumiem, że może jest jej smutno, przykro, ale niech w taki sposób Cie nie przybija do muru. tak jak piszesz, że kontakt Wasz troszkę jest chłodny.

Niech Twoja dziewczyna wykaże się dojrzałością emocjonalna, empatią, zrozumie, że tez masz rodzinę, i musisz zadbać o jej bezpieczeństwo i byt. Nie może ona na Tobie wymuszać przeprowadzki, twierdząc też , że nie lubi Twojej matki ( przyczyny nie znam). podejmijcie razem decyzję. Jeżeli Ty  chociaż w małym stopniu sie wahasz w tym by mamę zostawić, TO Nie rób tego. niech ona to zaakceptuje. poszukajcie takiego rozwiązania, że każda ze stron będzie zadowolona.

5

Odp: Przeprowadzka czy Rozstanie?? a może jeszcze coś innego..

jeszcze taka jedna uwaga.. napisałeś, wcześniej, że nie chcesz by ona się przeprowadziła do Ciebie, bo jeśli ona będzie nieszczęśliwa, to Ty również.
dlaczego działa to w jedna strone?
Dlaczego Twoja dziewczyna nie powie Ci tego samego, że będzie również jej przykro,jeśli się przeprowadzisz do niej,  wiedząc, że zostawiasz swoja mamę samą, daleko od Ciebie, chorą, samotną. że patrząc codziennie w Twoje oczy będzie widziała twoje zmartwienie, niepokój, obawy. tak jak wypowiedziałam się wyżej, nie zauważyłam żadnej empatii z jej strony, tylko troszkę egoistyczną postawę. Ona chce, ona stawia warunki, nie spełniasz, więc ukróca wasze rozmowy, płacze, robi Ci wyrzuty sumienia. Mała dojrzałość emocjonalna, życiowa. Niech ona się postawi na Twoim miejscu. Jaką decyzję by podjęła? Co by zrobiła? Nie mozna tylko wymagać od jednej storny, trzeba od siebie tez coś dawać. przemyśl to.

6 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2014-09-07 10:56:23)

Odp: Przeprowadzka czy Rozstanie?? a może jeszcze coś innego..
maskotek00 napisał/a:

jeszcze taka jedna uwaga.. napisałeś, wcześniej, że nie chcesz by ona się przeprowadziła do Ciebie, bo jeśli ona będzie nieszczęśliwa, to Ty również.
dlaczego działa to w jedna strone?
Dlaczego Twoja dziewczyna nie powie Ci tego samego, że będzie również jej przykro,jeśli się przeprowadzisz do niej,  wiedząc, że zostawiasz swoja mamę samą, daleko od Ciebie, chorą, samotną. że patrząc codziennie w Twoje oczy będzie widziała twoje zmartwienie, niepokój, obawy. tak jak wypowiedziałam się wyżej, nie zauważyłam żadnej empatii z jej strony, tylko troszkę egoistyczną postawę. Ona chce, ona stawia warunki, nie spełniasz, więc ukróca wasze rozmowy, płacze, robi Ci wyrzuty sumienia. Mała dojrzałość emocjonalna, życiowa. Niech ona się postawi na Twoim miejscu. Jaką decyzję by podjęła? Co by zrobiła? Nie mozna tylko wymagać od jednej storny, trzeba od siebie tez coś dawać. przemyśl to.

hehehee pytanie ;,,dlaczego twoja dziewczyna nie powie ci tego samego?,, jest powalające.......
narawde nie wiesz dlaczego????BO MA 18LAT,A TO ZADEN WIEK NA PODEJMOWANIE ZYCIOWYH DECYZJI

chłopak pisze ze skończyl studia,poznal dziewczyne 3 lata temu na portalu ,wiec miała 15 lat,no gatulaje,dorosły facet a jak dziecko...........
mloda ma 18lat wiec placzem i fochami probuje na facecie wymusić zyciowa decyzje,jedna z najważniejszych w zyciu,a on dalej jakiś zamotany nie widzi gowniarskiej manipulacji

swoja droga dziwia mnie rodzice dziewczyny,ktorzy oddaja pietro 18 - latce żeby sobie tam zamieszkala ,rozumiem ze będą  utrzymywać to towarzystwo, bo z praca dla Andrzeju może być roznie.........

chyba nie ogarniam tego tematu,albo jestem niedzisiejsza totalnie,bo może tak ma być,bo może to jest normalne,tylko ja zacofana,heeehehehehh

7

Odp: Przeprowadzka czy Rozstanie?? a może jeszcze coś innego..
LUSILJU napisał/a:

chłopak pisze ze skończyl studia,poznal dziewczyne 3 lata temu na portalu ,wiec miała 15 lat,no gatulaje,dorosły facet a jak dziecko...........
mloda ma 18lat wiec placzem i fochami probuje na facecie wymusić zyciowa decyzje,jedna z najważniejszych w zyciu,a on dalej jakiś zamotany nie widzi gowniarskiej manipulacji

swoja droga dziwia mnie rodzice dziewczyny,ktorzy oddaja pietro 18 - latce żeby sobie tam zamieszkala ,rozumiem ze będą  utrzymywać to towarzystwo, bo z praca dla Andrzeju może być roznie.........

chyba nie ogarniam tego tematu,albo jestem niedzisiejsza totalnie,bo może tak ma być,bo może to jest normalne,tylko ja zacofana,heeehehehehh

nie chciałam mu tak dobitnie tego pisać..ale się zgadzam z ta gówniarską manipulacja.

8

Odp: Przeprowadzka czy Rozstanie?? a może jeszcze coś innego..

niestety czasem potrzebny jest kubel zimnej wody,inaczej się nie da

ja nadal nie ogarniam tej fascynacji 15 letnia lola,nie i nie.........nie dociera to do mnie,swoja droga co dziecko 15-letnie robiło na portalu randkowym??? masakra jakas,wim ze to się zdarza,jasne,tylko ze to czysta patologia dla mnie,jak również to ze rodzice pozwalają swojej 18-letniej corce ,która jeszcze się uczy na sprowadzenie sobie gacha pod ich dach i jeszcze to sankcjonują,nie rozumiem .........ale ja chyba już stara jestem ;-)))

chłopak jest przez gowniare postawiony pod sciana,bo ona musi ,już ,zaraz,teraz........
tylko po co? i z jakiego powodu? wiazac się z dzieckiem które jeszcze nawet szkoły nie skonczylo,wiec jak może być dojrzale do czegokolwiek,a już w szczególności do takich radykalnych decyzji,szok......

9

Odp: Przeprowadzka czy Rozstanie?? a może jeszcze coś innego..

To nie był taki zwyczajny portal randkowy, bardziej czatowy. Wpisywało się wiek zainteresowania wstawiało zdjęcie i pisało się do innych nie pamiętam nazwy i dawno tego portalu już nie ma. No i niestety zaczęło się od małego kłamstwa, wyglądało to tak że w polu z wiekiem podała 3 lata więcej niż faktycznie miała. A że wygląda na dużo więcej niż ma, nie zorientowałem się od razu.
Gdy się dowiedziałem, że różnica jest trochę większa niż 2 lata próbowałem zerwać kontakty, ale  minął jakis czas i znowu zaczeliśmy rozmawiać, a później się spotkaliśmy itd.


Co do tego że to manipulacja to ja nie mam wątpliwości, tylko chodzi o to, że takiego związku nie da się ciągnąć w nieskończoność a kolejne 2-3 lata to bardzo dużo i jestem w sytuacji bez wyjścia. Narazie przenieśliśmy ewentualna decyzje o kilka miesięcy, ale to minie bardzo szybko i wtedy co dalej...

Oczywiście biorę pod uwagę to że przeprowadzka tam wiąże się z utrzymywaniem się samemu, bo tutaj nie tylko muszę sam się utrzymać ale i mame, co napisałem już tu wcześniej. Co do jej rodziców to mama miala 19 lat kiedy brała slub z jej tatą. Starsza siostra jest w moim wieku, ma juz kilka lat męża i kilkuletnie dziecko. Jesteśmy już ze sobą jakiś czas, wiedzą że jestem odpowiedzialny wiec się nie martwią specjalnie.

Odp: Przeprowadzka czy Rozstanie?? a może jeszcze coś innego..

Osiemnastoletnia dziewczyna wg mnie nie myśli jeszcze dojrzale, i odpowiedzialnie. Uważam, że jesteś w takiej sytuacji , że to ona powinna się przeprowadzić do Ciebie. Podejrzewam, że gdyby była w Twojej sytuacji to napewno nie zostawiłaby rodziców w potrzebie. Ona ma do stracenia tylko szkołe, a w Twojej miejscowości napewno też by sobie znalazła, ma jeszcze dwa lata nauki więc nie jest w maturalnej klasie tym bardziej łatwiej było by to rozwiązać, a skoro nie lubi Twojej mamy i nie potrafi podać powodu to świadczy o jej dojrzałości, a raczej jej braku. Wątpie czy dla kogoś takiego warto zostawiać własną , chorą matkę.

11

Odp: Przeprowadzka czy Rozstanie?? a może jeszcze coś innego..

nie będę mówić co masz robić, powiem co ja bym zrobiła. kobiet/facetów można mieć 2,3,5,10, a matke ma się jedną, i koniec. nie mam gwarancji ze aktualny partner mnie nie zostawi, ale mam gwarancję że matka mimo wszystko będzie matką będzie mnie kochać, dbać, i opiekować się mną, zresztą opiekowała się przynajmniej 18 lat, więc należy jej się to samo kiedy potrzebuje, trudny wybór, ale dla mnie jasny-matka

12

Odp: Przeprowadzka czy Rozstanie?? a może jeszcze coś innego..

Całkowicie zgadzam się z Zahir. Matkę masz tylko jedną. Dziewczyna jest jeszcze młoda, bez powodu nie lubi Twojej matki, która nic złego sobą nie reprezentuj, ba jest przykładną mama, która dba, by dziewczyna nie była głodna w czasie gościny? Ona jest naprawdę niepoważna i myśli bardzo egoistycznie...Jeśli naprawdę Ci na niej zależy to po prostu to przeczekaj dopóki nie skończy szkoły. W końcu "jak kocha to poczeka". To trudne, ale jest to chyba jedyna z łagodnych opcji... Rozstanie może boleć, ale pozostawienie własnej schorowanej matki, dla dziewczyny, której myślenie może jeszcze dziesięć razy się zmienić byłoby bardziej bolesne z wyrzutów sumienia...

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Przeprowadzka czy Rozstanie?? a może jeszcze coś innego..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024