Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 195 ]

1

Temat: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Cześć:)
Jestem tutaj w zasadzie nowa, chociaż śledzę to forum od dwóch tygodni, czytam rozmaite historie, rozterki młodszych i starszych, nie potrafię zrozumieć co rządzi związkami w dzisiejszym świecie. Wygląda na to, że jestem zupełnie oderwana od rzeczywistości albo jak kto woli spadłam na Ziemię wprost z Księżyca.

Jako "prawie" trzydziestoletnia kobieta z "bagażem" po nieudanym małżeństwie i kilku nieudanych związkach nagle powróciłam do grona singielek. Do tej pory nie było mi z tym szczególnie źle, nie chciałam się z nikim wiązać bo uważałam za najrozsądniejsze dojście do siebie po rozwodzie i uporządkowanie swoich potrzeb, pragnień. Zainwestowałam w swój rozwój i rzuciłam się w wir pracy. Spotykałam w międzyczasie różnych mężczyzn...jedni bez pardonu reprezentowali stanowisko - faceta do łóżka, inni chcieli się "przyjaźnić", studiowałam ich motywy i zachowanie "na zimno" najwyraźniej z marnym skutkiem bo nadal nic z tego nie rozumem. Z tymi wszystkimi znajomościami zrobiłam już należyty "porządek" czyt. odcięłam się od tego, bo jestem już gotowa na nowy związek, szkoda mi czasu na "jałowe" znajomości. Okazało się jednak, że atrakcyjna kobieta około 30stki, stabilna emocjonalnie i zawodowo jest w stanie przyciągnąć jedynie zupełnie "niestabilne" jednostki. Jestem typem osoby bardzo otwartej, nie uznaję gierek, forteli i innych manipulacji, myślę także, że jestem odporna na manipulacje drugiej strony. Nie zabiłam w sobie ducha romantyzmu-nadal kocham sztukę, interesuję się architekturą, kinem niezależnym, dużo czytam, ale spotykam samych egoistów, małolatów- i nie chodzi tu bynajmniej o wiek ale o podejście do życia, i "intelektualnych pustaków".

Tak więc do sedna.
Nie wiem, tak naprawdę, jak zaczyna się związek między kobietą i mężczyzną. W moich poprzednich związkach oboje zawsze byliśmy otwarci. Mogliśmy rozmawiać o wszystkim i nie pogrywaliśmy, nie było mowy o związkach "friends with benefits" i innych popapraniach. Czy to jest takie dziwne? Czy to normalne, że piszesz do faceta, a on myśli, że jesteś desperatką, chętną, albo po prostu dziwną osobą?  Czy wszyscy pogrywają? "Nie odpiszę jej niech czeka"? "Powiem jej, że nie chce z nią być- niech o mnie walczy, głupia". Co to ma być? Czy to naprawdę tak wygląda? Co z tymi chłopami? Gdzie ci mężczyźni? I co z kobietami?
Czytam to forum i posty niektórych dziewczyn są po prostu poniżej komentarza. Żal mi tych dziewczyn. Ale czy trzeba być taką desperatką? Być może dlatego nadal jestem sama, bo uważam, że nie trzeba niczego robić za wszelką cenę...
Będę wdzięczna za wszystkie odpowiedzi.
Może ewentualna dyskusja nakreśli mi jakoś obecną rzeczywistość.
Serdecznie pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Ropa (2014-09-02 23:54:06)

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Jeśli to prawda co piszesz o sobie to dla mnie jesteś normalną,ciekawą i fajną kobietą.Czyli w tym wypadku coś nie tak jest z chłopami,których spotykasz na swojej drodze.
Bądź dalej sobą i nie szukaj na siłę kogoś,bo to nie na tym polega.

3

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Z Tobą jest wszystko ok, może szukasz w złym miejscu? Spróbuj jakiegoś portalu randkowego, ostatnio o nich czytałam i są chyba naprawdę ok, wpisujesz zainteresowania i inne ważne kwestie. Podobno dla szukających miłości na lata portal nie jest randkowy, a matrymonialny. smile Czasem w otoczeniu z pozoru poważnych ludzi nie można nikogo znaleźć. Dobrym sposobem byłoby też jakieś hobby, które umożliwiałoby kontakt z ludźmi (różnymi, żeby kogoś poznać, nie mam na myśli małego i zamkniętego grona).

4

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Tati- przykro mi, ale ja mam podobne doswiadczenia.
Po dlugim okresie samotnosci postanowilam rozejrzec sie za kims " do zwiazku" rozgladalam sie trzy lata.
I doszlam do tego, ze szkoda czasu i fatygi na " rozgladanie"- bo efekty sa takie jak u Ciebie...

Jedyne co moge pozytywnego napisac- jestes mlodsza, moze bedzie Ci latwiej....

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Tati,95% sensownych facetów do trzydziestki wzięło ślub i są zajęci.
Ci którzy nie wzięli, to prawie wyłącznie, popaprańcy,typ Piotrusia Pana, którego nie interesuje nic poza nim samym, nieudacznicy. Dlatego szanse na poznanie kogoś sensownego w tym wieku są bardzo małe. Ostatni wolny kawaler z moich znajomych ożenił się w wieku lat 32 po 3 letnim związku.
Oczywiście zdarzają się wyjątki potwierdzające regułę. Łatwiej można spotkać jakiegoś w miarę sensownego faceta, w okolicach 40,  po rozwodzie i również z "bagażem", ale też wcale nie jest to takie proste. A zdesperowanych kobiet, fakt jest całkiem sporo.

6 Ostatnio edytowany przez hans9123 (2014-09-03 15:18:34)

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Kurde jeśli to co piszesz to prawda to chciałbym kiedyś poznać taką kobietę o takim sposobie myślenia całkiem normalnym bez żadnych gierek i tym podobnych smile ty jesteś całkiem normalna tylko trafiasz na takich typów hmm

Szarlotka to ja jestem w tych 5 % ale jestem jak przyczajony tygrys i ukryty smoka big_smile

7

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Czesc Tati

Twoj post to strzal w dziesiatke:)Jestem w slusznym wieku ;)Nieudane malzenstwo-rozwod,potem po dlugim czasie nieudany zwiazek-rozstanie.Zaczelam sie zastanawiac,czy to ze mna jest cos nie tak czy z facetami,moze jestem za szczera,za otwarta,moze zwiazek jest dla mnie zbyt wazny,moze wszystkie te cechy powoduja,ze facet uwaza,ze mnie" ma"-ale nie potrafie inaczej,nie uznaje gierek -uwazam ,ze mam do czynienia z osoba dorosla ,a zwiazek za partnerski uklad a nie kto gora-wiem,ze dla niektorych to brzmi naiwnie.Teraz wydaje mi sie,ze spotkalam mojego mr.right- facet jest tak normalny,ze czasami az sie boje,ze to Jego druga twarz-trudno mi uwierzyc,ze trafil mi sie normalny facet.Jedno co moge powiedziec,szukaj mimo porazek-warto.Trafiaja sie rodzynki w ciescie:)I wlasnie takiego rodzynka Ci zycze z calego serca

8

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
Tati napisał/a:

Cześć:)
Jestem tutaj w zasadzie nowa, chociaż śledzę to forum od dwóch tygodni, czytam rozmaite historie, rozterki młodszych i starszych, nie potrafię zrozumieć co rządzi związkami w dzisiejszym świecie. Wygląda na to, że jestem zupełnie oderwana od rzeczywistości albo jak kto woli spadłam na Ziemię wprost z Księżyca.

Jako "prawie" trzydziestoletnia kobieta z "bagażem" po nieudanym małżeństwie i kilku nieudanych związkach nagle powróciłam do grona singielek. Do tej pory nie było mi z tym szczególnie źle, nie chciałam się z nikim wiązać bo uważałam za najrozsądniejsze dojście do siebie po rozwodzie i uporządkowanie swoich potrzeb, pragnień. Zainwestowałam w swój rozwój i rzuciłam się w wir pracy. Spotykałam w międzyczasie różnych mężczyzn...jedni bez pardonu reprezentowali stanowisko - faceta do łóżka, inni chcieli się "przyjaźnić", studiowałam ich motywy i zachowanie "na zimno" najwyraźniej z marnym skutkiem bo nadal nic z tego nie rozumem. Z tymi wszystkimi znajomościami zrobiłam już należyty "porządek" czyt. odcięłam się od tego, bo jestem już gotowa na nowy związek, szkoda mi czasu na "jałowe" znajomości. Okazało się jednak, że atrakcyjna kobieta około 30stki, stabilna emocjonalnie i zawodowo jest w stanie przyciągnąć jedynie zupełnie "niestabilne" jednostki. Jestem typem osoby bardzo otwartej, nie uznaję gierek, forteli i innych manipulacji, myślę także, że jestem odporna na manipulacje drugiej strony. Nie zabiłam w sobie ducha romantyzmu-nadal kocham sztukę, interesuję się architekturą, kinem niezależnym, dużo czytam, ale spotykam samych egoistów, małolatów- i nie chodzi tu bynajmniej o wiek ale o podejście do życia, i "intelektualnych pustaków".

Tak więc do sedna.
Nie wiem, tak naprawdę, jak zaczyna się związek między kobietą i mężczyzną. W moich poprzednich związkach oboje zawsze byliśmy otwarci. Mogliśmy rozmawiać o wszystkim i nie pogrywaliśmy, nie było mowy o związkach "friends with benefits" i innych popapraniach. Czy to jest takie dziwne? Czy to normalne, że piszesz do faceta, a on myśli, że jesteś desperatką, chętną, albo po prostu dziwną osobą?  Czy wszyscy pogrywają? "Nie odpiszę jej niech czeka"? "Powiem jej, że nie chce z nią być- niech o mnie walczy, głupia". Co to ma być? Czy to naprawdę tak wygląda? Co z tymi chłopami? Gdzie ci mężczyźni? I co z kobietami?
Czytam to forum i posty niektórych dziewczyn są po prostu poniżej komentarza. Żal mi tych dziewczyn. Ale czy trzeba być taką desperatką? Być może dlatego nadal jestem sama, bo uważam, że nie trzeba niczego robić za wszelką cenę...
Będę wdzięczna za wszystkie odpowiedzi.
Może ewentualna dyskusja nakreśli mi jakoś obecną rzeczywistość.
Serdecznie pozdrawiam

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Niestety, znam z autopsji Twój problem...
Sama dopiero kilka miesięcy temu znalazłam mężczyznę, który jest normalny, ale też po przejściach - wdowiec.
Od każdego wcześniej słyszałam - jesteś super, ale ja nie chcę stabilizacji... Ciężkie czasy.
Powodzenia życzę, bo wierzę,że takich mężczyzn jednak jest więcej smile

10

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Myślę, że nie 95% a minimum 98%, a prawdopodobieństwo trafienia na te 2% jest bliskie zeru smile

11 Ostatnio edytowany przez Excop (2014-09-04 13:19:16)

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
Tati napisał/a:

Cześć:)
Jestem tutaj w zasadzie nowa, chociaż śledzę to forum od dwóch tygodni, czytam rozmaite historie, rozterki młodszych i starszych, nie potrafię zrozumieć co rządzi związkami w dzisiejszym świecie. Wygląda na to, że jestem zupełnie oderwana od rzeczywistości albo jak kto woli spadłam na Ziemię wprost z Księżyca.

Jako "prawie" trzydziestoletnia kobieta z "bagażem" po nieudanym małżeństwie i kilku nieudanych związkach nagle powróciłam do grona singielek. Do tej pory nie było mi z tym szczególnie źle, nie chciałam się z nikim wiązać bo uważałam za najrozsądniejsze dojście do siebie po rozwodzie i uporządkowanie swoich potrzeb, pragnień. Zainwestowałam w swój rozwój i rzuciłam się w wir pracy. Spotykałam w międzyczasie różnych mężczyzn...jedni bez pardonu reprezentowali stanowisko - faceta do łóżka, inni chcieli się "przyjaźnić", studiowałam ich motywy i zachowanie "na zimno" najwyraźniej z marnym skutkiem bo nadal nic z tego nie rozumem. Z tymi wszystkimi znajomościami zrobiłam już należyty "porządek" czyt. odcięłam się od tego, bo jestem już gotowa na nowy związek, szkoda mi czasu na "jałowe" znajomości. Okazało się jednak, że atrakcyjna kobieta około 30stki, stabilna emocjonalnie i zawodowo jest w stanie przyciągnąć jedynie zupełnie "niestabilne" jednostki. Jestem typem osoby bardzo otwartej, nie uznaję gierek, forteli i innych manipulacji, myślę także, że jestem odporna na manipulacje drugiej strony. Nie zabiłam w sobie ducha romantyzmu-nadal kocham sztukę, interesuję się architekturą, kinem niezależnym, dużo czytam, ale spotykam samych egoistów, małolatów- i nie chodzi tu bynajmniej o wiek ale o podejście do życia, i "intelektualnych pustaków".

Tak więc do sedna.
Nie wiem, tak naprawdę, jak zaczyna się związek między kobietą i mężczyzną. W moich poprzednich związkach oboje zawsze byliśmy otwarci. Mogliśmy rozmawiać o wszystkim i nie pogrywaliśmy, nie było mowy o związkach "friends with benefits" i innych popapraniach. Czy to jest takie dziwne? Czy to normalne, że piszesz do faceta, a on myśli, że jesteś desperatką, chętną, albo po prostu dziwną osobą?  Czy wszyscy pogrywają? "Nie odpiszę jej niech czeka"? "Powiem jej, że nie chce z nią być- niech o mnie walczy, głupia". Co to ma być? Czy to naprawdę tak wygląda? Co z tymi chłopami? Gdzie ci mężczyźni? I co z kobietami?
Czytam to forum i posty niektórych dziewczyn są po prostu poniżej komentarza. Żal mi tych dziewczyn. Ale czy trzeba być taką desperatką? Być może dlatego nadal jestem sama, bo uważam, że nie trzeba niczego robić za wszelką cenę...
Będę wdzięczna za wszystkie odpowiedzi.
Może ewentualna dyskusja nakreśli mi jakoś obecną rzeczywistość.
Serdecznie pozdrawiam

Witam, Tati. Mój poprzedni post niewłaściwie skonfigurowałem i zeżarło mi go.
Ale do rzeczy.
Piszesz, że jesteś bardzo otwartą osobą i w każdym z dotychczasowych związków, oboje byliście wobec siebie otwarci i potrafiliście ze sobą rozmawiać.
Masz za sobą nieudane małżeństwo, jak piszesz i kilka takoż nieudanych związków.
Biorąc to na logikę, otwarta wobec b. męża i kolejnych partnerów stawałaś się -odpowiednio -dopiero po ślubie lub zaangażowaniu się w kolejne związki.
Wynika z tego, że zanim wyszłaś za mąż, a później itd., nie byliście wobec siebie ani otwarci, ani nie potrafiliście ze sobą rozmawiać.
Gdyby było inaczej, nie wyszłabyś za mąż, a po rozwodzie nie wchodziła w kolejne związki.
Dowiedziałabyś się, że to mężczyźni dla Ciebie nieodpowiedni.
Mogłabyś także odwrócić swoją tezę, że przyciągasz tylko nieudacznych amatorów kobiecego ciała i innych "popaprańców".
Może to właśnie oni Cię przyciągają i stąd nieudane związki?
Przewrotne to, co piszę, ale może coś w tym jest?
Jednak powiem, że jeśli Twoi byli partnerzy nie docenili Twoich przymiotów, które wymieniłaś, ich strata.
Pozdrawiam i przepraszam, że nie dołączyłem do chóru. W końcu jestem facetem...

12

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

To moze jakis pan( np. przedmowca) podpowie, jak nie " przyciagac" popaprancow?
Bo mnie sie wydaje, ze oni sie do kazdej probuja przykleic, niczym kupa do buta...i trzeba byc bardzo nieprzystepna, zeby nie " przyciagac" takich...

Tylko w takim podejsciu, ( nieprzystepnym) nie pozna sie tez nikogo fajnego....
Tym bardziej, ze ci fajni zazwyczaj nie sa nachalni, bezczelni i zdeterminowani, i jak widza ze ktos ma duzy dystans- sami sie wycofuja...

13

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Daj szansę gościowi który jest spokojny i nieśmiały smile Tak jak napisałaś ja nie jestem nachalny brak mi determinacji ostatnio i szybko uciekam smile

14

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
hans9123 napisał/a:

Daj szansę gościowi który jest spokojny i nieśmiały smile Tak jak napisałaś ja nie jestem nachalny brak mi determinacji ostatnio i szybko uciekam smile

Ale, zeby dac szanse, trzeba najpierw poznac takiego, i on musi chciec.
Normalny facet w moim wieku, albo jest w zwiazku, albo nie chce zwiazku...( albo jest takim idiota, ze go zadna z doplata nie wezmie)
Innej opcji nie spotkalam...

15

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Oooo, wlasnie pewien pan z poryalu( zonaty) , z ktorym pisze od jakiegos czasu polecil mi biuro matrymonialne.

Jakos nie jestem przekonana- zaplacic za partnera, jak w sklepie? Zamowic towar wedlug parametrow?
I pokochac na zawolanie/zamowienie?
Jakies to nierealne jest....moze jestem staroswiecka....

16

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
_Nina_ napisał/a:

Myślę, że nie 95% a minimum 98%, a prawdopodobieństwo trafienia na te 2% jest bliskie zeru smile

Haha, a skąd takie statystyki? big_smile

17

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
Matt87 napisał/a:
_Nina_ napisał/a:

Myślę, że nie 95% a minimum 98%, a prawdopodobieństwo trafienia na te 2% jest bliskie zeru smile

Haha, a skąd takie statystyki? big_smile

Drogie Panie poprosimy o konkretne liczby. Myślę, że dla Was rachunek prawdopodobieństwa nie jest obcy big_smile tongue

Kurcze takie wnioski ze strony płci pięknej są lustrzanym odbiciem tych męskich w tym temacie, że kobiety po 30-ce, są be i takie tam głupie wnioski.

http://www.netkobiety.pl/t74057.html

Zastanawia mnie co Ci ludzie o 30-ce zrobili takiego, że ani jedni, ani drudzy nie lubią się. Cóż zostaje czekać do 40 ha ha ha tongue

18

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Hej...ja wlasnie przekroczylam 40...

Liczby:
Od 3 lat na portalach, kolejnmo, fotka, flirtak, badoo, cafe.pl i kilka innych krocej...

Spotkania- srednio statystycznie 1 na 3 dni.( policz sobie ile to facetow)
Efekt- oswiadczyny na pierwszym spotkaniu, albo " nie szukam zwiazku, tylko niezobowiazujacego ukladu"
Poznac mi sie udalo ok 10 osob( wiecej niz 1 spotkanie.( wszyscy nalezeli do " zwiazkofobow")

Wszyscy byli w wieku 37-45 lat., sory, jeden 36 latek
Za zaden portal nie placilam.
Zawsze odpisywalam, niezaleznie jak durna bylaby " zaczepka"
Zawsze staralam sie poznac- z wyjatkiem propozycji nie do przejscia:
( np. Ostatnia na cafe- 60 lat, zonaty, warszawa, napisal, " przyjedz do mnie na seks jeszcze dzis, to " po " zrobie Ci kawe"- to byla pierwsza jego wiadomosc...)

19

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Oldorando, coś widocznie musi być w tym przyciąganiu określonych typów ludzi, bo wpadasz na samych idiotów wink

20

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Daj se spokoj ze zwiazkami. Pustka emocjonalna. Zycie to nie interesowanie sie sztuka. Ja uprawialem sport, otarlem sie nawet o mlodziezowke kadry Luksemburga gdy tam mieszkalem. Bylem powolywany regularnie do lat 14 i 16, ale w meczu niestety nie zagralem. Jak widze takich egoistow jak ty ktorzy mysla tylko o sobie to odechciewa sie. To ty powinnas poznac faceta i dbac o jego zajawki przy okazji nie niszczyc swoich. Piszesz co cie interesuje haha. Kino niezalezne. A jak kogos interesuje fitness, futbol, jezyki i historia Polski to jest nieudacznikiem zyciowym?? Ja cale zycie spedzilem na boiskach ale tesknota za krajem w ktorym sie urodzilem bo wyjechalem z Piaseczna z ojcem majac 2 lata to kupowalem ksiazki do historii i uczylem sie ich, wszystkiego. I nie interesuja mnie filozofie, nie zdalem matury, nawet nie skonczylem szkoly sredniej w Polsce, bylem uwazany za tluka, glomba, ale z historii mialem minimum 4. Aha telewizji tez nie ogladam, chyba ze futbol, najchetniej francuska L1. Zapewne dla ciebie jestem pustakiem ktory nie zna sie na modzie, filozofjach i naukach scislych...

21

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
Matt87 napisał/a:

Oldorando, coś widocznie musi być w tym przyciąganiu określonych typów ludzi, bo wpadasz na samych idiotów wink

Noo, o tym wlasnie pisze, ale okazuje sie, ze to nie tylko moja przypadlosc.
Owszem, sa na port-alu ludzie ciekawi i wartosciowi, dlatego chetnie z nimi rozmawiam, ale oni nie szukaja zwiazku...

22

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Matt ja mysle ze nie. Swoj znajdzie swego. Do g*wna pszczoly nie przyleca smile tylko muchy. A inne przyslowie mowi ze z kim przystajesz takim sie stajesz. Jak sie obracasz w srodowisku idiotow i jestes idiota to chyba ciezko zeby trafic na mistrza elokwencji, albo mistera Norwegii.

23

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Matt zreszta widzisz. Ona, a myslalem, ze on bo kobiety jesli sa przyglupie to nie afiszuja sie szuka inteligentnych ludzi ale NA PORTALACH. Tak na portalach. To tak jakbym ja szukal wsrod anonsow potencjalnej zony, bo przeciez moze byc ladna i miec wycwiczone teksty. Niech wyjdzie do ludzi i niech sie ogarnie troche. Z wygladem smoka generalnie mozna znalezc jakiegos przyglupa gustujacego w tanim winie na weekendy i ubierajacego koszule ze smokami. Zreszta na stare mieso to i wroble sie nie rzuca. Stay tuned, o czym my w ogole rozmawiamy?
Nieudacznikom pomoc sie nie da, bo oni wybieraja zle metody. Jak ktos idzie do burdelu to nie mowi ze szuka milosci. Jak ktos idzie do baru chinskiego to nie je w restauracji, a jak ktos siedzi przed monitorem tylko to nie ma do czynienia z ludzmi tylko z LED i klawiatura (poklejona hehe)

24

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
Dagano napisał/a:

Matt zreszta widzisz. Ona, a myslalem, ze on bo kobiety jesli sa przyglupie to nie afiszuja sie szuka inteligentnych ludzi ale NA PORTALACH. Tak na portalach. To tak jakbym ja szukal wsrod anonsow potencjalnej zony, bo przeciez moze byc ladna i miec wycwiczone teksty. Niech wyjdzie do ludzi i niech sie ogarnie troche. Z wygladem smoka generalnie mozna znalezc jakiegos przyglupa gustujacego w tanim winie na weekendy i ubierajacego koszule ze smokami. Zreszta na stare mieso to i wroble sie nie rzuca. Stay tuned, o czym my w ogole rozmawiamy?
Nieudacznikom pomoc sie nie da, bo oni wybieraja zle metody. Jak ktos idzie do burdelu to nie mowi ze szuka milosci. Jak ktos idzie do baru chinskiego to nie je w restauracji, a jak ktos siedzi przed monitorem tylko to nie ma do czynienia z ludzmi tylko z LED i klawiatura (poklejona hehe)

Ile ty masz lat?

25

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Zuzzy a z czym masz problem ze pytasz??????

26

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

No i zbanowali chłopa ... a szkoda, przynajmniej było śmiesznie tongue

27

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Tati,95% sensownych facetów do trzydziestki wzięło ślub i są zajęci.
Ci którzy nie wzięli, to prawie wyłącznie, popaprańcy,typ Piotrusia Pana, którego nie interesuje nic poza nim samym, nieudacznicy. Dlatego szanse na poznanie kogoś sensownego w tym wieku są bardzo małe. Ostatni wolny kawaler z moich znajomych ożenił się w wieku lat 32 po 3 letnim związku.
Oczywiście zdarzają się wyjątki potwierdzające regułę. Łatwiej można spotkać jakiegoś w miarę sensownego faceta, w okolicach 40,  po rozwodzie i również z "bagażem", ale też wcale nie jest to takie proste. A zdesperowanych kobiet, fakt jest całkiem sporo.

To co samo można pewnie napisać o kobietach.

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
Facet79 napisał/a:
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Tati,95% sensownych facetów do trzydziestki wzięło ślub i są zajęci.
Ci którzy nie wzięli, to prawie wyłącznie, popaprańcy,typ Piotrusia Pana, którego nie interesuje nic poza nim samym, nieudacznicy. Dlatego szanse na poznanie kogoś sensownego w tym wieku są bardzo małe. Ostatni wolny kawaler z moich znajomych ożenił się w wieku lat 32 po 3 letnim związku.
Oczywiście zdarzają się wyjątki potwierdzające regułę. Łatwiej można spotkać jakiegoś w miarę sensownego faceta, w okolicach 40,  po rozwodzie i również z "bagażem", ale też wcale nie jest to takie proste. A zdesperowanych kobiet, fakt jest całkiem sporo.

To co samo można pewnie napisać o kobietach.

Nie. Wolne singielki mają inny profil. Wśród wolnych kobiet koło 30 takie dominują takie, które przespały najlepszy okres by kogoś poznać, tkwiąc w jakiś bezsensownych związkach,albo takie, które są niespecjalnie atrakcyjne(cokolwiek to znaczy).
Wolnych kobiet koło 30 też wcale nie jest dużo, różnica polega na tym, że one zwykle autentycznie w tym wieku są zainteresowane poważnym związkiem i założeniem rodziny, a mężczyźni, którzy w tym wieku chcą mieć rodzinę, już ją mają.

29

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
Matt87 napisał/a:
_Nina_ napisał/a:

Myślę, że nie 95% a minimum 98%, a prawdopodobieństwo trafienia na te 2% jest bliskie zeru smile

Haha, a skąd takie statystyki? big_smile

Z życia wink i autopsji. Zdecydowanie starsi...

Rf sa wyjątki podobno gdzies wink

30

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Kobiety wolne ok 30, to takie ktore szukaja zwiazku...zazwyczaj wyksztalcone, samodzielne.
Wydawalo mi sie, ze panowie tak samo. - i ze latwo moga sie dobrac w pary. Oboje maja silna motywacje( rodzinna) i status pozwalajacy na zalozenie rodziny, dzieci...

Ok 40 wolni panowie, tacy, co w zwiazkach nie byli, to albo piotrus pan, uzalezniony od mamusi, albo zaburzony w inny sposob( bywa gorzej)
Albo " z odzysku", rozwodnicy, takich jest sporo, i tu bywa roznie...
Albo wdowcy.

Tak, generalizuje. Dziwi mnie  tylko, ze ok 30 tez jest problem.

31

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

A propos biura matrymonialnego- slyszalam wywiad z prowadzacym " chandre", takie biuro w wawie.
Podawali tam, dane statystyczne, ze na portalu max 2% ludzi szuka zwiazku.
Reszta sie bawi, ma fikcyjne profile, albo jest w zwiazkach. Po przefiltrowaniu rozmowcow na portalu, na prawde niewiele zostaje, dlatego trzeba miec spory dystans, zeby sie nie rozczarowac...

32

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
statystyczna_polka napisał/a:

Od każdego wcześniej słyszałam - jesteś super, ale ja nie chcę stabilizacji... Ciężkie czasy.
Powodzenia życzę, bo wierzę,że takich mężczyzn jednak jest więcej smile

Ja usłyszałam niedawno, że powinnam się ubierać bardziej wyzywająco wink A i że nie możemy być razem, bo on brał kiedyś narkotyki i po alkoholu robi się agresywny, a ja tego nigdy nie zaakceptuję. Dobrze, że chcociaz potrafił się do tego przyznać. Każdy popełniał błędy w młodości, ale jeżeli nadal sięga po narkotyki to chyba coś nie tak.

Wracając do tematu, to także zastanawiam się co dzieje się obecnie z mężczyznami. Czy naprawdę tak silny jest stereotyp, że kobiety pociągają własnie tacy "niegrzeczni chłopcy". Mam 26 lat, kilka relacji za sobą i powoli zaczynam się nad tym wszystkim zastanawiać. Miałam do czynienia albo z jakąś niedorajdą życiową, albo własnie z takim "bad boy". A gdzie się podziali mężczyźni tacy po środku?
Tym bardziej, że mieszkam w Niemczech, mam wrażenie, że chyba nie można spotkać tutaj normalnego Polaka, a Niemcy to inna bajka wink

33 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2014-09-06 18:22:52)

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
Małgorzatka napisał/a:

Wracając do tematu, to także zastanawiam się co dzieje się obecnie z mężczyznami. Czy naprawdę tak silny jest stereotyp, że kobiety pociągają własnie tacy "niegrzeczni chłopcy". Mam 26 lat, kilka relacji za sobą i powoli zaczynam się nad tym wszystkim zastanawiać. Miałam do czynienia albo z jakąś niedorajdą życiową, albo własnie z takim "bad boy". A gdzie się podziali mężczyźni tacy po środku?

To nie stereotyp ale moim zdaniem fakt. To jest często u kobiet na tyle silne, niemal podświadome, że nawet gdy mówią i piszą, że szukają miłego faceta albo takiego po środku to i tak często pojawienie się "bad boya" sprawia, że tracą dla niego głowę i już pierwszą noc spędzają razem.

Gdzie są faceci po środku? Czysty rozkład prawdopodobieństwa dowodzi, że powinno ich być najwięcej. Ale są dla kobiet nudni. Zbyt normalni. Nie gwarantują przeżyć jakie daje bad boy.

Interesuje się psychologią i można to wręcz wytłumaczyć pewnymi warstwami jakie ma każdy z nas. Najpierw oceniamy kogoś zgodnie z wolą otoczenia, własnym wychowaniem, wybieramy kogoś kto podobałby sie np. naszym rodzicom, kto byłby dobrym ojcem itd. Ale dość szybko odzywają sie ukryte pragnienia, właśnie "bad boya" i to nawet jeśli sama kobieta z góry tego nie planowała. Po prostu jakiś impuls podpowiada, że "bad boy" ma coś tak cennego, daje tyle emocji, że można porzucić grzeczne zasady wpajane przez wychowanie. Po zerwaniu z "bad boyem" kobieta oczywiscie znow bedzie pisac, że szuka kogos "normalnego". Aż do kolejnego "bad boya".

Oczywiscie nie tylko kobietami to steruje. Facet też może mieć swój ideał kobiety i jej osobowości a nawet urody, ale feromony (coś mocno podpowiadajacego genetyczną zgodność) albo jakaś namiętna super modelka może zawrócić w głowie.

Piszę to bo po prostu przestałem wierzyć gdy kobiety piszą jak to szukaja normalnych facetów a niemal za kazdym razem podrywaja je "bad boye". Normalni faceci byli sa i będą. I jest ich najwięcej. Tylko czemu kobiety majac 20 , 25 czy 30 lub 35 lat ich nie wybieraja ? Mysle, że dopiero grubo po 35 zmysl szukania stabilizacji naprawdę przeważa. Uśpione pragnienia "bad boya" są już nakarmione więc można dać się realizować naprawdę pragnieniom o stabilnym normalnym facecie.

oldorando napisał/a:

Kobiety wolne ok 30, to takie ktore szukaja zwiazku...zazwyczaj wyksztalcone, samodzielne.

Ok 40 wolni panowie, tacy, co w zwiazkach nie byli, to albo piotrus pan, uzalezniony od mamusi, albo zaburzony w inny sposob( bywa gorzej)
Albo " z odzysku", rozwodnicy, takich jest sporo, i tu bywa roznie...
Albo wdowcy.

Tak, generalizuje. Dziwi mnie  tylko, ze ok 30 tez jest problem.

Tak, generalizujesz. Są także kobiety alkoholiczki albo zmęczone życiem na tyle, że już koło 30 nikogo nie szukają.

Z kolei nawet facet koło 40 też może być normalny, po prostu mógł nie wyjśc mu związek i np koło 30ki wyjechał za granice aby się dorobić czyli zaczął tam od zera. Dopiero koło 40 może mieć ochotę się z kimś związać. Czy taki życiorys to facet zaburzony?

Wreszcie uważam, że w dzisiejszych czasach facet ma po prostu dużo więcej alternatyw niż związek z kobietą. Odstawiając na chwilę romantyzm i znaczenie Miłości, to dziś świat daje tylko możliwości, że naprawdę życie można spędzać ciekawiej niż delektując się jedynie związkiem. Pisząc inaczej, partnerzy aby się przyciagnąc muszą moim zdaniem dużo mocniej konkurować z innymi okazjami jakie daje świat niż kiedyś. Samotny facet może dziś sobie radzić bez kobiety, kobieta bez faceta także. Można realizować się życiowo na inne sposoby. Czy to życie "Piotrusiów Panów" ? Czy to ludzie zaburzeni? A kto powiedział, że tylko stabilny związek to życie normalne? Co ze związkami nieszczęśliwymi? Czy np  40 latek od 10 lat w nieszczesliwym związku jest mniej zaburzony od 40-letniego singla?

Naawet facet koło 40-tki który nie był w żadnym związku może być normalny. Po prostu miał w życiu może ciekawsze zajęcia. Choćby pracę.

Zresztą uważam, że koło 30-tki jest dużo normalnych facetow.

Szarlotkanagorąco napisał/a:

Nie. Wolne singielki mają inny profil. Wśród wolnych kobiet koło 30 takie dominują takie, które przespały najlepszy okres by kogoś poznać, tkwiąc w jakiś bezsensownych związkach,albo takie, które są niespecjalnie atrakcyjne(cokolwiek to znaczy).
Wolnych kobiet koło 30 też wcale nie jest dużo, różnica polega na tym, że one zwykle autentycznie w tym wieku są zainteresowane poważnym związkiem i założeniem rodziny, a mężczyźni, którzy w tym wieku chcą mieć rodzinę, już ją mają.

Co za uogólnianie. Po prostu kobiety są doskonałe a jeśli wolne koło 30 to tylko dlatego, że przespały okres by tę swoją doskonałość okazać. Jeśli są takie super to czemu znów sa wolne? Przecież kobietom łatwiej kogoś znależć, to faceci musza inicjować kontakt, kobiecie wystarczy się pokazać na mieście.

To, czego chcą kobiety koło 30-tki to też uogólnienie. Niemało jest takich które chcą się tylko odegrać za nieudane związki i pobawić facetami.

Wreszcie trzeba przypomnieć pewną zależność : dość młode dziewczyny, w wieku 18-25 raczej często preferują dużo starszych facetów, w wieku około nawet 30, nierzadko nawet dziewczyny 25-30 lubią facetów 35+.  No więc teraz, gdy mają ponad 30 niech nie dziwi, że taką kobietą zainteresuje się raczej facet pod 40.

Wydaje mi się też, że zainteresowanie założeniem rodziny można w kimś pobudzić. To nie jest tak, że budzę się rano i mam myśl, chcę założyć rodzinę. Gdy spotka się kogos fajnego to nawet jeśli on z góry odrzuca mysl o rodzinie, to zwiazek może to w nim mocno pobudzić. Jako chcec dzielenia sie z kimś nowym wspólnym życiem. Czyli nie wydaje mi sie, że z góry można ocenić czy ktos chce rodziny czy nie i czy dany facet bedzie chcial miec rodzine czy nie. Nawet facet, ktory chce tylko seksu moze on sie mu spodobac tak mocno, że bedzie miec ochote na wiecej w tej znajomosci.

34

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

A czemu generalizujesz, ze kobiecie latwiej o zwiazek?
Piszesz, ze wystarczy jej wyjsc na miasto..
A ja znam kobiety, ktore braly ok 30 takiego bad boya, z braku laku, bo nie umialy znalezc nikogo innego.

Tez uogolniasz, jakby kazda kobieta tylko przebierala w kandydatach.

Ja po 30 zaczelam odrzucac palantow, i nie zostal nikt...
Mam kolezanki, ktore zdecydowaly sie na " byleco" zeby nie byc same.

35

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Facet79 - bardzo interesująca wypowiedź.

36

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
oldorando napisał/a:

A czemu generalizujesz, ze kobiecie latwiej o zwiazek?
Piszesz, ze wystarczy jej wyjsc na miasto..
A ja znam kobiety, ktore braly ok 30 takiego bad boya, z braku laku, bo nie umialy znalezc nikogo innego.

Tez uogolniasz, jakby kazda kobieta tylko przebierala w kandydatach.

Ja po 30 zaczelam odrzucac palantow, i nie zostal nikt...
Mam kolezanki, ktore zdecydowaly sie na " byleco" zeby nie byc same.

Oj oldo. Prawdziwy bad boy to na Ciebie nawet nie spojrzy. Tak jak na mnie dyskotekowa suczita. Nie ma mozliwosci. Nie mozna takich odrzucić, bo to one nie zauważą.

37

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
thepass napisał/a:
oldorando napisał/a:

A czemu generalizujesz, ze kobiecie latwiej o zwiazek?
Piszesz, ze wystarczy jej wyjsc na miasto..
A ja znam kobiety, ktore braly ok 30 takiego bad boya, z braku laku, bo nie umialy znalezc nikogo innego.

Tez uogolniasz, jakby kazda kobieta tylko przebierala w kandydatach.

Ja po 30 zaczelam odrzucac palantow, i nie zostal nikt...
Mam kolezanki, ktore zdecydowaly sie na " byleco" zeby nie byc same.

Oj oldo. Prawdziwy bad boy to na Ciebie nawet nie spojrzy. Tak jak na mnie dyskotekowa suczita. Nie ma mozliwosci. Nie mozna takich odrzucić, bo to one nie zauważą.

A czemu na mnie nie spojrzy?
( z powodu wygladu?)
Nie, zebym zalowala- z ciekawosci pytam...

38

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Ogólnie. Za wyglądem idzie aktualnie charakter. Nie flirtujesz, mało wdzięku, duzo dogryzania, sarkazmu - takiej dominacji w sumie psychicznej.

39

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
thepass napisał/a:

Ogólnie. Za wyglądem idzie aktualnie charakter. Nie flirtujesz, mało wdzięku, duzo dogryzania, sarkazmu - takiej dominacji w sumie psychicznej.

Dzieki za odpowiedz :-)

40

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Pod tym "Dzięki za odpowiedz" myślę że więcej się kryje smile

41

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
hans9123 napisał/a:

Pod tym "Dzięki za odpowiedz" myślę że więcej się kryje smile

Mylisz sie...to tylko " dzieki za przedstawienie swojego punktu widzenia, o ktory prosilam"
Ja prosta jestem- jak mowie" dzieki", to tylko to mam na mysli :-) :-) :-)

42

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Po męsku po prostu.

43

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
thepass napisał/a:

Po męsku po prostu.

Noo, " rozkminiles" mnie- jestem facetem...tylko powierzchownosc mam mylaca hahahaha....

44

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Ale widzisz, epoke wyprzedzasz słówkami. Dodaj jeszcze spoko luz ziom i bedzie ok. A i bluza z kapturem. Aseksualnosc 300%;p

45 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-09-07 13:46:30)

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Jestem na forum od jakiegoś czasu i czynię obserwacje. Im więcej niektórzy mężczyźni ( tutaj piszący) mają lat, tym młodszej i seksowniejszej partnerki poszukują. Właściwie oczekiwać przybywa. Nie palą się do zakładania rodziny, ożenku. Oczywiście seks stawiają na pierwszym miejscu, twierdzą że jak w tej sferze będzie ok, to się zobaczy co dalej. I tak to trwa. Toczą się filozoficzne dysputy, statystyki idą w ruch, lecz nic z tego nie wynika, chętnych kobiet brak. Taka, która pogrzebie w archiwalnych wypowiedziach tych ogierów, tym szybciej zwieje.

Oczywiście jest mnóstwo narzekania, że kobiety wolą nie wiadomo jakich, mają wymagania, generalnie roszczeniowe są. A powinny brać taki super towar jak leci. Z małym zastrzeżeniem: tylko piękne i seksowne, pracowite, niewymagające, itd. będą brane pod uwagę. Sami leżą na półce " towar z odrzutu", ale uważają, że im się należy prima sort.

Oby kobiety nie dały się skusić tym poszukiwaczom gorącego i namiętnego towaru. Co kobietom po leniwym narcyzie, spędzającym masę czasu w necie? Jest sens posiadania jeszcze jednego dużego dziecka? A wiara, że facet, który początkowo chce tylko seksu, a później może chcieć rodziny, może pozostać tylko wiarą, ułudą, marzeniem.
Matko jedyna, żeby mężczyzna w wieku lat 30-tu i więcej, rżnął głupa, udawał, że jeszcze nie wie czego chce. To kiedy kobieta się dowie? Jak jej 40-tka kopnie? A zapomniałam! Oni mają to szczęście, że mogą spokojnie 20-to latki wyhaczyć. Przecież są tacy super.

Żelazny repertuar słów: może, kiedyś, jak się mężczyźnie spodoba, jak znajdzie tę pasującą. Czyli nigdy.
Wyobrażacie sobie zagrożoną ciążę, zmęczoną kobietę, mającą w ciul obowiązków, zasuwającą na etacie oraz w domu i  jako mężów naszych, wymagających panów? Ja nie. To się wzajemnie wyklucza. Prędzej czy później dojdzie do zdrady, rozpadu związku, bo on się przecież nie powstrzyma. Zresztą wiecie, uwarunkowania biologiczne mężczyzny i te sprawy....

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
Facet79 napisał/a:

Wreszcie trzeba przypomnieć pewną zależność : dość młode dziewczyny, w wieku 18-25 raczej często preferują dużo starszych facetów, w wieku około nawet 30, nierzadko nawet dziewczyny 25-30 lubią facetów 35+.  No więc teraz, gdy mają ponad 30 niech nie dziwi, że taką kobietą zainteresuje się raczej facet pod 40.

Ja nie wiem skąd Ty wytrzasnąłeś taką zależność, bo 90% procent moich koleżanek powychodziła za facetów w podobnym do siebie wieku-z  różnicą+/- 3 lata.
Z czasem się ma większą tolerancję na różnicę wieku i też się spotyka ludzi w różnym wieku, więc jest to kwestia bardziej elastyczna, ale też bez przesady. Ja ta akurat jestem elastyczna w tej kwestii, ale po trzydziestce większość kobiet wcale nie lubi mieć faceta dużo starszego od siebie. Wiek mężczyzny jest zaletą wtedy, kiedy za nim idzie dojrzałość(30 latek będzie przewyższał zwykle dojrzałością 24 latka), albo lepszy status materialny. Na pewno 40 latek nie ma żadnych plusów związany z wiekiem, w stosunku do 34 latka, to chyba właśnie, iż ten aspekt finansowy i stabilizację zawodową.
Natomiast zupełnie żałosne dla mnie jest, jak faceci czterdziestopięcioletni na portalu randkowym szukają wśród wykształconych 30 latek sobie kobiety i są zaskoczeni małym odzewem. Jak kobieta nie ma ambicji bycia utrzymanką nadzianego podstarzałego pana, to przecież takim się nie zainteresuje. Oni też pewnie uwierzyli w mit, że kobiety lubią starszych, nie zauważyli jednak, ze ta teza, to głównie się sprawdza, gdy kobieta jest w liceum lub gdy się chce przyssać do czyjegoś portfela.

chaber05 napisał/a:

A wiara, że facet, który początkowo chce tylko seksu, a później może chcieć rodziny, może pozostać tylko wiarą, ułudą, marzeniem.
Matko jedyna, żeby mężczyzna w wieku lat 30-tu i więcej, rżnął głupa, udawał, że jeszcze nie wie czego chce. To kiedy kobieta się dowie? Jak jej 40-tka kopnie? A zapomniałam! Oni mają to szczęście, że mogą spokojnie 20-to latki wyhaczyć. Przecież są tacy super.

Ja tam nie mam  jakiś swoich frustracji w tym temacie, ale słuszna jest twoja obserwacja.
Jak facet w wieku 30 lat nie wie czy chce mieć rodzinę, podczas gdy 90% jego kolegów żyje w małżeństwie, znaczy, iż nie dorósł i już raczej nie ma szans tu na zmianę. W sumie nic w tym złego, tylko niech nikomu kitu nie wciska, że mu się coś zmieni, jak niby pozna właściwą kobietę,  bo to żenujące jest.Tak to działa jak człowiek ma 21 lub 24 lata.
Po trzydziestce człowiek jest już ukształtowany i albo chce mieć rodzinę, albo nie.Jak nie chce, to niech żyje sobie sam jeżdżąc na nartach i podróżując po egzotycznych krajach.Opcja dobra jak każda inna.

47

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Ja też jakoś sfrustrowana nie jestem, prędzej zdegustowana.
Kobiety mają inne priorytety, mężczyźni inne, a i tak wzajemnie się nie rozumieją. Przeciętna kobieta ma takie, a nie inne libido, pragnienie posiadania rodziny, stabilizacji. Jak ognia będzie unikała wszelkiej maści seksoholików, alkoholików, nierobów, buców. Mężczyźni przywiązują ogromną wagę do wyglądu i sądzą, że kobieta mierzy podobną miarą. Stąd ten wysyp żali, że brzydkich nie chcą. Chcą, ale jak ten nieurodziwy ma jeszcze popęd jak jasny gwint, niewielkie zarobki, czyli duże szanse, iż rodzina będzie cienko przędła, a kobieta urobi się po pachy - to nie ma się czemu dziwić. Sama bym nie weszła w rolę robota: praca, dzieci i wiecznie niezaspokojony men.

Mój mąż ( zresztą słusznie) twierdzi, że ci narzekacze marnują czas. Nie znajdą lepiej płatnej pracy, żeby być tym atrakcyjniejszym dla kobiety, a jedynie biadolą na forum. Lubią użalać się nad swoim losem i tyle. W pracę trzeba włożyć trochę wysiłku, a klikanie przychodzi łatwo. Jestem biedny, brzydki, muszę korzystać z burdelu.... buuuuu. Przecież mając pieniądze można sobie operację plastyczną zafundować.

Zobaczymy jakie jeszcze przeszkody istnieją, pewnie w uj...
Największa to ta, że nie widzę z ich strony chęci posiadania rodziny. Oni seksu chcą, z misskami, super laskami. Reszta może, kiedyś, z kimś tam...

48

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
chaber05 napisał/a:

Ja też jakoś sfrustrowana nie jestem, prędzej zdegustowana.
Kobiety mają inne priorytety, mężczyźni inne, a i tak wzajemnie się nie rozumieją. Przeciętna kobieta ma takie, a nie inne libido, pragnienie posiadania rodziny, stabilizacji. Jak ognia będzie unikała wszelkiej maści seksoholików, alkoholików, nierobów, buców. Mężczyźni przywiązują ogromną wagę do wyglądu i sądzą, że kobieta mierzy podobną miarą. Stąd ten wysyp żali, że brzydkich nie chcą. Chcą, ale jak ten nieurodziwy ma jeszcze popęd jak jasny gwint, niewielkie zarobki, czyli duże szanse, iż rodzina będzie cienko przędła, a kobieta urobi się po pachy - to nie ma się czemu dziwić. Sama bym nie weszła w rolę robota: praca, dzieci i wiecznie niezaspokojony men.

Mój mąż ( zresztą słusznie) twierdzi, że ci narzekacze marnują czas. Nie znajdą lepiej płatnej pracy, żeby być tym atrakcyjniejszym dla kobiety, a jedynie biadolą na forum. Lubią użalać się nad swoim losem i tyle. W pracę trzeba włożyć trochę wysiłku, a klikanie przychodzi łatwo. Jestem biedny, brzydki, muszę korzystać z burdelu.... buuuuu. Przecież mając pieniądze można sobie operację plastyczną zafundować.

Zobaczymy jakie jeszcze przeszkody istnieją, pewnie w uj...
Największa to ta, że nie widzę z ich strony chęci posiadania rodziny. Oni seksu chcą, z misskami, super laskami. Reszta może, kiedyś, z kimś tam...

Bardzo słuszny, a co ważniejsze, zdrowy pogląd na sprawę.
Wiele kobiet ma podobny. Niestety, równie dużo, a może i więcej, inaczej podchodzi do prób nawiązania znajomości ze strony pozornie nieatrakcyjnych kandydatów na partnerów, którzy w rzeczywistości biją adonisów na głowę

49

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
chaber05 napisał/a:

Ja też jakoś sfrustrowana nie jestem, prędzej zdegustowana.
Kobiety mają inne priorytety, mężczyźni inne, a i tak wzajemnie się nie rozumieją. Przeciętna kobieta ma takie, a nie inne libido, pragnienie posiadania rodziny, stabilizacji. Jak ognia będzie unikała wszelkiej maści seksoholików, alkoholików, nierobów, buców. Mężczyźni przywiązują ogromną wagę do wyglądu i sądzą, że kobieta mierzy podobną miarą. Stąd ten wysyp żali, że brzydkich nie chcą. Chcą, ale jak ten nieurodziwy ma jeszcze popęd jak jasny gwint, niewielkie zarobki, czyli duże szanse, iż rodzina będzie cienko przędła, a kobieta urobi się po pachy - to nie ma się czemu dziwić. Sama bym nie weszła w rolę robota: praca, dzieci i wiecznie niezaspokojony men.

Mój mąż ( zresztą słusznie) twierdzi, że ci narzekacze marnują czas. Nie znajdą lepiej płatnej pracy, żeby być tym atrakcyjniejszym dla kobiety, a jedynie biadolą na forum. Lubią użalać się nad swoim losem i tyle. W pracę trzeba włożyć trochę wysiłku, a klikanie przychodzi łatwo. Jestem biedny, brzydki, muszę korzystać z burdelu.... buuuuu. Przecież mając pieniądze można sobie operację plastyczną zafundować.

Zobaczymy jakie jeszcze przeszkody istnieją, pewnie w uj...
Największa to ta, że nie widzę z ich strony chęci posiadania rodziny. Oni seksu chcą, z misskami, super laskami. Reszta może, kiedyś, z kimś tam...

A ja to inny chyba jestem nienormalny smile też chce posiadać rodzinę, fajną żonę , dzieci ale dobrego sexu też chce wszystko tak jak powinno być co jest dzisiaj wypaczane bo taka moda.

50

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

No ja mam kompletnie inny ogląd tej sprawy. Od pewnego czasu na prawdę ciężko haruję i zaczyna mi jako tako przynosić to profity, choć na razie większość z nich idzie w inwestycje, czyli w koszty. Praca jest w znacznej mierze fizyczna, ale sprawia mi ogromną przyjemność. A jednak w ostatnim czasie spotkałem na prawdę wiele kobiet, które zdegustowane słuchały o tym, czym się zajmuję, no bo przecież facet w wykształceniem to powinien siedzieć za biurkiem pod krawatem i jeździć odpicowanym autem. Oczywiście, nie jest to zdanie wszystkich kobiet, bo jednak spotkałem tez takie, które były pełne podziwu, że sobie radze w mojej dziedzinie i że mam prace, którą lubię. Jednak tych pierwszych jest bardzo dużo.

51

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
hans9123 napisał/a:

A ja to inny chyba jestem nienormalny smile też chce posiadać rodzinę, fajną żonę , dzieci ale dobrego sexu też chce wszystko tak jak powinno być co jest dzisiaj wypaczane bo taka moda.

Ja to mam zawsze takie wrażenie, że jak mówię o rzeczach poważnych, to kobieta myśli "ale nudziarz", a jak opowiadam o hobby i rozrywkach, to myśli "ale niepoważny". Ale może to tylko takie moje wrażenie, a powodem jest zwyczajnie krzywa gęba smile

Czy świetna zabawa, ciekawe spędzanie wolnego czasu, śmiech itd wykluczają odpowiedzialność, troskliwość itd?

52

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
antykobieta napisał/a:
hans9123 napisał/a:

A ja to inny chyba jestem nienormalny smile też chce posiadać rodzinę, fajną żonę , dzieci ale dobrego sexu też chce wszystko tak jak powinno być co jest dzisiaj wypaczane bo taka moda.

Ja to mam zawsze takie wrażenie, że jak mówię o rzeczach poważnych, to kobieta myśli "ale nudziarz", a jak opowiadam o hobby i rozrywkach, to myśli "ale niepoważny". Ale może to tylko takie moje wrażenie, a powodem jest zwyczajnie krzywa gęba smile

Czy świetna zabawa, ciekawe spędzanie wolnego czasu, śmiech itd wykluczają odpowiedzialność, troskliwość itd?

Tu jakis kompleks 'krzywej gęby' ostatnio obserwuję..

53

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
antykobieta napisał/a:

Ja to mam zawsze takie wrażenie, że jak mówię o rzeczach poważnych, to kobieta myśli "ale nudziarz", a jak opowiadam o hobby i rozrywkach, to myśli "ale niepoważny". Ale może to tylko takie moje wrażenie, a powodem jest zwyczajnie krzywa gęba smile

Hmmm... ciekawe, bo częściej chyba można spotkać facetów,  którzy unikają rozmów na poważne tematy - bo po co przynudzac a oczekiwania interesującej rozmowy ze strony kobiety uważają za zbyt wygórowane wymagania.

Czy świetna zabawa, ciekawe spędzanie wolnego czasu, śmiech itd wykluczają odpowiedzialność, troskliwość itd?

Nie wyklucza. Zdecydowanie to idealne połączenie.
Tylko rzadko spotykane

54

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Po prostu kobiety i mężczyźni nie nie potrafią ze sobą rozmawiać. I dla tego powinni znajomość zaczynać od seksu.

55

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Doskonała konkluzja

56

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

No to czemu, kiedy faceci z miejsca proponują seks, kobiety tak się oburzają?

57

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Słuchaj, mnie o to nie pytaj. Zapytaj te, które tak zareagowały.
Jestem daleka od ogólniania a w imieniu wszystkich kobiet nie zamierzam sie wypowiadać, zreszta nigdy tego nie robię. Kazdy niech rozlicza samego siebie ze swoich decyzji.

58

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

W takim razie chodź ze mną do łóżka, zamiast tyle gadać.

59

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Sprawdzasz? Nietrafione.
Co chesz teraz udowodnić?

60

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
hans9123 napisał/a:

A ja to inny chyba jestem nienormalny smile też chce posiadać rodzinę, fajną żonę , dzieci ale dobrego sexu też

Tak, jesteś nienormalny. I skreślony u kobiet. Jak każdy facet który wspomni, że chce dobrego seksu.

61

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
Facet79 napisał/a:
hans9123 napisał/a:

A ja to inny chyba jestem nienormalny smile też chce posiadać rodzinę, fajną żonę , dzieci ale dobrego sexu też

Tak, jesteś nienormalny. I skreślony u kobiet. Jak każdy facet który wspomni, że chce dobrego seksu.

Jaki skreślony?
Wspomnienie o tym w kulturalny sposób, nie spowoduje, że któraś go skreśli.

62

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
Lovelka17 napisał/a:
Facet79 napisał/a:
hans9123 napisał/a:

A ja to inny chyba jestem nienormalny smile też chce posiadać rodzinę, fajną żonę , dzieci ale dobrego sexu też

Tak, jesteś nienormalny. I skreślony u kobiet. Jak każdy facet który wspomni, że chce dobrego seksu.

Jaki skreślony?
Wspomnienie o tym w kulturalny sposób, nie spowoduje, że któraś go skreśli.

A co masz na myśli przez kulturalne wspomnienie, że chce dobrego seksu ? Np. kobieta pyta na pierwszym spotkaniu o czym facet marzy i on odpowiada, że także o dobrym seksie. Myślisz, że jeszcze się spotkają ?

63

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
Facet79 napisał/a:
Lovelka17 napisał/a:
Facet79 napisał/a:

Tak, jesteś nienormalny. I skreślony u kobiet. Jak każdy facet który wspomni, że chce dobrego seksu.

Jaki skreślony?
Wspomnienie o tym w kulturalny sposób, nie spowoduje, że któraś go skreśli.

A co masz na myśli przez kulturalne wspomnienie, że chce dobrego seksu ? Np. kobieta pyta na pierwszym spotkaniu o czym facet marzy i on odpowiada, że także o dobrym seksie. Myślisz, że jeszcze się spotkają ?

Kulturalne, czyli nie takie 'ty wiesz co ja to bym sobie dobrze por*'. Po prostu ze smakiem, a nie z chamstwem.

A dlaczego nie? Przecież mówiąc, że marzy i mówiąc to w zupełnie normalnym tonie, to nic złego. Nie mówi przecież, że z chęcią by ją zaciągnął do łóżka, tylko mówi czysto teoretycznie. Nie wychodzi na napalonego, tylko na normalnego, zdrowego faceta.

64

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
Lovelka17 napisał/a:

Kulturalne, czyli nie takie 'ty wiesz co ja to bym sobie dobrze por*'. Po prostu ze smakiem, a nie z chamstwem.

A dlaczego nie? Przecież mówiąc, że marzy i mówiąc to w zupełnie normalnym tonie, to nic złego. Nie mówi przecież, że z chęcią by ją zaciągnął do łóżka, tylko mówi czysto teoretycznie. Nie wychodzi na napalonego, tylko na normalnego, zdrowego faceta.

Na normalnego zdrowego czy raczej na myślącego tylko o jednym ?

65

Odp: Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?
Facet79 napisał/a:
Lovelka17 napisał/a:

Kulturalne, czyli nie takie 'ty wiesz co ja to bym sobie dobrze por*'. Po prostu ze smakiem, a nie z chamstwem.

A dlaczego nie? Przecież mówiąc, że marzy i mówiąc to w zupełnie normalnym tonie, to nic złego. Nie mówi przecież, że z chęcią by ją zaciągnął do łóżka, tylko mówi czysto teoretycznie. Nie wychodzi na napalonego, tylko na normalnego, zdrowego faceta.

Na normalnego zdrowego czy raczej na myślącego tylko o jednym ?

Na myślącego tylko o jednym to wygląda facet, która gada TYLKO o tym, albo robi przytyki, lub iluzje co do seksu, na każdy temat jaki się nawinie, choćby miał by to być temat o potrawie wigilijnej. Jeśli powie to raz, i to w takim sensie, w jakim opisałeś, to nie uważam, że jakaś kobieta byłaby tym zgorszona. Raczej pomyślałaby sobie, że facet jeszcze dobrego nie doświadczył, a by chciał. Tyle.

Posty [ 1 do 65 z 195 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziwna sprawa...czyli co z tymi chłopami?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024